Sezon: 2024/25

Gresta i Partnerzy vs GMD Plus

Gresta i Partnerzy – GMD Plus 2:6 (1:5)
Bramki:
Gresta: Dominik Zieliński 1.
GMD Plus: Daniel Czarnowski 2, Mateusz Łuczak 2, Mateusz Zbiranek 2.
MVP meczu: Mateusz Łuczak (GMD Plus).

Szał Kart
Gresta:
Złota: Maciej Cerajewski. Srebrna: Dominik Zieliński. Brązowa: Jakub Łytkowski.
GMD Plus:
Złota: Mateusz Łuczak. Srebrna: Mateusz Zbiranek. Brązowa: Daniel Czarnowski.

To był mecz dwóch zespołów bez zwycięstwa na kontach. W Greście zabrakło Mikołaja Topora i Jakuba Lubańskiego, a na dodatek już w 6. min. za dwie żółte kartki boisko musiał opuścić Norbert Frankiewicz. Piłkarze GMD Plus szybko zdobyli dwie bramki. W 3. min. wynik otworzył Daniel Czarnowski, a 90 sekund później na 2:0 podwyższył Mateusz Łuczak. W 7. min. brązowi medaliści z poprzedniego sezonu wykorzystali grę w przewadze po zejściu Frankiewicza, a do siatki ponownie trafił Czarnowski. Kolejne minuty toczyły się dalej pod dyktando GMD Plus, a potwierdzeniem tego był gol w 10. min. Mateusza Zbiranka. Cztery minuty potem Dominik Zieliński strzelił bramkę dla Gresty, lecz jeszcze przed przerwą ponownie na listę strzelców wpisał się Zbiranek. Drugi kwadrans piłkarze Gresty tradycyjnie zagrali lepiej. Zaczęli częściej sprawdzać dyspozycję Kacpra Siudy. Trzy szanse miał Oskar Graczyk, dwie Jakub Łytkowski, a po jednej Filip Ławicki, Dominik Zieliński i Jacek Kulakowski (poprzeczka). W międzyczasie Brajan Olkiewicz obronił trzy groźniejsze strzały rywali. Gdy wydawało się, że Gresta w końcu strzeli gola, tego zdobyli gracze GMD Plus. W 28. min. swój dobry mecz drugim trafieniem potwierdził Mateusz Łuczak (wcześniej asystował przy bramkach Zbiranka). Wynik ustalił Maciej Cerajewski.


Śródmieście vs Strażak Ragnar Przechowo

Śródmieście Grudziądz – Strażak Ragnar Przechowo 11:2 (6:1)
Bramki:
Śródmieście: Jakub Rulewski 3, Patryk Bączkowski 3, Mateusz Cieszyński 1, Kacper Pryszło 1, Nikodem Cukrowski 1, Bartosz Krzak 1, Łukasz Sudoł 1.
Strażak: Maciej Pawelec 1, Jakub Balda 1.
MVP meczu: Jakub Rulewski (Śródmieście Grudziądz).

Grudziądzanie nie mieli żadnych problemów z odniesieniem piątej wygranej w sezonie. Tym bardziej, że w Strażaku zabrakło kilku ważnych graczy, w tym pierwszego bramkarza Tomasza Gawła oraz najlepszego strzelca Patryka Winowieckiego. Już w 8. min. było 4:0 po dwóch trafieniach Jakuba Rulewskiego i jednym Patryka Bączkowskiego oraz Mateusza Cieszyńskiego. Przechowianie odpowiedzieli bramką Macieja Pawelca, który skutecznie dobił strzał swojego brata Michała. Jednak dwa gole Patryka Bączkowskiego do przerwy praktycznie rozwiały wątpliwości, kto zgarnie trzy punkty. W 2. połowie piłkarze z Grudziądza dołożyli jeszcze pięć bramek, choć powinni ich strzelić znacznie więcej. Kilkoma udanymi interwencjami popisał się Jan Mella, który w całym spotkaniu obronił 18 strzałów rywali (40 w sumie Śródmieścia). Strażaka stać było jedynie na gola na 2:8, którego autorem był Jakub Balda. Przed Śródmieściem jeszcze starcie z Olimp Futsal Team, które przesądzi o 1. miejscu w grupie „A”.

 

Haber Logistics vs MetalBark

Haber Logistics – MetalBark Bydgoszcz 0:23 (0:9)
Bramki:
MetalBark: Dariusz Dąbrowski 6, Michał Konwiński 5, Radosław Zużydło 4, Wojciech Konwiński 3, Marcin Madeja 3, Adam Kacprzak 2.
MVP meczu: Michał Konwiński (MetalBark).

Haber Logistics do starcia z liderem przystąpił osłabiony. W składzie zabrakło Piotra Brachuckiego, Krzysztofa Piątkowskiego, Dawida Murawskiego, Mateusza Szymeckiego czy Dominika Rybackiego. Trudno zatem było liczyć na jakiś korzystny wynik z bydgoszczanami. Ci już w 15. sekundzie zaczęli kanonadę, a worek z bramkami rozwiązał Marcin Madeja. W 5. min. MetalBark prowadził już 5:0, a po kwadransie 9:0. W 2. połowie beniaminek z Bydgoszczy systematycznie zadawał kolejne ciosy. Królami polowania byli Wojciech Konwiński (5 goli, 5 asyst) i Dariusz Dąbrowski (6 goli, 2 asysty). W sumie aż siedmiu zawodników mogło podejść do losowania „kopertówek”, w tym bramkarz Kamil Jaśniewski, który zaliczył już czwarte „zerko” w tym sezonie. Dodajmy, że bydgoszczanie oddali aż 59 strzałów, z których 28 obronił Wojciech Pawłowski. Gdyby nie on, to jego zespół przegrałby znacznie wyżej. Piłkarze Habra próbowali zdobyć przynajmniej honorową bramkę. Stolik sędziowski na ich konto zapisał 21 strzałów, z czego 12 celnych. Najlepszych okazji nie wykorzystali Wojciech Deręgowski (przy 0:5) i przetransferowany przed meczem z Futsal Lniano Kacper Kiełpiński (przy 0:13).

 

AA Young Boys vs Futsal Lniano

AA Young Boys – Futsal Lniano 3:2 (2:2)
Bramki:
Young Boys: Łukasz Ciesielski 1, Jakub Simionkowski 1, Sebastian Konieczny 1.
Futsal: Kacper Kiełpiński 1, Damian Niedzielski 1.
MVP meczu: Jakub Simionkowski (AA Young Boys).

Zespół z Lniana zagrał bez swojego lidera i najlepszego strzelca Aleksandra Witka, który pauzował za żółte kartki. Jego koledzy dwukrotnie obejmowali prowadzenie. W 3. min. na 1:0 gola zdobył Kacper Kiełpiński, a pięć minut później z bliska na 2:1 trafił Damian Niedzielski. W międzyczasie w 5. min. gola dla Young Boys zdobył Łukasz Ciesielski. Zespół Szymona Flinika był w tym meczu aktywniejszy, oddał o 11 strzałów więcej. Jednak dobre zawody rozgrywał Grzegorz Jaje, który obronił w sumie 18 strzałów. W 1. części skapitulował jeszcze w 11. min. po uderzeniu zza pola karnego Jakuba Simionkowskiego. Po przerwie nadal więcej z gry mieli „Młodzi Chłopcy”, którzy w 20. min. objęli prowadzenie za sprawą Sebastiana Koniecznego. Mimo kilku szans nie potrafili już go podwyższyć, co sprawiło, że Futsal Lniano do końca był w grze o remis. Najlepszą okazję do wyrównania miał w 26. min. Marcel Kamrowski, ale przegrał pojedynek z Igorem Kulczykiem, a dobitkę Jakubowi Boniewiczowi uniemożliwił asekurujący swojego bramkarza Patryk Doligalski. Dla AA Young Boys to pierwsza wygrana w naszej lidze.

 

Chełmża JS Power vs Przyjaciele z Boiska

Chełmża Futsal Team JS Power-Pol – Przyjaciele z Boiska Bysław 2:2 (0:0)
Bramki:
Chełmża FT: Kacper Rybacki 1, Marcin Trzoski 1.
Przyjaciele: Adrian Ziętkowski 1, Adam Kowalski 1.
MVP meczu: Aleksander Kufel (Przyjaciele z Boiska).

Chełmżanie potrzebowali przynajmniej punktu, żeby przyklepać awans do II ligi. Od początku posiadali inicjatywę, ale nie potrafili tego udokumentować golem. Znów świetne zawody rozgrywał bramkarz Aleksander Kufel, który raz po raz popisywał się dobrymi interwencjami. Trzeba jednak dodać, że jego koledzy też sporo uderzeń rywali zablokowali. Próbowali Dawid Kadej, Kacper Rybacki, Marcin Trzoski, ale bez efektu. Bysławianie poza dwoma strzałami Adriana Ziętkowskiego niespecjalnie zagrozili bramce Dominika Kwiatkowskiego. Po kwadransie było bez goli. W 2. części obraz gry był podobny przez osiem minut. W końcu w 23. min. strzałem z ok. 9 metrów Kacper Rybacki pokonał Kufla. Minutę potem Przyjaciele z Boiska wyrównali. Po akcji Patryka Hope z bliska piłkę w siatce umieścił Adrian Ziętkowski. Piłkarze z Chełmży prowadzenie odzyskali w 27. min., gdy po dobrze rozegranym rzucie rożnym gola na raty strzelił Marcin Trzoski. Jednak zespół z powiatu tucholskiego znów odpowiedział po 60 sekundach, gdy kapitalnym uderzeniem z ok. 15 metrów popisał się Adam Kowalski. Remis utrzymał się do końca.

 

Gresta Błękitni Podwiesk vs Bad Boys Serock

Gresta/Błękitni Podwiesk – Bad Boys Serock 6:6 (5:4)
Bramki:
Gresta/Błękitni: Aleksander Olszewski 3, Bartosz Kotras 2, Jakub Olszewski 1.
Bad Boys: Jakub Andrykowski 2, Marcin Włoch 2 (1 rzut karny), Mikołaj Włoch 1, Daniel Bandyszewski 1.
MVP meczu: Aleksander Olszewski (Gresta/Błękitni Podwiesk).

To był mecz o 3. miejsce w grupie „B”. Także przyniósł sporo emocji. W bramce Błękitnych ponownie musiał stanąć Wojciech Sondej, a do tego część zawodników miała za sobą podróż do Warszawy i z powrotem, bo grała mecz CLJ U19 w barwach Futsalu Świecie. Serocczanie zaczęli lepiej, bo w 57. sekundzie gola dla nich strzelił Jakub Andrykowski. W 2. min. powinno być 2:0, jednak Andrykowski nie wykorzystał rzutu karnego posyłając piłkę wprost w ręce Sondeja. Ta sytuacja zemściła się natychmiast, bo do remisu doprowadził Aleksander Olszewski. W 6. min. Jakub Andrykowski zrehabilitował się za rzut karny kończąc składną akcję Kacpra Russa i Marcina Włocha. 60 sekund potem Mikołaj Włoch ładnym uderzeniem z dystansu podwyższył na 3:1 i wydawało się, że beniaminek z Serocka ma wynik pod kontrolą. Nic z tego. Piłkarze z Podwieska w 12. min. w krótkim odstępie czasu zdobyli dwa gole i był remis. Najpierw trafił Aleksander Olszewski, a potem Jakub Olszewski. W 13. min. Aleksander Olszewski skompletował hat-tricka i było 4:3 dla Gresta/Błękitni. Jednak to nie był koniec strzelania w pierwszym kwadransie meczu. W 14. min. z rzutu karnego do remisu doprowadził Marcin Włoch, ale na sekundę przed przerwą Bartosz Kotras strzałem z ośmiu metrów zaskoczył Krystiana Lara i znów bliżej 3. miejsca były dawne „Pantery”.

Podrażnieni serocczanie od początku 2. połowy atakowali, lecz w 20. min. gola zdobyli rywale. Po kontrze na 6:4 podwyższył Bartosz Kotras. Zawodnik ten minutę później sfaulował przed własną bramką Marcina Włocha i sędzia podyktował rzut karny, którego na kontaktowego gola zamienił sam poszkodowany. W 22. min. był znów remis, a doprowadził do niego Daniel Bandyszewski przy udziale Bartosza Kotrasa. Do końca oba zespoły szukały zwycięskiego trafienia. Miały okazje, ale wynik nie zmienił się. W tej sytuacji remis pozwolił zachować 3. miejsce Bad Boys, który ma jeden punkt więcej od Gresta/Błękitni i chyba łatwiejszego przeciwnika w ostatniej kolejce.

 

Olimpia vs KP/Pascal

Olimpia – Klub Podróżnika/Pascal 4:3 (2:1)
Bramki:
Olimpia: Vargas Xavier Diaz 2 (1 z rzutu karnego), Roman Umanskiy 2.
KP/Pascal: Michał Malinowski 2, Kamil Fandrejewski 1.
MVP meczu: Roman Umanskiy (Olimpia).

To był mecz o „6 punktów”, a jego zwycięzca mocno przybliżył się do II ligi. Jak w tym sezonie gra Olimpia to są emocje, tak było też wczoraj. W 6. min. prowadzenie dał jej po indywidualnej akcji Roman Umanskiy, ale po 11 sekundach wyrównał Kamil Fandrejewski. W kolejnych minutach groźniejsi byli zawodnicy Klubu Podróżnika, lecz brakowało im szczęścia. W słupki trafili Fandrejewski, Michał Malinowski i Wojciech Stawarz. Raz z linii bramkowej piłkę wybił obrońca Olimpii. Dobrze bronił też Paweł Zadrużyński. Zespół z Drzycimia przetrzymał napór rywali i przed przerwą znów przejął inicjatywę. W 14. min. bramkarz Dariusz Koczorowski w powietrznym pojedynku zamiast w piłkę trafił w głowę Przemysława Krajczewskiego. Po analizie sytuacji na VAR-ze sędzia podyktował rzut karny, którego wykorzystał Vargas Xavier Diaz i do przerwy beniaminek prowadził 2:1. Od początku 2. części KP/Pascal atakował, ale wciąż jego graczom brakowało skuteczności i szczęścia. Pecha miał zwłaszcza Kamil Fandrejewski, który dwukrotnie obił słupek bramki rywali, a inne jego próby obronił Zadrużyński. W 21. min. Michał Malinowski doprowadził do remisu, lecz 120 sekund potem Olimpia skutecznie skontrowała, a gola zdobył Vargas Xavier Diaz. Zespół Grzegorza Ziółkowskiego wycofał bramkarza. Ten manewr przyniósł wyrównanie w 29. min., gdy do siatki znów trafił Malinowski. Jednak KP/Pascal dalej grał z „lotnym bramkarzem” i tym razem szybko za to zapłacił. Po przechwycie Roman Umanskiy posłał piłkę do pustej bramki z ponad 30 metrów zostając bohaterem swojej drużyny. Jeśli w ostatnim meczu Olimpia zremisuje przynajmniej z AA Young Boys to zagra w II lidze.

 

AA Young Boys vs Olimp Futsal Team

AA Young Boys – Olimp Futsal Team 6:21 (2:8)
Bramki:
Young Boys: Łukasz Ciesielski 2, Szymon Flinik 2, Sebastian Konieczny 1, Patryk Doligalski 1.
Olimp FT: Łukasz Dormowicz 4, Damian Gross 4, Piotr Gross 3, Karol Misiaszek 2, Mateusz Skowroński 2, Rafał Etmański 2, Dominik Zając 2, Wiktor Zacharek 2.
MVP meczu: Łukasz Dormowicz (Olimp Futsal Team).

W składzie lidera grupy „A” pierwszy raz zagrali znani z Chełmża Futsal Team Rafał Etmański i Łukasz Dormowicz. W 3. min. prowadzenie Olimpowi dał Damian Gross, ale niecałą minutę później do remisu doprowadził Łukasz Ciesielski. Jednak natychmiast odpowiedział Damian Gross po podaniu Dormowicza, a w 6. min. na 3:1 podwyższył Karol Misiaszek. W tej samej minucie bramkarz Olimpu Miłosz Kurkowski za faul na środku boiska na Stanisławie Rakowskim ujrzał czerwoną kartkę. Między słupkami musiał stanąć Piotr Gross. Wydawało się, że to szansa dla „Młodych Chłopców”, lecz ci nie potrafili wykorzystać gry w przewadze przez dwie minuty, a na dodatek stracili gola. W odpowiedzi na 2:4 trafił Patryk Doligalski, jednak do przerwy Olimp Futsal Team rozstrzygnął sprawę zwycięstwa dokładając cztery bramki. W 2. połowie mieliśmy już prawdziwą kanonadę. W 21. min. było już 15:2. Szymon Flinik i Łukasz Ciesielski zdobyli gole dla Young Boys z własnej połowy do pustej bramki, jednak nie zrobiło to specjalnie wrażenia na piłkarzach z Chełmna i Chełmży, którzy dalej łapali kolejne punkty do klasyfikacji kanadyjskiej. Zatrzymali się dopiero na liczbie 21. W 29. min. wynik ustalił Szymon Flinik. Do losowania „kopertówek” podeszło aż siedmiu graczy Olimpu. Szczęście uśmiechnęło się do Rafała Etmańskiego, który wylosował nagrodę główną, czyli konsolę PlayStation 5.

 

MetalBark vs Przyjaciele z Boiska

MetalBark Bydgoszcz – Przyjaciele z Boiska Bysław 9:0 (4:0)
Bramki:
MetalBark: Dariusz Dąbrowski 2, Marcin Lipiec 2, Michał Konwiński 2, Radosław Zużydło 1, Wojciech Konwiński 1, Tomasz Ejankowski 1.
MVP meczu: Dariusz Dąbrowski (MetalBark Bydgoszcz).

Zgodnie z przewidywaniami mecz od początku do końca przebiegał pod dyktando bydgoszczan, którzy oddali aż 51 strzałów. Bramkarz Aleksander Kufel obronił ich 29, choć wyniku 0:0 tym razem długo nie utrzymał. W 2. min. beniaminek objął prowadzenie po golu Michała Konwińskiego, a kilka chwil potem na 2:0 podwyższył Dariusz Dąbrowski. Do przerwy mimo wielu okazji faworyt dołożył tylko dwa trafienia. W 10. min. Kufla zaskoczył Marcin Lipiec, a 180 sekund później ponownie Dąbrowski. Przyjaciele najlepszą szansę mieli przy 0:3, ale Kamil Jaśniewski wygrał pojedynek z Adrianem Ziętkowskim. Pierwsze minuty 2. części były spokojne. Dopiero w 21. min. Michał Konwiński z zerowego kąta zdobył piątą bramkę dla swojej drużyny, a później do siatki trafili Radosław Zużydło i Marcin Lipiec. Zawodnicy z Bysławia próbowali strzelić honorowego gola. Mieli w tej połowie 2-3 dobre okazje, najlepszej nie wykorzystał w 26. min. Kamil Pieczka przegrywając pojedynek sam na sam z Kamilem Jaśniewskim. W końcowych minutach Wojciech Konwiński i Tomasz Ejankowski podwyższyli prowadzenie beniaminka, ale dwucyfrówki bydgoszczanom nie udało się osiągnąć mimo kolejnych szans bramkowych. Dodajmy, że licząc ten przerwany sezon 2020/21 było to dziesiąte zwycięstwo MetalBarku w naszej lidze w dziesiątym meczu. Zespół z Bydgoszczy został trzecim drugoligowcem.

 

Strażak Ragnar Przechowo vs KP/Pascal

Strażak Ragnar Przechowo – Klub Podróżnika/Pascal 3:7 (2:4)
Bramki:
Strażak: Michał Pawelec 2 (1 rzut karny przedłużony), Kacper Warczak 1.
KP/Pascal: Kamil Fandrejewski 2, Radosław Kardas 2, Maciej Żurek 1, Filip Rzepka 1, Michał Malinowski 1.
MVP meczu: Kamil Fandrejewski (Klub Podróżnika/Pascal).

Po dwóch porażkach Klub Podróżnika musiał wygrać chcąc dalej liczyć się w walce o II ligę. Zaczął mocno, bo po golach Kamila Fandrejewskiego i Radosława Kardasa w 3. min. prowadzili 2:0. W 9. min. Strażak złapał kontakt po kontrze i strzale Michała Pawelca. Jednak szybko na 3:1 odpowiedział Maciej Żurek. Potem dobrych okazji dla Pascala nie wykorzystali Fandrejewski i Filip Rzepka. W 11. min. piłkarze z Przechowa przeprowadzili fajną akcję, którą bramką zakończył Kacper Warczak. Tuż przed przerwą Filip Rzepka znakomicie uderzył z rzutu wolnego z ok. 13 metrów i po kwadransie faworyt wygrywał 4:2. W 17. min. KP/Pascal miał już trzy gole przewagi, a tym razem z rzutu wolnego trafił Kamil Fandrejewski. Potem sytuacje mieli Michał Malinowski (2), Fandrejewski (2) i Tomasz Wrzeszczyński, lecz dobrze spisał się rezerwowy bramkarz Strażak Jan Mella. Raz w sukurs przyszedł mu słupek. Po drugiej stronie boiska groźne dwa strzały oddał Patryk Winowiecki, ale na posterunku był Łukasz Piotrowski. W 25. min. zespół z Jeżewa przeprowadził decydującą akcję. Po zagraniu Macieja Żurka do siatki piłkę posłał Radosław Kardas. W końcowych minutach Strażak miał trzy rzuty karne przedłużone, ale tylko pierwszego wykorzystał Michał Pawelec (na 3:6). Drugiego zmarnował Marcin Kasperski (poprzeczka), a trzeciego Pawelec (obronił Piotrowski). W międzyczasie siódmego gola dla KP/Pascal zdobył po indywidualnej akcji Michał Malinowski.

 

FC Chełmża vs Gresta Błękitni Podwiesk

FC Chełmża – Gresta/Błękitni Podwiesk 5:6 (4:4)
Bramki:
FC Chełmża: Bartosz Wolak 4, Kacper Filocha 1.
Gresta/Błękitni: Aleksander Olszewski 2, Bartosz Kotras 1, Jakub Olszewski 1, Wiktor Chyliński 1, Kamil Filocha 1 (samobójcza).
MVP meczu: Aleksander Olszewski (Gresta/Błękitni).

Piłkarze z Podwieska potrzebowali trzech punktów, by przedłużyć szanse na awans do II ligi z 3. miejsca. Do meczu przystąpili bez nominalnego bramkarza, między słupkami stanął Wojciech Sondej. Zaczęło się od szybkich goli dla dla Błękitnych. W 3. min. wynik otworzył Bartosz Kotras, a 40 sekund później na 2:0 podwyższył Aleksander Olszewski. Jednak chełmżanie od 5. min. zaczęli grać odważniej w ataku i efekty przyszły szybko. Najpierw dwa gole zdobył Bartosz Wolak, a na 3:2 trafił Kacper Filocha. Gresta odpowiedziała dopiero w 12. min. za sprawą Jakuba Olszewskiego. Piłkarze FC w 14. min. jeszcze raz wyszli na prowadzenie, gdy na raty czwartego swojego gola strzelił Bartosz Wolak. Na dwie sekundy przed przerwą do remisu doprowadził Wiktor Chyliński.

W 17. min. Aleksander Olszewski sprytną podcinką nad bramkarzem sprawił, że zespół z Podwieska znów był na prowadzeniu. Sześć minut później po strzale Jakuba Olszewskiego bramkarz FC odbił piłkę, ale ta trafiła w nogę Kamila Filochy i wpadła do siatki. Zawodnicy Gresta/Błękitni przez kolejne minuty kontrolowali wydarzenia na boisku mając okazje do zamknięcia wyniku, ale je marnowali. W 29. min. rzutu karnego przedłużonego nie wykorzystał Aleksander Olszewski (obronił Jakub Żuchowski). Szybko to się zemściło, bo Bartosz Wolak trafił na 5:6. Chełmżanie mieli 38 sekund na wyrównanie, ale popełnili siódmy faul. Ponownie do rzutu karnego przedłużonego podszedł Aleksander Olszewski, lecz znów go zmarnował. Tym razem piłką ucelował w poprzeczkę. Na szczęście dla niego rywale nie zdołali już zagrozić bramce Wojciecha Sondeja.

 

Futsal Lniano vs Śródmieście

Futsal Lniano – Śródmieście Grudziądz 4:14 (3:6)
Bramki:
Futsal: Aleksander Witek 2, Adrian Szumachowski 1 (samobójcza), Kamil Paczkowski 1.
Śródmieście: Bartosz Krzak 5, Patryk Bączkowski 3, Jakub Rulewski 2, Nikodem Cukrowski 2, Kacper Pryszło 1, Mateusz Cieszyński 1.
MVP meczu: Bartosz Krzak (Śródmieście Grudziądz).

Faworytami byli grudziądzanie, którzy szybko to potwierdzili, bo już w 9. min. prowadzili 4:0 po trafieniach Bartosza Krzaka (2), Nikodem Cukrowskiego i Patryka Bączkowskiego. Piłkarze z Lniana odpowiedzieli w 10. min. bramką Aleksandra Witka. 70 sekund później już było 4:2, po tym jak Adrian Szumachowski zaliczyła samobója pechowo zatrzymując strzał Witka. Jednak Śródmieście po kilku sekundach odpowiedziało golem Bartosza Krzaka. W 14. min. na 6:2 podwyższył Patryk Bączkowski, a wynik do przerwy ustalił Kamil Paczkowski.

W 2. połowie piłkarze z Grudziądza zadawali systematycznie kolejne ciosy. W 21. min. wygrywali już 10:3. Do siatki trafili Jakub Rulewski, Patryk Bączkowski, Kacper Pryszło i Bartosz Krzak. Piłkarze Futsalu nie rezygnowali z poprawy wyniku, ale dwóch okazji nie wykorzystał Witek. Zrehabilitował się w 23. min., lecz w końcowych minutach Śródmieście zdołało jeszcze dołożyć cztery bramki. Najpierw po stałych fragmentach zdobyli je Mateusz Cieszyński, Nikodem Cukrowski i Jakub Rulewski (z rzutu wolnego w „okienko”). Wynik ustalił Bartosz Krzak. Dla Śródmieścia to czwarte zwycięstwo w sezonie, które przesądza o awansie do II ligi. W niej jest już także Olimp Futsal Team.

 

Noe-Trans/Rolmasz vs GMD Plus

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – GMD Plus 5:2 (4:0)
Bramki:
Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 2, Bartosz Rybiński 2, Tomasz Wiśniewski 1.
GMD Plus: Aleksander Karbowski 1 (rzut karny), Mateusz Zbiranek 1.
MVP meczu: Amadeusz Olszewski (Noe-Trans/Rolmasz).

Szał Kart

Noe-Trans:
Złota: Amadeusz Olszewski. Srebrna: Bartosz Rybiński. Brązowa: Dawid Szpankiewicz.
GMD Plus:
Złota: Aleksander Karbowski. Srebrna: Oleksandr Ovsiak. Brązowa: Mateusz Zbiranek.

Ten weekend zakończyliśmy derbami gminy Bukowiec, które były rewanżem za ostatni mecz o brąz. Wielu emocji nie było, bo słabo zaprezentowali się piłkarze GMD Plus. W 3. min. beniaminek objął prowadzenie po dobrze rozegranym rzucie rożnym. Amadeusz Olszewski uderzył na długi słupek, a tam nogę dostawił Bartosz Rybiński. Sześć minut później na 2:0 podwyższył „Amek”, a asystował mu Martin Gerke. W 13. min. Amadeusz Olszewski ponownie wpisał się na listę strzelców, a sytuację wypracował sobie sam zabierając piłkę na 12 metrze Marcinowi Gacy. Minutę później Olszewski mógł skompletować hat-tricka, ale Kacper Siuda obronił jego strzał. Jednak z dobitą zdążył Bartosz Rybiński ustalając wynik do przerwy. Zespół z Bukowca w pierwszym kwadransie niewiele ciekawego zaoferował w ofensywie. Najbliżsi zdobycia gola byli Aleksander Karbowski i Daniel Czarnowski. Trochę lepiej było w 2. połowie. W 21. min. po uderzenie niemal z połowy boiska Karbowskiego Marka Bernackiego uchronił słupek. Chwilę później było już 5:0 dla Noe-Trans, gdy próbujący ratować sytuację Kacper Siuda trafił piłką w nogę Tomasza Wiśniewskiego i mieliśmy kuriozalnego gola. W 22. min. po zagraniu piłki ręką przez Przemysława Nowaczka przed własną bramką był rzut karny dla GMD Plus, którego wykorzystał Aleksander Karbowski. Jednak o odwróceniu losów wyniku nie mogło być mowy. W kolejnych minutach to przysierszczanie byli bliżsi zmiany wyniku, ale dobrze bronił Kacper Siuda. W 26. min. drużyna Damiana Ejankowskiego wycofała golkipera. Ten manewr taktyczny pozwolił jedynie minimalnie zmniejszyć rozmiary porażki dzięki bramce Mateusza Zbiranka.