Sezon: 2024/25

KP/Pascal vs Futsal Lniano

Klub Podróżnika/Pascal – Futsal Lniano 11:3 (5:1)
Bramki:
KP/Pascal: Kamil Fandrejewski 4, Patryk Klimek 3 (2 z rzutów karnych), Filip Rzepka 1, Kamil Paczkowski 1 (samobójcza), Dariusz Koczorowski (1 rzut karny przedłużony), Maciej Żurek 1.
Futsal: Aleksander Witek 2 (1 rzut karny), Kamil Paczkowski 1.
MVP meczu: Kamil Fandrejewski (KP/Pascal).

Klub Podróżnika/Paskal, żeby zagrać w II lidze musiał wygrać ten mecz i liczyć na porażkę Olimpii. Swój warunek wypełnił wzorowo. W 2. min. Patryk Klimek zaczął strzelanie od rzutu karnego, którego sam wywalczył. Chwilę potem na 2:0 podwyższył Kamil Fandrejewski. W 6. min. Klimek znów został sfaulowany w obrębie „7” i po raz drugi bezbłędnie wykonał rzut karny. Trzybramkowa zaliczka pozwoliła grać spokojniej i oddać na chwilę pola rywalom. Zawodnicy z Lniana mieli 2-3 szanse za zdobycie gola, ale Dariusz Koczorowski był czujny. W 11. min. Patryk Klimek tym razem z gry trafił do siatki kompletując hat-tricka. Minutę potem na 5:0 podwyższył Kamil Fandrejewski, a Futsal zdołał odpowiedzieć przed przerwą bramką Kamila Paczkowskiego.

Pierwszych siedem minut 2. połowy nie przyniosło zmiany wyniku. Potem w 60 sekund zespół z Jeżewa strzelił trzy kolejne gole i wiadomo było, że zainkasuje trzy punkty. W końcowych minutach była jeszcze wymiana ciosów. Na listę strzelców wpisał się nawet bramkarz Pascala Dariusz Koczorowski wykorzystując rzut karny przedłużony. Miał jeszcze jedną próbę z 10 metrów przy 9:2, lecz obronną ręką z niej wyszedł Dawid Majewski.

 

Gresta Błękitni Podwiesk vs Haber Logistics

Gresta/Błękitni Podwiesk – Haber Logistics 8:0 (3:0)
Bramki:
Gresta/Błękitni: Bartosz Kotras 4, Aleksander Olszewski 1, Jakub Olszewski 1, Karol Nicieja 1, Szymon Taczyński 1.
MVP meczu: Bartosz Kotras (Gresta/Błękitni Podwiesk).

Zwycięstwo Bad Boys Serock odebrało szanse na awans do II ligi piłkarzom z Podwieska, ale nie przeszkodziło im w rozegraniu dobrego meczu. Mieli ułatwione zadanie, bo rywale nie zawiesili im wysoko poprzeczki. Najlepiej przewagę Błękitnych dokumentują statystyki strzałów, w których było 44 do 14. Worek z bramkami rozwiązał się w 4. min., gdy po rzucie rożnym gola zdobył Bartosz Kotras. 60 sekund później na 2:0 podwyższył Aleksander Olszewski. Wynik do przerwy ustalił w 12. min. Jakub Olszewski. Gdyby nie bramkarz Mateusz Pawłowski prowadzenie Gresta/Błękitni byłoby znacznie wyższe. Haber Logistics najlepsze sytuacje stworzył na koniec 1, części i na początku drugiej, ale zmarnowali je Kacper Kiełpiński, Wojciech Deręgowski i Mateusz Szymecki. Tymczasem po drugiej stronie boiska trafili Kotras i Karol Nicieja. W 21. min. było już 5:0. W ostatnich 9 minutach zawodnicy z Podwieska toczyli pojedynki z Mateuszem Pawłowskim. Ten rób co mógł, by uchronić swoich kolegów przed wyższą porażkę, ale w ostatnich 120 sekundach jeszcze trzykrotnie musiał wyciągać piłkę z siatki po uderzeniu z rzutu wolnego Szymona Taczyńskiego i dwóch golach Bartosza Kotrasa. Piłkarzom Habra nie udało się zdobyć nawet honorowego trafienia, choć okazje mieli Przemysław Gerke, Albert Baszkiewicz i Dawid Murawski.

 

Bad Boys Serock vs FC Chełmża

Bad Boys Serock – FC Chełmża 5:2 (1:1)
Bramki:
Bad Boys: Jakub Andrykowski 3, Bartosz Wolak 1 (samobójcza), Kacper Russ 1.
FC Chełmża: Bartosz Wolak 2.
MVP meczu: Jakub Andrykowski (Bad Boys Serock).

Beniaminek z Serocka potrzebował zwycięstwa, by przypieczętować 3. miejsce i awans do II ligi. Jednak najsłabsza ekipa grupy „B” walce nie chciała mu ułatwiać zadania. Pierwszym ostrzeżeniem był gol w 4. min. Bartosza Wolaka na otwarcie wyniku. Cztery minuty potem do remisu doprowadził Jakub Andrykowski po podaniu Jakuba Cielepaka. Serocczanie do przerwy mogli objąć prowadzenie, lecz brakowało im szczęścia pod bramką rywali. Słupki obili Mateusz Chruszczewski i Cielepak, a jeszcze przy 0:1 w poprzeczkę trafił Artur Polasik. Dobrze w bramce rywali spisywał się też Karol Banach. Piłkarze FC też mogli znów wygrywać, lecz z kolei czujny był Marcin Narloch. Druga połowa zaczęła się pechowo dla Bartosza Wolaka, bo niefortunnie przeciął podanie Jakuba Cielepaka zaliczając samobójcze trafienie. W 19. min. na 3:1 podwyższył Kacper Russ, ale niecałą minutę później Bartosz Wolak zrehabilitował się za samobója zdobywając z rzutu wolnego kontaktowego gola. Chełmżanie mieli dwie szanse na wyrównanie, ale na posterunku był Narloch. W 25. min. znów dał o sobie znać duet Cielepak – Andrykowski i Bad Boys był bliżej II ligi. W 28. min. Michał Rozworski sprokurował rzut wolny dla serocczan za niedozwolone podanie do bramkarza. Piłkarze z gminy Pruszcz skutecznie go rozegrali, a gola zdobył Jakub Andrykowski pieczętując wygraną i awans do grona drugoligowców.

 

MetalBark vs Chełmża JS Power

MetalBark Bydgoszcz – Chełmża Futsal Team JS Power-Pol 3:4 (2:3)
Bramki:
MetalBark: Adam Kacprzak 2, Wojciech Konwiński 1.
Chełmża FT: Marcin Trzoski 2, Bartłomiej Siwek 1, Oleksandr Yepifanov 1.
MVP meczu: Oleksandr Yepifanov (Chełmża Futsal Team).

Drugie starcie tych drużyn w ten weekend przyniosło także sporo emocji, a wynik był sprawą otwartą do samego końca. Chełmżanie zrewanżowali się za sobotnią porażkę w Pucharze Ligi, choć tym razem mniej strzelali, ale za to celniej. Pierwsi gola zdobyli bydgoszczanie. W 3. min. ładnym uderzeniem z ok. 15 metrów popisał się Wojciech Konwiński. Wicelider grupy „B” odpowiedział 19 sekund potem, a do siatki piłkę posłał Bartłomiej Siwek. W 5. min. Marcin Trzoski dał prowadzenie ekipie z Chełmży, lecz MetalBark odpowiedział po 60 sekundach, gdy na raty strzelał Adam Kacprzak. Pierwsze jego uderzenie obronił Dominik Kwiatkowski, ale dobitka była już skuteczna. Potem oba zespoły miały swoje szanse na trzeciego gola, ale czujni byli bramkarze albo zabrakło precyzji. Na 37 sekund przed przerwą znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Marcin Trzoski i to chełmżanie po pierwszym kwadransie wygrywali 3:2. W 2. części obraz gry był podobny. Inicjatywa była po stronie bydgoszczan, ale przeciwnicy dobrze bronili się i groźnie odpowiadali. W 20. min. Radosław Zużydło ładnie wypatrzył Adama Kacprzaka, a ten strzałem zza pola karnego doprowadził do remisu. Ten utrzymywał się do ostatniej minuty, choć wcześniej obie drużyny mogły go zmienić. Najbliżej tego był Dariusz Dąbrowski, jednak trafił w poprzeczkę. Na 37 sekund przed końcem meczu chełmżanie zadali decydujący cios. Po zagraniu Przemysława Legutki piłkę do siatki wślizgiem wepchnął Oleksandr Yepifanov. To nie było koniec emocji. Na 4 sekundy przed końcową syreną za faul drugą żółtą kartkę ujrzał Jakub Soszka. Potem za przepychanki o piłkę sędzia ukarał żółtymi kartkami Marcina Trzoskiego i Tomasza Ejankowskiego. Dla tego pierwszego było to drugie upomnienie, więc cztery ostatnie sekundy chełmżanie musieli dograć trzech na pięciu. Piłkarze z Bydgoszczy zdążyli rozegrać akcję, ale nie zakończyli jej strzałem i tak MetalBark po raz pierwszy w naszej lidze doznał porażki. Pechowy okazał się dla niego 13 mecz.

 

Raf-Mix & Partnerzy vs Galport

Raf-Mix & Partnerzy – Galport Świecie 3:2 (1:0)
Bramki:
Raf-Mix: Paweł Dudzik 2, Mateusz Kończalski 1.
Galport: Kamil Domański 2.
MVP meczu: Mateusz Kończalski (Raf-Mix).

Szał Kart
Raf-Mix:
Złota: Mateusz Kończalski. Srebrna: Szymon Kmiecik. Brązowa: Paweł Dudzik.
Galport:
Złota: Kamil Domański. Srebrna: Maciej Śliwiński. Brązowa: Kacper Tarkowski.

Mecz dwóch niepokonanych zespołów zapowiadał się ciekawie. W Galporcie pierwszy raz zagrali Kamil Domański i Filip Tadych, czyli byli zawodnicy Raf-Mix’a. Za zabrakło Damiana Stasikowskiego. U wicemistrza nieobecni byli Maciej Sieradzki i Damian Tokarski, za to pojawił się Paweł Dudzik, który odegrał ważną rolę w tym spotkaniu. Już w 28. sekundzie bliski zdobycia gola był Domański, ale piłka zatrzymała się na słupku. Dwie minuty później bliski otwarcia wyniku był Marcin Mikołajewicz, lecz świetnie spisał się Fabian Hiller. Golkiper Galportu kilka chwil później zapędził się na połowę rywali i oddał groźny strzał, z którym problemy miał Szymon Kmiecik. W 5. min. znów szczęścia zabrakło Kamilowi Domańskiemu, bo tym razem z bliska trafił w słupek. 55 sekund potem Raf-Mix objął prowadzenie. Z autu grę wznowił Mateusz Kończalski, a ładnym uderzeniem pod poprzeczkę popisał się Paweł Dudzik, który ostatnio w naszej lidze grał w sezonie 2020/21. Beniaminek mógł szybko wyrównać, ale z kolei Tadychowi przeszkodził słupek. W 7. min. dwoma świetnymi interwencjami popisał się Szymon Kmiecik broniąc groźne uderzenia Macieja Śliwińskiego i Olafa Wójtowicza. Potem bramkarz Raf-Mix’a nie dał się zaskoczyć Domańskiemu, Jakubowi Bollinowi i Kacprowi Piórowi. Raf-Mix do przerwy miał jeszcze 2-3 dobre sytuacje na podwyższenie wyniku, ale zabrakło ich finalizacji.

Druga połowa zaczęła się od szybkiego wyrównania. Maciej Śliwiński wypatrzył na czystej pozycji Kamila Domańskiego, a ten strzałem z 7 metrów z pomocą słupka zaskoczył Kmiecika. Raf-Mix odzyskał prowadzenie trzy minuty potem, gdy z tzw. „czuba” gola zdobył Mateusz Kończalski. Galport znów musiał odrabiać stratę. Próbowali Śliwiński, Domański i Kacper Tarkowski, lecz bez powodzenia. W 25. min. Raf-Mix mógł prowadzić dwie bramkami, ale fajną akcję niecelnym uderzeniem zakończył Mikołajewicz. Ta niewykorzystana okazja szybko zemściła się, bo osiem sekund potem Domański doprowadził do remisu, a ponownie asystował mu Maciej Śliwiński. Multimedalista HLPN w Świeciu szybko mógł znów prowadzić, jednak Kacper Bańka i Paweł Dudzik nie zdołali pokonać Hillera. Dudzik zrehabilitował się w 27. min., gdy wślizgiem na raty wepchnął piłkę do siatki i Raf-Mix po raz trzeci w tym meczu był na prowadzeniu. 60 sekund później bliski wyrównania był Wójtowicz, ale Kończalski dobrze zaasekurował swojego bramkarza. Galport nie mając nic do stracenia zdecydował się na grę z „lotnym bramkarzem”. Ten manewr jednak nie przyniósł wyrównującego gola. Raf-Mix bronił się dobrze mając dwie szanse na gola „do pustaka”, jednak nieskuteczne. Zatem beniaminek doznał pierwszej porażki w naszej lidze, a Raf-Mix po 5. kolejce został nowym liderem Extraligi i jest już w niej jedyną niepokonaną drużyną.


GMD Plus vs FC Świecie

GMD Plus – FC Świecie 4:6 (1:1)
Bramki:
GMD Plus: Aleksander Karbowski 1, Dawid Duma 1, Mateusz Zbiranek 1, Mateusz Łuczak 1.
FC Świecie: Maciej Góra 2, Maciej Słupecki 2, Adam Reise 1, Arkadiusz Ramel 1.
MVP meczu: Mateusz Góra (FC Świecie).

W ostatniej parze zmierzyli się dwaj extraligowcy. FC Świecie po raz pierwszy gra w Pucharze Ligi, a to ze względu na jednego ze swoich sponsorów, który jest jednoczenie tytularnym sponsorem rozgrywek. Oczywiście chodzi o firmę Anbud. Zaczęło się od ładnego gola strzelonego w 3. min. z 8 metrów przez Adama Reise. Wynik 1:0 utrzymał się niecałą minutę, bo do remisu doprowadził Aleksander Karbowski. Działacze FC Świecie poprosili o VAR i sprawdzali czy przy odbiorze piłki nie był faulowany Mateusz Góra, lecz sędziowie orzekli, że wszystko było zgodne z przepisami, bramka została uznana. Do przerwy wynik się nie zmienił, choć szanse z obu stron były. Druga połowa zaczęła się od szybkiego gola Macieja Góry, któremu asystował Mateusz Góra. Ten sam duet jeszcze raz zaskoczył defensywę GMD w 22. min., a znów Kacpra Siudę pokonał jego były kolega ze Świeckich Orłów Maciej Góra. Dwie minuty potem na 4:1 podwyższył Maciej Słupecki (asysta bramkarza Bogdana Ivanchenki) i wydawało się, że emocje w tym spotkaniu się skończyły. Tymczasem piłkarze GMD walczyli dalej, wycofali bramkarza. W 25. min. po strzale „lotnego” Dawida Dumy piłka odbiła się od Tomasza Rogóża i wpadła do siatki. 60 sekund później na 3:4 trafił Mateusz Zbiranek. Gdy wydawało się, że zespół Damiana Ejankowski doprowadzi do remisu dał się łatwo zaskoczyć w 28. min. po rzucie rożnym, gdy dobre zagranie Mateusza Góry wykorzystał pozostawiony bez opieki Arkadiusz Ramel. W 29. min. Maciej Słupecki strzałem z własnej połowy do pustej bramki pogrążył GMD Plus. Na 19 sekund przed końcową syreną rozmiary porażki zmniejszył jeszcze Mateusz Łuczak.

 

Chełmża JS Power vs MetalBark

Chełmża Futsal Team JS Power-Pol – MetalBark Bydgoszcz 3:5 (2:2)
Bramki:
Chełmża FT: Sebastian Kępiński 2, Kacper Rybacki 1.
MetalBark: Michał Konwiński 1, Adam Kacprzak 1, Tomasz Ejankowski 1, Marcin Madeja 1, Radosław Zużydło 1.
MVP meczu: Marcin Madeja (MetalBark Bydgoszcz).

Oba zespoły w ostatni weekend 2024 roku miały zaplanowane podwójne starcie. Stawką pierwszego meczu była 2. runda Pucharu Ligi. Bydgoszczanie pierwszy raz w tym sezonie w naszych rozgrywkach natrafili na wielki opór ze strony rywali. Chełmżanie zagrali bardzo dobre zawody. Na bramkę rywali oddali aż 44 strzały przy 23 przeciwników. Bramkarz MetalBarku Kamil Jaśniewski musiał interweniować aż 24 razy. Chełmża Futsal Team trzy razy wychodził na prowadzenie. Pierwszy cios zadał już w 93. sekundzie Sebastian Kępiński. MetalBark wyrównał szybko za sprawą Michała Konwińskiego. W 8. min. po dośrodkowaniu Marcina Trzoskiego na długi słupek Kacper Rybacki zgrał piłkę głową do Kępińskiego, a ten także „z główki” posłał ją do siatki. Zespół z Bydgoszczy remis do przerwy uratował w 13. min., gdy w zamieszaniu pod bramką rywali największą czujnością wykazał się Adam Kacprzak. W 23. min. chełmżan ponownie na prowadzenie wyprowadził Kacper Rybacki, który popisał się precyzyjnym uderzeniem z dystansu. Po minucie na 3:3 trafił Tomasz Ejankowski. W 27. min. Marcin Madeja z pomocą rykoszetu dał pierwszy raz w tym spotkaniu prowadzenie bydgoszczanom. Zawodnicy z Chełmży wycofali bramkarza, lecz nie udało im się doprowadzić do dogrywki. Ich strzały najczęściej były blokowane. Na 7 sekund przed końcem Radosław Zużydło w sytuacji sam na sam z „lotnym golkiperem” postawił kropkę nad awansem MetalBarku.

 

Bad Boys Serock vs KP/Pascal

Bad Boys Serock – Klub Podróżnika/Pascal 9:3 (3:1)
Bramki:
Bad Boys: Jakub Andrykowski 3, Adrian Orzechowski 3, Mikołaj Włoch 1 Jakub Cielepak 1, Kacper Russ 1,.
KP/Pascal: Maciej Żurek 1, Patryk Klimek 1, Grzegorz Ziółkowski 1.
MVP meczu: Jakub Andrykowski (Bad Boys Serock).

Obie drużyny rywalizują w eliminacjach, lecz w różnych grupach. Zdecydowanie więcej w ofensywie więcej do zaoferowania mieli serocczanie, którzy oddali 29 strzałów, a rywale zaledwie 14. Na pierwszego gola kibice musieli poczekać jednak do 10. min. Wówczas wynik otworzył Adrian Orzechowski. Trzy minuty później do remisu doprowadził Maciej Żurek. Kto wie jakby potoczył się mecz, gdyby piłkarze z Jeżewa nie przysnęli dwukrotnie w obronie w ostatniej minucie 1. części. Najpierw kosztowny błąd na trzecim metrze przed bramką Szymona Śpicy wykorzystał Orzechowski. Zaś 30 sekund później na 3:1 po indywidualnej akcji podwyższył Jakub Andrykowski. W 16. min. aktywny tego dnia Adrian Orzechowski skompletował w sytuacji sam na sam z bramkarzem hat-tricka. Piłkarze KP/Pascal wyraźnie stracili nadzieje na awans. W 18. min. na 5:1 podwyższył Andrykowski. Gol Patryka Klimka w 21. min. niewiele dał, bo szybko na niego odpowiedział Mikołaj Włoch. Dla Kluba Podróżnika jeszcze na 3:6 trafił Grzegorz Ziółkowski, jednak serocczanie zdołali zadać jeszcze trzy ciosy. Najpierw hat-tricka skompletował Jakub Andrykowski, a następnie na listę strzelców wpisali się Jakub Cielepak i Kacper Russ.

 

Haber Logistics vs Gresta i Partnerzy

Haber Logistics – Gresta i Partnerzy 1:3 (0:1)
Bramki:
Haber Logistics: Dawid Murawski 1.
Gresta: Karol Maliszewski 2 , Jakub Lubański 1.
MVP meczu: Karol Maliszewski (Gresta i Partnerzy).

Piłkarze Gresty odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, a pomógł im w tym gość Karol Maliszewski, były piłkarz Wdy Świecie, który teraz pracuje jako trener w Akademii Piłkarskiej Zagłębia Lubin. „Mali” był bardzo aktywny, oddał 12 strzałów, w tym osiem celnych. Od początku extraligowiec posiadał inicjatywę, ale bramkarz Haber Logistics Mateusz Pawłowski spisywał się bardzo dobrze między słupkami. Dopiero w 11. min. zaskoczył go precyzyjnym strzałem zza pola karnego Jakub Lubański. Drużyna nieobecnego w sobotę Krzysztofa Piątkowskiego w pierwszym kwadransie próbowała zaskoczyć Grestę. Brajan Olkiewicz musiał być czujny broniąc trzy groźniejsze strzały. W 16. min. Dawid Murawski w sytuacji sam na sam z Olkiewiczem doprowadził do remisu i niespodzianka zawisła w powietrzu. Wówczas sprawy w swoje ręce, a w zasadzie nogi wziął Karol Maliszewski. W 21. min. popisał się znakomitym uderzeniem z ok. 12 metrów zaskakując z pomocą słupka Pawłowskiego, zaś 60 sekund później wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Kacpra Kiełpińskiego na Macieju Cerajewskim. Gresta później miała szanse na podwyższenie wyniku, lecz Cerajewski, Filip Ławicki i Maliszewski nie zdołali już zaskoczyć Mateusza Pawłowskiego. W 25. min. Haber Logistics mógł jeszcze wrócić do gry, jednak z bliska spudłował Mateusz Szymecki.

 

Futsal Lniano vs Olimp Futsal Team

Futsal Lniano – Olimp Futsal Team 4:10 (3:5)
Bramki:
Futsal: Aleksander Witek 2, Kamil Paczkowski 1, Damian Niedzielski 1.
Olimp: Damian Gross 4, Wiktor Zacharek 2, Tomasz Ciepliński 1 (samobójcza), Paweł Zieliński 1, Dominik Zając 1, Karol Misiaszek 1,
MVP meczu: Damian Gross (Olimp Futsal Team).

Te drużyny także zmierzyły się ze sobą po raz drugi w tym sezonie. W grupie „A” Olimp zwyciężył 10:1. Do przerwy piłkarze z Lniana powalczyli z faworytem. W 1. min. stracili gola (Damian Gross), ale cztery minuty po akcji z Damianem Niedzielskim wyrównał Aleksander Witek. Remis utrzymał się tylko 20 sekund, bo strzał z bocznej strefy Rafała Etmańskiego niefortunnie blokował Tomasz Ciepliński zaliczając samobója. Potem na 3:1 trafił Damian Gross i wydawało się, że Olimp zaczyna ucieczkę. Miał kolejne szanse, jednak na posterunku był Grzegorz Jaje. W 7. min. Kamil Paczkowski zdobył kontaktową bramkę, a w 11. min. był remis po golu Damiana Niedzielskiego. Szybko odpowiedział strzałem głową Wiktor Zacharek, a w 14. min. wynik na 5:3 podwyższył Paweł Zieliński. Na początku 2. części bramki Zacharka i Dominika Zająca sprawiły, że zespoły dzieliły już cztery gole. Jeszcze w 20. min. Aleksander Witek trafił na 4:7, ale na więcej już Futsalu Lniano nie było w tym dniu stać. Olimp po dwóch strzałach Damiana Grossa i jednym Karola Misiaszka powiększył rozmiary zwycięstwa do 10:4. Na 7 sekund przed końcową syreną piłkarze z Lniana mieli jeszcze rzut karny, ale rezerwowy bramkarz Futsalu Dawid Majewski przestrzelił go.

 

AA Young Boys vs Śródmieście

AA Young Boys – Śródmieście Grudziądz 1:10 (0:3)
Bramki:
Young Boys: Patryk Doligalski 1.
Śródmieście: Denis Rienkiewicz 4, Jakub Rulewski 3, Bartosz Krzak 1, Mateusz Cieszyński 1, Kacper Pryszło 1.
MVP meczu: Denis Rienkiewicz (Śródmieście Grudziądz).

Oba zespoły grały ze sobą w eliminacjach. Wtedy grudziądzanie wygrali 14:2. Teraz także byli lepsi. Już w 16. sekundzie pierwszego gola zdobył Jakub Rulewski. W 2. min. na 2:0 podwyższył Denis Rienkiewicz. Później piłkarze ze Śródmieścia wypracowali sobie kolejne szanse bramkowe, ale brakowało ich wykończenia. Kilka dobrych interwencji zaliczył Igor Kulczyk. AA Young Boys od czasu do czasu odpowiadał kontrami i miał okazje na kontaktowego gola. Dawid Gryszan obronił strzały Sebastiana Koniecznego (2), Patryka Doligalskiego, Szymona Flinika czy Macieja Kutowskiego. W 14. min. Bartosz Krzak w końcu przerwał strzelecką niemoc grudziądzan i podwyższył na 3:0. Po przerwie Śródmieście szybko dołożyło dwie bramki rozstrzygając w zasadzie sprawę awansu. Potem piłkarze z Grudziądza jeszcze pięciokrotnie pokonali Igora Kulczyka. Natomiast „Młodzi Chłopcy” honorowe trafienie zaliczyli przy wyniku 6:0, a jego autorem był Patryk Doligalski. Szans bramkowych mieli więcej, ale Dawid Gryszan nie dał się już zaskoczyć.

 

Olimpia vs Przyjaciele z Boiska

Olimpia – Przyjaciele z Boiska Bysław 3:2 (1:2)
Bramki:
Olimpia: Paweł Zadrużyński 1, Przemysław Krajczewski 1, Roman Umanskyi 1.
Przyjaciele: Adam Kowalski 1, Bartłomiej Suwalski 1.
MVP meczu: Mateusz Piotrowski (Olimpia).

W składzie Olimpii zabrakło Ksawerego Stolpa i Vargasa Xaviera Diaza, co z pewnością osłabiło jej ofensywę. To był bardzo wyrównany mecz. Pierwsi gola zdobyli zawodnicy z Bysławia. W 3. min. jego autorem był Adam Kowalski. Później Przyjaciele mogli podwyższyć prowadzenie, ale czujny był Kamil Wyżlic. W 8. min. do remisu doprowadził Paweł Zadrużyński, który dotychczas strzegł bramki Olimpii, a w pucharze zagrał jako zawodnik z pola. 120 sekund potem Bartłomiej Suwalski wygrał pojedynek sam na sam z golkiperem i bysławianie wygrywali 2:1. Ten wynik utrzymał się do przerwy, choć obie strony miały szanse go zmienić. Druga część zaczęła się od dobrej okazji dla Przyjaciół z Boiska, ale Patryk Hope trafił w słupek. W 17. min. po akcji Mateusza Piotrowskiego do remisu doprowadził Przemysław Krajczewski. W kolejnych minutach bliższy zdobycia gola był zespół z powiatu tucholskiego, ale brakowało wykończenia akcji. Najlepszej sytuacji po złym wybiciu piłki przez Wyźlica nie wykorzystał w 25. min. Patryk Hope. Trzy minuty później decydującą akcję przeprowadził duet Piotrowski – Umanskyi. Do siatki trafił zawodnik Gwiazdy Bukowic pochodzący z Ukrainy. Przyjaciołom już nie udało się wyrównać i doprowadzić do dogrywki.

 

Haber Team vs Noe-Trans/Rolmasz

Haber Team – Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk 6:3 (3:0)
Bramki:
Haber Team: Karol Wierzchowski 3 (1 rzut karny przedłużony), Kamil Węgierek 1, Bartłomiej Piórkowski 1, Krystian Belzyt 1.
Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 2 (1 rzut karny przedłużony), Michał Igliński 1.
MVP meczu: Krystian Belzyt (Haber Team).

Szał Kart
Haber Team:
Złota: Krystian Belzyt. Srebrna: Karol Wierzchowski. Brązowa: Bartłomiej Piórkowski.
Noe-Trans:
Złota: Amadeusz Olszewski. Srebrna: Patryk Kotala. Brązowa: Michał Igliński.

Po dwóch wysokich porażkach dla Haber Team był to ostatni dzwonek, by jeszcze wrócić do walki o „czwórkę” dającą bezpośredni awans do ćwierćfinału. Rewelacyjny beniaminek z gminy Bukowiec do wczorajszego meczu przystąpił osłabiony, bo zabrakło w jego składzie Dawida Szpankiewicza, Adam Kardasa, Bartosza Rybińskiego i Marcina Gałuszy. W 3. min. po rzucie rożnym prowadzenie objął Haber. Piłkę po strzale Krystiana Belzyt sprytnie piętą trącił Karol Wierzchowski czym zmylił Marka Bernackiego. W kolejnych minutach podopieczni Jerzego Siemienieckiego przeważali, a przysierszczanie już w 8. min. mieli na koncie 5 fauli. Dwie minuty potem popełnili szósty. Rzut karny przedłużony wykorzystał Karol Wierzchowski, choć Marek Bernacki obronił jego strzał, ale pechowo dla niego tak odbił piłkę, że ta wturlała się do bramki. W 12. min. Amadeusz Olszewski zdobył gola dla Noe-Trans, jednak po VAR-ze sędziowie go nie uznali, bo „Amek” przy próbie dobitki sfaulował bramkarza Grzegorza Okuniewskiego. A to oznaczało drugi rzut karny przedłużony. Tym razem Bernacki był górą w starciu z Wierzchowskim. Jednak w 13. min. po kontrze Haber Team podwyższył prowadzenie, a premierową bramkę w naszej lidze zaliczył reprezentant Polski w socca Bartłomiej Piórkowski.

W 2. części zespół Dariusza Gerke pokazał nie po raz pierwszy charakter. W 16. min. sygnał dał pięknym strzałem w „okienko” Amadeusz Olszewski. Dwie minuty potem Michał Igliński zdobył kontaktowego gola. W 19. min. bliski skompletowania hat-tricka był Karol Wierzchowski, ale obił piłką poprzeczkę. W kolejnych minutach przysierszczanie naciskali, jednak nie potrafili wypracować sobie dogodnych okazji. W 24. min. Kamil Węgierek ładnym uderzeniem z dystansu zaskoczył Bernackiego i było 4:2. Ten cios podciął nieco skrzydła zawodnikom z Przysierska, a Haber Team przejął znów inicjatywę, co udokumentował dwoma kolejnymi golami. W 26. min. do siatki trafił Krystian Belzyt, a trzy minuty później w sytuacji sam na sam hat-tricka skompletował Wierzchowski. Wynik z rzutu karnego przedłużonego ustalił Amadeusz Olszewski.


FC Świecie vs Raf-Mix & Partnerzy

FC Świecie – Raf-Mix & Partnerzy 3:6 (0:3)
Bramki:
FC Świecie: Dawid Szefler 1, Paweł Mądrzejewski 1, Maciej Słupecki 1.
Raf-Mix: Dawid Kawka 2, Marcin Mikołajewicz 1, Kacper Bańka 1, Marcin Wanat 1, Mateusz Kończalski 1.
MVP meczu: Marcin Wanat (Raf-Mix & Partnerzy).

Szał Kart
FC Świecie:
Złota: Dawid Szefler. Srebrna: Paweł Mądrzejewski. Brązowa: Patryk Kiełpiński.
Raf-Mix:
Złota: Marcin Wanat. Srebrna: Dawid Kawka. Brązowa: Kacper Bańka.

To był hit tej kolejki, a jednocześnie rewanż za finał 13. sezonu, który po rzutach karnych wygrał FC Świecie. W bramce Raf-Mix’a po raz pierwszy w tej edycji stanął Szymon Kmiecik i jak zawsze był mocnym punktem drużyny, obronił 15 strzałów. Z kolei w ekipie mistrza zagrał już Mateusz Góra, który wrócił do naszej ligi po rocznej przerwie. Pierwsze 11 minut to świetna gra Marcina Wanata i jego kolegów. W 58. sekundzie po świetnej akcji z „Małym” wynik otworzył Dawid Kawka. Nie minęło 40 sekund, a było już 2:0 po strzale Marcina Mikołajewicza. Podrażnieni gracze FC próbowali odpowiedzieć, ale na przeszkodzie stawał im Kmiecik lub słupek (Kajetan Wojciechowski) i poprzeczka (Tomasz Rogóż). Raf-Mix groźnie kontratakował. Okazje mieli Kawka i Maciej Sieradzki. W 10. min. po akcji z Mikołajewiczem na 3:0 podwyższył Kacper Bańka. Za chwilę Marcin Wanat był bliski zdobycia kolejnej bramki dla wicemistrza, ale minimalnie przestrzelił. Do przerwy wynik nie zmienił się. Podczas niej przy ławce FC Świecie było nerwowo, nawet Klaudiusz Sikorski z trybun przyszedł motywować zespół. W 18. min. Dawid Szefler w końcu pokonał Szymona Kmiecika po zagraniu Kajetana Wojciechowskiego, jednak dwie minuty później Raf-Mix znów zadał skuteczny cios. Bogdan Ivanchenko obronił strzał z dystansu Marcina Mikołajewicza, lecz przy dobitce Dawida Kawki był bezradny. W 23. min. było już 5:1, a na listę strzelców wpisał się Marcin Wanat. FC Świecie wziął czas, a przy ławce pojawił się ponownie Klaudiusz Sikorski i już pozostał do końca kierując jak w poprzednich latach grą zespołu. Mistrz zaczął grać z „lotnym bramkarzem”. Pełniący tę rolę Paweł Mądrzejewski szybko zdobył gola, ale w kolejnych minutach Raf-Mix bronił się skutecznie. W 26. min. strata Tomasza Rogóża sprawiła, że Mateusz Kończalski posłał piłkę z własnej połowy do pustej bramki pieczętując zwycięstwo swojej drużyny. Jego rozmiary zdołał jeszcze zmniejszyć Maciej Słupecki, były zawodnik Raf-Mix’a.