Sezon: 2024/25

MetalBark vs KP/Pascal

MetalBark Bydgoszcz – Klub Podróżnika/Pascal 6:3 (1:2)
Bramki:
MetalBark: Mateusz Rościszewski 1, Wojciech Konwiński 2, Ireneusz Rżany 1, Jakub Zużydło 1.
KP/Pascal: Kamil Fandrejewski 3.
MVP meczu: Krystian Kaszyński (MetalBark).

Długo zanosiło się na dużą niespodziankę. W pierwszych trzech minutach Klub Podróżnika/Pascal zaskoczył faworyzowanego beniaminka dwa razy, a akcje golami zakończył Kamil Fandrejewski. Bydgoszczanie nie potrafili przedrzeć się przez dobrze zorganizowaną defensywę rywali, a próby z dystansu były dalekie od ideału. Dopiero w 8. min. oddali pierwszy celny strzał, ale na posterunku był Dariusz Koczorowski. Minutę później w końcu Mateusz Rościszewski z dystansu zdobył kontaktową bramkę. Do przerwy dwie okazje na remis miał debiutujący w ProfTools Lidze Krystian Kaszyński, ale ich nie wykorzystał.

Po przerwie MetalBark dalej atakował, jednak w 19. min. KP/Pascal znów go skarcił. Kamil Jaśniewski obronił strzał Patryka Klimka, ale piłka trafiła pod nogi Kamila Fandrejewskiego, który uderzeniem z ok. 8 metrów skompletował hat-tricka. Kluczowy moment nastąpił między 22. a 25. min., gdy piłkarze z Bydgoszczy z nawiązką odrobili straty. Najpierw Koczorowskiego z dystansu zaskoczył Wojciech Konwiński. Potem do remisu doprowadził Ireneusz Rżany dostawiając nogę przy strzale Krystiana Kaszyńskiego. W 25. min. Tomasz Ejankowski znakomitym zagraniem wypatrzył Kaszyńskiego, a ten nie zmarnował szansy i MetalBark pierwszy raz wyszedł na prowadzenie. Teraz zespół z Jeżewa musiał zagrać odważniej, ale na to czekali tylko przeciwnicy. W 28. min. po akcji Ejankowskiego na 5:3 podwyższył Jakub Zużydło. Końcowy wynik w ostatnich sekundach ustalił Wojciech Konwiński po zagraniu Kaszyńskiego.

 

Bad Boys Serock vs Śródmieście

Bad Boys Serock – Śródmieście Grudziądz 3:4 (1:3)
Bramki:
Bad Boys: Jakub Cielepak 2, Daniel Bandyszewski 1.
Śródmieście: Bartosz Krzak 1, Patryk Bączkowski 1, Jakub Rulewski 1, Nikodem Cukrowski 1.
MVP meczu: Jakub Rulewski (Śródmieście Grudziądz).

Pierwszy mecz u drugoligowców lepiej zaczęli grudziądzanie, którzy dość łatwo zdobyli dwa gole. W 2. min. wynik otworzył strzałem z 9 metrów Bartosz Krzak, a 60 sekund później na 2:0 w sytuacji sam na sam podwyższył Patryk Bączkowski. Przy trafieniach kolegów asystował Jakub Rulewski. Bad Boys kontakt złapał w 6. min., gdy po podaniu Marcina Szczygła gola leżąc już na parkiecie zdobył Daniel Bandyszewski. W kolejnych minutach obaj bramkarze mieli sporo pracy. W 12. min. po dalekim wyrzucie Piotra Piechockiego Jakub Rulewski podwyższył na 3:1 i taki wynik utrzymał się do przerwy, choć dwie szanse wśród serocczan miał Jakub Andrykowski, a po drugiej stronie boiska groźnie strzelał Patryk Bączkowski.

W 16. min. piłkarze z gminy Pruszcz złapali po raz drugi kontakt, gdy zagranie Bandyszewskiego wykorzystał Jakub Cielepak. Potem były akcja za akcje, ale kończyły je niecelne strzały lub interwencje golkiperów. Dziś słabszy mecz rozgrywał Jakub Andrykowski, najlepszy strzelec Bad Boys. Brakowało mu skuteczności. Z kolei w Śródmieściu było widać nieobecność Denisa Rienkiewicza, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. W 28. min. Bączkowski, Rulewski i Nikodem Cukrowski przeprowadzili decydującą akcję, a na 4:2 podwyższył ten ostatni. Piłkarze z Serocka jeszcze złapali kontakt po strzale Jakuba Cielepaka i mieli 57 sekund na wyrównanie. Jednak nie udało im się tego dokonać.

 

AA Young Boys vs Strażak Ragnar Przechowo

AA Young Boys – Strażak Ragnar Przechowo 8:2 (3:2)
Bramki:
Young Boys: Sebastian Konieczny 3, Łukasz Ciesielski 2, Karol Kiełpiński 2, Maciej Kutowski 1
Strażak: Kamil Marek 1, Patryk Winowiecki 1 (rzut karny przedłużony).
MVP meczu: Łukasz Ciesielski (AA Young Boys).

„Młodzi Chłopcy” zrewanżowali się Strażakowi za porażkę 1:5 w eliminacjach. Od początku spotkania byli konkretniejsi w ofensywie. W 3. min. gola zdobył Łukasz Ciesielski, ale po VAR-ze został on anulowany, bo wcześniej strzelec sfaulował Mateusza Janasa. Minutę później wątpliwości nie było, a wynik otworzył Sebastian Konieczny. W 9. min. Tomasz Gaweł obronił strzał z dystansu Szymona Flinika, ale z dobitką zdążył Łukasz Ciesielski. 120 sekund później Michał Pawelec nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego (strzał i dobitkę obronił Krzysztof Kujawski). Ta sytuacja zemściła się szybko, bo po dośrodkowaniu Patryka Doligalskiego gola głową zdobył Karol Kiełpiński. Przechowianie szybko odpowiedzieli bramką Kamila Marka, a potem drugi rzut karny przedłużony na kontaktową bramkę zamienił Patryk Winowiecki. Na początku 2. połowy piłkarze Strażaka mieli trzy okazje na remis, ale Kujawski był czujny. W 19. min. praktycznie rozstrzygnęły się losy wyniku, bo w krótkim odstępie czasu dwa gole zdobył Sebastian Konieczny i Young Boys prowadził 5:2. W 23. min. swoją drugą bramkę w tym sezonie zdobył Igor Kulczyk, który dotychczas strzegł pięciokrotnie bramki zespołu Szymona Flinika, a teraz zagrał w polu. W 28. min. Patryk Winowiecki ujrzał 2. żółtą kartkę i musiał udać się do szatni. Zawodnicy Young Boys wykorzystali grę w przewadze, a gola w sytuacji sam na sam z Janem Mellą zdobył Maciej Kutowski. Wynik na cztery sekundy przed końcową syreną ustalił strzałem zza pola karnego Karol Kiełpiński.

 

Przyjaciele z Boiska vs Gresta Błękitni Podwiesk

Przyjaciele z Boiska Bysław – Gresta/Błękitni Podwiesk 2:7 (1:3)
Bramki:
Przyjaciele: Patryk Krajna 2.
Gresta/Błękitni: Wojciech Sondej 3, Karol Nicieja 2, Bartosz Kotras 1, Adam Kowalski 1. (samobójcza).
MVP meczu: Wojciech Sondej (Gresta/Błękitni).

W zespole z Podwieska zabrakło dziś trzech ważnych zawodników, czyli Aleksandra i Jakuba Olszewskich oraz Krzysztofa Skomry, ale ich koledzy potwierdzili rolę faworyta III ligi, a jedynie w pierwszych minutach mieli małe problemy. Pierwsi gola w 5. min. zdobyli Przyjaciele, gdy zagranie Filipa Olszewskiego wykorzystał Patryk Krajna. Jednak natychmiast odpowiedział Karol Nicieja. W 11. min. Błękitni wyszli na prowadzenie po strzale Wojciecha Sondeja, a niecałą minutę później na 3:1 trafił Bartosz Kotras. Ten wynik utrzymał się do przerwy, choć oba zespoły miały jeszcze po jednej świetnej sytuacji. Na początku 2. części Przyjaciele byli bliscy złapania kontaktu, lecz piłka po strzałach Adama Kowalskiego dwa razy odbiła się od obramowania bramki rywali. Za chwilę po kontrze Wojciech Sondej strzelił czwartego gola dla ekipy z powiatu chełmińskiego. W 24. min. Patryk Krajna piętą zdobył jeszcze bramkę na 2:4, jednak później piłka wpadała już do „świątyni” Aleksandra Kufla, który w sobotę był mniej skuteczniejszy w swoich interwencjach. W 27. min. samobója zaliczył Adam Kowalski. 60 sekund potem po raz drugi gola w tym meczu zdobył Karol Nicieja, a wynik z rzutu wolnego ustalił w 30. min. Wojciech Sondej kompletując hat-tricka.

 

FC Chełmża vs Olimpia

FC Chełmża – Olimpia 4:10 (1:4)
Bramki:
FC Chełmża: Kacper Filocha 2, Łukasz Wiśniewski 2.
Olimpia: Vargas Xavier Diaz 4, Mateusz Piotrowski 2, Kacper Szarmach 1, Jakub Żuchowski 1 (samobójcza), Roman Umanskyi 1, Dawid Wydef 1.
MVP meczu: Vargas Xavier Diaz (Olimpia).

Piłkarze Olimpii w pełni zrehabilitowali się za klęskę z AA Young Boys z ostatniej niedzieli starego roku. Początek spotkania to popis Vargasa Xaviera Diaza, który w niecałe pięć minut ustrzelił hat-tricka. Chełmżanie nie grali źle, więcej oddawali strzałów, ale na przeszkodzie stawał im świetnie dysponowany Paweł Zadrużyński. Bramkarz Olimpii wygrywał nawet pojedynki trzech na jednego. Obronił też rzut karny przedłużony wykonywany przez Bartosza Wolaka. W 1. części skapitulował tylko w 7. min., gdy po strzale Filipa Wiśniewskiego piłkę jeszcze dotknął Kacper Filocha. Do przerwy zespół z Drzycimia miał trzy bramki w zapasie, bo w 13. min. na 4:1 podwyższył Kacper Szarmach.

W 2. połowie piłkarze z Chełmży dalej toczyli pojedynki z Zadrużyńskim. Najwięcej okazji miał Łukasz Wiśniewski, ale obronną ręką wychodził z nich bramkarz Olimpii. A jego koledzy zadawali kolejne ciosy. W 21. min. prowadzili już 7:1 po dwóch trafieniach Mateusza Piotrowskiego i samobójczym Jakuba Żuchowskiego. W 22. min. w końcu Zadrużyńskiego pokonał Łukasz Wiśniewski. Wówczas nastąpiła zmiana bramkarza w Olimpii, a Zadrużyński ostatnie minuty grał jako napastnik. Beniaminek dalej był skuteczniejszy. Na listę strzelców wpisali się Roman Umanskyi i po raz czwarty Diaz. FC Chełmża odpowiedział golem Kacpra Filochy, ale chwilę potem na 10:3 podwyższył Dawid Wydef. Wynik końcowy ustalił Łukasz Wiśniewski.

 

Haber Logistics vs Futsal Lniano

Haber Logistisc – Futsal Lniano 7:4 (5:2)
Bramki:
Haber Logistics: Albert Baszkiewicz 2, Dawid Murawski 2, Kamil Paczkowski 1 (samobójcza), Dominik Karczewski 1, Kacper Kiełpiński 1.
Futsal: Aleksander Witek 2, Dawid Janka 1, Kamil Paczkowski 1.
MVP meczu: Albert Baszkiewicz (Haber Logistics).

Haber Logistic wygrał w swoim debiucie w HLPN w Świeciu mecz na otwarcie eliminacji, a teraz wyszła mu inauguracja 2. rundy. W 1. części w jego bramce musiał stanąć kierownik drużyny Michał Krasnodębski, bo z opóźnieniem dotarł Radosław Furtak. Dotychczasowy golkiper Mateusz Pawłowski nie mógł dziś zagrać. Na pierwszego gola w 2025 roku musieliśmy poczekać do 5. min., a jego autorem był Albert Baszkiewicz. Po chwili mogło być 2:0 dla Habra, ale Grzegorz Jaje zatrzymał Kacpra Kiełpińskiego. W 7. min. piłkarze z Lniana wyrównali po akcji Aleksandra Witka, a do siatki z bliska trafił Dawid Janka. Haber Logistics po 50 sekundach odzyskał prowadzenie, gdy piłkę po strzale Kacpra Kiełpińskiego do własnej bramki skierował Kamil Paczkowski. W 11. min. na 3:1 podwyższył Dawid Murawski uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego z ok. 9 metrów. Futsal złapał kontakt błyskawicznie, a gola po zagraniu Jakuba Boniewicza zdobył Witek. Minutę potem mógł być remis, ale Witkowi na przeszkodzie stanął słupek. Ostatnia minuta należała do drużyny Haber Logistics. Przemysław Gerke przegrał jeszcze pojedynek sam na sam z Grzegorzem Jaje, ale Dawid Murawski i Dominik Karczewski byli skuteczniejsi, więc do przerwy było 5:2.

W 2. połowie między słupkami bramki Habra pojawił się już Radosław Furtak, który wcześniej grał u nas w zespołach Azymut Transport czy Świeckie Orły. W 17. min. nie zdołał on obronić strzału Aleksandra Witka i Futsal Lniano pozostawał w grze. Jednak później to rywale mieli więcej z gry. Bramkarz Grzegorz Jaje robił co mógł, ale jeszcze dwa razy musiał sięgać po piłkę do siatki. Zaskoczyli go Kacper Kiełpiński i Albert Baszkiewicz. Wynik w samej końcówce ustalił Kamil Paczkowski.

 

Noe-Trans/Rolmasz vs FC Świecie

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – FC Świecie 3:5 (0:1)
Bramki:
Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 2, Patryk Kotala 1.
FC Świecie: Kajetan Wojciechowski 2, Dawid Szefler 1, Tomasz Prejs 1, Maciej Góra 1.
MVP meczu: Kajetan Wojciechowski (FC Świecie).

Szał Kart

Noe-Trans:
Złota: Amadeusz Olszewski. Srebrna: Dawid Szpankiewicz. Brązowa: Patryk Kotala.
FC Świecie:
Złota: Kajetan Wojciechowski. Srebrna: Mateusz Góra. Brązowa: Maciej Góra.

Beniaminek z mistrzem dostarczyli kibicom sporo emocji. Jedni i drudzy od początku szukali otwarcia wyniku, a obaj bramkarze mieli szanse pokazania swoich umiejętności. W 10. min. FC Świecie objął prowadzenie po sprytnie rozegranym rzucie rożnym przez Macieja Górę i strzale z bliska Dawida Szeflera. Wynik 1:0 utrzymał się do 19. min. Wówczas obrońca tytułu zadał drugi cios po akcji byłych graczy Raf-Mix’a Macieja Słupeckiego i Kajetana Wojciechowskiego. Do siatki trafił ten drugi. Piłkarze Noe-Trans nie poddali się. Sygnał do ataku po indywidualnej akcji dał w 21. min. Patryk Kotala strzelając kontaktową bramkę. 60 sekund później do remisu doprowadził Amadeusz Olszewski. Jednak FC szybko wrócił na prowadzenie po ładnym strzale z dystansu Tomasza Prejsa. Noe-Trans potrzebował niecałej minuty, żeby przywrócić remis, a do siatki ponownie trafił „Amek”. Potem obie ekipy dążyły do zadania decydującego ciosu. Na 75 sekund przed końcem kibiców FC w euforię wprowadził Maciej Góra zaskakując Bernackiego strzałem z 7 metrów. Przysierszczanie jeszcze wycofali bramkarza, jednak nie potrafili przeprowadzić akcji na miarę wyrównania. Na kilka sekund przed końcową syreną futsalówkę stracił na środku boiska Dawid Szpankiewicz i Kajetan Wojciechowski ze spokojem podążył z nią do pustej bramki ustalając wynik meczu i strzelając ostatniego gola w naszej lidze w 2024 roku.


GMD Plus vs Haber Team

GMD Plus – Haber Team 1:4 (0:1)
Bramki:
GMD Plus: Michał Glazik 1.
Haber Team: Jakub Adamczyk 2, Kacper Sapa 1, Karol Wierzchowski 1.
MVP meczu: Krystian Belzyt (Haber Team).

Szał Kart

GMD Plus:
Złota: Wiktor Pokorowski. Srebrna: Mateusz Zbiranek. Brązowa: Oleksandr Ovsiak.
Haber Team:
Złota: Krystian Belzyt. Srebrna: Bartłomiej Piórkowski. Brązowa: Jakub Adamczyk.

To był ważny mecz w kontekście przedłużenia szans na bezpośredni awans do ćwierćfinału. Haber Team wyraźnie łapie swój rytm. W pierwszych minutach posiadał inicjatywę, choć nie specjalnie wiele z tego wynikało. Piłkarze GMD grali czujnie w obronie, a strzały Dominika Nebaka i Kamila Węgierka obronił Kacper Siuda. Zespół Damiana Ejankowskiego próbował gry z kontry, ale brakowało w nich dokładności. Pierwszy celny strzał oddał dopiero w 10. min. Marcin Gaca, lecz spokojnie piłkę złapał Grzegorz Okuniewski. Chwilę później Michał Glazik wyszedł na czystą pozycję, lecz oddanie strzału w ostatniej chwili uniemożliwił mu wracający do defensywy Krystian Belzyt. W 11. min. Haber Team przeprowadził trójkową akcję na miarę otwarcia wyniku. Damian Fijałkowski wymienił podania z Belzytem, a wszystko wykończył z bliska Jakub Adamczyk. W 18. min. Haber Team zadał drugi cios. Krystian Belzyt świetnie wypatrzył Kacpra Sapę, a ten w sytuacji sam na sam z Siudą podwyższył na 2:0. W 20. min. bliski zdobycia kontaktowego gola był Mateusz Zbiranek, lecz Okuniewski instynktownie odbił piłkę. Minutę później podopieczni Jerzego Siemienieckiego dość łatwo znów zaskoczyli rywali. Po podaniu Kamila Węgierka na 3:0 podwyższył Karol Wierzchowski. GMD Plus musiało zaryzykować i wycofać bramkarza. Szybko Michał Glazik zdobył gola i zostało siedem minut na odrobienie wszystkich strat. Jednak później rywale bardzo dobrze bronili się mając dwie szanse posłania piłki do pustej bramki, ale nieudane. Dopiero na 12 sekund przed końcem drugie zwycięstwo Habra w Extralidze w tym sezonie przypieczętował Jakub Adamczyk, a umożliwił mu to Bartłomiej Piórkowski, który zabrał piłkę Zbirankowi.


Olimpia vs AA Young Boys

Olimpia – AA Young Boys 2:12 (2:4)
Bramki:
Olimpia: Vargas Xavier Diaz 1, Ksawery Stolp 1.
Young Boys: Maciej Kutowski 3, Patryk Doligalski 2, Łukasz Ciesielski 2, Sebastian Konieczny 2, Jakub Simionkowski 1, Jacek Jaśniewski 1, Karol Kiełpiński 1,.
MVP meczu: Jakub Simionkowski (AA Young Boys).

Olimpia, żeby wrócić na 3. miejsce musiała to spotkanie przynajmniej zremisować. Jednak od początku więcej ochoty do gry wykazywali zawodnicy AA Young Boys. W 7. min. gola dla nich zdobył Maciej Kutowski, a 120 sekund później na 2:0 podwyższył Sebastian Konieczny. Piłkarze Olimpii przebudzili się i szybko odrobili straty po strzałach Vargasa Diaza i Ksawerego Stolpa. Jednak z remisu nie cieszyli się długo. W 11. min. Patryk Doligalski zaskoczył strzałem z dystansu Pawła Zadrużyńskiego, a 45 sekund potem na 4:2 piłkę do siatki dosłownie wepchnął Łukasz Ciesielski. Sytuacja beniaminka z Drzycimia stała się jeszcze trudniejsza na początku 2. połowy, gdy stracił następne dwa gole, a ich autorami byli Jakub Simionkowski i Sebastian Konieczny. Olimpia nie miała specjalnie recepty na odwrócenie meczu, a na dodatek nadziewała się na kolejne ciosy „Young Boysów”. W efekcie ci odnieśli efektowne zwycięstwo, dzięki któremu wyprzedzili w tabeli Strażaka Przechowo i Futsal Lniano kończąc eliminacje na 5. miejscu. Olimpia miała tyle samo punktów (9), co Klub Podróżnika/Pascal, jednak znacznie gorszy bilans bramek, więc ona zagra w III lidze.

 

Olimp Futsal Team vs Śródmieście

Olimp Futsal Team – Śródmieście Grudziądz 7:3 (3:2)
Bramki:
Olimp: Łukasz Dormowicz 3, Paweł Zieliński 2, Damian Gross 1, Karol Misiaszek 1.
Śródmieście: Denis Rienkiewicz 2 (1 rzut karny), Patryk Bączkowski 1.
MVP meczu: Łukasz Dormowicz (Olimp Futsal Team).

To był mecz o 1. miejsce w grupie „A”. W bramce Olimpu pojawił się znany z gry w naszej lidze, choć jako zawodnik z pola, Jakub Smolny. Przypomnijmy, że Miłosza Kurkowskiego z gry wykluczyła czerwona kartka w poprzednim spotkaniu z AA Young Boys. Oba zespoły stworzyły ciekawe widowisko. W ofensywie aktywniejsi byli piłkarze Olimpu, którzy oddali 35 strzałów przy 19 rywali. Jednak to grudziądzanie pierwsi zdobyli gola w 1. min. po sprytnie rozegranym rzucie rożnym przez Denisa Rienkiewicza i strzale z bliska Patryka Bączkowskiego. W 5. min. do remisu doprowadził Łukasz Dormowicz, a minutę potem na 2:1 dla beniaminka trafił Paweł Zieliński. W 13. min. gracze Śródmieścia wywalczyli rzut karny (zagranie ręką przez Damiana Grossa), którego na wyrównującą bramkę zamienił Denis Rienkiewicz. Jednak do przerwy Damian Gross zrehabilitował się dając prowadzenie 3:2 swojej drużynie. W 17. min. uderzeniem z dystansu w „okienko” czwartego gola dla Olimpu zdobył Łukasz Dormowicz. Zespół z Grudziądza jeszcze w 19. min. złapał kontakt po strzale Rienkiewicza, ale szybko jego zapędy na remis ostudził Karol Misiaszek po akcji z Damianem Grossem. Potem nadal groźniejsze okazje stwarzali zawodnicy z Chełmna i Chełmży, ale dobre interwencje Piotra Piechockiego sprawiały, że wynik był sprawą otwartą do 28. min. Wówczas na 6:3 podwyższył Paweł Zieliński, a w ostatniej minucie Łukasz Dormowicz skompletował hat-tricka ustalając wynik końcowy. Olimp Futsal Team jako jedyny w eliminacjach wygrał wszystkie sześć meczów.