Sezon: 2024/25

Gresta Błękitni Podwiesk vs Olimpia

Gresta/Błękitni Podwiesk – Olimpia 11:5 (4:2)
Bramki:
Gresta/Błękitni: Karol Nicieja 4, Bartosz Kotras 3, Szymon Taczyński 2, Wiktor Chyliński 1, Aleksander Olszewski 1.
Olimpia: Roman Umanskyi 4, Vargas Xavier Diaz 1.
MVP meczu: Karol Nicieja (Gresta/Błękitni Podwiesk).

To był mecz na szczycie tabeli III ligi, a jego stawką fotel lidera. Oba zespoły zaczęły 2. rundę od dwóch zwycięstw. Spodziewaliśmy się bardziej zaciętego pojedynku. Piłkarze Olimpii gorzej zagrali w defensywie dopuszczając do licznych okazji rywali. Ci już pierwszą w 20. sekundzie wykorzystali, gdy po zagraniu Aleksandra Olszewskiego worek z bramkami rozwiązał Karol Nicieja. W 5. min. Roman Umanskyi doprowadził do remisu. W kolejnych minutach obie strony zmarnowały po kilka okazji. Ostatnie trzy minuty przed przerwą należały do zespołu z Podwieska. Karol Nicieja i Bartosz Kotras sprawili, że wyszedł on na 3:1. W 14. min. Roman Umanskyi zdobył kontaktowego gola dla Olimpii, ale po chwili odpowiedział Wiktor Chyliński i piłkarze Gresta/Błękitni prowadzili do przerwy 4:2. W 18. min. oba zespoły dzieliły już cztery bramki, bo na listę strzelców wpisali się Aleksander Olszewski i ponownie Karol Nicieja. W 19. min. Roman Umanskyi trafił na 3:6, ale zawodnicy z powiatu chełmińskiego odpowiedzieli podwójnie (Szymon Taczyński, Karol Nicieja) wychodząc w 21. min. na 8:3. Jeszcze mały zryw Olimpii sprawił, że czwarty raz do siatki piłkę posłał Roman Umanskyi, a po chwili na listę strzelców wpisał się także Vargas Xavier Diaz. Jednak ostatnie sześć minut należało do ekipy z Podwieska. Szymon Taczyński, Bartosz Kotras i Wojciech Sondej podwyższyli rozmiary zwycięstwa do 11:5, dzięki czemu ich drużyna powróciła na 1. miejsce w tabeli wyprzedzając lepszym bilansem AA Young Boys.

 

FC Chełmża vs Futsal Lniano

FC Chełmża – Futsal Lniano 3:7 (1:3)
Bramki:
FC Chełmża: Michał Rozworski 2, Filip Wiśniewski 1.
Futsal: Aleksander Witek 5, Marcin Bojdo 1, Tomasz Ciepliński 1.
MVP meczu: Aleksander Witek (Futsal Lniano).

W pierwszych 8 minutach obie drużyny zmarnowały po kilka dobrych okazji. Wśród chełmżan najaktywniejszy był Filip Wiśniewski, który w całym meczu oddał 15 strzałów, jednak wyraźnie brakowało mu skuteczności pod bramką rywali. Z kolei z graczy z Lniana wynik powinni otworzyć Dawid Janka, Marcin Bojdo czy Damian Niedzielski (słupek). W 9. min. uderzeniem z rzutu wolnego Futsal na prowadzenie wyprowadził Aleksander Witek. FC Chełmża szybko wyrównał za sprawą Michała Rozworskiego. W 12. min. po przebojowej akcji lewą stroną Witka gola dla beniaminka zdobył Marcin Bojdo. Minutę później, po rzucie rożnym, na 3:1 podwyższył Tomasz Ciepliński. W 17. min. Aleksander Witek po przechwycie piłki strzałem z 7 metrów ponownie zaskoczył Jakuba Żuchowskiego, który między słupkami zastępował nieobecnego dziś Karola Banacha. 120 sekund później Michał Rozworski przywrócił jeszcze nadzieję swojemu zespołowi na przerwanie serii porażek. Po chwili chełmżanie mogli złapać kontakt, ale Filip Wiśniewski trafił tylko w słupek. W 23. min. świetną akcję z Bojdo rozegrał Aleksander Witek kompletując hat-tricka. W kolejnych minutach okazje dla chełmżan mieli Wiśniewski i Bartosz Wolak, lecz dobrze bronił Grzegorz Jaje (16 strzałów obronionych w całym meczu). W 25. min. po zagraniu Damiana Niedzielskiego znów do siatki trafił Aleksander Witek. 40 sekund potem piłkarze z Chełmży wywalczyli rzut karny przedłużony. Grzegorz Jaje obronił strzał z 10 metrów Filipa Wiśniewskiego, jednak ten zdążył z dobitką i było 6:3. Ostatnie słowo należało do Aleksandra Witka, który w 28. min. ustalił wynik meczu. Lider Futsalu Lniano mógł jeszcze dołożyć dwa gole, ale raz przeszkodził mu słupek, a w drugim przypadku bramkarz Żuchowski.

 

Śródmieście vs Bad Boys Serock

Śródmieście Grudziądz – Bad Boys Serock 7:2 (2:0)
Bramki:
Śródmieście: Kacper Pryszło 3, Jakub Rulewski 2, Nikodem Cukrowski 1, Patryk Bączkowski 1.
Bad Boys: Marcin Włoch 1, Marcin Szczygieł 1.
MVP meczu: Jakub Rulewski (Śródmieście).

W ekipie z Grudziądza zabrakło Denisa Rienkiewicza, zaś u „Złych Chłopców” ponownie nieobecni byli zawodnicy dający różnicę w ofensywie, czyli Jakub Cielepak, Jakub Andrykowski, Radosław Mik i Artur Polasik. W pierwszym kwadransie inicjatywa była po stronie piłkarzy Śródmieścia, ale zdołali wykorzystać tylko dwie swoje okazje. W 7. min. wynik otworzył Jakub Rulewski, a 45 sekund potem na 2:0 podwyższył Kacper Pryszło. Gdyby nie dobre interwencje bramkarza Marcina Narlocha sprawa awansu mogła być już rozstrzygnięta do przerwy. Z drugiej strony dwie „setki” dla serocczan zmarnował Mikołaj Włoch.

W 16. min. grudziądzanie strzelili trzecią bramkę (Nikodem Cukrowski), lecz momentalnie odpowiedział Marcin Włoch. Wówczas nastąpił kilkuminutowy dobry okres gry drugoligowca z gminy Pruszcz. W 19. min. po akcji Marcina Włocha kontaktowego gola zdobył Marcin Szczygieł. Potem do remisu mogli doprowadzić uderzeniami zza pola karnego Daniel Bandyszewski, Mikołaj Włoch i Kacper Russ. W 23. min. Śródmieście wyprowadziło szybką kontrę, a na 4:2 podwyższył Patryk Bączkowski. 90 sekund później ładnym uderzeniem z lewej nogi po długim rogu Narlocha zaskoczył Kacper Pryszło. W 26. min. grudziądzanie zadali kolejny cios, a na listę strzelców wpisał się po raz drugi Jakub Rulewski. Sprawa awansu była praktycznie rozstrzygnięta. Wynik ustalił w 27. min. Kacper Pryszło kompletując hat-tricka.

 

Galport vs Olimpia

Galport Świecie – Olimpia Drzycim 16:1 (4:0)
Bramki:
Galport: Damian Stasikowski 7 (1 z rzutu karnego), Filip Tadych 5 (1 z rzutu karnego), Kacper Piór 2, Jakub Bollin 1, Patryk Jarantowicz 1.
Olimpia: Dawid Wydef 1.
MVP meczu: Damian Stasikowski (Galport).

Ten mecz był wyjątkowy dla Jarosława Grzybowskiego, bo jako kierownik prowadzi Galport, za to w Olimpii gra. W Galporcie zabrakło Olafa Wójtowicza, Kamila Domańskiego, Wojciecha Węgrzyna, Daniela Semraua, a Kacper Tarkowski obserwował grę kolegów z ławki rezerwowych. Z kolei w Olimpii nie zagrali pierwszy bramkarz Paweł Zadrużyński oraz czołowy strzelec Roman Umanskyi. Trzecioligowiec przed meczem zrobił szpaler dla rywali doceniając ich triumf w XIV Płock Cup. W 1. części faworyt zastosował taryfę ulgową dla ekipy z gminy Drzycim. Powinien strzelić znacznie więcej niż cztery gole. W kilku doskonałych okazjach piłkarze Galportu przekombinowali z podaniami. Kilka udanych interwencji zaliczył też bramkarz Kamil Wyźlic. Worek z bramkami rozwiązał w 3. min. Filip Tadych po zagraniu Damiana Stasikowskiego. Trzy minuty później na 2:0 podwyższył Stasikowski. Za chwilę szansę na kontaktową bramkę miał Vargas Xavier Diaz, ale przegrał pojedynek sam na sam z Fabianem Hillerem. W 8. min. Galport zadał kolejny cios, gdy po podaniu „Stasika” z bliska trafił Kacper Piór. Później mieliśmy serię zmarnowanych szans przez zespół ze Świecia. W 11. min. Łukasz Włoch mógł zdobyć gola dla Olimpii, lecz znów czujny był Hilller. W 13. min. wynik do przerwy ustalił Filip Tadych.

W 2. połowie piłkarze Galportu już nie bawili się pod bramką rywali, co przerodziło się na wynik. Po strzałach Pióra, Tadycha (z rzutu karnego) i Stasikowskiego w 20. min. wygrywali już 7:0. Wówczas gracze Olimpii zdołali zaskoczyć lidera Extraligi, a dokładnie uczynił to Dawid Wydef po zagraniu Diaza. Galport po 10 sekundach odpowiedział golem Damiana Stasikowskiego. W ostatnich ośmiu minutach piłka już często wpadała do bramki strzeżonej przez Wyźlica. Galport zatrzymał się na 16 golach. Olimpii nie udało się już trafić do siatki przeciwnika, choć jeszcze 2-3 okazje sobie wypracowała. Dodajmy, że w oddanych strzałach było 52 do 21. Kamil Wyźlic obronił o dwa strzały więcej niż oddali jego koledzy.

 

Gresta i Partnerzy vs FC Świecie

Gresta i Partnerzy – FC Świecie 4:5 (0:3)
Bramki:
Gresta: Jakub Rządkowski 1, Oskar Graczyk 1, Jakub Łytkowski 1, Dominik Woźniak 1 (samobójcza).
FC Świecie: Adam Reise 2, Tomasz Rogóż 1, Paweł Mądrzejewski 1, Dawid Szefler 1.
MVP meczu: Maciej Słupecki (FC Świecie).

Gresta do spotkania przystąpiła bez Brajana Olkiewicza, który pojechał z juniorami Futsalu Świecie na turniej do Płocka. Między słupkami zastąpił go przetransferowany z Futsalu Lniano Dawid Majewski. Z kolei w FC zabrakło m.in. Macieja Góry, Kajetana Wojciechowskiego, Mateusza Góry i Tomasza Prejsa. Pierwsza połowa nie zapowiadała wielu emocji. Faworyt strzelił w niej trzy gole nie tracąc żadnego. Wynik otworzył w 7. min. strzałem z ostrego kąta Tomasz Rogóż po podaniu Macieja Słupeckiego. Cztery minuty później na 2:0 podwyższył Adam Reise, a świetną asystą popisał się Paweł Mądrzejewski. W 13. min. gracze FC Świecie zadali trzeci cios po rzucie rożnym, a precyzyjnym uderzeniem z dystansu popisał się Mądrzejewski. Piłkarze Gresty do przerwy szczęścia szukali głównie strzałami zza pola karnego, ale najlepszą sytuację miał jeszcze przy 0:0 Dominik Zieliński, jednak przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem.

Druga połowa to świetna gra Gresty i Partnerów. Sygnał do ataku dał w 17. min. precyzyjnym uderzeniem z dystansu Jakub Rządkowski. 60 sekund potem, po dobrze rozegranym rzucie rożnym, piętą na 2:3 trafił Oskar Graczyk. W 18. min. był już remis, a doprowadził do niego Jakub Łytkowski. Zawodnicy Gresty próbowali pójść za ciosem, a Bogdan Ivanchenko miał pełne ręce pracy broniąc kolejne strzały z dystansu. W 22. min. musiał po raz czwarty wyjąć piłkę z bramki, a skierował ją do niej Dominik Woźniak, który niefortunnie zablokował strzał Łytkowskiego. FC Świecie wyrównał od razu, gdy Maciej Słupecki świetnie wypatrzył Adama Reise. W kolejnych minutach oba zespoły miały kolejne szanse, ale wynik długo nie został zmieniony. Dopiero w 28. min. po rzucie rożnym Słupeckiego gola dla FC zdobył Dawid Szefler. Greście nie udało się już doprowadzić do dogrywki, choć bliski tego był Rządkowski. Ma ona jeszcze 20 procent szans, by wrócić do walki o Puchar Ligi, dzięki „lucky looser’owi”. O tym zdecyduje los.

 

 

Śródmieście vs Chełmża JS Power

Śródmieście Grudziądz – Chełmża Futsal Team JS Power-Pol 4:10 (1:4)
Bramki:
Śródmieście: Kacper Pryszło 1, Denis Rienkiewicz 1, Patryk Bączkowski 1, Dominik Kwiatkowski 1 (samobójcza).
Chełmża FT: Bartosz Łagodziński 3, Dawid Kadej 2, Sebastian Kępiński 2, Kacper Rybacki 1, Jakub Smolny 1, Oleksandr Yepifanov 1.
MVP meczu: Bartosz Łagodziński (Chełmża Futsal Team).

To nie był udany weekend grudziądzan, którzy ponieśli dwie porażki i mocno oddalili się od awansu do Extraligi. Z kolei chełmżanie rozegrali najlepszy mecz w tym sezonie. Pierwsi skutecznie zaatakowali piłkarze Śródmieścia. W 4. min. Nikodem Cukrowski po indywidualnym rajdzie trafił w słupek, ale piłka spadła jeszcze pod nogi Kacpra Pryszło, który z bliska umieścił ją w sieci. Gracze z Chełmży odpowiedzieli po 50 sekundach, gdy precyzyjnym uderzeniem z ok. 15 metrów popisał się Dawid Kadej. W 7. min. wyszli oni na prowadzenie, a gola zdobył ładnym uderzeniem, po zagraniu z autu, Jakub Smolny, przetransferowany w ten weekend z Olimpu Futsal Team. Trzy minuty później bliski wyrównania był Pryszło, ale trafił tylko w słupek. Zawodnicy Chełmża Futsal Team byli tego dnia skuteczniejsi. W 12. min. na 3:1 podwyższył Bartosz Łagodziński, a 60 sekund później wynik do przerwy ustalił Dawid Kadej. Śródmieście w 15. min. zdobyło bramkę, ale po VAR-ze został on anulowany, bo Denis Rienkiewicz przed oddaniem strzału sfaulował Kamila Ciesielskiego. W 18. min. Patryk Bączkowski technicznym strzałem trafił na 2:4, ale złapać kontaktu zawodnikom z Grudziądza nie udało się. Trzy minuty później znów dali zaskoczyć się rywalom, a bramkę strzelił Sebastian Kępiński. Śródmieście zaczęło grać z „lotnym bramkarzem” i szybko zdobyło gola na 3:5, a właściwie był on samobójczy, bo po zagraniu Bączkowskiego niefortunnie interweniował bramkarz Dominik Kwiatkowski. Jednak jego koledzy szybko odpowiedzieli i to podwójnie. W 23. min. trafił do pustej bramki Łagodziński, a 60 sekund później gola strzelił Kacper Rybacki. Jeszcze w 26. min. na 4:7 strzelił Denis Rienkiewicz, jednak końcowe minuty należały do beniaminka. Trzecie zwycięstwo w II lidze przypieczętowali bramkami Kępiński, Oleksandr Yepifanov i MVP tego meczu Bartosz Łagodziński, który sobotnie zakończył z dorobkiem trzech goli i trzech asyst.

 

Bad Boys Serock vs KP/Pascal

Bad Boys Serock – Klub Podróżnika/Pascal 2:7 (0:2)
Bramki:
Bad Boys: Mikołaj Włoch 1, Daniel Bandyszewski 1.
KP/Pascal: Marcin Janus 2, Patryk Stankiewicz 2, Patryk Klimek 1, Mateusz Minga 1, Filip Rzepka 1.
MVP meczu: Marcin Janus (Klub Podróżnika/Pascal).

Wynik tego meczu może mieć znaczenie w kontekście awansu do rundy barażowej. Zespół z Serocka do rywalizacji przystąpił osłabiony brakiem zawodników, którzy dotychczas dawali różnicę w ataku, czyli Jakuba Cielepaka, Jakuba Andrykowskiego, Artura Polasika i Radosława Mika. To odbiło się na grze. Ekipa z Jeżewa zmobilizowała się na to spotkanie, a w jej składzie pojawił się doskonale znany z naszej ligi Marcin Janus. Gdyby nie bramkarz Bad Boys Marcin Narloch sprawa zwycięstwa rozstrzygnęłaby się już w pierwszym kwadransie. Do przerwy popisał się on wieloma udanymi interwencjami, a dał zaskoczyć się tylko dwa razy. W 4. min. po rzucie rożnym strzałem z bliska pokonał go Patryk Klimek, który zmienił lot piłki po uderzeniu z dystansu Marcina Gałuszy. Sześć minut później także w podobnych okolicznościach po kornerze na 2:0 podwyższył Mateusz Minga. Piłkarze Bad Boys mieli dwie szanse na kontaktowego gola, ale nie wykorzystali ich Kacper Russ i Daniel Bandyszewski. Zaraz na początku 2. części Patryk Stankiewicz zdobył trzeciego gola dla KP/Pascal, a w 19. min. znów rzut rożny przyniósł bramkę Filipa Rzepki na 4:0. Zespół Grzegorza Ziółkowskiego w kolejnych minutach nadal miał więcej atutów w ofensywie. Powrót do naszej ligi dwiema bramkami podkreślił Marcin Janus wykorzystując dobre podania Rzepki i Gałuszy. W 26. min. było już 6:0. Wówczas serocczanie zdobyli dwa gole z rzędu, a ich autorami byli Mikołaj Włoch i Daniel Bandyszewski. Wynik w ostatniej minucie ustalił Patryk Stankiewicz, a asystę zaliczył Marcin Janus.

 

MetalBark vs Olimp Futsal Team

MetalBark Bydgoszcz – Olimp Futsal Team 1:7 (0:4)
Bramki:
MetalBark: Radosław Zużydło 1.
Olimp FT: Damian Gross 3, Karol Misiaszek 1, Rafał Etmański 1, Wiktor Zacharek 1, Miłosz Kurkowski 1.
MVP meczu: Damian Gross (Olimp Futsal Team).

Sobotnie granie w II lidze zaczęliśmy od starcia dwóch zwycięzców grup eliminacyjnych. Z pewnością końcowy wynik jest dużym zaskoczeniem. Jednak MetalBark do hitu 4. kolejki przystąpił mocno osłabiony, bo zabrakło w jego składzie m.in. Dariusza Dąbrowskiego, Wojciecha Konwińskiego, Michała Konwińskiego czy Krystiana Kaszyńskiego. Przez pierwsze sześć minut oba zespoły badały się wzajemnie. Najbliższy zdobycia gola był w 5. min. Karol Misiaszek. Jego strzał obronił Kamil Jaśniewski, a odbita piłka w górę przez bramkarza jeszcze odbiła się od poprzeczki i wyszła poza boisko. Między 7. a 9. min. nastąpił nokaut w wykonaniu piłkarzy Olimpu, którzy strzelili trzy gole. Wynik otworzył Karol Misiaszek, który przejął piłkę i bez namysłu zdecydował się na strzał z 8 metrów zaskakując z pomocą poprzeczki golkipera MetalBarku. W 8. min. najpierw po zagraniu Piotra Grossa do siatki z bliska trafił Rafał Etmański, a 13 sekund później, po odbiorze piłki, Damian Gross. Bydgoszczanie próbowali odpowiedzieć, ale do przerwy nie mieli specjalnie recepty na to, jak zaskoczyć rywali. Dobrą okazję miał w 13. min. Radosław Zużydło, lecz z bliska nie trafił do bramki. Na 33 sekundy przed końcem 1. części Olimp zadał czwarty cios, a ładnym uderzeniem z ok. 10 metrów popisał się Damian Gross.

W 16. min. Radosław Zużydło strzelił gola dla zespołu z Bydgoszczy i wydawało się, że jeszcze coś w tym spotkaniu MetalBark zdziała. Jednak plany legły w gruzach w 21. min., gdy Ireneusz Rżany ręką zatrzymał strzał Damiana Grossa, za co dostał czerwoną kartkę. Damian Gross zamienił rzut karny na piątego gola dla Olimpu. Na dodatek bydgoszczanie jeszcze dwie minuty grali w osłabieniu, lecz obronili się. Potem zagrali z „lotnym bramkarzem”. Wypracowali sobie pozycje strzeleckie, ale Miłosz Kurkowski był czujny, a raz wsparł go słupek. Na dodatek bydgoszczanie w samej końcówce popełnili kosztowne straty, które wykorzystali Kurkowski i Wiktor Zacharek posyłając piłkę do pustej bramki. Ostatecznie Olimp zwyciężył 7:1. MetalBark przegrał drugi mecz w tym sezonie ProfTools Ligi.

 

Przyjaciele z Boiska vs AA Young Boys

Przyjaciele z Boiska Bysław – AA Young Boys 1:4 (1:2)
Bramki:
Przyjaciele: Szymon Nelke 1.
Young Boys: Sebastian Konieczny 2, Jakub Simionkowski 1, Jacek Jaśniewski 1.
MVP meczu: Sebastian Konieczny (AA Young Boys).

„Young Bojsi” kontynuują zwycięski marsz. Dziś wygrali czwarty raz z rzędu, choć tym razem na boisku zabrakło Szymona Flinika. Pierwszy kwadrans był wyrównany. Na początku bysławianie byli groźniejsi w ofensywie. Najbliższy otworzenia wyniku był w 8. min. Adrian Ziętkowski, lecz na przeszkodzie stanęła mu poprzeczka. Minutę potem Young Boys skutecznie skontrował. Dobre podanie Jakuba Simionkowskiego wykorzystał Sebastian Konieczny. Przyjaciele szybko zdołali odrobić stratę, a autorem wyrównującego gola był Szymon Nelke. W 11. min. Jacek Jaśniewski świetnym lobem „wypuścił w uliczkę” Jakuba Simionkowskiego, a ten nie zmarnował doskonałej sytuacji i „Młodzi Chłopcy” znów byli na prowadzeniu. Wynik 2:1 dla nich utrzymał się do przerwy.

W 2. części nadal na boisku było dużo walki, ale niewiele czystych sytuacji. W 22. min. do remisu powinien doprowadzić Patryk Musiał, lecz z bliska trafił w Krzysztofa Kujawskiego. 120 sekund później bramkarz Przyjaciół Aleksander Kufel na połowie Strażaka wznawiał grę z rzutu wolnego. Jednak niedokładnie zagrał do swojego kolegi. Piłkę przejął Jacek Jaśniewski i przytomnie posłał ją do pustej bramki rywali. Zawodnicy z Bysławia mogli wrócić do gry po minucie, ale Kujawski obronił groźny strzał z dystansu Adama Kowalskiego. Piłkarze Young Boys mądrze pilnowali dostępu do własnej bramki próbując szans w kontrach. Jednak brakowało ich skutecznego sfinalizowania. Dopiero w 28. min. po zagraniu Łukasza Ciesielskiego Sebastian Konieczny podwyższył na 4:1 pieczętując trzecie zwycięstwo w III lidze. Przy pauzie Olimpii i Gresty/Błękitni Podwiesk zespół Szymona Flinika wskoczył na 1. miejsce w tabeli.

 

Haber Logistics vs Strażak Ragnar Przechowo

Haber Logistics – Strażak Ragnar Przechowo 8:2 (2:0)
Bramki:
Haber Logistics: Stefan Cosban 2, Dominik Rybacki 1, Dawid Murawski 1, Wojciech Deręgowski 1, Sylwester Ratkowski 1 (samobójcza), Piotr Brachucki 1, Kacper Kiełpiński 1.
Strażak: Marcin Kasperski 2.
MVP meczu: Dominik Rybacki (Haber Logistics).

Haber Logistics odniósł drugie zwycięstwo w III lidze i pozostaje w grze o jej mistrzostwo. W 2. min. worek z bramkami rozwiązał Dominik Rybacki. W kolejnych minutach po obu stronach były bramkowe okazje i groźne strzały, ale wynik nie został zmieniony. Dopiero w 13. min. po zagraniu Rybackiego na 2:0 podwyższył Dawid Murawski. Ten sam zawodnik, a także Rybacki i Albert Baszkiewicz mogli przed przerwą sprawić, żeby Haber Logistics wygrywał wyżej, jednak dobrze spisał się Jan Mella, a uderzenie Baszkiewicza w ostatniej chwili zostało zablokowane.

Drugi kwadrans zaczął się od szybkiego gola Wojciecha Deręgowskiego i zespoły dzieliły już trzy trafienia. Strażak jednak dość szybko odpowiedział za sprawą Marcina Kasperskiego. Później piłkarze Habra byli groźniejsi. „Setki” zmarnowali Dominik Rybacki, Albert Baszkiewicz i Dawid Murawski. W innej sytuacji Rybacki trafił w słupek. W 20. min. po akcji Dominika Rybackiego i Dawida Murawskiego piłkę do własnej bramki skierował Sylwester Ratkowski. Dwadzieścia sekund później było już 5:1, a na listę strzelców wpisał się Stefan Cosban. Strażak zdołał odpowiedzieć w 22. min. po strzale Marcina Kasperskiego, jednak na więcej tego dnia nie było go już stać. Haber Logistics dominację udokumentował jeszcze trzema golami. W 25. min. po kontrze trafił Piotr Brachucki, a w ostatniej minucie na listę strzelców wpisali się ponownie Stefan Cosban oraz Kacper Kiełpiński.

 

Chełmża JS Power vs Bad Boys Serock

Chełmża Futsal Team JS Power-Pol – Bad Boys Serock 4:3 (2:2)
Bramki:
Chełmża FT: Kacper Rybacki 2, Jakub Soszka 1, Oleksandr Yepifanov 1.
Bad Boys: Radosław Mik 3.
MVP meczu: Kacper Rybacki (Chełmża Futsal Team).

Chełmżanie wygrali drugi mecz w II lidze strzelając decydującego gola w samej końcówce. Lepiej zawody zaczęli serocczanie, ale Jakub Cielepak, Artur Polasik i Radosław Mik nie zdołali otworzyć wyniku. Potem zawodnicy z Chełmży zaczęli zagrażać bramce Krystiana Lara, aż w 8. min. Jakub Soszka po kontrze i strzale zza pola karnego dał prowadzenie swojej drużynie. Bad Boys wyrównał niecałe dwie minuty później, gdy zagranie Cielepaka wykorzystał Mik. W 11. min. beniaminek z gminy Pruszcz zadał drugi cios. Ponownie do siatki posłał futsalówkę Radosław Mik, a asystę zaliczył Michał Kozłowski. Potem serocczanie mieli dwie okazje na 3:1, lecz nie zdołali ich wykorzystać. Skuteczniejsi byli przeciwnicy. W 14. min. błąd Marcina Włocha na 7 metrze wykorzystał Oleksand Yepifanov i do przerwy był remis 2:2.

W 18. min. po raz drugi zespół z Serocka wyszedł na prowadzenie, a hat-tricka skompletował Radosław Mik. Chełmżanie dążyli do wyrównania, ale strzały Sebastiana Kępińskiego i Dawida Kadeja nie przyniosły powodzenia. W 24. min. piłkarze Chełmża FT skutecznie skontrowali, a w sytuacji sam na sam z Larem do remisu doprowadził Krystian Rybacki. Bad Boys mógł 60 sekund później znów prowadzić, ale „setkę” zmarnował Jakub Cielepak. Potem obie drużyny szukały zwycięskiego trafienia, jednak bramkarze byli czujni. Gdy wydawało się, że nastąpi podział punktów na 27 sekund przed końcem indywidualną akcją popisał się Kacper Rybacki dając wygraną Chełmża Futsal Team.

 

MetalBark vs Śródmieście

MetalBark Bydgoszcz – Śródmieście Grudziądz 4:0 (1:0)
Bramki:
MetalBark: Marcin Lipiec 2, Dariusz Dąbrowski 1 (z rzutu karnego), Krystian Kaszyński 1.
MVP meczu: Marcin Lipiec (MetalBark Bydgoszcz).

Bydgoszczanie przez problemy na drogach z opóźnieniem dotarli do naszej hali i bez rozgrzewki zaczęli mecz. Pierwsza połowa była wyrównana. W pierwszych minutach niewiele było ciekawych akcji, bo oba zespoły dobrze broniły dostępu do swoich bramek. W 6. min. bliski szczęścia był Adam Kacprzak, ale Dawid Gryszan był na posterunku. 90 sekund później Gryszan sfaulował przed własną bramką Mateusza Gumulę. Rzut karny na gola zamienił Dariusz Dąbrowski i MetalBark objął prowadzenie. Kolejne minuty to trochę futsalowe szachy, bez klarownych okazji. Dopiero w 14. min. bliski podwyższenia wyniku był Gumula, lecz rywali uratował słupek. Chwilę później Dawid Gryszan obronił mocne uderzenie z rzutu wolnego Tomasza Ejankowskiego, a tuż przed zamianą stron w słupek trafił Dariusz Dąbrowski.

W 16. min. bliski wyrównania był Marcin Bartoszyński, jednak zabrakło mu odrobiny skuteczności. Podobnie jak chwilę później Jakubowi Rulewskiemu. W 18. min. Śródmieście od straty gola dwukrotnie uratował Gryszan broniąc strzały Dąbrowskiego i Ejankowskiego. W 21. min. MetalBark zadał drugi cios, gdy dobre podanie Kacprzaka wykorzystał Krystian Kaszyński. Grudziądzanie nie mieli specjalnie pomysłu jak zaskoczyć rywali. Ci zaś w 24. min. podwyższyli prowadzenie po strzale Marcina Lipca. Na ostatnie cztery minuty piłkarze Śródmieścia zaczęli grać z „lotnym bramkarzem”, jednak dalej mieli problemy ze sforsowanie defensywy beniaminka. W 27. min. wygraną MetalBarku przypieczętował ładnym uderzeniem z dalszej odległości Marcin Lipiec.

 

Olimp Futsal Team vs KP/Pascal

Olimp Futsal Team – Klub Podróżnika/Pascal 11:2 (4:2)
Bramki:
Olimp: Wiktor Zacharek 3, Bartosz Majorek 2, Damian Gross 2, Patryk Stankiewicz 1 (samobójcza), Piotr Gross 1, Rafał Etmański 1, Dominik Zając 1.
KP/Pascal: Marcin Gałusza 2.
MVP meczu: Damian Gross (Olimp Futsal Team).

Podrażniony porażką w drugoligowym debiucie beniaminek odniósł wysokie zwycięstwo, choć do 11 minuty na to się nie zanosiło. Pierwsi gola zdobyli rywale. W 2. min. strzałem z dalszej odległości wynik otworzył Marcin Gałusza. Olimp odpowiedział dopiero po pięciu minutach, gdy do wyrównania doprowadził Piotr Gross. Chwilę później w dogodnej sytuacji znalazł się Dominik Zając. Bramkarz Łukasz Piotrowski obronił jego strzał, ale piłka niefortunnie odbiła się od Patryka Stankiewicza, który w debiucie w barwach KP/Pascal zaliczył samobója. W 10. min. po rzucie rożnym Marcin Gałusza trafił na 2:2. 60 sekund później znakomitą indywidualną akcją popisał się Wiktor Zacharek i Olimp wygrywał 3:2. W 13. min. po zagraniu Damiana Grossa Rafał Etmański ustalił wynik do przerwy.

Drugi kwadrans należał już do zespołu chełmińsko-chełmżyńskiego. Szybko Bartosz Majorek podwyższył na 5:2. Piłkarze KP/Pascal próbowali jeszcze coś zdziałać, ale strzały Patryka Klimka nie doszły do celu. W 22. min. ich sytuacja zrobiła się już beznadziejna, bo szóstego gola dla beniaminka zdobył Wiktor Zacharek. Nie minęła minuta, a na 7:2 podwyższył uderzeniem z dystansu Bartosz Majorek. W ostatnich pięciu minutach piłkarze Olimpu dołożyli jeszcze cztery bramki. Dwie strzelił Damian Gross, a po jednej Wiktor Zacharek i Dominik Zając.