Sezon: 2024/25

Gresta i Partnerzy vs Galport

Gresta i Partnerzy – Galport Świecie 0:9 (0:1)
Bramki:
Galport: Damian Stasikowski 4, Jakub Bollin 2, Filip Tadych 1, Wojciech Węgrzyn 1, Jakub Łytkowski 1 (samobójcza).
MVP meczu: Damian Stasikowski (Galport Świecie).

W tej konfrontacji faworyt był jeden, ale do przerwy oszczędził przeciwnika, który trochę bez wiary przystąpił do spotkania. Jedynie w 4. min. po indywidualnej akcji gola zdobył Jakub Bollin. W innych sytuacjach zabrakło wykończenia lub dobrego ostatniego podania. Piłkarze Gresty próbowali odpowiadać uderzeniami z dystansu, które jednak wyłapywał spokojnie Fabian Hiller. Na początku 2. połowy Galport szybko rozwiązał sprawę awansu strzelając w pięć minut cztery gole. Zaczął Filip Tadych, a potem na listę strzelców wpisali się Jakub Bollin i Damian Stasikowski. Gol na 5:0 padł po samobójczym trafieniu Jakuba Łytkowskiego. „Stasik” później dołożył dwa trafienia w 22. min., a wynik ustalił Wojciech Węgrzyn. Od 7:0 piłkarze Galportu grali z „lotnym bramkarzem”, co było też szansą dla Gresty na zdobycie honorowego trafienia. W 27. min. miał na nie Oskar Graczyk, lecz przegrał pojedynek sam na sam z Maciejem Śliwińskim. Wcześniej przy wyniku 0:5 w słupek trafił Jakub Łytkowski. Dodajmy, że w statystykach Greście zapisano zaledwie 10 strzałów.

 

Śródmieście vs MetalBark

Śródmieście Grudziądz – MetalBark Bydgoszcz 3:12 (0:3)
Bramki:
Śródmieście: Nikodem Cukrowski 1, Jakub Rulewski 1, Marcin Bartoszyński 1.
MetalBark: Michał Konwiński 6, Radosław Zużydło 2, Wojciech Konwiński 1, Tomasz Ejankowski 1, Marcin Madeja 1, Eduard Hasanov 1.
MVP meczu: Michał Konwiński (MetalBark Bydgoszcz).

To był rewanż za II ligę. Wówczas górą byli bydgoszczanie (4:0). Pierwsze osiem minut było wyrównane z niewielką liczbą okazji z obu stron. W 9. min. Piotr Piechocki obronił nogą strzał Michała Konwińskiego, ale przy dobitce Wojciecha Konwińskiego z ok. 9 metrów był bezradny. Dwie minuty później na 2:0 po zagraniu Ireneusza Rżanego podwyższył Michał Konwiński. Ten sam zawodnik ustalił w 14. min. wynik do przerwy po szybkiej kontrze i precyzyjnym uderzeniem po długim rogu. W 18. min. Michał Konwiński skompletował hattricka. Śródmieście odpowiedziało od razu bramką Nikodem Cukrowskiego, ale nadzieje na odrobienie strat został zabrane momentalnie, bo do siatki trafili Tomasz Ejankowski i Radosław Zużydło. Grudziądzanie wyraźnie byli już zrezygnowani, a zespół z Bydgoszczy szukał kolejnych goli. Kapitalny mecz grał Wojciech Konwiński, który miał niemal 50 skuteczność. W meczu oddał 13 strzałów zdobywając w sumie 6 goli. Piłkarze z Grudziądza przy 1:9 przerwali na chwilę kanonadę MetalBarku bramkami Jakuba Rulewskiego i Marcina Bartoszyńskiego. Ostatecznie jednak przegrali różnicą aż 9 goli.

 

Haber Team vs FC Świecie

Haber Team – FC Świecie 4:3 (2:1)
Bramki:
Haber Team: Karol Wierzchowski 3 (1 rzut karny), Krystian Belzyt 1.
FC Świecie: Piotr Rykaczewski 1 (samobójcza), Maciej Słupecki 1, Adam Reise 1.
MVP meczu: Karol Wierzchowski (Haber Team).

Dwaj czołowi extraligowcy stworzyli bardzo ciekawe widowisko, w którym nie zabrakło zwrotów akcji. Zaczęło się od szybkiego gola dla Habra. W 25. sekundzie Karol Wierzchowski zabrał piłkę Mateuszowi Górze i w sytuacji sam na sam z bramkarzem otworzył wynik. Góra był bliski rehabilitacji w 2. min., ale dobrze swojego bramkarza zaasekurował Krystian Belzyt. Potem dwie szanse miał Dominik Woźniak, lecz je zaprzepaścił. W 7. min. Belzyt podwyższył na 2:0 po wymianie podań z Jakubem Adamczykiem. Piłkarze FC Świecie jednak nie raz wychodzili z opresji w naszej lidze i podobnie było tym razem. W 14. min. Piotr Rykaczewski niefortunnie przeciął lot piłki po zagraniu Mateusza Góry zaliczając „samobója”. Po przerwie aktualny mistrz naciskał coraz bardziej. W 20. min. strzał Adama Reise został jeszcze zablokowany przez Kamila Węgierka, ale piłka spadła pod nogi Macieja Słupeckiego, który z bliska posłał ją do siatki. Był remis 2:2. Trzy minuty potem Adam Reise strzałem zza pola karnego zaskoczył Damiana Maćkiewicza i FC Świecie po raz pierwszy objął prowadzenie. Najbardziej z tego gola na trybunach cieszył się Klaudiusz Sikorski przebywający w gronie sponsorów obu drużyn, ale okazało się, że to była radość przedwczesna. W 25. min. przy rzucie wolnym Habra Tomasz Rogóż sfaulował przed bramką Przemysława Modrzyńskiego. Rzut karny pewnie wykorzystał Karol Wierzchowski i znów był remis. W 27. min. Wierzchowski huknął z dystansu nie do obrony i Haber Team prowadził 4:3. Gracze FC do końca walczyli o dogrywkę, wycofali bramkarza. W 30. min. bliski wyrównania po strzale głową był Adam Reise, lecz kapitalną interwencją popisał się Damian Maćkiewicz, który udanie zastąpił wczoraj między słupkami nieobecnego Grzegorza Okuniewskiego.

 

Strażak Ragnar Przechowo vs Gresta Błękitni Podwiesk

Strażak Ragnar Przechowo – Gresta/Błękitni Podwiesk 2:11 (0:6)
Bramki:
Strażak: Mateusz Gaweł 1, Michał Pawelec 1.
Gresta/Błękitni: Karol Nicieja 6, Aleksander Olszewski 4, Szymon Taczyński 1.
MVP meczu: Karol Nicieja (Gresta/Błękitni Podwiesk).

Pierwszy kwadrans toczył się zdecydowanie pod dyktando drużyny z Podwieska, która w 7. min. prowadziła już 3:0. Dwa razy Jana Mellę zaskoczył Karol Nicieja, a raz Szymon Taczyński. Wicelider do przerwy dołożył jeszcze trzy gole rozstrzygając sprawę zwycięstwa. Dwa z nich strzelił Karol Nicieja, a jednego Aleksander Olszewski. Przechowianie niewiele zaprezentowali do przerwy w ataku. Najbliżej celu był w 7. min. Kacper Suchomski, ale trafił tylko w słupek. Za to na początku 2. połowy piłkarze Strażaka odważniej zaatakowali, czego efektem były bramki Mateusza Gawła i Michała Pawelca. Jednak później do siatki trafiali wyłącznie zawodnicy z powiatu chełmińskiego, a końcowy wynik ustalony został już w 25. min. Karol Nicieja dołożył dwa gole i powtórzył swój wyczyn z soboty. Pozostałe trzy bramki były autorstwa Aleksandra Olszewskiego.

 

Futsal Lniano vs Olimpia

Futsal Lniano – Olimpia 7:8 (5:3)
Bramki:
Futsal: Dawid Janka 4, Aleksander Witek 3.
Olimpia: Przemysław Krajczewski 2, Roman Umanskyi 2, Ksawery Stolp 1, Łukasz Włoch 1, Jarosław Grzybowski 1, Mateusz Piotrowski 1.
MVP meczu: Przemysław Krajczewski (Olimpia).

Derby zespołów sąsiadujących ze sobą gmin przyniosły sporo emocji i goli. W sobotę Olimpia roztrwoniła trzybramkową przewagę w meczu z AA Young Boys, a teraz potrafiła ją odrobić. W 10. min. piłkarze z Lniana prowadzili 5:2 i wydawało się, że mają spotkanie pod kontrolą. Jednak jeszcze przed przerwą trafił Łukasz Włoch, a w 16. min. kontaktowego gola strzelił Jarosław Grzybowski. Minutę później Roman Umanskyi doprowadził do remisu 5:5. Jeszcze Aleksander Witek zdołał wyprowadzić Futsal na chwilowe prowadzenie, jednak potem zawodnicy Olimpii w cztery minuty wyciągnęli wynik na 8:6. Dwa gole strzelił Przemysław Krajczewski, a jednego Mateusz Piotrowski. Piłkarze z Lniana mieli osiem minut na odrobienie strat. Mogli to spokojnie uczynić, ale bardzo nieskuteczny był Aleksander Witek. W międzyczasie Ksawery Stolp nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego dla Olimpii. W 28. min. Dawid Janka zdobył kontaktową bramkę i mieliśmy nerwową końcówkę spotkania. Bliski wyrównania był Marcin Bojdo, lecz piłka po jego strzale zatrzymała się na słupku.

 

Noe-Trans/Rolmasz vs KP/Pascal

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – Klub Podróżnika/Pascal 10:2 (3:1)
Bramki:
Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 5, Michał Igliński 1, Adam Kardas 1, Patryk Kotala 1, Patryk Szymecki 1, Bartosz Rybiński 1.
KP/Pascal: Filip Rzepka 2.
MVP meczu: Amadeusz Olszewski (Noe-Trans/Rolmasz).

Przewaga extraligowca nad piątym drugoligowcem była duża. Już same statystyki strzałów to potwierdzają, bo było w nich 30:15. Sprawa awansu wyjaśniła się w zasadzie po 18 minutach, gdy zespół Dariusza Gerke prowadził 6:1. W 1. części już w 1. min. wynik otworzył Michał Igliński. Na 2:0 sześć minut później podwyższył Amadeusz Olszewski. Później przysierszczanie mieli kolejne szanse, ale też Klub Podróżnika mógł złapać kontakt, choćby po uderzeniu Patryka Klimka. W 14. min. po indywidualnej akcji trzecią bramkę dla Noe-Trans strzelił Adam Kardas, ale jeszcze przed przerwą zdołał odpowiedzieć Filip Rzepka. Na początku 2. części na listę strzelców wpisali się Patrykowie Kotala i Szymecki, a potem zaczął się show Amadeusza Olszewskiego, który czterokrotnie umieścił piłkę w siatce rywali, a mógł więcej. Jego kanonadę na chwilę przerwali Bartosz Rybiński (na 8:1) oraz Filip Rzepka (na 8:2).

 

Gresta i Partnerzy vs MetalBark

Gresta i Partnerzy – MetalBark Bydgoszcz 0:1 (0:0)
Bramka:
MetalBark: Wojciech Konwiński 1.
MVP meczu: Kamil Jaśniewski (MetalBark).

Gresta drugi raz z rzędu odpada z walki o mistrzostwo naszej ligi w 1. rundzie fazy play off. To był najbardziej wyrównany baraż. W składzie Extraligowca pojawili się dawno nieobecni Jakub Lewandowski i Norbert Frankiewicz, wrócił też Mikołaj Topór. Za to nieobecny był Jakub Rządkowski. U bydgoszczan zabrakło Radosława Zużydło, Marcina Lipca czy Adama Kacprzaka. W pierwszym kwadransie częściej angażowany był golkiper MetalBarku Kamil Jaśniewski. Już w 1. min. po bombie z dystansu Mikołaja Topora w sukurs przyszedł mu słupek. Później obronił strzały m.in. Topora, Lewandowskiego, Macieja Cerajewskiego, Dominika Zielińskiego czy Filipa Ławickiego. Z kolei formę Brajana Olkiewicza sprawdzili Łukasz Stasiak (dwukrotnie) i Dariusz Dąbrowski. Druga połowa lepiej zaczęła się dla piłkarzy z Bydgoszczy. W 17. min. po zagraniu Stasiaka na czystą pozycję wyszedł Wojciech Konwiński, który nie zmarnował szansy dając prowadzenie drugoligowcowi. Później bracia Konwińscy oraz Marcin Madeja i Tomasz Ejankowski mogli podwyższyć wynik, jednak zabrakło im precyzji. Gresta dążyła do remisu. Najlepszą okazję miał w 26. min. Filip Ławicki, lecz przegrał pojedynek sam na sam z Jaśniewskim. W ostatnich trzech minutach zawodnicy Gresty próbowali gry z „lotnym bramkarzem”, ale rywale skutecznie bronili się i dowieźli skromne 1:0 do końca. Przypomnijmy, że przed rokiem zespół Grzegorza Fettera także na tym etapie odpadł z rywalizacji przegrywając z Gresta/Pantery 5:6.

 

GMD Plus vs Śródmieście

GMD Plus – Śródmieście Grudziądz 4:2 (1:2)
Bramki:
GMD Plus: Marcin Gaca 2, Mateusz Zbiranek 1, Aleksander Karbowski 1.
Śródmieście: Kacper Pryszło 1, Jakub Rulewski 1.
MVP meczu: Marcin Gaca (GMD Plus).

Od początku inicjatywa była po stronie extraligowca, ale dobrze w bramce rywali spisywał się Piotr Piechocki. Nie zdołali go zaskoczyć Mateusz Łuczak, Mateusz Zbiranek czy Aleksander Karbowski. Po drugiej stronie boiska wynik mogli otworzyć Mateusz Cieszyński (obronił Kacper Siuda) i Patryk Bączkowski (nieudane lobowanie bramkarza). W 7. min. piłkarze GMD objęli prowadzenie po strzale Marcina Gacy. Jednak grudziądzanie po 60 sekundach odpowiedzieli, a po ładnej akcji do remisu doprowadził Kacper Pryszło. W 14. min. Śródmieście zaskoczyło przedstawiciela elity jeszcze raz, gdy Jakub Rulewski wygrał pojedynek sam na sam z Kacprem Siudą. Tuż przed przerwą mogło być 3:1, ale dobrej okazji nie wykorzystał Cieszyński.

W 2. części zespół Damiana Ejankowskiego w sześć minut odwrócił wynik. W 17. min. do remisu po zagraniu Gacy doprowadził Mateusz Zbiranek. Pięć minut później Aleksander Karbowski bezpośrednio z rzutu wolnego zaskoczył Piechockiego. W 23. min. bliski wyrównania był Cieszyński, lecz zabrakło mu do szczęścia ok. 50 centymetrów. Potem groźnie strzelał Rulewski, ale Siuda był na posterunku. W 27. min. piłkarze z Grudziądza zaczęli grać z „lotnym bramkarzem”, lecz szybko popełnili stratę, którą wykorzystał Marcin Gaca posyłając futsalówkę do pustej bramki z ok. 18 metrów. Grudziądzanie próbowali dalej, jednak bez powodzenia. W ćwierćfinale zagra GMD Plus.

 

Olimp Futsal Team vs Chełmża JS Power

Olimp Futsal Team – Chełmża Futsal Team 5:1 (2:0)
Bramki:
Olimp FT: Dominik Zając 1, Bartosz Majorek 1, Karol Misiaszek 1, Mateusz Zduński 1 (samobójcza), Damian Gross 1.
Chełmża FT: Dawid Kadej 1.
MVP meczu: Dominik Zając (Olimp Futsal Team).

Baraże zaczęliśmy od meczu mistrza z wicemistrzem II ligi. To był rewanż za zeszły tydzień. Wówczas wygrał Olimp 3:0. W 1. części spotkanie było wyrównane z szansami z obu stron. Dobrze jednak spisywali się bramkarze Artur Zając i Dominik Kwiatkowski. Kluczowa okazała się ostatnia minuta przed przerwą. W 14. min. strzał Damiana Grossa obronił Kwiatkowski, ale piłka spadła pod nogi Dominika Zająca, który umieścił ją w sieci dając prowadzenie Olimpowi. 35 sekund później na 2:0 podwyższył Bartosz Majorek, a asystował mu Piotr Gross. W 2. połowie mistrz II ligi dość szybko rozstrzygnął sprawę awansu. W 18. min. skuteczną kontrę golem zakończył Karol Misiaszek. Trzy minuty potem po zagraniu Misiaszka piłkę do własnej bramki skierował Mateusz Zduński. Olimp Futsal Team kontrolował wydarzenia na boisku. W 24. min. zadał kolejny cios, a jego autorem był Damian Gross. Chełmżanie odpowiedzieli po 30 sekundach, gdy po indywidualnej akcji bramkę dobył Dawid Kadej. Okazała się ona honorową, mimo kolejnych szans. Jednak Artur Zając był czujny.

 

Gresta Błękitni Podwiesk vs Futsal Lniano

Gresta/Błękitni Podwiesk – Futsal Lniano 11:1 (5:0)
Bramki:
Gresta: Karol Nicieja 6, Szymon Taczyński 2, Wiktor Chyliński 1, Jarosław Gaweł 1, Emil Nowak 1.
Futsal: Marcin Bojdo 1.
MVP meczu: Karol Nicieja (Gresta/Błękitni Podwiesk).

W obu zespołach zabrakło kluczowych graczy, co związane było głównie ze sparingami na trawie. W Błękitnych nie zagrali Aleksander Olszewski, Jakub Olszewski, Bartosz Kotras czy dołączony do do kadry Futsalu Świecie Krzysztof Skomra. Z kolei zawodnicy z Lniana musieli radzić sobie m.in. bez Aleksandra Witka i Kamila Paczkowskiego. Wicelider szybko ustawił sobie wynik, bo w 8. min. prowadził już 3:0. Wynik otworzył Wiktor Chyliński, a potem dwa razy do siatki trafił Karol Nicieja. Tuż przed przerwą prowadzenie podwyższyli Jarosław Gaweł i Szymon Taczyński. Do przerwy gracze z powiatu chełmińskiego powinni strzelić więcej goli, bo klarownych okazji mieli jeszcze kilka. Futsal Lniano nie miał atutów w ofensywie, żeby odrobić takie straty. Owszem swoje szanse mieli, jednak tylko Marcin Bojdo zdołał pokonać Jakuba Jarocha. Stało się to dopiero w 27. min. przy wyniku 0:10. Najaktywniejszym zawodnikiem tego meczu był Karol Nicieja, który oddał aż 19 strzałów. Po sześciu z nich piłka znalazła drogę do bramki strzeżonej przez Grzegorza Jaje. Nicieja zaliczył też asystę.

 

Olimpia vs AA Young Boys

Olimpia – AA Young Boys 7:11 (4:3)
Bramki:
Olimpia: Przemysław Krajczewski 4, Roman Umanskyi 3.
Young Boys: Patryk Doligalski 3, Maciej Skorupski 3, Kacper Staniszewski 2, Maciej Kutowski 1, Igor Kulczyk 1, Szymon Flinik 1.
MVP meczu: Patryk Doligalski (AA Young Boys).

To był rewanż za ostatni mecz eliminacji, w którym „Young Bojsi” zabrali rywalom marzenia o II lidze zwyciężając 12:2. Od tamtego pojedynku zaczęli zwycięski marsz, który wiedzie ich do mistrzostwa III ligi. To była szósta wygrana z rzędu, choć długo się na nią nie zanosiło. Olimpia prowadziła w 7. min. 2:0, a później do przerwy wychodziła na 3:2 i 4:3. To zasługa w głównej mierze duetu Przemysław Krajczewski – Roman Umanskyi, który doskonale ze sobą współpracował. W 1. części obie drużyny nie wykorzystały po jednym rzucie karnym przedłużonym. Zaraz po przerwie piłkarze z gminy Drzycim podwyższyli wynik na 6:3 po dwóch kolejnych bramkach Przemysława Krajczewskiego. Potem jeszcze mogli go poprawić, bo m.in. Sylwester Stachowski trafił w słupek. W 18. min. nastąpił zwrot akcji, gracze AA Young Boys podobnie jak tydzień temu z starciu z Gresta/Błękitni Podwiesk pokazali, że potrafią odrabiać trzybramkowe straty i to z nawiązką, bo w 21. min. wygrywali już 8:6! Po dwa razy trafili Patryk Doligalski i Maciej Skorupski, a raz Kacper Staniszewski. Lider III ligi nie zadowolił się tym, bo później na listę strzelców wpisali się jeszcze Staniszewski i Igor Kulczyk. Na pięć minut przed końcem było już 10:6. W 28. min. Roman Umanskyi i Mateusz Piotrowski przerwali na chwilę kanonadę rywali, choć gol tego drugiego po analizie VAR-u nie został uznany. Wynik końcowy ustalił Szymon Flinik.

 

FC Chełmża vs Haber Logistics

FC Chełmża – Haber Logistics 11:4 (5:1)
Bramki:
FC Chełmża: Dominik Błażejczyk 4, Filip Wiśniewski 3 (1 rzut karny przedłużony), Łukasz Wiśniewski 3 (1 rzut karny), Michał Rozworski 1.
Haber Logistics: Kacper Kiełpiński 2, Stefan Cosban 1, Dawid Murawski 1.
MVP meczu: Łukasz Wiśniewski (FC Chełmża).

Po 11 porażkach (w tym dwie walkowerem) chełmżanie doczekali się pierwszego zwycięstwa w 18. sezonie ProfTools Ligi. Przy okazji zrewanżowali się rywalom za porażkę na otwarcie eliminacji (5:7). Początek meczu był zaskakujący, bo w 3. min. FC wygrywał już 3:0 po dwóch trafieniach Dominika Błażejczyka i jednym Filipa Wiśniewskiego. Trzy minuty później ładnego gola zdobył Stefan Cosban i wydawało się, że Haber Logistics zacznie pościg. Jednak to piłkarze z Chełmży byli tego dnia skuteczniejsi. W 9. min. hattricka skompletował Dominik Błażejczyk, a 60 sekund potem na 5:1 podwyższył Łukasz Wiśniewski. Wynik do przerwy się nie zmienił, choć gracze Habra mieli cztery doskonałe sytuacje. W 16. min. Kacper Kiełpiński zdobył drugą bramkę dla beniaminka, lecz FC Chełmża skutecznie kontrował i w 23. min. było jasne, że przerwie złą serię, bo wygrywał 8:2 po trafieniach Błażejczyka, Łukasza Wiśniewskiego (z rzutu karnego) i Filipa Wiśniewskiego. Wydawało się, że jeszcze trafienia Dawida Murawskiego i Kacpra Kiełpińskiego poprawią nieco wynik na korzyść Habra, jednak w ostatnich minutach chełmżanie dołożyli trzy gole. Hattricki skompletowali Łukasz i Filip Wiśniewski, a na 10:4 trafił Michał Rozworski.

 

Przyjaciele z Boiska vs Strażak Ragnar Przechowo

Przyjaciele z Boiska Bysław – Strażak Ragnar Przechowo 3:0 (1:0)
Bramki:
Przyjaciele: Patryk Musiał 2, Adrian Ziętkowski 1.
MVP meczu: Patryk Musiał (Przyjaciele z Boiska).

Spotkanie dobrze ułożyło się dla zespołu z Bysławia, bo już w 50. sekundzie Adrian Ziętkowski strzałem z rzutu wolnego dał mu prowadzenie. Był to jedyny gol w pierwszym kwadransie, choć oba zespoły oddały po 3-4 groźniejsze strzały z dystansu, ale bramkarze byli czujni. Na początku 2. połowy Przyjaciele szybko zadali dwa skuteczne ciosy, a autorem obu był Patryk Musiał. W 16. min. wykorzystał podanie Filipa Olszewskiego, zaś dwie minuty później popisał się ładnym uderzeniem zza pola karnego. Przechowianie próbowali odwrócić niekorzystny wynik, lecz znów brakowało im precyzji i szczęścia. Patryk Winowiecki i Kacper Warczak obili obramowanie bramki rywali. Przeszkodą nie do pokonania okazał się także Aleksander Kufel, który obronił 15 strzałów w całym spotkaniu łapiąc pierwsze „zerko” w tym sezonie. W 2. części nie zdołali go zaskoczyć Michał Pawelec, Kacper Warczak, Sylwester Ratkowski czy Kacper Suchomski. Bysławianie mogli wygrać wyżej, ale dobrych okazji nie wykorzystali Ziętkowski i Patryk Hope. Dobrze spisał się Jan Mella, który po przerwie zastąpił między słupkami Tomasza Gawła.

 

Raf-Mix & Partnerzy vs Gresta i Partnerzy

Raf-Mix & Partnerzy – Gresta i Partnerzy 4:1 (1:0)
Bramki:
Raf-Mix: Marcin Wanat 2, Mateusz Kończalski 1, Dawid Kawka 1.
Gresta: Jakub Rządkowski 1.
MVP meczu: Marcin Wanat (Raf-Mix & Partnerzy).

Szał kart
Raf-Mix:
Złota: Marcin Wanat. Srebrna: Dawid Kawka. Brązowa: Mateusz Kończalski.
Gresta:
Złota: Jakub Rządkowski. Srebrna: Adrian Gackowski. Brązowa: Oskar Graczyk.

Zdecydowanym faworytem był Raf-Mix, w którego szeregach zabrakło m.in. Marcina Mikołajewicza, Damiana Tokarskiego czy Macieja Sieradzkiego. W Greście liczba nieobecnych też była długa. Najwidoczniejszy był brak Mikołaja Topóra, bo nie miał specjalnie kto postraszyć Szymona Kmiecika mocnym uderzeniem z dystansu. Do przerwy piłkarze Raf-Mix’a mogli w zasadzie przechylić zwycięstwo na swoją korzyść, ale byli nieskuteczni. Tylko w 7. min. Mateusz Kończalski zdołał pokonać dobrze dysponowanego Brajana Olkiewicza. Do przerwy po 3-4 okazje zmarnowali Dawid Kawka i Marcin Wanat, a Aleksander Bednarczyk trafił w słupek. W 11. min. kontuzji doznał Kacper Bańka i aktualny wicemistrz musiał do końca grać gołą „piątką”. Piłkarze Gresty w pierwszym kwadransie próbowali zaskoczyć rywali grą z kontry. Najlepszą okazję mieli tuż przed przerwą, ale Filip Ławicki nie w tempo zagrał do Adriana Gackowskiego i ten nie zdołał nawet oddać strzału. W 17. min. Jacek Kułakowski z autu źle zagrał piłkę do Jakuba Rządkowskiego. Futsalówkę przejął Dawid Kawka i w sytuacji sam na sam podwyższył na 2:0. Po tym golu nastąpiła zmiana bramkarza, Olkiewicza zastąpił Dawid Majewski. Raf-Mix kontrolował wydarzenia na boisku, ale grał trochę nonszalancko, a Szymon Kmiecik coraz częściej podłączał się do akcji kolegów. W 24. min. zawodnicy Gresty to wykorzystali po stracie Kawki, a kontaktowego gola zdobył Jakub Rządkowski. 50 sekund później bliski wyrównania był Maciej Cerajewski, jednak Kmiecik był na posterunku. W 27. min. Marcin Wanat podwyższył na 3:1 strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego. „Mały” ustalił wynik w samej końcówce, który jednak nie zmienił kolejności w układzie tabeli. Raf-Mix już wcześniej miał zapewnione 2. miejsce, zaś Gresta przesądzony spadek z Extraligi i ostatnią pozycję w tabeli.