Sezon: 2023/24

Feniks Łasin vs Pastbruk/VOX

Feniks Łasin – Pastbruk/VOX Grudziądz 1:13 (0:7)

Bramki:

Feniks: Jarosław Górski 1 (samobójcza).

Pastbruk/VOX: Michał Majka 4, Przemysław Nowaczek 3, Jarosław Górski 2, Patryk Stankiewicz 2, Remigiusz Chojnowski 1, Bartosz Brudniewicz 1.

MVP meczu: Patryk Stankiewicz (Pastbruk/VOX).

To były zupełnie inne derby powiatu grudziądzkiego niż te sprzed tygodnia w Pucharze Ligi. Pastbruk/VOX do przerwy przesądził o awansie deklasując przeciwnika. Już w 46. sekundzie worek z bramkami rozwiązał Przemysław Nowaczek. Jednak na kolejne gole trzeba było trochę poczekać. Łasinianie próbowali odpowiedzieć i mieli swoje sytuacje na remis, jednak Kacper Kurkiewicz, Cezary Mrozowski i Hubert Marszałek nie zdołali zaskoczyć Mateusza Wiśniewskiego. Pastbruk też miał okazje, ale również brakowało ich skutecznego wykończenia. Piłkarze z Grudziądza w ostatnich sześciu minutach przed przerwą pozbawili rywali marzeń o ćwierćfinale. Kanonadę zaczął Nowaczek, a potem kolejno piłkę w siatce rywali umieścili Michał Majka, Jarosław Górski, Majka, Nowaczek i Remigiusz Chojnacki. Taki wynik sprawił, że drugi kwadrans meczu był tylko formalnością. W 23. min. po dwóch kolejnych trafieniach Majki i jednym Patryka Stankiewicza było już 10:0. Piłkarzom Feniksa pozostała walka o honorowego gola. Udało im się go zdobyć w 25. min. na 1:11, choć stolik sędziowski zapisał go jako samobójczy na konto Jarosława Górskiego. Extraligowiec jeszcze w końcówce dołożył dwie bramki, których autorami byli Bartosz Brudniewicz i Patryk Stankiewicz.

 

 

Śródmieście vs Haber Team

Śródmieście Grudziądz – Haber Team 5:12 (0:7)

Bramki:

Śródmieście: Bartosz Krzak 2, Łukasz Lazurek 2.

Haber Team: Guladi Kokoladze 5, Adrian Kaczorowski 3, Przemysław Modrzyński 1, Miłosz Węgierek 1, Dominik Rybacki 1, Kacper Sapa 1.

MVP meczu: Guladi Kokoladze (Haber Team).

Haber Team wystawił na baraż mocny skład z dawno niewidzianym Gruzinem Guladi Kokoladze na czele. Zabrakło tylko Damiana Rybackiego, który w tym samym czasie grał w sparingu Wdy Świecie z Elaną Toruń (1:0). Extraligowiec objął prowadzenie w 2. min. po strzale z rzutu wolnego Adriana Kaczorowskiego. Jednak potem przez osiem minut nie potrafił go poprawić. Grudziądzanie coraz śmielej atakowali i mieli szanse na remis, lecz nie wykorzystali ich Bartosz Krzak, Karol Kurzyński, Łukasz Lazurek i Denis Rienkiewicz. O losach awansu przesądziło ostatnich pięć minut 1. połowy, gdy podopieczni Jerzego Siemienieckiego znokautowali drugoligowca strzelając sześć goli. Dwa zdobył Kaczorowski, a po jednym Kokoladze, Przemysław Modrzyński, Miłosz Węgierek i Dominik Rybacki. Po przerwie był już radosny futsal z obu stron z mnóstwem sytuacji. Pod bramką Śródmieścia największe zagrożenie robił Guladi Kokoladze, który w sumie w całym spotkaniu oddał 16 strzałów pięciokrotnie pokonując Piotra Piechockiego. Haber Team prowadził dwa razy różnicą 9 goli (10:1, 12:3), ale ambitni piłkarze z Grudziądza na pożegnanie ze Stalex Ligą zdołali zmniejszyć rozmiary porażki.

 

 

Pantery vs Gresta i Partnerzy

Pantery/Gresta – Gresta i Partnerzy 6:5 (1:3)

Bramki:

Pantery: Karol Nicieja 4, Jarosław Gaweł 2.

Gresta: Krystian Belzyt 3, Mikołaj Topór 1, Łukasz Śniegowski 1 (samobójcza).

MVP meczu: Karol Nicieja (Pantery/Gresta).

Derby zespołów Gresty zakończyły się sensacyjną porażką aktualnego mistrza. Przebieg meczu długo nie wskazywał na takie rozstrzygnięcie. Zaczęło się od kiksu bramkarza Panter Łukasza Śniegowskiego, który wbił sobie piłkę do własnej „świątyni”. W 11. min. do remisu doprowadził Karol Nicieja po akcji z Wojciechem Sondejem. Potem dwa razy skutecznie rzuty wolne wykonał Krystian Belzyt i do przerwy faworyt prowadził 3:1. W 19. min. kontaktową bramkę po zagraniu Szymona Taczyńskiego zdobył Nicieja. Szybko powinno być 4:2, ale fatalnie z bliska spudłował Mikołaj Topór. Kłopoty Gresty zaczęły się w 24. min., gdy Sebastian Wiśniewski ujrzał drugą żółtą kartkę. Co prawda, zanim Pantery wykorzystały grę w przewadze, to straciły czwartego gola (Mikołaj Topór). Na 3:4 trafił Jarosław Gaweł. W 27. min. zapachniało sensacją, bo Pantery pierwszy raz wyszły na prowadzenie (5:4), a dwukrotnie do siatki piłkę w krótkim odstępie czasu posłał Karol Nicieja. Gresta ruszyła do ataku, lecz dobrych sytuacji nie wykorzystali Karol Dobrowolski i Filip Zieliński. W 28. min. sytuacja mistrza stała się jeszcze trudniejsza, bo prezent Jakuba Lubańskiego wykorzystał Jarosław Gaweł. Szybko na 5:6 odpowiedział Krystian Belzyt. Obrońca mistrzowskiego tytułu miał 80 sekund na doprowadzenie do dogrywki, jednak nie udało mu się to. Sensacja stała się faktem, czwarty zespół II ligi okazał się lepszy od piątego Extraligi. Odmłodzona Gresta i Partnerzy sezon zakończy dopiero na 9. miejscu.

 

 

Orły Galportu vs GMD Plus

Orły Galportu – GMD Plus 5:5 (4:4, 1:0) – karne 5:3

Bramki:

Orły Galportu: Adam Kardas 2, Michał Igliński 1, Patryk Jarantowicz 1, Kacper Piór 1.

GMD Plus: Marcin Gaca 2, Damian Stasikowski 1, Oleksandr Ovsiak 1, Wiktor Pokorowski 1.

MVP meczu: Damian Stasikowski (GMD Plus).

Czołowi extraligowcy stworzyli ciekawe futsalowe widowisko pełne zwrotów akcji i dramaturgii. W 20. min. broniące pucharu Orły prowadziły 3:1 po golach Michała Iglińskiego, Adama Kardasa i Patryka Jarantowicza. Piłkarze GMD Plus odpowiedzieli tylko trafieniem na 1:1 Damiana Stasikowskiego zaraz na początku 2. połowy. Trzeba dodać, że do przerwy kilkoma świetnymi interwencjami popisał się bramkarz Kacper Siuda. Zwrot akcji nastąpił w 26. min. W ciągu stu sekund zespół Damiana Ejankowskiego strzelił trzy gole. Autorem dwóch był Marcin Gaca, a jednego Oleksandr Ovsiak. W 29. min. zrobiło się 5:3 po akcji Ovsiaka ze Stawikowskim. Sędziowie najpierw bramkę uznali, ale po protestach ławki Orłów sprawdzili akcję na VAR-ze i dostrzegli zagranie ręką Ovsiaka, więc gola nie został zaliczony. Na 24 sekundy przed końcem groźnej kontuzji po starciu z Adamem Kardasem i Ovsiakiem doznał bramkarz GMD Plus Mikołaj Michalak i między słupkami musiał stanąć Damian Stasikowski. Na dodatek sędziowie sprawdzili akcję na VAR-ze i podyktowali rzut karny dla Orłów za zagranie ręką przez Wiktora Pokorowskiego. Z 7 metrów nie pomylił się Adam Kardas i mieliśmy dogrywkę. W niej, w 32. min. gola dla świecian zdobył Kacper Piór. 30 sekund potem wyrównał Wiktor Pokorowski. Wygraną GMD Plus mógł zapewnić Marcin Gaca, lecz nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego (obronił Siuda). Półfinalistę Pucharu Ligi musiały wyłonić rzuty karne. Te lepiej egzekwowali Orły Galportu. W 3. serii Kacper Siuda obronił strzał Marcina Gacy, a decydującego karnego na 5:3 strzelił Michał Igliński.

 

Noe-Trans/Rolmasz vs KP/APIS

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – Klub Podróżnika/APIS 7:3 (2:1)

Bramki:

Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 4, Dawid Szpankiewicz 2, Patryk Szymecki 1.

KP/APIS: Marcin Warcholak 2, Grzegorz Ziółkowski 1.

MVP meczu: Dawid Szpankiewicz (Noe-Trans/Rolmasz).

Oba zespoły po raz drugi zmierzyły się w tym sezonie. 7 stycznia w Pucharze Ligi górą był mistrz II ligi, który wygrał 5:2. Teraz stawką był awans do najlepszej „ósemki”, a co za tym idzie pozostanie w grze o mistrzostwo. Od początku inicjatywę próbowali przejąć przysierszczanie, ale strzały Amadeusza Olszewskiego nie przyniosły powodzenia. Piłkarze KP/APIS zabezpieczając „tyły” czyhali na swoje szanse. Pierwszy celny strzał oddali w 3. min., ale Marek Bernacki poradził sobie z próbą Mateusza Szymeckiego. 40 sekund potem extraligowiec objął prowadzenie po akcji Grzegorza Ziółkowskiego z Patrykiem Klimkiem. Gola zdobył ten pierwszy. Później szanse na podwyższenie wyniku mieli Dawid Gdaniec, Patryk Klimek i dwukrotnie Mateusz Szymecki, ale czujny był Biernacki. Po drugiej stronie boiska Dawid Szpankiewicz trafił w słupek. W 9. min. Noe-Trans po ładnej akcji wyrównał, a autorem bramki był Szpankiewicz. Klub Podróżnika próbował odzyskać prowadzenie, ale Gdaniec znów zmarnował „setkę”, a uderzenia z dystansu Klimka i Marcina Warcholaka sparował Marek Bernacki. W 13. min. zespół z Przysierska wyszedł na 2:1. Po zagraniu Patryka Jackowskiego gola zdobył Amadeusz Olszewski.

Druga połowa przyniosła jeszcze więcej emocji i trwała dłużej, bo były przerwy związane z urazami i VAR-em. Nie zabrakło też kartek. W 18. min. Patryk Szymecki podwyższył prowadzenie Noe-Trans dobijając piłkę po strzale „Amka” i interwencji bramkarza Pawła Zadrużyńskiego. Drugoligowiec próbował pójść za ciosem, lecz Szpankiewicz i Olszewski nie zdołali zaskoczyć golkipera rywali. W 21. min. zespół z Jeżewa wrócił do gry. Marian Kasperski sfaulował w polu karnym Patryka Klimka. Sędziowie sprawdzili to zdarzenie na VAR-ze i podyktowali karnego, którego wykorzystał Marcin Warcholak. Ten sam zawodnik 60 sekund później powinien doprowadzić do remisu, ale świetnie dwukrotnie interweniował Bernacki. Ta sytuacja zemściła się szybko, bo na 4:2 podwyższył Amadeusz Olszewski. Nerwowo na parkiecie zrobiło się w 23. min. przy rzucie wolnym dla Noe-Trans. W polu karnym Jakub Łytkowski przewrócił będącego bez piłki Martina Gerke. Przysierszczanie domagali się rzutu karnego, ale zamiast tego za protesty żółte kartki ujrzeli Dariusz Gerke i Marek Bernacki. Dla tego drugiego była to już druga i musiał opuścić boisko, a zastąpił do Dawid Szpankiewicz jako „lotny bramkarz”. KP/APIS wykorzystał grę w przewadze, bo Marcin Warcholak najpierw wywalczył rzut karny, a potem zamienił go na kontaktową bramkę. Jednak nadzieje na doprowadzenie choćby do dogrywki szybko upadły, bo w ciągu niespełna minuty mistrz II ligi zadał dwa decydujące ciosy. W 25. min. rzut karny przedłużony wykorzystał Dawid Szpankiewicz, a 45 sekund później, po dobrze rozegranym rzucie rożnym, na 6:3 trafił Amadeusz Olszewski. „Amek” w ostatniej minucie ustalił końcowy wynik.

 

Raf-Mix & Partnerzy vs FC Świecie

Raf-Mix & Partnerzy – FC Świecie 8:4 (3:2)

Bramki:

Raf-Mix: Dominik Woźniak 4, Maciej Słupecki 2, Filip Tadych 1, Kacper Bańka 1.

FC Świecie: Radosław Mik 2, Paweł Mądrzejewski 2.

MVP meczu: Maciej Słupecki (Raf-Mix).

Szał Kart

Raf-Mix:

Złota: Maciej Słupecki, Srebrna: Dominik Woźniak, Brązowa: Kacper Bańka.

FC Świecie:

Złota: Paweł Mądrzejewski, Srebrna: Radosław Mik, Brązowa: Tomasz Rogóż.

Porażka Gresty sprawiła, że gracze FC Świecie mieli już zapewnioną „czwórkę”, więc mogli podejść do rywalizacji na większym luzie. Aczkolwiek wciąż zachowywali szansę na 3. miejsce. Zaczęli źle, bo już w 45. sekundzie stracili pierwszego gola, a jego autorem był Dominik Woźniak. Minutę później Woźniak podwyższył na 2:0.  Zespół Klaudiusza Sikorskiego z czasem przebudził się, czego potwierdzeniem były dwie bramki Radosława Mika. W 8. min. był remis 2:2. Raf-Mix był bliski odzyskania prowadzenia w 12. min., ale po strzale Marcina Wanata (pierwszy mecz w tym sezonie) piłka odbiła się od dwóch słupków i wróciła na boisko. 100 sekund później znów przypomniał o sobie Dominik Woźniak, który skompletował hat-tricka, a po raz trzeci asystował mu Maciej Słupecki. W 2. połowie bramkarz Bartosz Piotrowski śmielej podłączał się do akcji kolegów, ale szybko za to zapłacił. W 16. min. do pustej bramki piłkę posłał Maciej Słupecki i było 4:2. Minutę później ten sam zawodnik jeszcze raz wpisał się na listę strzelców po zagraniu Kacpra Bańki. Raf-Mix punktował dalej rywali i w 23. min. wygrywał 7:2 po golach Woźniaka i Bańki. FC Świecie odpowiedział jeszcze dwiema bramkami Pawła Mądrzejewskiego, ale ostatnie słowo należało do Filipa Tadycha, który w 28. min. po przechwycie piłki na własnej połowie popisał się mierzonym strzałem do bramki ponownie opuszczonej przez Piotrowskiego. Po tym weekendzie Orły Galportu i Raf-Mix mają po 16 punktów i bilans bramek +14. Orły strzeliły więcej goli, więc one są pierwsze, ale zespół Marcina Wanata ma jeszcze do rozegrania mecz z GMD Plus. Jeśli go nie przegra zostanie mistrzem Extraligi.

 

Pastbruk/Vox Grudziądz vs GMD Plus

WALKOWER 0:10

Piłkarze z Grudziądza poinformowali organizatorów, że nie są w stanie zebrać odpowiedniej liczby zawodników i oddali mecz walkowerem. Dzięki czemu piłkarze GMD Plus bez gry przypieczętowali 3. miejsce i bezpośredni awans do ćwierćfinału. Pastbruk zajął przedostatnią lokatę w elicie wyprzedzając tylko Klub Podróżnika/APIS.

 

Orły Galportu vs Gresta i Partnerzy

Orły Galportu – Gresta i Partnerzy 9:4 (6:3)

Bramki:

Orły Galportu: Maciej Śliwiński 3, Patryk Kotala 2, Adam Kardas 2, Kacper Tarkowski 1, Maciej Góra 1.

Gresta: Jakub Lubański 1, Oskar Graczyk 1, Sebastian Wiśniewski 1.

MVP meczu: Adam Kardas (Orły Galportu).

Szał Kart

Orły Galportu:

Złota: Adam Kardas, Srebrna: Maciej Śliwiński, Brązowa: Maciej Góra.

Gresta:

Złota: Jakub Lubański, Srebrna: Sebastian Wiśniewski, Brązowa: Mikołaj Topór.

Oba zespoły miały inne cele przed meczem. Orły walczyły o przedłużenie szans na 1. miejsce, zaś Gresta o „czwórkę”, czyli bezpośredni awans do ćwierćfinału. W ekipie obrońcy mistrzowskiego tytułu pojawił się wracający do gry po ciężkiej kontuzji Mateusz Komur i tym samym mógł odebrać nagrodę za „Szał Kart” z poprzedniego sezonu. Za to zabrakło Krystiana Belzyta, Tomasza Wiśniewskiego i Łukasza Komura. U Orłów nieobecni byli Dawid Wietrzykowski, Karol Misiaszek i Norbert Frankiewicz. Nie przeszkodziło im to w odniesieniu pewnego zwycięstwa. Już w 7. min. było 3:0 po dwóch golach Macieja Śliwińskiego i jednym Patryka Kotali. Piłkarze Gresty ponownie nie mieli wielu atutów w ofensywie. Przez 30 minut oddali tylko 14 strzałów. Jednak mieli swoje dwie minuty, w których dwukrotnie zaskoczyli rywali. W 11. min. bramkę zdobył Jakub Lubański, zaś 80 sekund potem Oskar Graczyk. Orły szybko odpowiedziały i to potrójnie. Najpierw w 13. min. Adam Kardas zaskoczył Brajana Olkiewicza uderzeniem z dalszej odległości. Kilka sekund później gola zdobył Kacper Tarkowski. W 14. min. Adam Kardas podwyższył na 6:2 z rzutu karnego. Wynik do przerwy równo z syreną ustalił Kacper Babik dając jeszcze promyk nadziei mistrzowi. W 2. połowie na zmianę wyniku musieliśmy czekać siedem minut. Olkiewicz obronił strzał z rzutu wolnego Kardasa, lecz przy dobitce Kotali był bez szans. W 23. min. Gresta odpowiedziała golem Sebastiana Wiśniewskiego, któremu asystował Mateusz Komur. Orły Galportu w ostatniej minucie dołożyły jeszcze dwa trafienia (Maciej Góra, Maciej Śliwiński) i zwyciężyły 9:4.

Feniks Łasin vs Noe-Trans/Rolmasz

Feniks Łasin – Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk 5:12 (3:6)

Bramki:

Feniks: Kacper Kurkiewicz 4, Cezary Mrozowski 1.

Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 5, Martin Gerke 2, Marek Bernacki 1, Dawid Szpankiewicz 1, Przemysław Gerke 1, Patryk Jackowski 1, Przemysław Kozicki 1.

MVP meczu: Amadeusz Olszewski (Noe-Trans/Rolmasz).

Beniaminek z Łasina przed tygodniem stracił szansę na przegonienie w tabeli zespół z Przysierska, więc mógł mu jedynie jako jedyny w tej edycji urwać punkty. Jednak piłkarze Dariusza Gerke nie zamierzali schodzić ze zwycięskiej ścieżki. Skutecznie zagrali pierwsze 9 minut, w których strzelili sześć goli i prowadzili 6:1. Worek rozwiązał w 2. min. Patryk Jackowski po zagraniu Przemysława Kozickiego. Później trzy razy do siatki rywali trafił Amadeusz Olszewski, a po razie bramkarz Marek Bernacki (strzał z dystansu w „okienko”) i Martin Gerke. Łasinianie też mieli kilka okazji, ale brakowało ich wykończenia. Dobrze bronił Marek Bernacki. Tylko w 4. min. Kacper Kurkiewicz zdołał go zaskoczyć (gol na 1:2). W ostatnich pięciu minutach 1. połowy piłkarze z Przysierska zmarnowali kilka okazji i dali się dwukrotnie zaskoczyć duetowi Kacper Kurkiewicz – Oskar Śmigielski. Ten pierwszy skompletował hat-tricka i do przerwy jego zespół przegrywał 3:6. Drugi kwadrans meczu to pełna kontrola wydarzeń i wyniku przez lidera, który w 19. min. wygrywał już różnicą sześciu bramek. Dwa kolejne trafienia zaliczył „Amek”, a jedno Martin Gerke. Wicelider odpowiedział w 22. min. za sprawą Cezarego Mrozowskiego, ale momentalnie na 10:4 podwyższył Dawid Szpankiewicz. Jeszcze w 24. min. Kacper Kurkiewicz wykorzystał nieporozumienie Marka Bernackiego z Patrykiem Jackowskim, jednak ostatnie słowo należało do drużyny z gminy Bukowiec. Na 11:5 trafił Przemysław Gerke, a wynik ustalił Przemysław Kozicki. Bliski szóstego gola był Amadeusz Olszewski, ale po analizie VAR-u sędziowie uznali, że piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej. Zatem Noe-Trans wygrywa II ligę z kompletem ośmiu zwycięstw i aż ośmiu punktów przewagi nad Feniksem Łasin. Poza tymi zespołami w grze o mistrzostwo 17. sezonu Stalex Ligi pozostali jeszcze Śródmieście Grudziądz i Pantery/Gresta.

 

Haber Team vs KP/APIS

Haber Team – Klub Podróżnika/APIS 7:2 (5:1)

Bramki:

Haber Team: Damian Rybacki 3, Przemysław Modrzyński 2, Karol Wierzchowski 1, Kamil Węgierek 1.

KP/APIS: Mateusz Szymecki 2.

MVP meczu: Damian Rybacki 3 (Haber Team).

Szał Kart

Haber Team:

Złota: Damian Rybacki, Srebrna: Karol Wierzchowski, Brązowa: Przemysław Modrzyński.

KP/Apis:

Złota: Marcin Warcholak, Srebrna: Mateusz Szymecki, Brązowa: Patryk Klimek.

Haber Team do spotkania przystąpił tylko w sześcioosobowym składzie, ale nie przeszkodziło mu to w odniesieniu drugiego zwycięstwa w tym sezonie w Extralidze. Podopieczni Jerzego Siemienieckiego już w 10. sekundzie otworzyli wynik po strzale Karola Wierzchowskiego. W 2. min. zadali drugi skuteczny cios, a na listę strzelców wpisał się Przemysław Modrzyński. W obu przypadkach kolegom asystował Kamil Węgierek. Beniaminek wrócił do gry po 60 sekundach i trafieniu Mateusza Szymeckiego. Później do remisu mogli doprowadzić Mateusz Minga i Filip Rzepka, ale świetnie zatrzymał ich Karol Drozdowski. W 7. min. kapitalną akcję przeprowadzili Jakub Adamczyk z Damianem Rybackim zakończoną golem na 3:1 tego drugiego. Haber Team do przerwy praktycznie rozstrzygnął losy zwycięstwa, bo dwukrotnie do siatki trafił Damian Rybacki kompletując hat-tricka. Klub Podróżnika w 2. części próbował poprawić wynik. Aktywny był zwłaszcza Marcin Warcholak, który oddał kilka groźnych uderzeń z dystansu. W 18. min. na 2:5 trafił Mateusz Szymecki. Jednak więcej dobrze dysponowany Karol Drozdowski nie dał się już zaskoczyć (w całym spotkaniu obronił 19 strzałów). Za to jego koledzy dołożyli dwa gole. W 20. min. po akcji z Rybackim na 6:2 podwyższył Kamil Węgierek, a wynik końcowy ustalił w 29. min. Przemysław Modrzyński. Haber Team awansował na 6. miejsce, ale czy je utrzyma będzie zależeć od niedzielnego wyniku Pastbruk/VOX Grudziądz, który zagra z GMD Plus.

Pastbruk/VOX vs Feniks Łasin

Pastbruk/VOX Grudziądz – Feniks Łasin 6:4 (3:1)

Bramki:

Pastbruk: Michał Horna 2, Michał Majka 2, Sebastian Cyrankowski 1, Przemysław Nowaczek 1.

Feniks: Kacper Kurkiewicz 2, Oskar Śmigielski 2.

MVP meczu: Michał Majka (Pastbruk/VOX).

Pucharowe derby powiatu grudziądzkiego lepiej zaczął wicelider II ligi, który w 4. min. objął prowadzenie po strzale Kacpra Kurkiewicza. Do remisu mogli doprowadzić Michał Horna, Michał Majka i Sebastian Cyrankowski, ale nie udało im się to. W 7. min. Horna został doskonale obsłużony przez Remigiusza Chojnowskiego i było 1:1. Extraligowiec poszedł za ciosem i do przerwy wygrywał 3:1. W 8. min. gola zdobył Sebastian Cyrankowski, zaś cztery minuty później Michał Majka. W obu przypadkach asystował Paweł Górski. Łasinianie nie chcieli bez walki oddać awansu. W 2. połowie trzykrotnie łapali kontakt po strzałach Oskara Śmigielskiego (na 2:3 i 3:4) oraz Kacpra Kurkiewicza (4:5), jednak za każdym razem doświadczeni gracze z Grudziądza zdołali odpowiedzieć. Najpierw uczynił to Michał Horna (4:2), a potem Przemysław Nowaczek (5:3). Nadzieję na dogrywkę drugoligowcowi zabrał na 26 sekund przed końcem Michał Horna po podaniu Remigiusza Chojnowskiego.

 

Wilk vs Przyjaciele z Boiska

Wilk Świecie – Przyjaciele z Boiska Bysław 2:15 (2:6)

Bramki:

Wilk: Kacper Galul 2.

Przyjaciele: Patryk Hope 3, Patryk Musiał 3, Kamil Pieczka 2, Gracjan Pilarski 2, Aleksander Kufel 2, Marek Gwizdała 2, Szymon Nelke 1.

MVP meczu: Patryk Musiał (Przyjaciele z Boiska).

Po krótkim odpoczynku piłkarze z Bysławia przystąpili do ostatniego swojego meczu w debiutanckim sezonie w Stalex Lidze. Na początku młodzież Wilka ich zaskoczyła. Co prawda, w 16. sekundzie wynik otworzył Patryk Musiał, ale świecianie nie zamierzali się tylko bronić. Kacper Gaul nie wykorzystał jeszcze pierwszej swojej sytuacji, lecz potem popisał się dwoma ładnymi strzałami pod poprzeczkę i w 5. min. Wilk po raz pierwszy w naszych rozgrywkach prowadził. Przyjaciele wyrównali po 100 sekundach za sprawą Marka Gwizdały. Remis 2:2 utrzymywał się do 10. min. Wówczas ponownie do siatki trafił Gwizdała. W ostatnich dwóch minutach goście z Bysławia jeszcze trzykrotnie zdołali zaskoczyć Mateusza Rezmera i praktycznie rozstrzygnąć losy zwycięstwa. Drugi kwadrans to już przewaga Przyjaciół, którzy w 19. min. prowadzili już 10:2. Mateusz Rezmer robił co mógł, żeby uratować drużynę przed wyższą porażką (17 obronionych strzałów w całym meczu), ale jeszcze musiał pięć razy wyciągać piłkę ze swojej bramki. Piłkarze Wilka mieli 2-3 okazje, żeby zdobyć jeszcze jednego gola, jednak Aleksander Kufel był czujny. Mimo dwóch dzisiejszych zwycięstw Przyjaciele z Boiska II ligę zakończyli na 8. miejscu, a to oznacza, że jeszcze raz zmierzą się z Black Mamba/Ragnar/Vector Team, a stawką będzie 15. miejsce w końcowej klasyfikacji 17. sezonu.