Sezon: 2023/24

Feniks FT vs Raf-Mix & Partnerzy

Feniks Futsal Team – Raf-Mix & Partnerzy 5:12 (2:7)

Bramki:

Feniks FT: Marcel Zimmermann 2, Paweł Recki 2, Michał Szynderłacki 1.

Raf-Mix: Dominik Woźniak 5, Filip Mierzejewski 2, Kajetan Wojciechowski 1, Filip Tadych 1, Sergiusz Kot 1, Maciej Słupecki 1, Kacper Bańka 1.

MVP meczu: Filip Mierzejewski (Raf-Mix).

Faworyt w tym spotkaniu był jeden, co potwierdziło już pierwsze pięć minut. Raf-Mix strzelił pięć goli i sprawa awansu praktycznie została rozstrzygnięta. Po dwa razy do siatki trafili Dominik Woźniak i Filip Mierzejewski, a raz Kajetan Wojciechowski. Taki początek pozwolił na spokojną grę Extraligowcowi, czasami zbyt nonszalancką, co skutkowało okazjami dla rywali. Nie wykorzystali ich jednak Marcel Zimmermann i Michał Szynderłacki. W 11. min. na 6:0 podwyższył Dominik Woźniak kompletując hat-tricka. Szybko odpowiedział Paweł Recki. Do przerwy na listę strzelców wpisali się jeszcze Filip Tadych i Marcel Zimmermann (z rzutu wolnego) i po pierwszym kwadransie było 7:2. W 2. połowie Feniks Futsal Team potrafił zbliżyć się na 5:8 (25. min.), ale Raf-Mix jego zapędy ostudził w sto sekund bramkami Sergiusza Kota, Woźniaka i Macieja Słupeckiego. W samej końcówce wynik ustalił Kacper Bańka.

 

 

Noe-Trans/Rolmasz vs Pastbruk/VOX

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – Pastbruk/VOX Grudziądz 3:4 (1:1)

Bramki:

Noe-Trans: Martin Gerke 2, Patryk Jackowski 1.

Pastbruk/VOX: Przemysław Nowaczek 2, Patryk Stankiewicz 1, Fabian Chodyna 1.

MVP meczu: Przemysław Nowaczek (Pastbruk/VOX).

Oba zespoły nie wystawiły optymalnych składów, choć bardziej znaczące nieobecności były w zespole z Przysierska (Marek Bernacki, Przemysław Kozicki, Mateusz Ligmanowski, Dawid Szpankiewicz). U grudziądzan zabrakło przede wszystkim Michała Majki. Mecz szczególny był dla Amadeusza Olszewskiego, który zagrał przeciw byłej drużynie. Koledzy z Grudziądza nie pozwolili mu pokazać strzeleckich umiejętności odcinając go skutecznie od gry. „Amek” oddał tylko sześć strzałów, w tym dwa celne. Spotkanie było bardzo wyrównane. Zaczęło się od szybkiego gola Patryka Jackowskiego w 46. sekundzie. Pastbruk odpowiedział w 7. min. za sprawą Przemysława Nowaczka. W 1. połowie więcej goli nie padło. Najbliżej zmiany wyniku był Jarosław Górski, który w 11. min. trafił w słupek. Po przerwie ponownie mistrz II ligi wyszedł na prowadzenie. W 18. min. kapitalnym uderzeniem „w okienko” popisał się Martin Gerke. Piłkarze z Grudziądza szukali wyrównania, ale Patryk Stankiewicz i Bartosz Brudniewicz nie zdołali zaskoczyć zastępującego między słupkami Bernackiego Mateusza Kijewskiego. W 23. min. Kijewski obronił kolejny strzał Brudniewicza, lecz z dobitką zdążył Nowaczek i był remis. 180 sekund potem Pastbruk wyszedł pierwszy raz na prowadzenie po akcji Fabiana Chodyny i strzale Patryka Stankiewicza. Przysierszczanie zdecydowali się na grę z „lotnym bramkarzem”, którym był Marcin Gałusza. W 27. min. po jego strzale dobrze interweniował Mariusz Śliwiński. Piłka spadła pod nogi Fabiana Chodyny, który bez namysłu posłał ją do pustej bramki Noe-Trans i było 4:2. Zespół z gminy Bukowiec szybko złapał kontakt po trafieniu Martina Gerke. W 29. min. szansę doprowadzenia do dogrywki miał Amadeusz Olszewski, jednak przestrzelił rzut karny przedłużony. Próbował jeszcze Gałusza, ale Śliwiński był czujny. Grudziądzanie upilnowali skromne prowadzenie do końca i zameldowali się w półfinale.

 

FC Świecie vs Haber Team

FC Świecie – Haber Team 5:1 (2:0)

Pierwszy mecz: 3:1 dla FC Świecie, dwumecz 8:2 – awans do półfinału FC Świecie.

Bramki:

FC Świecie: Paweł Mądrzejewski 2, Daniel Katerla 1, Kamil Kurkierewicz 1, Bartosz Piotrowski 1.

Haber Team: Kacper Sapa 1.

MVP meczu: Bartosz Piotrowski (FC Świecie).

Haber Team na rewanż ściągnął Guladi Kokoladze i Damiana Rybackiego. FC Świecie bronił dwóch goli zaliczki bez Radosława Mika, Olivera Zaręby i Adama Reise. Początek meczu należał do podopiecznych Jerzego Siemienieckiego, ale Bartosz Piotrowski obronił strzał Kamila Węgierka i efektowną dobitkę „nożycami” Kokoladze. Później próbowali po dwa razy Miłosz Węgierek i Kokoladze, lecz golkiper FC był czujny. Po drugiej stronie boiska dwie świetne okazje miał Tomasz Rogóż, ale Karol Drozdowski nie dał się zaskoczyć. W 10. min. „setkę” zmarnował Daniel Katerla, ale zrehabilitował się po 60 sekundach wygrywając pojedynek sam na sam z golkiperem Habra. Piłkarze FC Świecie do przerwy wypracowali sobie trzy kolejne klarowne sytuacje. Wykorzystali jedną w 14. min., gdy na 2:0 podwyższył Kamil Kurkierewicz. Na początku 2. połowy FC zadał trzeci cios. Po akcji z Kurkierewiczem do siatki piłkę z bliska posłał Paweł Mądrzejewski. Haber Team próbował walczyć, ale kapitalne zawody rozgrywał Bartosz Piotrowski, który popisywał się znakomitymi interwencjami po strzałach Kokoladze czy Przemysława Modrzyńskiego. W 22. min. w sukurs bramkarzowi przyszedł słupek po uderzeniu z dystansu Gruzina. Minutę później Piotrowski w końcu skapitulował po strzale Kacpra Sapy. Jednak ten gol niewiele dał. W 25. min. za faul Guladi Kokoladze dostał czerwoną kartkę i jego zespół musiał grać w osłabieniu. Na dodatek było to szóste przewinienie drużynowe i był rzut karny przedłużony, którego wykorzystał Bartosz Piotrowski. 120 sekund później jego śladem poszedł Paweł Mądrzejewski ustalając końcowy wynik.

 

GMD Plus vs Pastbruk/Vox Grudziądz

GMD Plus – Pastbruk/VOX Grudziądz 12:6 (5:1)

Pierwszy mecz: 4:2 dla GMD Plus, dwumecz 16:8 – awans do półfinału GMD Plus.

Bramki:

GMD Plus: Jakub Mizdalski 5, Marcin Gaca 2, Aleksander Karbowski 2, Mateusz Zbiranek 1, Dmytro Chernushkin 1, Bartosz Rybiński 1 (samobójcza).

Pastbruk: Przemysław Nowaczek 2, Patryk Stankiewicz 2, Bartosz Rybiński 1, Michał Majka 1.

MVP meczu: Jakub Mizdalski (GMD Plus).

Piłkarze GMD Plus szybko pokazali, że nie zamierzają bronić dwubramkowej przewagi po pierwszym meczu. W 16. sekundzie worek z bramkami rozwiązał Marcin Gaca, a dwie minuty później na 2:0 podwyższył Jakub Mizdalski. W 4. min. Przemysław Nowaczek strzelił kontaktowego gola, jednak Pastbruk już do przerwy został odarty ze złudzeń o awansie do półfinału. GMD Plus po trafieniach Dmytro Chernushkina, Mizdalskiego i Gacy wygrywał 5:1. Grudziądzanie jeszcze od początku 2. połowy zaczęli grać z „lotnym bramkarzem”. Ostrzeliwali bramkę Bogdana Ivanchenki, ale ten był czujny, a jego koledzy skutecznie kontratakowali. Po trafieniach Aleksandra Karbownika i Mizdalskiego w 19. min. było już 7:1. Ostatnie 11 minut to już była prawdziwa wymiana ciosów, gol za gol. Na uwagę zasługuje gra Jakuba Mizdalskiego, który mecz zakończył z pięcioma bramkami i asystą na koncie.

 

Raf-Mix & Partnerzy vs Pantery/Gresta

Raf-Mix & Partnerzy – Pantery/Gresta 10:1 (6:1)

Pierwszy mecz: 7:2 dla Raf-Mix’a, dwumecz 17:3 – awans do półfinału Raf-Mix.

Bramki:

Raf-Mix: Maciej Słupecki 3, Dominik Woźniak 3, Kajetan Wojciechowski 2, Filip Tadych 2.

Pantery/Gresta: Karol Nicieja 1.

MVP meczu: Maciej Słupecki (Raf-Mix).

Zgodnie z przewidywaniami mistrz Extraligi nie tylko nie roztrwonił pięciobramkowej zaliczki z pierwszego spotkania, ale zdecydowanie ją powiększył i wciąż w tym sezonie jest niepokonany. Raf-Mix awans przyklepał szybko dwoma golami Dominika Woźniaka. Potem na 3:0 podwyższył Filip Tadych. Pantery w 11. min. zdołały zadać skuteczny cios. Po akcji z Wojciechem Sondejem bramkę zdobył Karol Nicieja. Okazała się ona honorową, bo niedawny drugoligowiec nie miał specjalnie argumentów w ataku (9 strzałów w całym meczu) w starciu z gigantem naszej ligi. Raf-Mix rządził na parkiecie. Po dwóch trafieniach Kajetana Wojciechowskiego i jednym Woźniaka do przerwy prowadził 6:1. W drugim kwadransie zawodnicy Marcina Wanata dołożyli jeszcze cztery gole. Hat-trickiem popisał się Maciej Słupecki, a drugą swoją bramkę (na 7:1) zdobył Filip Tadych.

 

Orły Galportu vs Noe-Trans/Rolmasz

Orły Galportu – Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk 6:7 (3:2)

Pierwszy mecz: 7:2 dla Noe-Trans, dwumecz 14:8 – awans do półfinału Noe-Trans.

Bramki:

Orły Galportu: Maciej Góra 2, Kacper Piór 1, Maciej Śliwiński 1, Patryk Kotala 1, Dawid Wietrzykowski 1.

Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 4, Dawid Szpankiewicz 2, Marcin Gałusza 1.

MVP meczu: Amadeusz Olszewski (Noe-Trans).

Orły miały pięć goli do odrobienia, więc od początku ruszyły do ataku. W 4. min. ładnym strzałem z dystansu pod poprzeczkę prowadzenie dał im Kacper Piór. Potem okazje mieli Dawid Wietrzykowski, Maciej Góra (słupek), a po rzucie wolnym rozegranym przez Adama Kardasa i Górę Noe-Trans uratował Patryk Winowiecki zatrzymując piłkę na linii bramkowej. Skupieni na defensywie przysierszczanie szukali szans w kontrach. Marcin Gałusza i Mateusz Ligmanowski nie zdołali zaskoczyć Kacpra Siudy, ale w 10. min. skuteczniejszy był Dawid Szpankiewicz i mieliśmy remis. Orły Galportu odpowiedziały dwoma golami Macieja Góry i w 12. min. miały do odrobienia trzy. Później bramkowe szanse mieli Wietrzykowski i Kardas (słupek), z kolei Szpankiewicz przestrzelił rzut karny przedłużony. W ostatniej akcji 1. części Marcin Gałusza zdobył kontaktową bramkę po zagraniu Amadeusza Olszewskiego. „Amek” był bohaterem drugiego kwadransu meczu. Dwa jego gole w 18. min. sprawiły, że Noe-Trans wyszedł na prowadzenie 4:3, a nadzieja rywali została mocna przygaszona. Orły wycofały bramkarza. „Lotny golkiper” Maciej Śliwiński trafił na 4:4, ale szybko odpowiedział Olszewski, a w 23. min. strzałem do pustej bramki z własnego pola karnego na 6:4 podwyższył Szpankiewicz. Świecianie jeszcze walczyli. Do remisu doprowadzili Patryk Kotala i Dawid Wietrzykowski. Wydawało się, że zespół z Przysierska zakończy zwycięski marsz trwający od początku tego sezonu. Jednak na pięć sekund przed końcem Amadeusz Olszewski zdobył gola na wagę 12. zwycięstwa w tej edycji Stalex Ligi. Zespół Dariusza Gerke po raz pierwszy w historii zagra o medale.

 

Haber Team vs FC Świecie

Haber Team – FC Świecie 1:3 (1:3)

Bramki:

Haber Team: Przemysław Modrzyński 1.

FC Świecie: Patryk Kiełpiński 1, Tomasz Rogóż 1, Radosław Mik 1.

MVP meczu: Tomasz Rogóż (FC Świecie).

Haber Team do spotkania przystąpił bez Damiana Rybackiego, Gualdi Kokoladze i Adriana Kaczorowskiego, co było dużym osłabieniem ofensywy. Jednak w FC Świecie zabrakło też kilka ogniw, w tym Adama Reise i Olivera Zaręby. Wszystkie gole padły w pierwszych ośmiu minutach meczu. Strzelanie zaczął w 2. min. Przemysław Modrzyński. Piłkarze Klaudiusza Sikorskiego wyrównali po stu sekundach, gdy perfekcyjnie rzut wolny wykonał Patryk Kiełpiński. FC Świecie na prowadzenie wyszedł w 5. min. za sprawą Tomasza Rogóża, a na 3:1 podwyższył Radosław Mik. Przez ostatnie 22 minuty żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku. Bliżej tego byli gracze FC, jednak dobrze bronił Karol Drozdowski. Nie zdołali go pokonać m.in. Dawid Szefler (dwukrotnie), Tomasz Rogóż, Kamil Kurkierewicz czy Radosław Mik. Dla Haber Team najlepszych szans nie wykorzystali Modrzyński, Dominik Rybacki (obaj do przerwy) i Karol Wierzchowski (23., 25. min.).

 

Pantery/Gresta vs Raf-Mix & Partnerzy

Pantery/Gresta – Raf-Mix & Partnerzy 2:7 (1:1)

Bramki:

Pantery/Gresta: Wojciech Sondej 2.

Raf-Mix: Sergiusz Kot 2, Maciej Słupecki 2, Dominik Woźniak 1, Nikodem Cukrowski 1 (samobójcza), Karol Nicieja (samobójcza).

MVP meczu: Maciej Słupecki (Raf-Mix & Partnerzy).

Pantery do przerwy stawiły skuteczny opór mistrzowi Extraligi mając przy tym sporo szczęścia, bo aż cztery razy w sukurs ich bramkarzowi przyszli słupek lub poprzeczka. W 8. min. drugoligowiec objął niespodziewanie prowadzenie po strzale z rzutu wolnego z ponad 20 metrów Wojciecha Sondeja. Raf-Mix defensywę rywali złamał dopiero w 12. min. po dobrym wznowieniu gry z boku boiska i strzale z 7 metrów Dominika Woźniaka. Kluczowy okazał się początek 2. połowy. W 16. min. po dobrze rozegranym rzucie wolnym faworyt wyszedł na prowadzenie po trafieniu z bliska Sergiusza Kota. Potem Pantery wbiły sobie dwa samobóje (Nikodem Cukrowski, Karol Nicieja) niefortunnie przecinając podania rywali i w 20. min. było 4:1. W ciągu kolejnych 180 sekund Raf-Mix dołożył trzy następne bramki. Dwie zdobył Maciej Słupecki, a jedną Sergiusz Kot. Pantery w ostatnich siedmiu minutach próbowały poprawić wynik. Udało się w 26. min., gdy po raz drugi Szymona Kmiecika zaskoczył Wojciech Sondej.

 

Pastbruk/Vox Grudziądz vs GMD Plus

Pastbruk/VOX Grudziądz – GMD Plus 2:4 (1:2)

Bramki:

Pastbruk: Michał Majka 1, Patryk Stankiewicz 1.

GMD Plus: Jakub Mizdalski 3, Marcin Gaca 1.

MVP meczu: Jakub Mizdalski (GMD Plus).

Oba zespoły grały w Extralidze, ale na boisku nie zmierzyły się, bo Pastbruk oddał 21 stycznia mecz walkowerem. Przy kontuzji Mikołaja Michalaka GMD Plus musiał pozyskać nowego bramkarza. Wybór padł na dobrze znanego z naszej ligi Bogdana Ivanchenko. Zaliczył on udany debiut w nowych barwach będąc mocnym punktem zespołu (obronił 15 strzałów). Od początku jego koledzy posiadali inicjatywę, lecz trudno było im sforsować szczelną defensywę grudziądzan. W 1. części kluczem okazały się strzały z dystansu. W 4. min. precyzyjnym uderzeniem z bocznego sektora boiska popisał się Jakub Mizdalski. Szybko do remisu mógł doprowadzić Patryk Stankiewicz, ale trafił w słupek. W 6. min. Mizdalski najpierw przegrał pojedynek sam na sam z Mateuszem Wiśniewskim, lecz po chwili został sfaulowany przez Michała Hornę tuż przed polem karnym. Z rzutu wolnego najpierw strzelał Dymytro Chernushin. Wiśniewski obronił, ale poprawka Jakuba Mizdalskiego była skuteczna i GMD Plus wygrywał 2:0. Pastbruk kontakt złapał 90 sekund potem, a ładnym uderzeniem z ok. 10 metrów popisał się Michał Majka. Do przerwy do remisu doprowadzić mogli Fabian Chodyna, Przemysław Nowaczek i Majka, jednak czujny był Bogdan Ivanchenko. Drugi kwadrans zaczął się od szybkiego gola na 3:1 autorstwa Marcina Gacy. Zawodnicy z Grudziądza odpowiedzieli trzema strzałami zza pola karnego Stankiewicza i dobrą okazją Sebastiana Cyrankowskiego, lecz znów na posterunku był Ivanchenko. W 19. min. Patryk Stankiewicz jeszcze raz kropnął z ponad 10 metrów i tym razem piłka znalazła drogę do siatki. Kolejne minuty przyniosły szanse z obu stron, ale wynik 3:2 utrzymywał się niemal do końca. Na 17 sekund przed końcową syreną po akcji Mateusza Zbiranka hat-tricka skompletował Jakub Mizdalski i GMD Plus przed rewanżem ma dwie bramki zaliczki.

 

Noe-Trans/Rolmasz vs Orły Galportu

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – Orły Galportu 7:2 (2:0)

Bramki:

Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 2, Marcin Gałusza 2, Mateusz Ligmanowski 1, Patryk Szymecki 1, Patryk Winowiecki 1.

Orły Galportu: Przemysław Kozicki 1 (samobójcza), Michał Igliński 1.

MVP meczu: Mateusz Ligmanowski (Noe-Trans).

Mecz zaczął się od szybkiego gola dla przysierszczan. W 37. sekundzie Kacper Siuda obronił strzał Amadeusza Olszewskiego, ale przy dobitce Mateusza Ligmanowskiego był bezradny. Orły próbowały odpowiedzieć, lecz Marek Bernacki obronił trzy strzały Patryka Kotali i jeden Kacpra Tarkowskiego. W 6. min. mistrz II ligi zadał drugi cios. Strzałem z dystansu gola zdobył przetransferowany z Klubu Podróżnika/APIS Marcin Gałusza. Dwie minuty później Kacper Piór strzelił bramkę dla Orłów, ale po VAR-ze nie została ona uznana, bo strzelec pomagał sobie ręką przy przejęciu piłki. Do przerwy wicemistrz Extraligi próbował zmienić niekorzystny wynik, miał sytuacje, lecz świetnie bronił Marek Bernacki. Nie zdołali go pokonać Maciej Śliwiński, Michał Igliński, Dawid Wietrzykowski czy Piór. Zespół Dariusza Gerke szukał także kolejnego trafienia, jednak bez powodzenia. Druga połowa zaczęła się od ataków Orłów i szybkiego gola kontaktowego. W 16. min. po strzale Adama Kardasa i rykoszecie od nogi Przemysława Kozickiego piłka znalazła drogę do siatki, a bramkę zapisano jako samobójczą. Potem dwie okazje na wyrównanie miał Dawid Wietrzykowski, lecz ich nie wykorzystał. Po drugiej stronie boiska dwie świetne interwencje zanotował Siuda broniąc strzały „Amka” i Kozickiego (z rzutu wolnego). W 23. min. znów okazję miał Kardas, ale Bernacki obronił przy wsparciu słupka. Ta sytuacja zemściła się natychmiast, a na 3:1 podwyższył Amadeusz Olszewski. Orły mogły szybko wrócić do gry, jednak Patryk Jarantowicz obił słupek. Gracze Noe-Trans byli skuteczniejsi. W 25. min. po ładnej akcji Patryka Szymeckiego z Mateuszem Ligmanowskim ten pierwszy zdobył czwartego gola, a kilkadziesiąt sekund później ładnym uderzeniem z dystansu popisał się Marcin Gałusza i było 5:1. Orły Galportu zdołały odpowiedzieć trafieniem Michała Iglińskiego, ale w końcówce zespół z Przysierska podwyższył rozmiary wygranej do 7:2 po strzałach Amadeusza Olszewskiego i Patryka Winowieckiego. Noe-Trans/Rolmasz wygrał w sumie 11 mecz w tym sezonie i jest bliski historycznego awansu do półfinału, a co za tym idzie gry w Gali Finałowej o medal.