Sezon: 2023/24

Przyjaciele z Boiska vs Black Mamba

Przyjaciele z Boiska Bysław – Black Mamba/Ragnar/Vector Team 4:3 (2:1)

Bramki:

Przyjaciele: Marek Gwizdała 2, Gracjan Pilarski 1, Szymon Nelke 1.

Black Mamba: Aleksander Witek 2, Michał Pawelec 1.

MVP meczu: Marek Gwizdała (Przyjaciele z Boiska).

Piłkarze Black Mamby mieli jeszcze szanse wyprzedzić w tabeli FC Chełmża, ale potrzebowali do tego przynajmniej remisu. W pierwszych minutach konkretniejszy w ataku był beniaminek z powiatu tucholskiego, który w 4. min. po strzale z rzutu wolnego Marka Gwizdały objął prowadzenie. Ten sam zawodnik miał potem dwie kolejne okazje, ale raz trafił w słupek, a w drugim przypadku przestrzelił. Po drugiej stronie boiska blisko wyrównania byli Michał Pawelec, Kacper Kiełpiński i Przemysław Stasierowski. W 9. min. Gwizdała ponownie obił piłką słupek bramki rywali. W 11. min. po akcji z Kiełpińskim do remisu doprowadził Michał Pawelec. Chwilę później Kiełpiński mógł wyprowadzić swój zespół na prowadzenie, ale nie opanował futsalówki po dobrym podaniu Stasierowskiego. W 13. min. po indywidualnej akcji drugiego gola dla Przyjaciół zdobył Gracjan Pilarski i to oni do przerwy prowadzili 2:1. Druga połowa zaczęła się od ataków „Czarnej Mamby”, które przyniosły w 16. min. wyrównanie po strzale Aleksandra Witka. Jednak odpowiedź graczy z Bysławia była natychmiastowa (17 sekund), a do siatki trafił Gwizdała. Przyjaciele z Boiska szukali kolejnych trafień. Filip Olszewski trafił w słupek, zaś uderzenie Patryka Musiała obronił Karol Wyrąbkiewicz. Skuteczniejszy od kolegów był Szymon Nelke, który w 19. min. podwyższył na 4:2. Piłkarze ze Świecia nie poddali się, ale brakowało im skuteczności lub szczęścia (słupki Witka i Jakuba Simionkowskiego). W 28. min. Aleksander Witek zdobył kontaktową bramkę, lecz wyrównać się już nie udało się. Tym samym bysławianie odnieśli historyczne zwycięstwo w Stalex Lidze. Black Mamba/Ragnar/Vector Team zajął 7. miejsce w II lidze.

 

Raf-Mix & Partnerzy vs Gresta i Partnerzy

Raf-Mix & Partnerzy – Gresta i Partnerzy 8:1 (3:0)

Bramki:

Raf-Mix: Maciej Słupecki 3, Filip Mierzejewski 2, Dominik Woźniak 1, Kacper Bańka 1, Kajetan Wojciechowski 1.

Gresta: Michał Kolano 1.

MVP meczu: Maciej Słupecki (Raf-Mix & Partnerzy).

Szał Kart

Raf-Mix:

Złota: Maciej Słupecki, Srebrna: Filip Mierzejewski, Brązowa: Kajetan Wojciechowski.

Gresta:

Złota: Michał Kolano, Srebrna: Krystian Belzyt, Brązowa: Łukasz Komur.

Z uwagi na niedzielny mecz Pucharu Polski Futsalu Świecie w Kołobrzegu na ławkach zabrakło Marcina Wanata, Krzysztofa Dobrowolskiego i Grzegorza Fettera. Na tych nieobecnościach gorzej wypadł obrońca mistrzowskiego tytułu, który zaprezentował się bardzo słabo, zarówno w defensywie jak i ofensywie (13 strzałów, w tym 7 celnych). Dawno w naszym El Clasico wynik nie był rozstrzygnięty tak szybko. Pierwsze pięć minut nie zapowiadało takiego rozstrzygnięcia. Nawet Gresta miała lepszą okazję na otwarcie wyniku, ale strzał Sebastiana Wiśniewskiego instynktownie obronił Szymon Kmiecik. W 5. min. gracze Raf-Mix’a wzięli czas. Po nim zaczęli konstruować coraz groźniejsze akcje. W 6. min. Grestę ochronił jeszcze Łukasz Cichowski broniąc strzał Macieja Słupeckiego i dobitkę z bliska Dominika Woźniaka. Chwilę później kosztowną stratę we własnym polu karnym popełnił Damian Fijałkowski, co wykorzystali do spółki Słupecki (asysta) z Woźniakiem (gol). W 8. min. na 2:0 podwyższył strzałem zza pola karnego Filip Mierzejewski. Wicemistrz próbował pójść za ciosem, jednak dobrych sytuacji nie wykorzystali Słupecki i Filip Tadych (poprzeczka). W 14. min. po indywidualnej akcji trzecią bramkę dla wicemistrza zdobył Mierzejewski. Tuż przed przerwą świetną okazję miał jeszcze Kajetan Wojciechowski, ale kapitalnie interweniował Cichowski.

Na początku 2. połowy Raf-Mix szybko rozstrzygnął sprawę zwycięstwa golami Macieja Słupeckiego (16) i Kacpra Bańki (19). Piłkarze Gresty próbowali ratować honor. Strzelali z dystanu Michał Kolano i Karol Dobrowolski, lecz bez powodzenia. W 22. min. piłkę przed własnym polem karnym stracił Kacper Babik, co natychmiast wykorzystał Kajetan Wojciechowski i było 6:0. Mistrz zdecydował się na grę z „lotnym bramkarzem”, ale ten manewr też nie przynosił efektu. Na dodatek za niesportowe zachowanie wobec arbitra Radosława Papierowskiego (zbyt dosłowne pretensje o nie odgwizdanie faulu) czerwoną kartkę w 24. min. ujrzał Damian Fijałkowski. Raf-Mix wykorzystał grę w przewadze w ostatnim momencie, a gola zdobył Słupecki. 100 sekund potem ten sam zawodnik podwyższył na 8:0. Honor mistrza uratował w 29. min. Michał Kolano. Raf-Mix wrócił na pozycję lidera Extraligi lepszym bilansem bramek wyprzedzając Orły Galportu, ale ma od nich jeden mecz rozegrany mniej. Obie drużyny zgromadziły dotychczas po 13 pkt.

Feniks Futsal Team vs Feniks Łasin

Feniks Futsal Team – Feniks Łasin 6:3 (2:1)

Bramki:

Feniks Futsal Team: Dawid Bocian 2, Robert Czartowski 2, Paweł Recki 1, Marcel Zimmermann 1.

Feniks: Kacper Kurkiewicz 2, Jakub Badaszewski 1.

MVP meczu: Dawid Bocian (Feniks Futsal Team).

Przy wygranej Panter Feniks Futsal Team nie miał już szans na „czwórkę”. Tymczasem beniaminek z Łasina pewny 2. lokaty walczył o przedłużenie szans na awans do Extraligi, ale potrzebował do tego zwycięstwa. Już w 26. sekundzie wynik otworzył Dawid Bocian. Łasinianie nie potrafili skutecznie odpowiedzieć. Brakowało im dokładności lub lepszych decyzji. Groźniejsi byli przeciwnicy. W 4. min. Miłosz Furtak trafił w słupek. Ppotem „setkę” zmarnował Bocian. W 11. min. Feniks Futsal Team zadał drugi cios po dobrze rozegranym rzucie wolnym przez Dawida Bociana i strzale Roberta Czartowskiego. 90 sekund później mogło być 3:0, lecz na drodze stanął słupek (strzelał Marcel Zimmermann). W 13. min. po ładnej akcji kontaktowego gola zdobył Kacper Kurkiewicz i wydawało się, że beniaminek dojdzie teraz do głosu. Nic z tego. Feniks Futsal Team był konkretniejszy w ataku i po trafieniach Pawła Reckiego oraz Roberta Czartowskiego w 17. min. wyszedł na 4:1. Łasinianie nie spasowali. Najpierw w 22. min. gola zdobył Jakub Badaszewski, a pięć minut później na 3:4 trafił Kacper Kurkiewicz. Potem zabrakło im odrobiny szczęścia, bo Hubert Marszałek dwukrotnie obił słupek bramki rywali. Na dodatek piłkarze z Łasina przekroczyli limit fauli. W ostatniej minucie zaowocowało to dwoma rzutami karnymi przedłużonymi, które bezbłednie wykonali Marcel Zimmermann i Dawid Bocian. Feniks Łasin doznał pierwszej porażki w naszej lidze. Przed nim jeszcze starcie z Noe-Trans/Rolmasz, ale będzie ono już o pietruszkę, bo oba zespoły dzieli już pięć punktów.

 

Śródmieście Grudziądz vs Wilk Świecie

Śródmieście Grudziądz – Wilk Świecie 24:0 (15:0)

Bramki:

Śródmieście: Bartosz Krzak 8, Łukasz Lazurek 6, Denis Rienkiewicz 4, Bartek Wiśniewski 3, Patryk Bączkowski 2, Mateusz Cieszyński 1.

MVP meczu: Bartosz Krzak (Śródmieście).

Grudziądzanie zaczeli z impetem i już w 2. min. wygrywali 5:0. Na uwagę zasługuje szybki hat-trick Bartosza Krzaka. Potrzebował na niego tylko 46 sekund. Zawodnik ten był głównym aktorem meczu, bo w sumie strzelił 8 goli, a do tego asystował przy sześciu trafieniach kolegów. W sumie piłkarze Śródmieścia oddali w tym spotkaniu 70 strzałów, w tym 48 celnych. Do przerwy zdobyli 15 bramek. W drugim kwadransie spuścili nieco z tonu marnując wiele klarownych okazji. Gracze Wilka mogli pokusić się przynajmniej o honorowego gola (oddali 15 strzałów, w tym 9 w światło bramki). Najlepszą szansę miał w 12. min. przy 0:13 Sebastian Bukowski, ale przegrał pojedynek sam na sam z Piotrem Piechockim. Bukowski zagroził bramce rywali też w 22. min., jednak ponownie górą był Piechocki. Beniaminek z Grudziądza tym zwycięstwem przypieczętował 3. miejsce.

 

Pantery/Gresta vs Przyjaciele z Boiska Bysław

Pantery/Gresta – Przyjaciele z Boiska 4:3 (2:1)

Bramki:

Pantery: Wojciech Sondej 2, Karol Nicieja 1, Jakub Olszewski 1.

Przyjaciele: Fabian Dębicki 2, Patryk Hope 1.

MVP meczu: Wojciech Sondej (Pantery/Gresta).

Pantery oddały ponad dwa razy więcej strzałów w tym meczu od beniaminka, ale zwycięstwo odniosły rzutem na taśmę. W 2. części spotkanie na chwilę wymsknęło im się z rąk. Zaczęło się zgodnie z planem, bo już w 80. sekundzie prowadzenie dał im po indywidualnej akcji Karol Nicieja. Przyjaciele wyrównali w 3. min., gdy Patryk Hope wykorzystał dobre podanie Fabiana Dębickiego. 120 sekund później beniaminek mógł objąć prowadzenie, ale Dębicki trafił w słupek. Potem dobrą okazję miał Hope, jednak nie potrzebnie odgrywał do kolegi zamiast strzelać. Po drugiej stronie boiska próbowali Jakub Olszewski i Nicieja, lecz dobrze bronił Aleksander Kufel. W 14. min. Pantery skutecznie skontrowały, a dobre zagranie Olszewskiego na gola zamienił Wojciech Sondej. Drugą połowę lepiej zaczął zespół z powiatu tucholskiego, który w 17. min. doprowadził do remisu po akcji duetu Hope – Dębicki. Tym razem do siatki trafił ten drugi. Chwilę później Dębicki miał kolejną szansę, ale przegrał pojedynek sam na sam z Łukaszem Śniegowskim. Po rzucie rożnym Adam Kowalski obił słupek bramki Panter. Po drugiej stronie boiska „setkę” zmarnował Nicieja. W 24. min. Fabian Dębicki strzałem z ostrego kąta zaskoczył Śniegockiego i zapachniało pierwszym zwycięstwem beniaminka w Stalex Lidze. Jedak niecałą minutę później Kowalski sfaulował w polu karnym Szymona Taczyńskiego. Z 7 metrów nie pomylił się Jakub Olszewski i znów był remis. Ten sam zawodnik później był bliski zdobycia kolejnego gola, ale świetnie interweniował Kufel. W 27. min. hat-tricka skompletować mógł Dębicki, jednak czujny był Śniegocki. 60 sekund potem, po rzucie rożnym wykonanym przez Taczyńskiego, ładnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Wojciech Sondej i Pantery/Gresta znów prowadziły. Przyjaciele mogli szybko wyrównać, lecz po strzale Patryka Hope futsalówka zatrzymała się na słupku. W samej koncówce Pantery miały okazję na 5:3, ale Taczyński z bliska trafił tylko w słupek. Tym zwycięstwem Karol Nicieja i jego koledzy zapewnili sobie 4. miejsce i grę w rundzie barażowej.

 

Noe-Trans/Rolmasz vs FC Chełmża

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – FC Chełmża 9:0 (5:0)

Bramki:

Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 5, Wojciech Deręgowski 2, Patryk Szymecki 1, Mateusz Ligmanowski 1.

MVP meczu: Amadeusz Olszewski (Noe-Trans/Rolmasz).

Zespół Dariusza Gerke wciąż pozostaje niepokonany w tym sezonie. W niedzielę odniósł siódme zwycięstwo, które jak się okazało przypieczętowało mistrzostwo II ligi i historyczny awans do Extraligi. Od początku przysierszczanie przyjęli inicjatywę i już w 35. sekundzie po zagraniu Przemysława Kozickiego wynik otworzył Amadeusz Olszewski. Na kolejnego gola kibice musieli poczekać do 8. min., a na 2:0 podwyższył Wojciech Deręgowski. W tej samej minucie lider zadał kolejny cios po dobrze rozegranym rzucie rożnym, a do siatki ponownie trafił „Amek”. Piłkarze Noe-Trans szukali kolejnych okazji. Do przerwy do siatki rywali trafili jeszcze Patryk Szymecki i Amadeusz Olszewski. Chełmżanie nie mieli specjalnie argumentów w ofensywie. W całym meczu oddali tylko 10 strzałów, w tym cztery celne. Najbliżej zdobycia honorowej bramki byli pod koniec 1. połowy, jednak Marek Bernacki obronił strzały z dystansu Bartosza Wolaka i Łukasza Wiśniewskiego. Z kolei próby Macieja Dittmanna i Wolaka zablokowali obrońcy. Drugi kwadrans miał podobny przebieg, przysierszczanie łatwo dochodzili do kolejnych sytuacji strzeleckich (w całym spotkaniu 40 strzałów, w tym 19 celnych). W 17. min. sędzia podyktował rzut karny dla zespołu z Przysierska za zagranie ręką Kamila Filocha. Karol Banach obronił strzał z 7 metrów Patryka Winowieckiego, a dobitka Patryka Szymeckiego była niecelna. Skuteczniejsi od kolegów byli Wojciech Deręgowski i Mateusz Ligmanowski, którzy podwyższyli prowadzenie lidera. Dzieła dokończył dwoma trafieniami Amadeusz Olszewski, dzięki czemu po raz trzeci został MVP meczu.

 

Orły Galportu vs FC Świecie

Orły Galportu – FC Świecie 2:1 (1:1)
Bramki:
Orły Galportu: Kacper Piór 1, Patryk Kotala 1 (z rzutu karnego).
FC Świecie: Paweł Mądrzejewski 1.
MVP meczu: Patryk Kotala (Orły Galportu).

Szał Kart
Orły Galportu:
Złota: Patryk Kotala, Srebrna: Michał Igliński, Brązowa: Kacper Tarkowski.
FC Świecie:
Złota: Oliver Zaręba, Srebrna: Paweł Mądrzejewski, Brązowa: Tomasz Rogóż.

Pojedynek lidera z trzecim zespołem w tabeli przyniósł sporo emocji, udane interwencje bramkarzy, choć w 2. części chwilami na boisku było zbyt nerwowo. Na początku meczu lepsze okazje miały Orły, ale Norbert Frankiewicz, Kacper Tarkowski, Kacper Piór, Karol Misiaszek i Patryk Kotala nie zdołali pokonać Bartosza Piotrowskiego. Po drugiej stronie boiska nieudanie Kacpra Siudę lobował aktywny od początku Oliver Zaręba. W 6. min. bliski szczęścia był Kamil Kurkierewicz, lecz piłka po jego strzale zatrzymała się na słupku. 120 sekund później piłkarze FC Świecie wyszli na prowadzenie po dwójkowej akcji Dawida Szeflera i Pawła Mądrzejewskiego. Wynik otworzył ten drugi. Potem na 2:0 mogli podwyższyć Daniel Katerla i Tomasz Rogóż. W 13. min. Orły doprowadziły do remisu po dobrym wznowieniu gry z boku boiska. Kacper Tarkowski idealnie wypatrzył Kacpra Pióra, a ten z 7 metrów zaskoczył Piotrowskiego. Piłkarze FC mogli przed przerwą odzyskać prowadzenie, lecz Paweł Mądrzejewski nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego (obronił Siuda).

W 2. połowie oba zespoły dążyły do zdobycia kolejnych goli. Wynik mogli zmienić Zaręba, Szefler oraz Maciej Góra. W 21. min. Bartosz Piotrowski sfaulował przed swoją bramką szarżującego Karola Misiaszka. Po VAR-ze sędziowie podyktowali rzut karny, którego wykorzystał Patryk Kotala. Dwie minuty potem znów był VAR, bo Piotrowski zagrał ręką na 12 metrze. Sędziowie jednak nie ukarali go drugą żółtą kartką, bo wcześniej na środku boiska przez Frankiewicza został sfaulowany Zaręba. W 25. min. Patryk Kotala mógł podwyższyć prowadzenie swojej drużyny, jednak przestrzelił rzut karny przedłużony. Ostatnie cztery minuty FC Świecie grał z „lotnym bramkarzem” lub podłączającym się do akcji Piotrowskim, ale ten manewr nie przyniósł wyrównania. Najbliższy zdobycia gola był 40 sekund przed końcem Tomasz Rogóż, lecz kapitalnie interweniował Kacper Siuda. Wcześniej koledzy golkipera mieli cztery strzały do pustej bramki po przechwytach piłki, jednak wszystkie były niecelne. Dzięki wygranej Orły Galportu utrzymały 1. miejsce, jednak czy utrzymają je po tym weekendzie okaże się po niedzielnym hicie Raf-Mix – Gresta.

Haber Team vs GMD Plus

Haber Team – GMD Plus 1:5 (0:2)

Bramki:

Haber Team: Kacper Sapa 1.

GMD Plus: Aleksander Karbowski 2, Michał Glazik 1, Marcin Gaca 1, Damian Stasikowski 1.

MVP meczu: Aleksander Karbowski (GMD Plus).

Oba zespoły zagrały osłabione, choć bardziej Haber Team, bo nie zagrali Guladi Kokoladze, Miłosz Węgierek i Dominik Rybacki. Na dodatek zabrakło też trenera Jerzego Siemienieckiego. Za to do bramki wrócił Karol Drozdowski, który był najlepszym zawodnikiem swojej drużyny wielokrotnie ratując ją przed wyższą porażką (obronił więcej strzałów niż oddali jego koledzy). W pierwszych minutach obie ekipy miały okazje na otwarcie wyniku, ale pierwszy gol padł dopiero w 6. min. GMD Plus na prowadzenie wyprowadził Aleksander Karbowski. Na 2:0 siedem minut potem podwyższył Michał Glazik po akcji z Marcinem Gacą. Piłkarze GMD powinni prowadzić do przerwy wyżej. M.in. dwukrotnie rywali ratował słupek. W 2. połowie obraz gry był podobny, nadal inicjatywa była po stronie zespołu Damiana Ejankowskiego, który udokumentował przewagę dwiema kolejnymi bramkami. W 17. min. ponownie trafił Aleksander Karbowski, a minutę później akcję meczu celnym strzałem sfinalizował Marcin Gaca. Haber Team sporadycznie zagrażał bramce Mikołaja Michalaka. Okazje mieli Karol Wierzchowski i Przemysław Modrzyński, jednak golkiper był czujny. Dopiero w 26. min. Kacper Sapa zdobył honorową bramkę po akcji z Maciejem Cerajewskim. Więcej działo się pod drugą bramką, ale zawodnikom GMD Plus brakowało precyzji. Najaktywniejsi byli Aleksander Karbowski i Damian Stasikowski. Ten ostatni, dla którego był to pierwszy mecz w tym sezonie, w 28. min. ustalił końcowy wynik.

 

Orły Galportu vs Śródmieście Grudziądz

Orły Galportu – Śródmieście Grudziądz 7:2 (4:2)

Bramki:

Orły Galportu: Adam Kardas 2, Michał Igliński 1, Kacper Piór 1, Kamil Loduchowski 1 (samobójcza), Denis Rienkiewcz 1 (samobójcza).

Śródmieście: Kamil Loduchowski 1, Mateusz Cieszyński 1.

MVP meczu: Michał Igliński (Orły Galportu).

Drugoligowiec z Grudziądza pechowo zaczął rywalizację, bo w 100. sekundzie przegrywał 0:2 po dwóch samobójczych trafieniach Kamila Loduchowskiego i Denisa Rienkiewicza. Jednak grudziądzanie nie podłamali się i coraz śmielej poczynali sobie w ofensywie. W 7. min. skutecznie skontrowali, a kontaktową bramkę zdobył Kamil Loduchowski. 70 sekund potem był już remis, a tym razem do siatki piłkę posłał Mateusz Cieszyński. Faworyt nie był zadowolony z takiego obrotu sprawy. Dobrych okazji nie wykorzystali Kacper Piór i Maciej Śliwiński. W 13. min. determinacja Adama Kardasa i walka o piłkę do końca wróciły świecian na prowadzenie. Tuż przed przerwą Michał Igliński podwyższył na 4:2. Na początku 2. połowy grudziądzanie mieli dwie szanse, żeby wrócić do gry o awans, ale świetnie w obronie spisali się Maciej Śliwiński i Kacper Piór. Ten drugi w 18. min. popisał się też w ofensywie podwyższając wynik na 5:2. Ten gol pozwolił kontrolować wydarzenia na boisku extraligowcowi, który wypracowywał sobie następne okazje. Wykorzystał jeszcze dwie. W 23. min. dobry występ bramką przypieczętował Maciej Śliwiński, a wynik ustalił cztery minuty później Kardas. Piłkarze Śródmieścia szukali też swoich szans, lecz Kacper Siuda był czujny.

 

Klub Podróżnika/Szkoły APIS vs Noe-Trans/Rolmasz

Klub Podróżnika/APIS – Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk 2:5 (0:2)

Bramki:

KP/APIS: Marcin Gałusza 1, Marcin Warcholak 1.

Noe-Trans: Patryk Szymecki 2, Dawid Szpankiewicz 2, Amadeusz Olszewski 1.

MVP meczu: Dawid Szpankiewicz (Noe-Trans/Rolmasz).

Zespół z Przysierska nie schodzi ze zwycięskiej ścieżki. Do pięciu wygranych w II lidze dołożył jedno w Pucharze Ligi. W jego bramce zadebiutował Mateusz Kijewski, golkiper Chełminianki Chełmno. Zaliczył on dobre zawody, obronił 20 strzałów rywali. Mecz ostatniego zespołu Extraligi z liderem II ligi zaczął się od dobrej okazji Mateusza Szymeckiego dla KP, ale potem inicjatywę przejęli przysierszczanie. Przewagę udokumentowali w 5. min., gdy akcję Amadeusza Olszewskiego i Patryka Szymeckiego sfinalizował Dawid Szpankiewicz. Szybko do remisu mogli doprowadzić Mateusz Szymecki i Filip Rzepka, ale dobrze interweniował Kijewski. W 10. min. powinno być 2:0, jednak Matusz Ligmanowski spudłował. Minutę później świetną okazję zaprzepaścili do spółki Martin Gerke i Patryk Jackowski (źle podał do kolegi). W 13. min. stratę Marcina Warcholaka na 20 metrze wykorzystał Patryk Szymecki podwyższając prowadzenie drugoligowca. Klub Podróżnika/APIS miał cztery szanse, żeby przed przerwą złapać kontakt, jednak Kijewski znakomicie obronił strzały Marcina Gałuszy, Rzepki i Warcholaka, a w ostatniej akcji Gałusza trafił w słupek. Druga połowa zaczęła się od kosztownego błędu Martina Gerke we własnym polu karnym, który wykorzystał Marcin Gałusza i było 2:1. Martin Gerke szybko odkupił winy, bo po jego podaniu Patryk Szymecki zdobył trzecią bramkę dla zespołu z Przysierska. Wynik 3:1 utrzymywał się długo mimo okazji z obu stron. W 26. min. Marcin Warcholak po zagraniu Rzepki zdobył kontaktowego gola, ale nadzieja na doprowadzenia do dogrywki szybko przepadła. Minutę później po indywidualnej akcji na 4:2 podwyższył Patryk Szymecki. Extraligowiec zaryzykował jeszcze grę z „lotnym bramkarzem”, ale ten manewr nie powiódł się. W 28. min. gola do pustej bramki z własnej połowy strzelił Amadeusz Olszewski. „Amek” swój wyczyn powtórzył jeszcze raz w ostatniej minucie, jednak po VAR-ze gol nie został on uznany, bo chwilę wcześniej piłka opuściła plac gry.

 

Wilk Świecie vs Feniks Futsal Team

Wilk Świecie – Feniks Futsal Świecie 0:27 (0:10)

Bramki:

Feniks FT: Dawid Bocian 12, Łukasz Witko 3, Paweł Chiliński 3, Kamil Linkowski 3, Miłosz Furtak 2, Dominik Karczewski 1, Kacper Gual 1 (samobójcza).

MVP meczu: Dawid Bocian (Feniks Futsal Team).

Piłkarze Feniks Futsal Team powetowali sobie ostatnie cztery porażki w II lidze w starciu z młodzieżą Wilka. Początek spotkania nie wskazywał na taką kanonadę. Do 7. min. było tylko 2:0. Wówczas na boisku pojawił się spóźniony na zawody Dawid Bocian i zaczął show. 90 sekund potrzebował, żeby skompletować hat-tricka, a 1. połowę zakończył z pięcioma trafieniami. Do przerwy faworyt wygrywał już 10:0. Po niej trwał obstrzał bramki Mateusza Rezmera. Najaktywniejsi byli Bocian, Łukasz Witko i Paweł Chiliński, którzy razem oddali w całym meczu 44 strzały z 68 drużyny. Dawid Bocian ostatecznie strzelił 12 goli, a do tego zaliczył 8 asyst. To pozwoliło mu objąć przodownictwo w klasyfikacji strzelców II ligi oraz całego 17. sezonu Stalex Ligi wspólnie z Kamilem Kurkiewiczem (Feniks Łasin) – obaj po 20 bramek. Piłkarze Wilka mogli przegrać jeszcze wyżej, ale mogli także strzelić minimum honorowego gola. W 2. połowie Kuba Pawlikowski w sytuacji sam na sam z bramkarzem obił piłką słupek. Później jego wyczyn powtórzył Sebastian Bukowski, a w samej końcówce w dogodnej sytuacji przestrzelił Jeremiasz Zarembski.