4 vs 4
Haber Team
MetalBark
24 vs 2 Young BoysRaf-Mix & Partnerzy – Proflex/Agnes/Agrokompleks/Roplast 4:6 (2:3)
Bramki:
Raf-Mix: Piotr Siekirka 2, Maciej Maśkiewicz 1, Maciej Sieradzki 1 (rzut karny).
Proflex: Tomasz Rogóż 2, Kamil Mosek 2, Patryk Stankiewicz 2.






MVP meczu – Kamil Mosek (Proflex).

Na zakończenie 1. kolejki zmierzyli się wicemistrz i czwarty zespół poprzedniego sezonu. Emocji również nie brakowało. Bramkowe było 120 sekund między 7. a 9. minutą. Proflex po strzałach Kamila Moska, Tomasza Rogóża i Patryka Stankiewicza prowadził 3:1. Wicemistrz odpowiedział golem Macieja Maśkiewicza na 1:1. Gdyby dwie „setki” wykorzystał Marcin Napierała, to sytuacja Proflexu byłaby jeszcze lepsza. A tak jego przewagę do przerwy zmniejszył Maciej Sieradzki wykorzystując rzut karny. W 17. min. Raf-Mix szczęśliwie wyrównał po rzucie rożnym. Po strzale Jakuba Hapki piłka trafiła w słupek, a następnie w Piotra Siekirkę i wpadła do siatki. Proflex znów wyszedł na prowadzenie w 25. min. po szybkiej kontrze, którą uruchomił dalekim wyrzutem bramkarz Bogdan Ivachenko, a sfinalizował Kamil Mosek. Jednak radość z niego trwała krótko, bo szybko odpowiedział Piotr Siekirka. Wszystko rozstrzygnęło się w ostatnich 100 sekundach. Najpierw na 5:4 trafił Patryk Stankiewicz. Kropkę nad „i” postawił Tomasz Rogóż wykorzystując to, że Szymon Kmiecik podłączył się do gry ofensywnej kolegów zostawiając pustą swoją bramkę. Zatem zespół Michała Pamulaka odniósł ważne zwycięstwo, a przy okazji zrewanżował się Raf-Mix’owi za porażkę 1:4 w półfinale zeszłej edycji Stalex Ligi. W 1. kolejce pauzowała Gresta/Espack/Sadowska.
Encanto/Karczma Gęsia Szyja Toruń – Chełmża Futsal Team 4:5 (1:1)
Bramki:
Encanto: Kacper Mazerski 2, Artur Jankiewicz 1, Łukasz Kulczewski 1.
Chełmża FT: Łukasz Dormowicz 2, Łukasz Brandt 1, Radosław Łagodziński 1, Kamil Ciesielski 1 (rzut karny przedłużony).






MVP meczu – Łukasz Dormowicz (Chełmża Futsal Team).

Debiutant z Torunia przywitał się ze Stalex Ligą porażką, choć na początku 2. części wydawało się, że zmierza do victorii. Torunianie w 4. min. wyszli na prowadzenie po ładnym strzale w „okienko” Kacpra Mazerskiego. Później mimo szans nie potrafili podwyższyć wyniku, bo brakowało im skuteczności lub dobrze bronił Szymon Ciesielski. Chełmżanie także szukali swoich szans. W 14. min. błąd w szeregach beniaminka wykorzystał Łukasz Dormowicz doprowadzając do remisu. Encanto mogło odzyskać prowadzenie przed przerwą, ale Szymon Ciesielski obronił rzut karny przedłużony wykonywany przez Łukasza Waligórę oraz dobitkę po nim Artura Jankiewicza. Druga połowa to szybkie dwa gole dla zespołu z Grodu Kopernika, których autorami byli Łukasz Kulczewski i Kacper Mazerski (ponownie piękny strzał z „okienko”). Chełmżanie jednak nie spasowali. Odpowiedzieli czterema bramkami z rzędu, które zdobyli Dormowicz (19. min.), Łukasz Brandt (22.), Radosław Łagodziński (23.) i Kamil Ciesielski (26. – rzut karny przedłużony). Ostatnie cztery minuty były nerwowe. Zaczęło się od drugiej żółtej kartki dla Kamila Ciesielskiego. Torunianie wykorzystali grę w przewadze, a kontaktową bramkę zdobył Artur Jankiewicz. Beniaminek miał 99 sekund na wyrównanie. Wycofał bramkarza, ale ten manewr nie przyniósł mu gola. Trzy punkty zainkasował zespół z Chełmży.
