Sezon: 2019/20

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem vs TAF Toruń

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem – TAF Toruń 2:5 (2:0)

Bramki:

Proflex: Napierała 1, Katerla 1

TAF: Suchocki 2, Śliwiński 1, Kraśniewski 1, Skibiński 1

Żółte kartki: Laskowski (Proflex), Kończalski (TAF), czerwona kartka: Laskowski (Proflex) – za dwie żółte

MVP: Michał Suchocki (TAF Toruń)

Szał kart:

Proflex: Złota: Katerla, Srebrna: Zaborowski, Brązowa: Napierała

TAF: Złota: Suchocki, Srebrna, Kraśniewski, Brązowa: Śliwiński

 

Dla obu drużyn był to drugi mecz tego samego dnia, ale torunianie grali mecz po meczu bez złapania oddechu. Było to widać szczególnie w pierwszej połowie, gdy Proflex zaskoczył rywali, strzelając dwa gole, autorstwa Napierały i Katerli. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa i zanosiło się na małą niespodziankę. Torunianie jednak nie z takich opresji wychodzili. Już na początku drugiej połowy, niemal w kilkadziesiąt sekund doprowadzili do remisu po bramkach Suchockiego i Śliwińskiego. Potem Toruń przejął już inicjatywę, tym bardziej, że z boiska za drugą żółtą kartkę zleciał lider Proflexu – Patryk Laskowski. Trzeba też pamiętać, że w obu meczach Proflex wystąpił bez Piotra Papierowskiego i Tomasza Rogóża, co również z pewnością wpłynęło na jakość gry tego zespołu. Torunianie poszli więc za ciosem i zdobyli gola na 3:2 po strzale niezawodnego Suchockiego. W końcówce Proflex musiał zagrać wyższym pressingiem przez co tylko naraził się na kontrę, po której gola na 4:2 strzelił Kraśniewski. Wynik ustalił bramkarz TAF-u, Mateusz Skibiński wykopując piłkę spod własnej bramki do tej naprzeciwko, opuszczonej przez Taterę.

TK

 

TAF Toruń vs Świeckie Orły

TAF Toruń – Świeckie Orły 8:1 (4:0)

Bramki:

TAF: Kraśniewski 3, Suchocki 2 (1 z przedłużonego karnego), Śliwiński 1, Kułacz 1, Szczepaniak 1

Orły: Góra 1 (z karnego)

Żółte kartki: Kotala, Wyka, Rożnowski (Świeckie Orły)

MVP: Michał Suchocki (TAF Toruń)

Szał kart:

TAF: Złota: Suchocki, Srebrna: Szczepaniak, Brązowa: Kraśniewski

Orły: Złota: Ratkowski, Srebrna: Góra, Brązowa: Andrzejewski

 

Mecz bardzo przypominał, sobotnie starcie pucharowe, wygrane przez torunian 9:2. Tym razem również torunianie bardzo szybko strzelili dwie pierwsze bramki za sprawą Kułacza i Kraśniewskiego przy dużym udziale Suchockiego. Po siedmiu minutach i pięknej bramce z rzutu wolnego „Suchego”, Toruń prowadził już 3:0, a pierwszą połowę zakończył wynikiem 4:0, gdy Suchocki wykorzystał karnego przedłużonego. Dodajmy, że przed nim ta sztuka nie udała się Szczepaniakowi i Kułaczowi. W drugiej części niewiele się zmieniło. Dopiero przy stanie 6:0, Świeckie Orły zdołały zdobyć bramkę honorową. „Zerko” Dawidowi Kraśniewskiemu zabrał Maciej Góra, wykorzystując rzut karny. W końcówce kolejne gole dołożyli jeszcze Śliwiński i Kraśniewski i w ten sposób TAF Toruń po raz drugi okazał się lepszy od Świeckich Orłów w ciągu jednego weekendu.

TK

 

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem vs Gresta/Espack/Sadowska

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem – Gresta/Espack/Sadowska 2:5 (1:2)

Bramki:

Proflex: Laskowski 1, Katerla 1

Gresta: Szpankiewicz 2, Komur 1, Kolmajer 1, Ernest 1

MVP: Mateusz Komur (Gresta)

Szał kart:

Proflex: Złota: Laskowski, Srebrna: Katerla, Brązowa: Górski

Gresta: Złota: Komur, Srebrna: Szpankiewicz, Brązowa: Jarantowicz

 

W pierwszej połowie mecz był bardzo wyrównany. Wynik otworzył pięknym strzałem Patryk Laskowski. Do remisu doprowadził Dawid Szpankiewicz, a gola równo z końcową syreną na 1:2 do przerwy dla Gresty dołożył Mateusz Komur. W bramce Gresty stanął młody Karol Drażdżewski który pod nieobecność Daniela Semraua, został przetransferowany z młodych Panter. To właśnie on kapitalnym długim wyrzutem uruchomił Kolmajera, który podwyższył na 3:1 dla Gresty. Generalnie Drażdżewski zagrał bardzo dobry mecz, broniąc 16 strzałów (89%). Dał się pokonać już tylko Danielowi Katerli przy bramce na 2:3. Potem bramki strzelała już tylko Gresta. Na 4:2 podwyższył Wojciech Ernest, a wynik na 5:2 dla zdobywców Pucharu KP ZPN ustalił i Dawid Szpankiewicz, potwierdzając tym samym swoją doskonałą dyspozycję w tym meczu.

TK

 

Raf-Mix & Partnerzy vs BS SKODA

Raf-Mix i Partnerzy – BS Skoda Auto Grudziądz 1:1 (1:1)

Bramki:

Raf-Mix: Tokarski 1

Skoda: Nowaczek 1

Żółta kartka: Hapka (Raf-Mix)

MVP: Szymon Kmiecik (Raf-Mix)

Szał kart:

Raf-Mix: Złota: Kmiecik, Srebrna: Kawka, Brązowa: Tokarski

Skoda: Złota: Muller, Srebrna: Stankiewicz, Brązowa: Nowaczek

 

Żaden z zespołów nie może być zadowolony z tego remisu, choć z przebiegu gry to wynik sprawiedliwy. Podobnie, jak w meczu Chełmży z Chestrefieldem, w tym spotkaniu bohaterami swoich drużyn również byli bramkarze, stąd tak niski wynik. Szymon Kmiecik – MVP meczu wybronił 16 strzałów, a Marek Muller zalewie o jeden mniej. Pierwszy bramkę zdobył Raf-Mix po pięknym uderzeniu z rzutu wolnego w samo okienko Damiana Tokarskiego. Do wyrównania doprowadził Przemysław Nowaczek, wykorzystując podanie Fabiana Chodyny. Warto dodać, że obie drużyny już od piątej minuty pierwszej połowy grały z czterema faulami. Presji nie wytrzymali w efekcie grudziądzanie, ale Dawid Kawka nie wykorzystał karnego przedłużonego. W drugiej połowie gole już nie padły, choć okazji z obu stron nie brakowało. W ten sposób Raf-Mix osiągnął niewyobrażalną wydawałoby się przed sezonem serię czterech spotkań z rzędu bez wygranej w Extralidze. Skoda również nie ma się za bardzo z czego cieszyć, bo notując trzeci remis, pozostaje na ostatnim miejscu w Extralidze i będzie musiała do końca ostro walczyć o utrzymanie.

TK

Chelmża Futsal Team vs Chesterfield – meble

Chełmża Futsal Team – Chesterfield Meble Dąbrowa Chełmińska 1:0 (0:0)

Bramka:

Chełmża: R. Łagodziński

Żółte kartki: B. Łagodziński (Chełmża), M. Sarnowski (Chesterfield)

Zerko i MVP – Szymon Ciesielski (Chełmża) – 15 strzałów obronionych

Szał kart:

Chełmża: Złota: Sz. Ciesielski, Srebrna: Grodzicki, Brązowa: R. Łagodziński

Chestrefield: Złota: M. Wesołowski, Srebrna: Bereza, Brązowa: Szugajew

 

Najważniejszą rolę w tym meczu odegrali bramkarze. Obaj bronili świetnie. Michał Wesołowski zatrzymał 18 strzałów, a Szymon Ciesielski 15 uderzeń, ale to ten drugi złapał również zerko i nie dał się ani razu zaskoczyć. Jak sam wynik wskazuje, największą rolę w spotkaniu odegrała defensywa, choć obie drużyny stworzyły kilka okazji. Niewielką przewagę optyczną miał zespół z Chełmży, który udokumentował to bramką Bartosza Łagodzińskiego w drugiej połowie, która jak się potem okazała zapewniła tej ekipie trzy punkty. W ostatniej minucie meczu Chesterfield mógł uratować remis, ale rzutu karnego przedłużonego nie wykorzystał tym razem Jakub Szugajew.

TK

Radbox vs Azymut Transport

Radbox – Azymut Transport 4:4 (2:2)

Bramki:

Radbox – Kiełpiński 2, Janus 2

Azymut – Nawrocki 2, Wiśniewski 2

MVP – Kiełpiński (Radbox)

Jedyne spotkanie drugoligowe przyniosło sporo emocji. Obie ekipy wiedziały, że 3 punkty w tym spotkaniu znacznie ułatwią drogę awansu do Extraligi. W Radboxie prym wiedli ich liderzy – Janus z Kiełpińskim, gdzie obaj zaaplikowali Furtakowi po dwa trafienia. Azymut jednak walczył z całych sił, czym przyzwyczaił już wszystkich kibiców w tym sezonie. Jak to często bywa w sporcie – jeżeli nie można wygrać, to przynajmniej trzeba zremisować. Tak też się stało, że oba zespoły podzieliły się punktami. Z przebiegu 30 minut gry trzeba jednak przyznać, że taki rezultat jest bardzo sprawiedliwy.

MG

 

TAF Toruń vs Świeckie Orły

TAF Toruń – Świeckie Orły 9:2 (5:1)

Bramki:

TAF: Szczepaniak 4, Śliwiński 2, Suchocki 1, Zieliński 1, Kułacz 1

Orły: Wyka 1, Ratkowski 1

MVP: Michał Suchocki (TAF Toruń)

 

Tak się złożyło, że obie ekipy dwukrotnie spotkają się w ciągu dwóch dni, bo do rewanżu pomiędzy nimi dojdzie w ramach meczu Extraligi. Konfrontacja pucharowa skończyła się zdecydowanym zwycięstwem TAF-u. Torunianie już po kilkudziesięciu sekundach prowadzili 2:0, gdy asysty Suchockiego wykańczali Szczepaniak i Zieliński. Trzeci gol to także zasługa „Suchego”, który ponownie „obsłużył” idealnym zagraniem Szczepaniaka. Gola na 4:0 strzelił Maciej Śliwiński i dopiero przy tym stanie, Orły odpowiedziały golem Adriana Wyki. W pierwszej połowie wynik na 5:1 ustalił Michał Suchocki. W drugiej części obraz gry w żadnym stopniu się nie zmienił. Torunianie zapolowali na koperty, a pogodzone z porażką Orły walczyły ambitnie o honorowy rezultat. Skończyło się na zwycięstwie aktualnych mistrzów 9:2, co nie najlepiej zwiastuje mecz w ramach Extraligi dla drużyny ze Świecia.

TK

 

BS SKODA vs Chesterfield – meble

BS Skoda Auto Grudziądz  – Chesterfield Dąbrowa Chełmińska 4:4 (1:0)

Bramki:

Skoda: Stankiewicz 2, Fiałkowski 1, Nowaczek 1

Dąbrowa: Bereza 2, Szugajew 1, Chodyna (samobójcza)

Żółte kartki: M. Sarnowski, Szugajew, Murawski (Dąbrowa), Fiałkowski (Skoda)

MVP: Michał Wesołowski (Dąbrowa) – 24 obronione strzały 84%

Szał kart:

Skoda: Złota: Stankiewicz, Srebrna: Majka, Brązowa: Fiałkowski

Dąbrowa: Złota: M. Wesołowski, Srebrna: Bereza, Brązowa: Szugajew

W pierwszej połowie Skoda zdobyła bardzo szybko bramkę, bo do siatki Wesołowskiego już w 49’ sekundzie trafił Sebastian Fiałkowski. Potem bramkarz z Dąbrowy Chełmińskiej wyciągał wręcz nieprawdopodobne piłki. Chesterfield też miał swoje okazje, ale do przerwy wynik się nie zmienił. Strzelanie na dobre rozpoczęło się w drugiej połowie. Dość szybko po gwizdku zespół z Dąbrowy wyrównał po strzale Szugajewa. Po chwili beniaminek wyszedł nawet na prowadzenie, gdy do siatki Skody trafił Bereza. Broniącego jak w transie Wesołowskiego, pokonał w końcu Nowaczek i na tablicy pojawił się remis 2:2.  Gdy Patryk Stankiewicz strzelił piękną bramkę w samo okienko, na prowadzenie po raz drugi w tym meczu wyszła Skoda. Ponownie jednak Chesterfield doprowadził do remisu, a drugą swoją bramkę w meczu zdobył Bereza. Remis wyraźnie nie satysfakcjonował Skody, która ruszyła do natarcia. Po raz drugi w spotkaniu trafił Stankiewicz i grudziądzanie po raz trzeci objęli prowadzenie. Ponownie jednak waleczny zespół z Dąbrowy Chełmińskiej odzyskał remis, gdy piłka po rykoszecie odbiła się od Fabiana Chodyny i zmyliła kompletnie Mullera. Mimo okazji z obu stron, wynik już się nie zmienił. Tytuł MVP meczu rzadko otrzymuje bramkarz, który wpuścił aż 4 gole, ale to, co wyczyniał w tym spotkaniu Michał Wesołowski, zdaniem stolika sędziowskiego dało mu zdecydowanie prawo, do bycia uznanym, najlepszym graczem tego spotkania. Skazywany na pożarcie zespół z Dąbrowy Chełmińskiej zdobył więc kolejny punkt, który może mu bardzo pomóc w walce o utrzymanie.

TK

Noe-Trans Przysiersk vs KP/APIS

Noe-Trans Przysiersk – KP/Apis 9:7 (6:3)

Bramki:

Noe-Trans – Żochowski 3, Kasperski 2, Sułkowski 2, Rzeźnik 1, Orłowski  1

KP/Apis – Śpica 2, Pawkin 2, Stawarz 1, Romanowski  1, Szymecki Patryk 1

MVP – Kasperski (Noe-Trans Przysiersk)

Po wycofaniu się z II ligi Olimpii Drzycim, każdy pojedynek w tej lidze jest na miarę 6 punktów. Z takiego założenia wyszły obie ekipy i trzeba im oddać, że stworzyły całkiem niezłe widowisko. Na placu gier StalexLigi po długim czasie mogliśmy zobaczyć Grzegorza Sułkowskiego oraz znanego z występów w Wojowniku Wabcz Remigiusza Więdłochę. „Sułek” oprócz dwóch trafień nabawił się chyba niestety również kontuzji kolana. Obie ekipy zaczęły z wysokiego C, gdyż już po minucie gry mieliśmy wynik 1:1. Zespoły grały nierównie. Kiedy jeden odskakiwał na dystans 2-3 bramek, rywal w krótkim czasie niwelował tą przewagę. Do przerwy było 6:3 i wydawało się, że Noe spokojnie dowiezie 3 punkty o końca. W krótkim czasie drugiej połowy to KP/Apis jednak strzeliło trzy bramki i mecz praktycznie zaczynał się od nowa. Końcowe słowo należało jednak do zespołu Dariusza Gerke zdobywając bardzo cenne 3 punkty w kontekście walki o awans do Extraligi.

MG