Sezon: 2019/20
Raf-Mix & Partnerzy vs Haber Team
Raf-Mix i Partnerzy – Haber Team 7:4 (3:1)
Bramki:
Raf-Mix: Kulczewski 2, Sieradzki 1, Wanat 1, Kawka 1, Tokarski 1, Wasiak 1
Haber: M. Węgierek 2, Jantoń 1, Boniecki 1
Żółte kartki: Kmiecik, Kulczewski (Raf-Mix), K. Węgierek (Haber)
MVP: Maciej Sieradzki (Raf-Mix)
W pojedynku extraligowca z trzecioligowcem faworyt mógł być tylko jeden. Tym bardziej całej drużynie Habra należą się słowa uznania za podjęcie walki. Trzeba przyznać uczciwie, że Raf-Mix miał ten mecz pod kontrolą, choć zdarzył się krótki moment dekoncentracji, w którym pojawiła się lekka nerwowość ze strony faworyta. W pierwszej części wszystko szło zgodnie z planem, choć niespodziewanie na gola Kawki dość szybko odpowiedział Jacek Jantoń. Raf-Mix zdołał jednak jeszcze przed przerwą zdobyć dwa gole po trafieniach Wasiaka i Tokarskiego. W drugiej części ponownie strzelanie rozpoczął faworyt. Po bramkach Kulczewskiego (który wcześniej marnował okazje na potęgę) i Sieradzkiego, Raf-Mix prowadził już 5:1 i zanosiło się, że będzie zmierzał do pogromu. W dalszej fazie mecz się jednak niespodziewanie wyrównał. Dość powiedzieć, że graczom Habra udało się zdobyć trzy gole z rzędu i złapać kontakt na 4:5! Najbardziej utytułowana drużyna Stalex Ligi nie mogła sobie jednak pozwolić na kolejną wpadkę. Po golach Kulczewskiego i Wanata, Raf-Mix ostatecznie wygrał 7:4, ale przez kilka minut drugiej połowy, losy awansu były jeszcze całkiem otwarte.
TK
7 vs 4
Haber TeamOlimpia Drzycim vs GMD/Aut-Mor
WALKOWER 0:10
Olimpia Drzycim wycofała się z rozgrywek. Wszystkie mecze rozegrane w II Lidze zostają zweryfikowane do wyniku 10:0 na korzyść przeciwników.
GMD PlusTAF Toruń vs Gresta/Espack/Sadowska
TAF Toruń – Gresta/Espack/Sadowska 3:4 (2:1)
Bramki:
TAF: Kukowski 1, Kułacz 1, Zieliński 1
Gresta: Wiśniewski 1, Ernest 1, Kaczkowski 1, Kocieniewski 1
Żółte kartki: Semrau, Komur (Gresta)
MVP: Szymon Kocieniewski (Gresta/Espack/Sadowska)
Szał kart:
TAF: Złota: Kraśniewski, Srebrna: Zieliński, Brązowa: Kułacz
Gresta: Złota: Kocieniewski, Srebrna: Ernest, Brązowa: Kaczkowski
Na pierwszą bramkę przyszło w tym meczu długo czekać, bo obie ekipy podeszły do siebie z dużym respektem. Dopiero w dwunastej minucie jako pierwszy trafił Michał Kukowski. Na minutę przed przerwą piękną indywidualną akcją popisał się Karol Kułacz i torunianie prowadzili już 2:0. Gresta zdołała jeszcze zmniejszyć nieco straty, gdy dośrodkowanie Kocieniewskiego na gola zamienił Kaczkowski. W drugiej połowie torunianie ponownie zdobyli gola nie po jakiejś składnej akcji, ale przebłysku jednego zawodnika. Tomasz Zieliński minął zwodem obrońcę, popędził do przodu i huknął na 3:1. Wydawało się, że Gresta nie będzie już w stanie nawiązać walki. Tymczasem ekipa Grzegorza Fettera nie rzuciła się do huraganowych ataków, ale powoli i mądrze zdobywała każdy centymetr boiska. Nadzieję na dalszą walkę dał Wojtek Ernest, strzelając bezpośrednio z rzutu wolnego na 2:3. W końcówce zrobiły się już bardzo duże emocje. Ku uciesze publiczności na trybunach, Gresta doprowadziła do remisu 3:3 po golu Kocieniewskiego. Na tym jednak się nie skończyło. Po szalonej akcji w ataku, zagraniu Ernesta, najlepiej pod bramką Skibińskiego odnalazł się Tomasz Wiśniewski i na 26 sekund przed końcem meczu zdobył gola na 4:3 dla Gresty! Torunianie poprosili o czas i oczywiście wycofali bramkarza, ale nie zdążyli już odpowiedzieć. Tym samym nie ma już w Extralidze niepokonanej drużyny, dzięki czemu końcówka sezonu zapowiada się wprost wybornie!
TK
Gresta i PartnerzyProflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem vs Świeckie Orły
Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem – Świeckie Orły 4:3 (2:3)
Bramki:
Proflex: Rogóż 2, Laskowski 1, Napierała 1
Świeckie Orły: Kotala 2 (1 z karnego), Góra 1
Żółte kartki: Laskowski, Brzeziński (Proflex), Kotala, Andrzejewski (Orły)
MVP: Daniel Katerla (Proflex)
Szał kart:
Proflex: Złota: Katerla, Srebrna: Laskowski, Brązowa: Rogóż
Orły: Złota: Kotala, Srebrna: Andrzejewski, Brązowa: Góra
Proflex objął bardzo szybko prowadzenie bo już pierwszy strzał w meczu autorstwa Laskowskiego wpadł do siatki Orłów. Potem jednak inicjatywę przejął zespół młodych świecian. Szybko do wyrównania doprowadził Maciej Góra, a po kilku minutach rzut karny na bramkę zamienił Patryk Kotala. Orły dłuższy czas prowadziły 2:1, a Proflex szybko osiągnął limit fauli. W pierwszej połowie padły jeszcze dwa gole. Dla Proflexu trafił Rogóż, a dla Orłów drugiego gola strzelił Kotala i do przerwy Świeckie Orły prowadziły 3:2. W drugiej połowie młody zespół, który wystawił na mecz tylko sześciu zawodników opadł nieco z sił. Bardzo doświadczona ekipa Proflexu zyskiwała przewagę optyczną z minuty na minutę. Dużo wnosiły szybkie, rotacyjne zmiany, a wypoczęci zawodnicy sprawiali różnicę. Bardzo dobrze w meczu zaprezentowali się Laskowski i Katerla. Ten drugi zaliczył dwie ważne asysty. Do remisu 3:3 po jednej z szybkich kontr doprowadził jednak Marcin Napierała. Zwycięskiego gola natomiast zdobył Tomasz Rogóż, który również należał do najaktywniejszych zawodników na boisku.
TK
Chelmża Futsal Team vs Raf-Mix & Partnerzy
Chełmża Futsal Team – Raf-Mix i Partnerzy 2:2 (1:1)
Bramki:
Chełmża: Grodzicki 2
Raf-Mix: Wasiak 1, Belzyt 1
Żółte kartki: Zielniewski, K. Ciesielski (Chełmża), Podolski (Raf-Mix)
MVP: Mateusz Grodzicki (Chełmża Futsal Team)
Szał kart:
Chełmża: Złota: Grodzicki, Srebrna: Zielniewski, Brązowa: Sz. Ciesielski
Raf-Mix: Złota: Belzyt, Srebrna: Wasiak, Brązowa: Tokarski
Raf-Mix wciąż przeżywa kryzys, bo jak inaczej nazwać, skoro nie potrafi wygrać trzeciego meczu z rzędu. W spotkaniu z Chełmżą niby miał inicjatywę, ale co z tego, skoro mimo przewagi w strzałach 25:14, nie potrafił odnieść zwycięstwa. Chełmża jako pierwsza objęła prowadzenie, gdy z bardzo niewygodnej pozycji i ostrego kąta trafił Mateusz Grodzicki. Raf-Mix wyrównał dopiero na 16 sekund przed końcem pierwszej połowy po golu Wasiaka. Wydawało się na początku drugiej części, że jednak faworyci opanują grę. Bramkę na 2:1 dla Raf-Mix’a strzelił Krystian Belzyt, a zanosiło się na szybkie kolejne gole. Tymczasem gracze z Chełmży przetrwali trudniejszy okres i zdołali wyrównać, gdy po raz drugi do siatki Kmiecika trafił Grodzicki. Raf-Mix rzucił się do ataku, mając świadomość, że potrzebuje punktów. Mimo zdecydowanej przewagi optycznej w końcówce, piłkarze z Chełmży wytrwali do końca, nie tracąc gola i na pewno remis w tym spotkaniu jest ich sporym sukcesem.
TK
Olimpia Drzycim vs KP/APIS
Olimpia Drzycim wycofała się z rozgrywek. Wszystkie mecze rozegrane w II Lidze zostają zweryfikowane do wyniku 10:0 na korzyść przeciwników. Statystyki indywidualne zostają zachowane.
Olimpia Drzycim – KP/Apis 4:6 (1:1)
Bramki:
Olimpia: Krohn 3, Sobolewski 1
KP/Apis: Pawkin 2, Dolewski 2, Stawarz 1
Żółte kartki: Baszkiewicz, Szymecki, Stawarz (KP/Apis)
MVP: Bartosz Pawkin (KP/Apis)
W pierwszej połowie mecz był dość wyrównany. Olimpia szybko zdobyła gola po uderzeniu Krohna. Wyrównał Tomasz Romanowski. W drugiej połowie przewagę zdobyli zawodnicy Klubu Podróżnika. Po golach Stawarza i Doleckiego KP/Apis szybko odskoczył na 3:1. Olimpia nie złożyła jednak broni i po bramkach Krohna i Sobolewskiego doprowadziła do remisu 3:3. Gdy najlepszy w ekipie z Drzycimia Michał Krohn strzelił gola na 4:3, zanosiło się na niespodziankę. Końcówka jednak należała do KP/Apis. Po dwóch golach Pawkina i trafieniu Dolewskiego, Klub Podróżnika ostatecznie zwyciężył 6:4 po całkiem dobrych zawodach z obu stron.
TK
KP/PascalNoe-Trans Przysiersk vs Radbox
Noe-Trans Przysiersk – Radbox 9:7 (4:4)
Bramki:
Noe-Trans: Orłowski 3, Ligmanowski 2 (1 z karnego), Kasperski 2, Żochowski 1, Konieczny 1
Radbox: Janus 3, Kleina 1, Cerajewski 1, Chabowski 1, Kiełpiński 1 (z karnego)
Żółte kartki: Warczak, Jackowski (Noe-Trans)
MVP: Mateusz Orłowski (Noe-Trans)
Obie ekipy spotkały się po raz drugi i ponownie lepszy okazał się zespół Noe-Trans Przysiersk. Spotkanie przypominało jednak prawdziwy rollercoaster, przy hokejowym wyniku. Na początku żaden z zespołów nie potrafił osiągnąć większej przewagi. W pierwszej połowie na tablicy czterokrotnie pojawiał się remis, by w końcu zawodnicy zakończyli pierwszy kwadrans przy stanie 4:4. W obu ekipach brylowali więc napastnicy. Niestety w samej końcówce pierwszej połowy bardzo poważnej kontuzji nabawił się Mateusz Ligmanowski, który wcześniej zdobył dwa gole i asystę i był najlepszym zawodnikiem na boisku. Po przerwie gracze Noe-Trans musieli poradzić sobie bez swojego lidera. Co gorsza celownik wyregulował Marcin Janus i zaczął strzelać gole. Po przerwie to jednak Marian Kasperski dał prowadzenie Przysierskowi. Radbox odpowiedział jednak dwoma trafieniami Janusa i wyszedł na prowadzenie 6:5. Po chwili mieliśmy już jednak ponownie remis, tym razem 7:7. W końcówce jednak więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy Noe-Trans, a dokładniej Mateusz Orłowski, który dwukrotnie pokonał bramkarza Radboxu i dał zwycięstwo swojej ekipie po szalonym meczu 9:7.
TK
9 vs 7 RadboxGMD/Aut-Mor vs Azymut Transport
GMD Plus Aut-Mor – Azymut Transport 2:2 (2:1)
Bramki:
GMD: Ejankowski 1, Medunytsia 1
Azymut: Nawrocki 1, P. Przesmycki 1
Żółte kartki: Medunytsia (Aut-Mor), Wiśniewski (Azymut)
MVP: Yan Medunytsia (Aut-Mor)
Pierwszą bramkę zdobyli gracze GMD, a dokładnie Damian Ejankowski. Wyrównującego gola dla Azymutu zdobył Kamil Nawrocki. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, chwila dekoncentracji kosztowała Azymut utratę gola w samej końcówce pierwszej połowy, gdy do siatki trafił Medunytsia. Po zmianie stron nadal mecz był bardzo wyrównany i żaden z zespołów nie osiągnął większej przewagi optycznej. Strzałów co prawda zdecydowanie więcej oddawał Aut-Mor (31:13), ale aż 16 było niecelnych. Azymut tymczasem przeprowadził składną akcję, po której gola na 2:2 zdobył Przemysław Przesmycki. Mimo wielu szans, Aut-Mor nie był już w stanie strzelić kolejnej bramki i mecz zakończył się remisem, który na pewno nie może zadowalać ekipy Mateusza Morgasia. Aut-Mor uważany za wielkiego faworyta drugiej ligi, remisuje drugi mecz z rzędu i musi się solidnie wziąć do roboty, chcąc awansować do Extraligi. Dodajmy, że był to drugi pojedynek obu drużyn w krótkiej przestrzeni czasowej. W eliminacjach w ostatniej kolejce jak pamiętamy górą okazał się Azymut, który jak widać nie pasuje wyraźnie drużynie Aut-Mor-u.
TK
2 vs 2 Azymut TransportGMD/Aut-Mor vs KP/APIS
GMD Plus/Aut-Mor – KP/Apis 3:3 (2:2)
Bramki:
GMD – Medunytsia 1, Czarnowski 1, Ejankowski 1
KP/Apis – Dolewski 2, Romanowski 1
MVP – Dolewski (KP/Apis)
Ostatnie spotkanie w ramach II ligi zakończyło się podziałem punktów. Jeżewianie mimo braku Ligmanowskiego postawili wysokie warunki najlepszej drużynie z eliminacji. Mecz cały czas toczony był głównie w środkowej części boiska. Żaden z graczy nie potrafił wziąć na siebie ciężaru odpowiedzialności za rezultat swojej drużyny. Najjaśniejszym punktem tego wyrównanego spotkania był chyba Dolewski, autor 2 bramek dla KP/Apis. Strata punktów dla obu ekip jest z pewnością na rękę wszystkim pozostałym drugoligowcom. Teraz każde kolejne spotkanie będzie miało dodatkowy ciężar, myśląc o wysokich lokatach na koniec ligi.
MG
Azymut Transport vs Noe-Trans Przysiersk
Azymut Transport – Noe-Trans Przysiersk 7:4 (3:1)
Bramki:
Azymut – Nawrocki 2, Kwirant 2, Konieczka 2, Przesmycki 1
Noe-Trans – Jackowski 2, Orłowski 1, Kasperski 1
Czerwona kartka – Kasperski (Noe-Trans Przysiersk) – za drugą żółtą
MVP – Kwirant (Azymut Transport)
Zdecydowanie najlepsze spotkanie przedświątecznej soboty. Oba zespoły do tej rywalizacji przystąpiły z wielką wolą wygranej, co przełożyło się na nasz parkiet. Noe objęło prowadzenie po strzale wracającego po absencji kartkowej Jackowskiego. Potem dwa trafienia Kwiranta i jedno Konieczki, po czym schodziliśmy na przerwę przy wyniku 3:1. Na początku drugiej części Noe doprowadziło do wyniku 3:3, co zwiastowało emocje na pozostałe minuty. Na boisku zaczęły przeważać złe emocje, co przerodziło się w czerwoną kartkę dla Kasperskiego. Gracze zaczęli dyskutować z arbitrami, a czas Noe Trans uciekał. Azymut bardzo dobrze rozegrał końcówkę spotkania zdobywając bardzo ważne pierwsze 3 punkty.
MG
Radbox vs Olimpia Drzycim
Olimpia Drzycim wycofała się z rozgrywek. Wszystkie mecze rozegrane w II Lidze zostają zweryfikowane do wyniku 10:0 na korzyść przeciwników. Statystyki indywidualne zostają zachowane.
Radbox – Olimpia Drzycim 10:4 (2:1)
Bramki:
Radbox – Wiśniewski 4, Chabowski 2, Janus 2, Cerajewski 1, bramka samobójcza 1
Olimpia – Wydef 1, Krohn 1, Sobolewski 1, Nolberczak 1
MVP – Wiśniewski (Radbox)
Mecz rozpoczął się od trafienia będącego ostatnio w dobrej formie Sobolewskiego. W pierwszej połowie zespół Radboxu miał spore problemy, aby zagrozić bramce strzeżonej przez Kociembę. Mimo kłopotów na drugie 15 minut Radbox wychodził prowadząc 2:1. Swój najlepszy mecz w tym sezonie rozgrywał Wiśniewski, który zakończył to spotkanie z 4 bramkami. Im dłużej trwało to spotkanie przewaga umiejętności technicznych coraz bardziej kierowała się w stronę zespołu Radka Podgórskiego. Olimpia walczyła, starała się jak mogła jednak tego dnia było to za mało na Radbox. Mimo straty 10 bramek dobre zawody rozegrał Kociemba, broniąc aż 24 strzały rywali. Radbox uczynił pierwszy ważny krok ku ewentualnemu zwycięstwu w II lidze.
MG


