Sezon: 2023/24

Noe-Trans/Rolmasz vs Pantery/Gresta

Noe-Trans Przysiersk – Pantery/Gresta 4:2 (3:0)

Bramki:

Noe-Trans: Marian Kasperski 1, Mateusz Ligmanowski 1, Patryk Szymecki 1, Martin Gerke 1.

Pantery: Jakub Olszewski 1, Mikołaj Szyca 1.

MVP meczu: Marek Bernacki (Noe-Trans).

 

Noe-Trans zaczął z wysokiego „C”. W 42. sekundzie wynik otworzył Marian Kasperski, a minutę potem na 2:0 podwyższył Mateusz Ligmanowski. Pantery w 1. części dochodziły do sytuacji strzeleckich, ale brakowało im zdecydowanie precyzji lub na posterunku był dobrze dysponowany bramkarz Marek Bernacki (w całym meczu obronił 16 strzałów). Przysierszczanie byli w ofensywie konkretniejsi. W 6. min. po kontrze zadali trzeci cios, a do siatki trafił Patryk Szymecki. Wynik nie zmienił się do przerwy, choć okazje były z obu stron. M.in. Nikodem Cukrowski obił słupek bramki Bernackiego. Po przerwie piłkarzom spod znaku Gresty wciąż brakowało skuteczności. Aktywni byli Jakub Olszewski, Karol Nicieja i Szymon Taczyński, lecz piłka nie chciała znaleźć drogi do bramki. W 21. min. powinno być 4:0, ale w akcji trzech na jednego spudłował Dawid Kulczyk. Minutę potem Martin Gerke po solowej akcji przez pół boiska podwyższył prowadzenie Noe-Trans. Pantery niemoc przełamały w 26. min., gdy po kontrze gola zdobył Jakub Olszewski. 60 sekund później zrobiło się 4:2, a strzałem z dystansu Bernackiego zaskoczył Mikołaj Szyca. Piłkarze Noe-Trans w ostatnich dwóch minutach nie pozwolili rywalom na więcej i zanotowali drugie zwycięstwo w tym sezonie.

 

Wilk Świecie vs Black Mamba/Ragnar/Vector Team

Wilk Świecie – Black Mamba/Ragnar/Vector Team 0:24 (0:14)

Bramki:

Black Mamba: Bartosz Kochański 6, Mateusz Kawecki 5, Marcin Adamczyk 4, Jakub Simionkowski 3, Michał Pawelec 2, Kacper Kiełpiński 2, Sebastian Konieczny 1, Adrian Kawecki 1.

MVP meczu: Bartosz Kochański (Black Mamba).

 

Piłkarze Black Mamby zgodnie z przewidywaniami wykorzystali szanse, żeby nałapać punktów kanadyjskich i wziąć udział w „kopertówkach”. Od początku uzyskali przewagę i już w 24. sekundzie Michał Pawelec rozwiązał worek z bramkami. Kolejne gole padały średnio co 1-2 minuty. Młode Wilki próbowały przeszkadzać o wiele starszym rywalom, ale w 12. min. było już 10:0. Bramkarz „Czarnej Mamby” Karol Wyrąbkiewicz był w tej części praktycznie bezrobotny. Tylko w 13. min. musiał wykazać się przy strzale Sebastiana Bukowskiego. Po przerwie Wilków wsparli ich trenerzy Mateusz Rezmer (bronił przez 7 minut) i Mateusz Chabowski. Młodzi piłkarze mieli dwie okazje na zdobycie honorowego gola, ale Jeremiasz Zarembski i Bukowski nie zdołali oddać nawet strzałów. Potem gracze Black Mamby dołożyli kolejne trzy bramki i w 19. min. prowadzili już 17:0. Wtedy znów szansę miał Zarembski, lecz Wyrąbkiewicz był czujny. Wydawało się, że w tym meczu nie pęknie „20”, bo Wilki broniły się skutecznie. Na trzy minuty przed końcem było 18:0. Jednak na finiszu „Czarna Mamba” dołożyła jeszcze sześć goli, w tym trzy w ostatnich 50 sekundach. Królem polowania okazał się Bartosz Kochański, który strzelił sześć bramek, a przy pięciu innych asystował. Karol Wyrąbkiewicz zaliczył pierwsze w tym sezonie „zerko”, a w sumie razem z nim do losowania kopert przystąpiło siedmiu zawodników.

 

 

Pantery vs Śródmieście

Pantery/Gresta – Śródmieście Grudziądz 3:7 (2:2)

Bramki:

Pantery: Nikodem Cukrowski 1, Kacper Pryszło 1, Wojciech Sondej 1.

Śródmieście: Denis Rienkiewicz 2, Jakub Rulewski 2, Karol Kurzyński 1, Kamil Loduchowski 1, Patryk Loduchowski 1.

MVP meczu: Denis Rienkiewicz (Śródmieście).

 

Po raz pierwszy zaprezentowały się nam nowe Pantery, w stu procentach zmienionym składzie, choć część piłkarzy grało już w naszych rozgrywkach w innych drużynach. Z kolei zespół z Grudziądza debiutował w Stalex Lidze. Pierwsza połowa była wyrównana, z szansami z obu stron. W 2. min. Paweł Przybyłek ręką zatrzymał piłkę przed własną bramką po strzale Szymona Taczyńskiego. Sędzia początkowo nie wychwycił tego przewinienia, ale po sygnale od stolika sędziowskiego skorzystał z VAR-u. W efekcie grudziądzanin zobaczył czerwoną kartkę, zaś podyktowany przez arbitra rzut karny wykorzystał Nikodem Cukrowski. Do remisu siedem minut później doprowadził po indywidualnej akcji Denis Rienkiewicz. Pantery szybko odzyskały prowadzenie, a do siatki trafił Kacper Pryszło. Tuż przed przerwą do remisu ponownie doprowadził Rienkiewicz. W 2. połowie większą jakość w ofensywnie mieli piłkarze z Grudziądza, którzy między 18. a 21. min. odskoczyli na 5:2 po golu Karola Kurzyńskiego i dwóch Jakuba Rulewskiego. Nadzieję Panterom przywrócił w 24. min. Wojciech Sondej trafiając na 3:5. Potem miały one okazje na złapanie kontaktu, lecz zabrakło skuteczności lub szczęścia (słupek). W 26. min. szóstą bramkę dla beniaminka strzelił Kamil Loduchowski. Zespół Gresty jeszcze zagrał z „lotnym bramkarzem”, jednak ten manewr nie przyniósł spodziewanego efektu. W 29. min. historyczną victorię Śródmieścia w Stalex Lidze przypieczętował strzałem z połowy boiska do pustej bramki Patryk Loduchowski.

 

Feniks FT vs FC Chełmża

Feniks Futsal Team – FC Chełmża 10:2 (6:0)

Bramki:

Feniks FT: Kacper Furtak 2, Mateusz Skowroński 2, Dawid Bocian 2, Paweł Recki 1, Mateusz Chruszczewski 1, Paweł Chiliński 1, Michał Szynderłacki 1.

FC Chełmża: Bartosz Wolak 2.

MVP meczu: Dawid Bocian (Feniks Futsal Team).

Dla piłkarzy Feniksa był to pierwszy mecz w 17. sezonie. Pokazali się z bardzo dobrej strony. Wzmocnieniem zespołu okazał się grający obecnie w Chełminiance Chełmno Dawid Bocian, który siał popłoch pod bramką chełmżan, zwłaszcza w 2. połowie. W 50. sekundzie wynik otworzył Kacper Furtak wykorzystując podanie Kamila Linkowskiego. Pięć minut później na 2:0 podwyższył Paweł Recki. Kolejny cios Feniks Futsal Team zadał w 10. min., a do siatki trafił Mateusz Skowroński po zagraniu Reckiego. Jeszcze przed przerwą po golu dołożyli Mateusz Chruszczewski, Kacper Furtak i Paweł Chiliński. Chełmżanie w pierwszym kwadransie meczu także dochodzili do sytuacji strzeleckich, ale brakowało ich wykończenia. Pięć strzałów obronił Kacper Wielewicki, którego potem między słupkami zastąpił Tomasz Gackowski. Druga połowa zaczęła się od szybkiej bramki Dawida Bociana na 7:0. Piłkarze Feniksa uzyskali jeszcze większą przewagę (w całym meczu oddali o 15 strzałów więcej od rywali). Bramkarz FC Chełmża Maciej Dittmann miał wiele pracy. W 19. min. ósmy raz musiał wyciągać piłkę z siatki, tym razem po strzale Michała Szynderłackiego. 120 sekund później Bartosz Wolak z rzutu karnego zdobył pierwszego gola dla ekipy z Chełmży. W odpowiedzi trafili Skowroński i Bocian, a rozmiary porażki zmniejszył Wolak.

 

Pastbruk/VOX vs Raf-Mix & Partnerzy

Pastbruk/Vox Grudziądz – Raf-Mix & Partnerzy 0:4 (0:3)

Bramki:

Raf-Mix: Filip Tadych 2, Dominik Woźniak 1.

MVP meczu: Filip Tadych (Raf-Mix).

Szał Kart:

Pastbruk:

Złota: Chodyna, Srebrna: Horna, Brązowa: Stankiewicz.

Raf-Mix:

Złota: Hapka, Srebrna: Kmiecik, Brązowa: Tadych.

 

Raf-Mix bez grającego Marcina Wanata, ale z czterema nowymi zawodnikami odniósł pewne i w pełni zasłużone zwycięstwo. Grudziądzanie oddali w tym spotkaniu tylko 10 strzałów (przy 31 rywali), z czego cztery były celne. To zdecydowanie za mało na giganta naszej ligi. Na pierwszego gola czekać musieliśmy do 11. min. Wówczas znakomicie rzut wolny wykonał Jakub Hapka. W 14. min. na 2:0 podwyższył debiutujący w naszej lidze Filip Tadych, a wynik do przerwy ustalił Dominik Woźniak (Tadych zaliczył asystę). W 2. części obraz gry był podobny. Inicjatywa była po stronie wicemistrza, lecz dobra postawa Mateusza Wiśniewskiego w bramce sprawiała, że wynik nie zmienił się długo. W 26. min. nieporozumienie w szeregach obronnych rywali wykorzystał Filip Tadych podwyższając na 4:0. Grudziądzanie mieli swoje szanse przy 0:3, ale nie zdołali ich wykorzystać. Tym samym Szymon Kmiecik zaliczył pierwsze „zerko” w 17. sezonie.

FC Świecie vs GMD Plus

FC Świecie – GMD Plus/Aut-Mor 3:5 (0:1)

Bramki:

FC Świecie: Radosław Mik 2, Tomasz Prejs 1.

GMD Plus: Dawid Duma 2, Marcin Gaca 1, Mateusz Zbiranek 1, Daniel Czarnowski 1.

Szał Kart:

FC Świecie:

Złota: Mik, Srebrna: Zaremba, Brązowa: Katerla.

GMD Plus:

Złota: Duma, Srebrna: Gaca, Brązowa: Czarnowski.

To był mecz z podtekstami, bo FC Świecie pozyskał od GMD Bartosza Piotrowskiego i Olivera Zarembę, zaś w drugą stronę powędrował Mateusz Zbiranek. Oba zespoły nie wystawiły jeszcze optymalnych składów. W 1. połowie było wzajemne badanie się. Więcej pracy miał nowy bramkarz GMD Plus Mikołaj Michalski, który popisał się kilkoma dobrymi interwencjami broniąc m.in. próby Tomasza Prejsa, Tomasza Rogóża czy Daniela Katerli. Formę Piotrowskiego sprawdzili Dawid Duma i Aleksander Karbowski. Gdy wydawało się, że w pierwszym kwadransie będzie bez goli tuż przed przerwą gracze GMD Plus/Aut-Mor objęli prowadzenie. Z dystansu kropnął Dawid Duma, a Marcin Gaca musnął piłkę zanim ta wpadła do sieci. Druga połowa zaczęła się od drugiego ciosu zespołu z Bukowca, a byłej drużynie gola strzelił Mateusz Zbiranek. Podrażniony brązowy medalista ruszył do odrabiania strat z podłączającym się do ataku Bartoszem Piotrowskim.  W 18. min. powinno być 3:0, ale Michał Glazik nie trafił do pustej bramki rywali. Zemściło się to szybko i podwójnie. Dwa gole w odstępie 34 sekund Radosława Mika dały remis 2:2. Potem FC Świecie powinien wyjść na prowadzenie, ale Piotrowski, Paweł Mądrzejewski i do spółki Mik z Katerlą nie zdołali pokonać Michalskiego. W 28. min. zawodnicy GMD Plus po akcji Glazika i strzale Dawida Dumy znów cieszyli się z prowadzenia. Krótko, bo zespół Klaudiusza Sikorskiego szybko odpowiedział po trafieniu Tomasza Prejsa. Nie minęło 15 sekund i znów GMD prowadził, gdy podanie Karbowskiego wykończył Dawid Duma. Na tego gola FC Świecie już nie odpowiedział, a na 20 sekund przed końcową syreną Daniel Czarnowski przechwycił piłkę i kierując ją do pustej bramki przypieczętował zwycięstwo swojego zespołu.

 

Gresta i Partnerzy vs Haber Team

Gresta & Partnerzy – Haber Team 4:3 (2:1)

Bramki:

Gresta: Mikołaj Topór 1, Łukasz Komur 1, Damian Fijałkowski 1, Karol Czyszek 1.

Haber Team: Jakub Adamczyk 2, Sebastian Wiśniewski (samobójcza).

MVP meczu: Karol Czyszek (Gresta).

Szał Kart:

Gresta:

Złota: Czyszek, Srebrna: Komur, Brązowa: Olkiewicz

Haber Team:

Złota: Adamczyk, Srebrna: Damian Rybacki, Brązowa: Kokoladze.

 

Obrońca mistrzowskiego tytułu pokazał się kibicom w zupełnie nowej odsłonie. Ze składu, który w marcu wygrał finał zagrali tylko Tomasz Wiśniewski, Karol Czyszek i rezerwowy wówczas Brajan Olkiewicz. Gresta dobrze weszła w mecz. W 4. min. skuteczną akcję przeprowadzili grający dotychczas w Panterach/Gresta Karol Dobrowolski (świetne podanie) i Mikołaj Topór (gol). 100 sekund później było już 2:0 po trafieniu Łukasza Komura (asysta Czyszka). Haber też dochodził do sytuacji strzeleckich. Aktywny był debiutujący w Stalex Lidze Guladi Kokoladze, ale nie udało mu się zaskoczyć czujnego Brajana Olkiewicza. W 13. min. po rajdzie Damiana Rybackiego kontaktowego gola zdobył Jakub Adamczyk. Przed przerwą obie ekipy miały po jednej dobrej sytuacji, ale zabrakło ich wykończenia. Wynik 2:1 utrzymywał się długo w 2. połowie, mimo iż z obu stron były okazje, ale dobrze spisywali się bramkarze Karol Drozdowski i Brajan Olkiewicz. W 24. min. Jakub Adamczyk po raz drugi pokonał Olkiewicza i był remis. Krótko, bo po wziętym czasie Gresta szybko odpowiedziała. Drozdowski obronił strzał Czyszka, ale przy dobitce Damiana Fijałkowskiego był bezradny. Haber znów musiał odrabiać stratę. Udało się na dwie minuty przed końcem, gdy niefortunnie podanie Damiana Rybackiego przeciął Sebastian Wiśniewski kierując futsalówkę do własnej bramki. Gresta znów szybko odzyskała prowadzenie, gdy z rzutu wolnego nie do obrony huknął Karol Czyszek. Haber miał 79 sekund na uratowanie remisu. Strzelali Damian Rybacki, Dominik Rybacki i Guladi Kokoladze, ale Brajan Olkiewicz był na posterunku i mistrz nowe rozgrywki zaczął od zwycięstwa.

 

KP/APIS vs Orły Galportu

Klub Podróżnika/Apis – Orły Galportu 2:11 (1:3)

Bramki:

KP/Apis: Mateusz Szymecki 1, Marcin Dolewski 1.

Orły Galportu: Adam Kardas 4, Dawid Wietrzykowski 3, Kacper Piór 2, Maciej Śliwiński 2.

MVP meczu: Adam Kardas (Orły Galportu).

Szał Kart:

KP/Apis:

Złota: Gałusza, Srebrna: Szymecki, Brązowa: Koczorowski.

Orły:

Złota: Kardas, Srebrna: Wietrzykowski, Brązowa: Śliwiński.

Extraligowe granie zaczęliśmy od starcia beniaminka z ostatnim triumfatorem Pucharu Ligi, który do tego sezonu przystąpił ze zmienioną nazwą. W 1. części inicjatywa należała do Orłów, które w 3. min. objęły prowadzenie po strzale z rzutu wolnego Adama Kardasa. Jeżewianie nastawieni byli na kontry i 120 sekund potem jedną przeprowadzili wzorowo. Do remisu doprowadził Mateusz Szymecki, a asystę zaliczył bramkarz Dariusz Koczorowski. Ten ostatni w pierwszym kwadransie był najmocniejszym punktem swojego zespołu wielokrotnie ratując go z opresji. W samej końcówce 1. połowy obronił rzut karny przedłużony wykonywany przez Adama Kardasa. Nie zatrzymał piłki tylko po strzałach Dawida Wietrzykowskiego (8. min.) i Kacpra Pióra (12. min.), więc Orły Galportu do przerwy wygrywały 3:1. Na początku 2. części świecianie mieli okazje do podwyższenia wyniku, lecz znów na przeszkodzie stanął im Koczorowski. Piłkarze KP/Apis zaczęli grać odważniej w ataku i w 18. min. złapali kontakt, gdy po zagraniu Filipa Rzepki piłkę do siatki skierował Marcin Dolewski. Przez kilka minut zrobiła się nam próba wymiany ciosów, jednak Orły wyszły z niej z dwoma golami (Maciej Śliwiński, Adam Kardas) i odskoczyły na 5:2. Beniaminek mógł jeszcze odzyskać nadzieję w 24. min., ale Marcin Gałusza nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego. Ostatnie pięć minut to był już popis Orłów, które praktycznie każdą akcję zamieniły na gole i ostatecznie wygrały wysoko 11:2 zostając pierwszym liderem Extraligi w nowym sezonie.

 

FC Chełmża vs Black Mamba

FC Chełmża – Black Mamba/Ragnar/Vector 5:2 (3:0)

Bramki:

FC Chełmża: Maciej Rzepkowski 2, Filip Wiśniewski 2, Bartosz Wolak.

Black Mamba: Jacek Jaśniewski, Jakub Simionkowski.

MVP meczu: Filip Wiśniewski (FC Chełmża).

 

Spotkanie lepiej zaczęli chełmżanie, bo w 4. min. wynik otworzył Bartosz Wolak. Sporo zamieszania pod bramką rywali robili Maciej Rzepkowski i Filip Wiśniewski, lecz brakowało im precyzji lub czujny był Karol Wyrąbkiewicz. W 11. min. Rzepkowski jednak podwyższył na 2:0, a asystą popisał się golkiper FC Karol Banach. Dwie minuty później zespół z Chełmży zadał trzeci cios za sprawą Filipa Wiśniewskiego. Piłkarze Black Mamby do przerwy mieli kilka dobrych okazji, lecz nie potrafili wstrzelić się w bramkę. Najbliżej celu dwa razy był Michał Pawelec, ale świetnie interweniował Banach (w całym meczu 23 obronione strzały). W 16. min. Jacek Jaśniewski z rzutu wolnego strzelił na 1:3, ale FC Chełmża w ciągu minuty odpowiedział golami Rzepeckiego i Wiśniewskiego uciekając na 5:1. Miejscowi próbowali poprawić wynik, jednak dalej razili niedokładnością pod bramką rywali lub trafiali w bramkarza. Dobrych okazji nie wykorzystali m.in. Jaśniewski, Pawelec, Karol Kiełpiński czy Jakub Simionkowski. Dopiero w ostatniej minucie po zagraniu Pawelca Simionkowski zmniejszył rozmiary porażki.

Noe-Trans/Rolmasz vs Wilk

Noe-Trans Przysiersk – Wilk Świecie 29:0 (10:0)

Bramki:

Noe-Trans: Mateusz Ligmanowski 5, Patryk Jackowski 4, Patryk Szymecki 4, Dawid Kulczyk 4, Patryk Winowiecki 3, Wojciech Deręgowski 3, Dawid Szpankiewicz 2, Martin Gerke 2, Przemysław Gerke 1, Serhii Klyha (samobójcza).

MVP meczu: Mateusz Ligmanowski (Noe-Trans).

Debiutujący w Stalex Lidze Wilk wystawił bardzo młodych zawodników, których w 2. części wsparł tylko trener Mateusz Rezmer (trzech innych zgłoszonych seniorów zabrakło na inauguracji). W takim zestawieniu mecz musiał być „do jednej bramki”. W 1. części piłkarze Noe-Trans trochę oszczędzali młodych przeciwników marnując wiele sytuacji, choć 10 goli zdobyli, z czego siedem po 10. minucie. Po przerwie piłka już częściej lądowała w bramce Wilków. W sumie gracze Dariusza Gerke oddali w tym meczu aż 82 strzały, w tym 65 celnych. 15-letni bramkarz Carpio David Aldas wiele razy ratował swój zespół przed jeszcze wyższą przegraną. W sumie obronił 31 strzałów. Golkiper Noe-Trans Marek Bernacki był praktycznie bezrobotny notując pierwsze „zerko” w 17. sezonie, choć dwa strzały obronił (jedyne Wilków). Królem polowania okazał się Mateusz Ligmanowski, który strzelił pięć goli i zaliczył siedem asyst.

 

 

Przyjaciele z Boiska vs Feniks Łasin

Przyjaciele z Boiska Bysław – Feniks Łasin 1:4 (0:0)

Bramki:

Przyjaciele: Filip Olszewski.

Feniks: Patryk Jaskólski, Cezary Mrozowski, Hubert Marszałek, Jakub Badaszewski.

MVP meczu:

Na inaugurację zmierzyli się dwaj debiutanci z II ligi. Od początku groźniejsi byli piłkarze z Łasina, którzy na co dzień grają w B klasie toruńskiej. Jednak w 1. części brakowało im zdecydowanie skuteczności lub dobrze bronił bramkarz rywali Aleksander Kufel. Dobrych okazji nie wykorzystali m.in. Kacper Kurkiewicz (trzy), Jakub Badaszewski (2), Cezary Mrozowski i Patryk Jaskólski. Bysławianie do przerwy wypracowali sobie 3-4 sytuacje. Najlepszej nie wykorzystał w 10. min. Szymon Barwiński nie trafiając do pustej bramki po zagraniu Adriana Ziętkowskiego.

Na pierwszego gola nowego sezonu czekaliśmy do 37 sekundy 2. części, a strzałem zza pola karnego zdobył go Patryk Jaskólski. Potem łasinianie znów zmarnowali kilka okazji, by w końcu w 23. min. podwyższyć na 2:0 po trafieniu z ostrego kąta Cezarego Mrozowskiego (po asyście Kurkiewicza). Minutę później zawodnicy z powiatu grudziądzkiego wyprowadzili kontrę, którą trzecią bramką zakończył Hubert Marszałek. Przyjaciele z Boiska w 27. min. zdołali zdobyć pierwszego gola w Stalex Lidze po strzale Filipa Olszewskiego, ale okazał się on tylko honorowym. 60 sekund potem zwycięstwo Feniksa przypieczętował Jakub Badaszewski.