Sezon: 2023/24
Pantery vs Black Mamba
Pantery/Gresta – Black Mamba/Ragnar/Vector Team 6:7 (1:3)
Bramki:
Pantery: Karol Nicieja 2, Jakub Olszewski 2, Szymon Taczyński 2.
Black Mamba: Jacek Jaśniewski 3, Aleksander Witek 2, Patryk Janiak 1, Adrian Kawecki 1.
MVP meczu: Jacek Jaśniewski (Black Mamba).
Na koniec sobotniego grania oba zespoły zafundowały nam futsalowy spektakl pełen emocji i zwrotów akcji. Do przerwy skuteczniejsi byli gracze „Czarnej Mamby”, choć pierwsi gola zdobyli rywale. Wynik napoczął w 6. min. Jakub Olszewski. W odpowiedzi trafili kolejno Aleksander Witek (8), Jacek Jaśniewski (10) i Patryk Janiak (11). Drugą połowę lepiej zaczęły Pantery. Dwa gole zdobył Karol Nicieja, a jednego Olszewski. W 24. min. po dwójkowej akcji z Nicieją na 5:3 podwyższył Szymon Taczyński. Szybko odpowiedział Jaśniewski. Piłkarze Black Mamby poszli za ciosem. W 27. min. Jacek Jaśniewski uderzeniem z rzutu wolnego doprowadził do remisu, a niecałe 60 sekund potem na prowadzenie ponownie wyprowadził ich Aleksander Witek. Pantery Gresty za sprawą Szymona Taczyńskiego szybko wyrównały na 6:6. Ostatnie słowo należało do Adriana Kaweckiego, który po przechwycie piłki oddał zwycięski strzał i Black Mamba/Radnar/Vector Team odniósł drugie zwycięstwo w tych rozgrywkach II ligi. Pantery przegrały po raz trzeci i razem z Przyjaciółmi z Boiska i Wilkiem mają zerowy dorobek.
Śródmieście vs Przyjaciele z Boiska
Śródmieście Grudziądz – Przyjaciele z Boiska Bysław 5:1 (3:1)
Bramki:
Śródmieście: Mateusz Cieszyński 1, Adrian Szumachowski 1, Bartosz Krzak 1, Denis Rienkiewicz 1, Jakub Rulewski 1.
Przyjaciele: Aleksander Kufel 1.
Od początku inicjatywę przejęli grudziądzanie, którzy jednak w pierwszym kwadransie strzelili tylko trzy gole. Wynik otworzył w 5. min. technicznym strzałem Mateusz Cieszyński. Na 2:0 podwyższył 90 sekund później z rzutu wolnego Adrian Szumachowski. W ekipie z Bysławia najlepszy był bramkarz Aleksander Kufel, który miał kilka świetnych interwencji. W 11. min. Kufel zaskoczył swojego konkurenta strzałem zza połowy boiska. Kontaktowy gol nie dodał skrzydeł jego kolegom. W 12. min. Bartosz Krzak zmienił lot piłki po próbie z dystansu Jakuba Rulewskiego podwyższając na 3:1. Przed przerwą Aleksander Kufel obronił jeszcze rzut karny przedłużony wykonywany przez Szumachowskiego. Na początku 2. części bysławianie zagrali odważniej w ofensywie. Dwie szanse na kontaktowego gola miał Fabian Dębicki, zaś Norbert Parszyk groźnie kropnął z dystansu, ale bramkarz Śródmieścia Piotr Piechocki był czujny rehabilitując się w pełni za wpuszczoną wcześniej bramkę. Grudziądzanie szukali również kolejnych trafień, lecz brakowało im precyzji. Dopiero w 24. min. Denis Rienkiewicz na raty zdobył gola na 4:1. Trzy minuty potem rywali nadziei pozbawił Jakub Rulewski ustalając wynik końcowy. Dodajmy, że w sumie zawodnicy z Grudziądza oddali w tym meczu 48 strzałów, w tym 31 celnych przy zaledwie 16 rywali (9 celnych).
5 vs 1
Przyjaciele z BoiskaWilk vs Feniks Łasin
WILK ŚWIECIE – FENIKS ŁASIN 1:39 (1:23)
Bramki:
Wilk: Maciej Pawelec 1.
Feniks: Kacper Kurkiewicz 12, Hubert Marszałek 8, Cezary Mrozowski 5, Ermanno Gubała 5, Oskar Śmigielski 3, Patryk Jaskólski 2, Radosław Kopecki 2, Nikodem Worytko 1, Filip Kurczewski 1 (samobójcza).
MVP meczu: Kacper Kurkiewicz (Feniks Łasin).
Piłkarze z Łasina odnieśli najwyższe zwycięstwo tego sezonu i najwyższe swoje w Stalex Lidze, choć na zdobycie pierwszego gola potrzebowali 137 sekund. Worek rozwiązał Cezary Mrozowski. Kolejne bramki padały już często przy biernej postawie w obronie młodzieży Wilka. W 9. min. było już 10:0, a trzy minuty potem 20:0. Przy 22:0 Wilkom wyszła kontra, która przyniosła historycznego gola w naszej lidze. Jego autorem był Maciej Pawelec, który wygrał pojedynek sam na sam z Aleksandrem Sokólskim. Wynik do przerwy ustalił Oskar Śmigielski. W 2. połowie obraz gry był podobny. Łasinianie strzelili kolejnych pięć goli, ale później mieli pięciominutową blokadę. Na 30. bramkę czekaliśmy do 26. min., a zdobył ją Morozowski. W końcowych minutach zawodnicy Feniksa dołożyli jeszcze 9 goli. Mocno chcieli przełamać „40”, lecz ostatecznie im się to nie udało. Dodajmy, że w tym meczu oddali 100 strzałów przy czterech rywali. Królem polowania okazał się Kacper Kurkiewicz, który strzelił 12 bramek i zaliczył 8 asyst. Wilk przy 33:1 miał sytuację na drugiego gola, ale tym razem Pawelec jej nie wykorzystał. Warto pochwalić bramkarza Davida Carpio, który co prawda wpuścił 26 goli, ale 26 strzałów obronił.
Orły Galportu vs Raf-Mix & Partnerzy
Orły Galportu – Raf-Mix & Partnerzy 2:2 (2:1)
Bramki:
Orły Galportu: Kacper Tarkowski 1, Patryk Kotala 1.
Raf-Mix: Sergiusz Kot 1, Kajetan Wojciechowski 1,.
MVP meczu: Kajetan Wojciechowski (Raf-Mix & Partnerzy).
Typowana przez nas jako hit niedzieli konfrontacja zdobywcy Pucharu Ligi z wicemistrzem nieco rozczarowała. Mało w niej było klarownych sytuacji, parad bramkarzy. Oba zespoły były dobrze zorganizowane w defensywie. Orły dwukrotnie wychodziły na prowadzenie, ale nie potrafiły go utrzymać. W 8. min. po wznowieniu gry z rogu przez Kacpra Pióra strzałem z ostrego kąta Kmiecika zaskoczył Kacper Tarkowski. Raf-Mix odpowiedział szybko, a do remisu po zagraniu Kajetana Wojciechowski doprowadził Sergiusz Kot. Tuż przed przerwą Orły Galportu odzyskały prowadzenie. Przy rzucie rożnym Kacper Piór wypatrzył przed polem karnym Patryka Kotalę. Ten z łatwością ograł Dominika Woźniaka i strzałem z 7 metrów pokonał Szymona Kmiecika. W 2. połowie chwilami było nerwowo na boisku, nie zabrakło ostrzejszych fauli. W 17. min. poza akcją i okiem kamery uderzony łokciem przez Filipa Tadycha został Maciej Śliwiński, który wymagał pomocy służby medycznej. Zawodnik Raf-Mix’a ujrzał żółtą kartkę. Z kolei w 28. min. doszło do przepychanek, po tym jak najpierw Filip Tadych ostro potraktował Dawida Wietrzykowskiego, a za chwilę jego sfaulował Michał Igliński. Sędziowie sprawdzili sytuację na VAR-ze, ale nie ukarali żadnego z zawodników kartkami. Wynik końcowy został ustalony już w 21. min., gdy po dobrym wznowieniu gry z boku boiska ładnym uderzeniem popisał się Kajetan Wojciechowski. Raf-Mix w tej części meczu był aktywniejszy, cierpliwie budował akcje, jednak nie potrafił zadać zwycięskiego ciosu. Orły wyraźnie nastawione były na kontry, lecz także żadna z nich nie przyniosła im powodzenia. Dodajmy, że w ich szeregach jako gość zagrał Manuel Pedrahita.
Szał Kart
Orły:
Złota: Piór, Srebrna: Kotala, Brązowa: Tarkowski
Raf-Mix:
Złota: Wojciechowski, Srebrna: Kot, Brązowa: Słupecki
Raf-Mix & PartnerzyGresta i Partnerzy vs FC Świecie
Gresta & Partnerzy – FC Świecie 6:5 (1:4)
Bramki:
Gresta: Damian Fijałkowski 2, Jakub Lubański 1, Sebastian Wiśniewski 1, Dominik Zieliński 1, Michał Kolano 1.
FC Świecie: Patryk Kiełpiński 2, Radosław Mik 2, Paweł Mądrzejewski 1.
MVP meczu: Jakub Lubański (Gresta & Partnerzy).
Mecze z udziałem nowej Gresty na razie dostarczają najwięcej emocji w Extralidze. Mistrz potrafił wyjść z trudnej sytuacji po 1. części. W 2. min. po akcji z Tomaszem Rogóżem wynik otworzył Paweł Mądrzejewski. Dwie minuty później na 2:0 dla FC podwyższył strzałem zza pola karnego Patryk Kiełpiński. Gresta odpowiedziała w 6. min. trafieniem Damiana Fijałkowskiego. Jednak w 1. połowie jej słabym punktem był bramkarz Brajan Olkiewicz, który powinien lepiej zachować się przy trzech straconych golach. Zwłaszcza przy tym na 3:1, bo Patryk Kiełpiński zaskoczył go w 8. min. strzałem z własnej połowy. W 10. min. Olkiewicz nieskutecznie interweniował po strzale z rzutu wolnego Mądrzejewskiego i piłkę do bramki wepchnął Radosław Mik. Po tym golu kierownik Gresty Krzysztof Dobrowolski wziął czas i zabrał zawodników na męską rozmowę do sali rozgrzewkowej. Przyniosła ona pozytywny skutek po przerwie. W 17. min. po kontrze na 2:4 trafił Jakub Lubański. Minutę później kontaktowego gola zdobył Sebastian Wiśniewski, a w 19. min. był już remis 4:4 po trójkowej akcji Sebastian Wiśniewski – Adrian Gackowski – Dominik Zieliński. Zespół Klaudiusza Sikorskiego miał tylko jednego zmiennika, co miało wpływ na grę przy szybkim tempie. FC Świecie miał kilka sytuacji (w tym dwa rzuty karne przedłużone), żeby odzyskać prowadzenie, ale zabrakło skuteczności. W drugim kwadransie już dobrze spisywał się Brajan Olkiewicz, który obronił kilka groźnych strzałów, w tym w 25. min. rzut karny przedłużony wykonywany przez Tomasza Rogóża. Co ciekawe, odbitą piłkę przejął Damian Fijałkowski, który wyszedł na pojedynek sam na sam z Bartoszem Piotrowskim, który zakończył golem. Mistrz prowadził 5:4, jednak krótko. 60 sekund potem Radosław Mik doprowadził po kontrze do remisu. W ostatnich czterech minutach FC ryzykował grając z Piotrowskim podłączającym się do ataku, ale nie zdołał strzelić zwycięskiego gola. W ostatniej akcji skutecznie skontrowali piłkarze Gresty, a na 4 sekundy przed końcem wygraną zapewnił im Michał Kolano. Zatem mistrz drugi raz w tym sezonie wygrał różnicą jednej bramki, a wskazywany na jednego z faworytów FC Świecie wciąż jest bez punktów, choć trzeba dodać, że w obu spotkaniach nie wystawił optymalnego zestawienia.
Szał Kart
Gresta:
Złota: Lubański, Srebrna: Fijałkowski, Brązowa: Belzyt
FC Świecie:
Złota: Mądrzejewski, Srebrna: Mik, Brązowa: Kiełpiński
6 vs 5
FC ŚwiecieGMD Plus vs Haber Team
GMD Plus/Aut-Mor – Haber Team 1:7 (0:5)
Bramki:
GMD Plus: Aleksander Karbowski.
Haber Team: Gualdi Kokoladze 3, Damian Rybacki 1, Dominik Rybacki 1, Mateusz Remiszka 1, Karol Wierzchowski 1.
MVP meczu: Gualdi Kokoladze (Haber Team).
W roli trenera Haber Team zadebiutował Jerzy Siemieniecki, który po latach wrócił do Stalex Ligi, bo wcześniej grał w niej choćby z Unisław Team. Debiut był efektowny, bo zespół zagrał świetny mecz. Kluczowe okazały się końcowe minuty 1. części. Strzelanie zaczął w 7. min. Damian Rybacki, a świetną asystą popisał się Guladi Kokoladze. Cztery minuty później na 2:0 podwyższył Dominik Rybacki. Nie minęło 60 sekund, a Haber wygrywał już różnicą czterech goli po strzałach Kokoladze i Mateusza Remiszki. W 13. min. świetną akcją popisał się Gualdi Kokoladze ustalając wynik do przerwy. Dodajmy, że piłkarze GMD w tej części mieli swoje okazje, ale trafili na dobrze dysponowanego Arkadiusza Szczygła. Zaraz na początku 2. połowy Karol Wierzchowski podwyższył strzałem zza pola karnego wynik na 6:0 i praktycznie emocje w tym meczu się skończyły. GMD Plus walczył jedynie o zmniejszenie rozmiarów porażki. W 21. min. Szczygła zaskoczył w końcu Aleksander Karbowski, ale było to tylko honorowe trafienie. Bramkarz Habra zakończył swój pierwszy mecz w tym sezonie z 13 obronionymi strzałami, co dało mu skuteczność interwencji na poziomie 93%. MVP meczu został Gualdi Kokoladze, który w 27. min. ustalił wynik spotkania kompletując hat-tricka. GMD Plus/Aut-Mor rozczarował, choć trzeba zaznaczyć, że w jego składzie zabrakło Dawida Dumy i Mateusza Zbiranka, którzy poprowadzili go do wygranej na inaugurację z FC Świecie.
Szał Kart
GMD:
Złota: Karbowski, Srebrna: Czarnowski, Brązowa: Gaca
Haber:
Złota: Kokoladze, Srebrna: Rybacki Damian, Brązowa: Szczygieł
1 vs 7
Haber TeamKlub Podróżnika/Szkoły APIS vs Pastbruk/Vox Grudziądz
Klub Podróżnika/APIS – Pastbruk/Vox Grudziądz 6:1 (1:0)
Bramki:
KP/APIS: Marcin Gałusza 2, Jakub Łytkowski 1, Marcin Dolewski 1, Filip Rzepka 1, Mateusz Szymecki 1.
Pastbruk: Wojciech Góralski 1.
MVP meczu: Paweł Zadrużyński (KP/APIS).
Spotkanie miało kilka faz. Po wzajemnym badaniu sił w 6. min. Klub Podróżnika na prowadzenie wyprowadził Jakub Łytkowski, który wykorzystał świetne zagranie Filipa Rzepki. Potem beniaminek miał kilka okazji na podwyższenie wyniku, ale Marcin Gałusza, Dominik Armatowski czy Filip Rzepka nie zdołali zaskoczyć Mateusza Wiśniewskiego. Grudziądzanie najlepsze sytuacje do wyrównania mieli pod koniec 1. połowy. Nie wykorzystali ich Jarosław Górski, Paweł Górski i Wojciech Góralski. Świetnie w bramce KP/APIS spisywał się Paweł Zadrużyński. Po przerwie Pastbruk dążył dalej do wyrównania. Groźne strzały oddali Mateusz Rumiński, Paweł Górski i Michał Majka, jednak Zadrużyński był czujny. W 18. min. debiutujący w naszej lidze Wojciech Góralski doprowadził do remisu. Grudziądzanie chcieli pójść za ciosem. Dwie okazje miał Góralski, próbowali też Majka i Fabian Chodyna, lecz Zadrużyński bronił jak w transie. Gdy wydawało się, że Pastbruk/VOX obejmie w końcu prowadzenie skuteczny cios wyprowadził beniaminek. W 22. min. kapitalnym uderzeniem zza pola karnego pod poprzeczkę popisał się Marcin Gałusza. Piłkarze z Grudziądza próbowali odpowiedzieć, słupki obili Majka i Góralski. Zespół z Jeżewa był skuteczniejszy. W 24. min. Wiśniewskiego z ostrego kąta zaskoczył Marcin Dolewski, 90 sekund potem jego wyczyn niemal skopiował Marcin Gałusza. W ostatniej minucie piłkarze KP/APIS przypieczętowali historyczną victorię w Extralidze golami Filipa Rzepki i Mateusza Szymeckiego.
Szał Kart
KP/APIS:
Złota: Zadrużyński, Srebrna: Gałusza, Brązowa: Rzepka
Pastbruk/VOX:
Złota: Góralski, Srebrna: Górski P., Brązowa: Górski J.
6 vs 1 Pastbruk/VOXFeniks Łasin vs Śródmieście Grudziądz
Feniks Łasin – Śródmieście Grudziądz 5:3 (2:2)
Bramki:
Feniks: Ermanno Gubała 2, Hubert Marszałek 1, Przemysław Kamieniecki 1, Kacper Kurkiewicz 1.
Śródmieście: Łukasz Lazurek 1, Kamil Loduchowski 1, Adrian Szumachowski 1.
MVP meczu: Ermanno Gubała (Feniks Łasin).
Derby powiatu grudziądzkiego w Stalex Lidze były wyrównane. Lepiej zaczęli je łasinianie, którzy po trafieniach Huberta Marszałka i Przemysława Kamienieckiego prowadzili w 7. min. 2:0. Grudziądzanie do przerwy zdołali odrobić straty. W 9. min. kontaktową bramkę strzelił Łukasz Lazurek, a cztery minuty później do remisu ładnym uderzeniem z dystansu doprowadził Kamil Loduchowski. W 20. min. Śródmieście pierwszy raz objęło prowadzenie za sprawą Adriana Szumachowskiego, który znakomicie wykonał rzut wolny. Minutę potem mogło być 4:2, ale Paweł Przybyłek trafił w słupek, a próbujący dobić futsalówkę Mateusz Cieszyński przestrzelił. W 22. min. znów mieliśmy remis, a tym razem znakomicie z rzutu wolnego przymierzył Ermanno Gubała. Obaj beniaminkowie chcieli ten mecz wygrać, ale konkretniejszy w ofensywie był Feniks. W 27. min. ładną dwójkową akcję przeprowadzili Kacper Kurkiewicz i Oskar Śmigielski, a do siatki piłkę wpakował ten pierwszy. W ostatniej minucie kropkę nad drugą victorią zespołu z Łasina postawił Ermanno Gubała wykorzystując rzut karny przedłużony.
ŚródmieściePrzyjaciele z Boiska Bysław vs Feniks Futsal Team
Przyjaciele z Boiska Bysław – Feniks Futsal Team 5:6 (5:5)
Bramki:
Przyjaciele: Szymon Nelke 2, Gracjan Pilarski 1, Filip Olszewski 1, Patryk Musiał 1.
Feniks FT: Mateusz Skowroński 3, Łukasz Witko 2, Robert Czartowski 1.
MVP meczu: Łukasz Witko (Feniks Futsal Team).
Oba zespoły stworzyły ciekawe futsalowe widowisko. Początek należał do Feniks Futsal Team, który wyszedł w 5. min. na 2:0 po golach Łukasza Witko i Mateusza Skowrońskiego. Przyjaciele odpowiedzieli w 9. min. za sprawą Gracjana Pilarskiego, ale chwilę potem na 3:1 trafił Robert Czartowski. Ostatnie pięć minut przed przerwą to była prawdziwa wymiana ciosów. Zaczął ją beniaminek z Bysławia, który po dwóch strzałach Szymona Nelke i jednym Filipa Olszewskiego wyszedł na 4:3. Do remisu szybko doprowadził ładnym uderzeniem z rzutu wolnego Łukasz Witko. Nie minęło 30 sekund, a Patryk Musiał trafił na 5:4 dla Przyjaciół. Wynik do przerwy ustalił Mateusz Skowroński. W 2. połowie drużyny nie utrzymały wysokiej skuteczności. Więcej z gry mieli piłkarze Feniksa, ale brakowało wykończenia akcji. Dobre zawody rozgrywał bramkarz Aleksander Kufel (21 obronionych strzałów). Bysławianie odgryzali się kontrami, lecz czujny był Kacper Wielewicki, który między słupkami pojawił się po przerwie. W 25. min. Feniks Futsal Team odzyskał prowadzenie. Po zagraniu Witko hat-tricka skompletował Mateusz Skowroński. Ten gol okazał się zwycięski, choć w ostatnich minutach Przyjaciele z Boiska mieli dwie świetne sytuacje na remis, jednak nie potrafili ich wykorzystać. I wciąż pozostają w naszej lidze bez punktu.
5 vs 6 Feniks FT

