Liga: Extraliga

Extraliga

Klub Podróżnika/Szkoły APIS vs FC Świecie

Klub Podróżnika/APIS – FC Świecie 2:8 (0:2)

Bramki:

KP/APIS: Filip Rzepka 2.

FC Świecie: Oliver Zaremba 3, Radosław Mik 2, Daniel Katerla 1, Kamil Kurkierewicz 1, Adam Reise 1,.

MVP meczu: Oliver Zaremba (FC Świecie).

Szał Kart

KP/APIS:

Złota: Rzepka, Srebrna: Gałusza, Brązowa: Klimek

FC Świecie:

Złota: Zeremba, Srebrna: Kurkiewicz, Brązowa: Mik

Zgodnie z zapowiedziami jako gość w zespole FC Świecie pojawił się Jakub Piotrowski. Wywołało to większe zainteresowanie meczem. Najmłodsi kibice wykorzystali szansę, by zdobyć autograf reprezentanta Polski i zrobić sobie z nim zdjęcia. W sumie w zespole Klaudiusza Sikorskiego zagrało trio braci z Grzybna, bo w bramce stał Bartosz Piotrowski, a debiut w Stalex Lidze zaliczył też najmłodszy Aleksander Piotrowski. Od początku inicjatywę przejęli piłkarze FC, którzy prowadzenie objęli w 2. min. po strzale Daniela Katerli (asysta Jakuba Piotrowskiego). Beniaminek miał 120 sekund potem świetną okazję na remis, ale Szymon Moskwa przegrał pojedynek sam na sam z Bartoszem Piotrowskim. W 7. min. próbkę swoich umiejętności pokazał Jakub Piotrowski. Najpierw uderzył obok bramki, a za chwilę trafił w słupek. Piłkarze Klubu Podróżnika atakowali rzadko, lecz konkretnie. Dwie szanse w krótkim odstępie czasu na wyrównanie zmarnowali Moskwa i Marcin Wacholak. W 11. min. na 2:0 podwyższył Kamil Kurkierewicz, a asystę ponownie zaliczył Jakub Piotrowski. Do przerwy więcej goli nie padło, choć oba zespoły miały sytuacje na zmianę wyniku. W 2. połowie faworyt podkręcił tempo i w 19. min. wygrywał już 5:0. Najpierw do siatki trafił Adam Reise, a potem dwukrotnie Oliver Zaremba po podaniach Kurkierewicza. W 23. min. znów defensywę beniaminka oszukał duet Zaremba – Kurkierewicz. KP/APIS odpowiedział 60 sekund później, a bramkę zdobył Filip Rzepka. FC Świecie kolejny cios zadał w 25. min. po akcji dobrych znajomych z Pomorzanina Serock Tomasza Rogóża (asysta) i Radosława Mika. W końcowych minutach drużyny dołożyły jeszcze po jednym golu. Na 2:7 trafił Rzepka, a wynik końcowy ustalił Radosław Mik. Dodajmy, że w całym spotkaniu piłkarze FC oddali 46 strzałów (18 celnych), a przeciwnicy tylko 12 (8 celnych). Te statystyki potwierdzają, kto dominował w tym spotkaniu. Pozostałe trzy mecze 4. kolejki Extraligi odbędą się w sobotę.

GMD Plus vs Gresta i Partnerzy

GMD Plus/Aut-Mor – Gresta & Partnerzy 4:2 (3:2)

Bramki:

GMD Plus: Dmytro Chernushkin 1, Mateusz Zbiranek 1, Aleksander Karbowski 1, Wiktor Pokorowski 1.

Gresta: Mikołaj Topór 1, Kacper Babik 1.

MVP meczu: Wiktor Pokorowski (GMD Plus/Aut-Mor).

Szał Kart

GMD Plus:

Złota: Pokorowski, Srebrna: Karbowski, Brązowa: Chernushkin

Gresta:

Złota: Babik, Srebrna: Topór, Brązowa: Fijałkowski

Zespół Damiana Ejankowskiego zakończył zwycięską serię Gresty (10 wygranych z rzędu). GMD Plus wystawił w tym meczu niemal całą zgłoszoną do rozgrywek kadrę. Udany debiut zaliczył w naszej lidze Ukrainiec ze Startu Pruszcz Dmytro Chernushkin, który już w 2. min. otworzył wynik. Gresta odpowiedziała natychmiast pięknym uderzeniem Mikołaja Topora. Jednak potem miała mało do zaoferowania w ofensywie, o czym najlepiej świadczą statystyki – 14 oddanych strzałów w całym meczu w tym pięć celnych. W 7. min. Mateusz Zbiranek po strzale z rzutu wolnego przywrócił GMD na prowadzenie. Cztery minuty później po kontrze i zagraniu Chernushkina na 3:1 podwyższył Aleksander Karbowski. W 14. min. pressing Kacpra Babika na Arkadiuszu Górskim przyniósł kontaktową bramkę mistrzowi. W 2. części padł tylko jeden gol. W 21. min. na 4:2 trafił Wiktor Pokorowski, który po dwóch latach wrócił do Stalex Ligi (wcześniej Young Boys). Piłkarze GMD Plus zmarnowali kilka dobrych sytuacji pozwalając rywalom mieć do końca nadzieję na odrobienie strat. Gresta ostatnie cztery minuty zagrała z „lotnym bramkarzem”. Groźne strzały oddali Damian Fijałkowski, Kacper Babik i Jakub Lubański, ale bez oczekiwanego efektu. Tak więc odmieniona personalnie Gresta doznała pierwszej porażki w 17. sezonie, a jedynym niepokonanym extraligowcem jest już tylko Raf-Mix & Partnerzy, który po tym weekendzie został nowym liderem.

Haber Team vs FC Świecie

Haber Team – FC Świecie 4:7 (2:4)

Bramki:

Haber: Guladi Kokoladze 2, Przemysław Modrzyński 1, Kamil Kurkiewicz (samob.).

FC Świecie: Radosław Mik 2, Oliver Zaremba 2, Adam Reise 1, Kamil Kurkiewicz 1, Arkadiusz Piskorski 1.

MVP meczu: Oliver Zaremba (FC Świecie).

Szał Kart

Haber:

Złota: Kokoladze, Srebrna: Modrzyński, Brązowa: Węgierek Kamil

FC Świecie:

Złota: Zaremba, Srebrna: Mik, Brązowa: Piskorski

Po dwóch porażkach Klaudiusz Sikorski zmobilizował swoją ekipę wystawiając szeroki skład. Tymczasem u rywali zabrakło braci Damiana i Dominika Rybackich, co było na pewno dużym osłabieniem. Piłkarze FC Świecie od początku przejęli inicjatywę, czego efekt był widoczny na tablicy. W 8. min. prowadzili 3:1 po golach Olivera Zaremby, Radosława Mika i Adam Reise. Dla Haber Team trafił Przemysław Modrzyński (na 1:1). W 9. min. po indywidualnej akcji Gruzina Guladi Kokoladze zespoły dzieliła tylko bramka. Później ten sam zawodnik miał doskonałą okazję do wyrównania, lecz świetnie interweniował Bartosz Piotrowski. Tuż przed przerwą na 4:2 podwyższył Radosław Mik. Podopieczni Jerzego Siemienieckiego nie odpuszczali i w 17. min. złapali kontakt po dobrze rozegranym rzucie rożnym. Strzelał Przemysław Modrzyński, ale piłka zanim wpadła do bramki otarła się jeszcze o Kamila Kurkiewicza i stolik sędziowski zapisał gola jako samobójczy. Potem bliski wyrównania był Miłosz Węgierek, jednak Piotrowski odbił piłkę po jego mocnym uderzeniu. W odpowiedzi groźny strzał oddał Zaremba, ale Arkadiusz Szczygieł był na posterunku. Oba zespoły dążyły do zdobycia kolejnych bramek. W 26. min. udało się to FC Świecie, gdy po podaniu Adriana Wróblewskiego na 5:3 podwyższył Zaremba. Jednak Haber szybko po raz trzeci złapał kontakt, gdy znów do siatki trafił aktywny Kokoladze. Potem grający dobre zawody Oliver Zaremba przestrzelił rzut karny przedłużony. Jednak końcówka należała do jego zespołu. W 28. min. na 6:4 podwyższył Kurkiewicz, a pierwszą victorię w tym sezonie FC Świecie przypieczętował Arkadiusz Piskorski. Tym samym w Extralidze nie ma już zespołu bez punktów.

Klub Podróżnika/Szkoły APIS vs Raf-Mix & Partnerzy

Klub Podróżnika/APIS – Raf-Mix & Partnerzy 3:11 (1:6)

Bramki:

KP/APIS: Marcin Gałusza 1, Patryk Klimek 1, Szymon Moskwa 1.

Raf-Mix: Maciej Słupecki 3, Kajetan Wojciechowski 2, Filip Tadych 2, Szymon Kmiecik 1, Dominik Woźniak 1, Sergiusz Kot 1, Kacper Bańka 1.

MVP meczu: Maciej Słupecki.

Szał Kart

KP/APIS:

Złota: Klimek, Srebrna: Moskwa, Brązowa: Gałusza

Raf-Mix:

Złota: Słupecki, Srebrna: Bańka, Brązowa: Wojciechowski

Beniaminek nie miał wiele do powiedzenia w starciu z wicemistrzem. Emocje skończyły się praktycznie w 11. min., gdy Raf-Mix prowadził już 6:0. Strzelanie zaczął w 3. min. Szymon Kmiecik, który od początku podłączał się do akcji kolegów. Potem kolejno trafiali do siatki Kajetan Wojciechowski, Sergiusz Kot, Filip Tadych, Kacper Bańka i Maciej Słupecki. Wynik do przerwy po indywidualnej akcji ustalił Marcin Gałusza zabierając szanse Kmiecikowi na „zerko”. Wcześniej dwie sytuacje dla KP/APIS miał Szymon Moskwa. Raz przy wyniku 0:3 obił słupek bramki „Mecenasa”. W drugim kwadransie Raf-Mix kontrolował wydarzenia na boisku dokładając pięć goli. Dwa były autorstwa Macieja Słupeckiego, a po jednym strzelili Wojciechowski, Dominik Woźniak i Tadych. Beniaminek potrafił odpowiedzieć jedynie bramkami Patryka Klimka (na 2:7) i Szymona Moskwy (na 3:10).

Orły Galportu vs Pastbruk/Vox Grudziądz

Orły Galportu – Pastbruk/VOX Grudziądz 5:6 (2:2)

Bramki:

Orły Galportu: Kacper Piór 1, Patryk Kotala 1, Kacper Tarkowski 1, Maciej Śliwiński 1, Adam Kardas 1.

Pastbruk: Patryk Stankiewicz 2, Paweł Górski 1, Remigiusz Chojnowski 1, Przemysław Nowaczek 1, Karol Maliszewski (samob.).

MVP meczu: Patryk Stankiewicz (Pastbruk/VOX).

Szał Kart

Orły:

Złota: Kardas, Srebrna: Tarkowski, Brązowa: Kotala

Pastbruk:

Złota: Stankiewicz, Srebrna: Nowaczek, Brązowa: Chojnowski

Grudziądzanie w sobotę zgłaszali problemy ze skompletowaniem składu, ale na szczęście udało im zebrać. Co prawda, zabrakło Mateusza Wiśniewskiego i Michała Majki, ale ich koledzy stanęli na wysokości zadania. Z kolei u Orłów pojawił się Karol Maliszewski, trener Akademii Piłkarski Zagłębia Lubin. Pierwsze 11 minut należało do Pastbruku. Uważna gra w defensywie, dobre interwencje Ireneusza Bujaka i kontry dały mu prowadzenie 2:0. W 7. min. wynik otworzył bezpośrednio z rzutu wolnego Patryk Stankiewicz. Cztery minuty później świetne zagranie Remigiusza Chojnowskiego wykorzystał Paweł Górski. Za chwilę powinno być 3:0, ale piłkarze z Grudziądza nieco przekombinowali w akcji trzech na dwóch. Ta sytuacja zemściła się natychmiast, bo kontaktowego gola zdobył Kacper Piór, a asystę zaliczył Maliszewski. Orły wyrównały na sekundę przed przerwą, a do siatki trafił Patryk Kotala. W 2. połowie najpierw na 3:2 trafił Remigiusz Chojnowski, lecz świecianie wyrównali po pięknym uderzeniu Kacpra Tarkowskiego. W 22. min. grudziądzanie znów wygrywali różnicą dwóch bramek po samobójczym trafieniu Karola Maliszewskiego oraz strzale Przemysława Nowaczka. W 26. min. nadzieję Orłom przywrócił Maciej Śliwiński. Pastbruk wziął czas, a po nim od razu przeprowadził akcję na miarę szóstego gola autorstwa Stankiewicza. Orły nie poddawały się. W 28. min. Adam Kardas zamienił rzut karny przedłużony na kontaktową bramkę. Na 31 sekund przed końcem „Kardi” znów wykonywał ten stały fragment gry, ale tym razem obronił Ireneusz Bujak. Golkiper tą interwencją przypieczętował udany pierwszy mecz w 17. sezonie. Piłkarzom ze Świecia nie udało się już wyrównać i musieli przełknąć pierwszą porażkę w tej edycji, co można uznać za niespodziankę 3. kolejki.

Orły Galportu vs Raf-Mix & Partnerzy

Orły Galportu – Raf-Mix & Partnerzy 2:2 (2:1)

Bramki:

Orły Galportu: Kacper Tarkowski 1, Patryk Kotala 1.

Raf-Mix: Sergiusz Kot 1, Kajetan Wojciechowski 1,.

MVP meczu: Kajetan Wojciechowski (Raf-Mix & Partnerzy).

Typowana przez nas jako hit niedzieli konfrontacja zdobywcy Pucharu Ligi z wicemistrzem nieco rozczarowała. Mało w niej było klarownych sytuacji, parad bramkarzy. Oba zespoły były dobrze zorganizowane w defensywie. Orły dwukrotnie wychodziły na prowadzenie, ale nie potrafiły go utrzymać. W 8. min. po wznowieniu gry z rogu przez Kacpra Pióra strzałem z ostrego kąta Kmiecika zaskoczył Kacper Tarkowski. Raf-Mix odpowiedział szybko, a do remisu po zagraniu Kajetana Wojciechowski doprowadził Sergiusz Kot. Tuż przed przerwą Orły Galportu odzyskały prowadzenie. Przy rzucie rożnym Kacper Piór wypatrzył przed polem karnym Patryka Kotalę. Ten z łatwością ograł Dominika Woźniaka i strzałem z 7 metrów pokonał Szymona Kmiecika. W 2. połowie chwilami było nerwowo na boisku, nie zabrakło ostrzejszych fauli. W 17. min. poza akcją i okiem kamery uderzony łokciem przez Filipa Tadycha został Maciej Śliwiński, który wymagał pomocy służby medycznej. Zawodnik Raf-Mix’a ujrzał żółtą kartkę. Z kolei w 28. min. doszło do przepychanek, po tym jak najpierw Filip Tadych ostro potraktował Dawida Wietrzykowskiego, a za chwilę jego sfaulował Michał Igliński. Sędziowie sprawdzili sytuację na VAR-ze, ale nie ukarali żadnego z zawodników kartkami. Wynik końcowy został ustalony już w 21. min., gdy po dobrym wznowieniu gry z boku boiska ładnym uderzeniem popisał się Kajetan Wojciechowski. Raf-Mix w tej części meczu był aktywniejszy, cierpliwie budował akcje, jednak nie potrafił zadać zwycięskiego ciosu. Orły wyraźnie nastawione były na kontry, lecz także żadna z nich nie przyniosła im powodzenia. Dodajmy, że w ich szeregach jako gość zagrał Manuel Pedrahita.

Szał Kart

Orły:

Złota: Piór, Srebrna: Kotala, Brązowa: Tarkowski

Raf-Mix:

Złota: Wojciechowski, Srebrna: Kot, Brązowa: Słupecki

Gresta i Partnerzy vs FC Świecie

Gresta & Partnerzy – FC Świecie 6:5 (1:4)

Bramki:

Gresta: Damian Fijałkowski 2, Jakub Lubański 1, Sebastian Wiśniewski 1, Dominik Zieliński 1, Michał Kolano 1.

FC Świecie: Patryk Kiełpiński 2, Radosław Mik 2, Paweł Mądrzejewski 1.

MVP meczu: Jakub Lubański (Gresta & Partnerzy).

Mecze z udziałem nowej Gresty na razie dostarczają najwięcej emocji w Extralidze. Mistrz potrafił wyjść z trudnej sytuacji po 1. części. W 2. min. po akcji z Tomaszem Rogóżem wynik otworzył Paweł Mądrzejewski. Dwie minuty później na 2:0 dla FC podwyższył strzałem zza pola karnego Patryk Kiełpiński. Gresta odpowiedziała w 6. min. trafieniem Damiana Fijałkowskiego. Jednak w 1. połowie jej słabym punktem był bramkarz Brajan Olkiewicz, który powinien lepiej zachować się przy trzech straconych golach. Zwłaszcza przy tym na 3:1, bo Patryk Kiełpiński zaskoczył go w 8. min. strzałem z własnej połowy. W 10. min. Olkiewicz nieskutecznie interweniował po strzale z rzutu wolnego Mądrzejewskiego i piłkę do bramki wepchnął Radosław Mik. Po tym golu kierownik Gresty Krzysztof Dobrowolski wziął czas i zabrał zawodników na męską rozmowę do sali rozgrzewkowej. Przyniosła ona pozytywny skutek po przerwie. W 17. min. po kontrze na 2:4 trafił Jakub Lubański. Minutę później kontaktowego gola zdobył Sebastian Wiśniewski, a w 19. min. był już remis 4:4 po trójkowej akcji Sebastian Wiśniewski – Adrian Gackowski – Dominik Zieliński. Zespół Klaudiusza Sikorskiego miał tylko jednego zmiennika, co miało wpływ na grę przy szybkim tempie. FC Świecie miał kilka sytuacji (w tym dwa rzuty karne przedłużone), żeby odzyskać prowadzenie, ale zabrakło skuteczności. W drugim kwadransie już dobrze spisywał się Brajan Olkiewicz, który obronił kilka groźnych strzałów, w tym w 25. min. rzut karny przedłużony wykonywany przez Tomasza Rogóża. Co ciekawe, odbitą piłkę przejął Damian Fijałkowski, który wyszedł na pojedynek sam na sam z Bartoszem Piotrowskim, który zakończył golem. Mistrz prowadził 5:4, jednak krótko. 60 sekund potem Radosław Mik doprowadził po kontrze do remisu. W ostatnich czterech minutach FC ryzykował grając z Piotrowskim podłączającym się do ataku, ale nie zdołał strzelić zwycięskiego gola. W ostatniej akcji skutecznie skontrowali piłkarze Gresty, a na 4 sekundy przed końcem wygraną zapewnił im Michał Kolano. Zatem mistrz drugi raz w tym sezonie wygrał różnicą jednej bramki, a wskazywany na jednego z faworytów FC Świecie wciąż jest bez punktów, choć trzeba dodać, że w obu spotkaniach nie wystawił optymalnego zestawienia.

Szał Kart

Gresta:

Złota: Lubański, Srebrna: Fijałkowski, Brązowa: Belzyt

FC Świecie:

Złota: Mądrzejewski, Srebrna: Mik, Brązowa: Kiełpiński

GMD Plus vs Haber Team

GMD Plus/Aut-Mor – Haber Team 1:7 (0:5)

Bramki:

GMD Plus: Aleksander Karbowski.

Haber Team: Gualdi Kokoladze 3, Damian Rybacki 1, Dominik Rybacki 1, Mateusz Remiszka 1, Karol Wierzchowski 1.

MVP meczu: Gualdi Kokoladze (Haber Team).

W roli trenera Haber Team zadebiutował Jerzy Siemieniecki, który po latach wrócił do Stalex Ligi, bo wcześniej grał w niej choćby z Unisław Team. Debiut był efektowny, bo zespół zagrał świetny mecz. Kluczowe okazały się końcowe minuty 1. części. Strzelanie zaczął w 7. min. Damian Rybacki, a świetną asystą popisał się Guladi Kokoladze. Cztery minuty później na 2:0 podwyższył Dominik Rybacki. Nie minęło 60 sekund, a Haber wygrywał już różnicą czterech goli po strzałach Kokoladze i Mateusza Remiszki. W 13. min. świetną akcją popisał się Gualdi Kokoladze ustalając wynik do przerwy. Dodajmy, że piłkarze GMD w tej części mieli swoje okazje, ale trafili na dobrze dysponowanego Arkadiusza Szczygła. Zaraz na początku 2. połowy Karol Wierzchowski podwyższył strzałem zza pola karnego wynik na 6:0 i praktycznie emocje w tym meczu się skończyły. GMD Plus walczył jedynie o zmniejszenie rozmiarów porażki. W 21. min. Szczygła zaskoczył w końcu Aleksander Karbowski, ale było to tylko honorowe trafienie. Bramkarz Habra zakończył swój pierwszy mecz w tym sezonie z 13 obronionymi strzałami, co dało mu skuteczność interwencji na poziomie 93%. MVP meczu został Gualdi Kokoladze, który w 27. min. ustalił wynik spotkania kompletując hat-tricka. GMD Plus/Aut-Mor rozczarował, choć trzeba zaznaczyć, że w jego składzie zabrakło Dawida Dumy i Mateusza Zbiranka, którzy poprowadzili go do wygranej na inaugurację z FC Świecie.

Szał Kart

GMD:

Złota: Karbowski, Srebrna: Czarnowski, Brązowa: Gaca

Haber:

Złota: Kokoladze, Srebrna: Rybacki Damian, Brązowa: Szczygieł

Klub Podróżnika/Szkoły APIS vs Pastbruk/Vox Grudziądz

Klub Podróżnika/APIS – Pastbruk/Vox Grudziądz 6:1 (1:0)

Bramki:

KP/APIS: Marcin Gałusza 2, Jakub Łytkowski 1, Marcin Dolewski 1, Filip Rzepka 1, Mateusz Szymecki 1.

Pastbruk: Wojciech Góralski 1.

MVP meczu: Paweł Zadrużyński (KP/APIS).

Spotkanie miało kilka faz. Po wzajemnym badaniu sił w 6. min. Klub Podróżnika na prowadzenie wyprowadził Jakub Łytkowski, który wykorzystał świetne zagranie Filipa Rzepki. Potem beniaminek miał kilka okazji na podwyższenie wyniku, ale Marcin Gałusza, Dominik Armatowski czy Filip Rzepka nie zdołali zaskoczyć Mateusza Wiśniewskiego. Grudziądzanie najlepsze sytuacje do wyrównania mieli pod koniec 1. połowy. Nie wykorzystali ich Jarosław Górski, Paweł Górski i Wojciech Góralski. Świetnie w bramce KP/APIS spisywał się Paweł Zadrużyński. Po przerwie Pastbruk dążył dalej do wyrównania. Groźne strzały oddali Mateusz Rumiński, Paweł Górski i Michał Majka, jednak Zadrużyński był czujny. W 18. min. debiutujący w naszej lidze Wojciech Góralski doprowadził do remisu. Grudziądzanie chcieli pójść za ciosem. Dwie okazje miał Góralski, próbowali też Majka i Fabian Chodyna, lecz Zadrużyński bronił jak w transie. Gdy wydawało się, że Pastbruk/VOX obejmie w końcu prowadzenie skuteczny cios wyprowadził beniaminek. W 22. min. kapitalnym uderzeniem zza pola karnego pod poprzeczkę popisał się Marcin Gałusza. Piłkarze z Grudziądza próbowali odpowiedzieć, słupki obili Majka i Góralski. Zespół z Jeżewa był skuteczniejszy. W 24. min. Wiśniewskiego z ostrego kąta zaskoczył Marcin Dolewski, 90 sekund potem jego wyczyn niemal skopiował Marcin Gałusza. W ostatniej minucie piłkarze KP/APIS przypieczętowali historyczną victorię w Extralidze golami Filipa Rzepki i Mateusza Szymeckiego.

 

Szał Kart

KP/APIS:

Złota: Zadrużyński, Srebrna: Gałusza, Brązowa: Rzepka

Pastbruk/VOX:

Złota: Góralski, Srebrna: Górski P., Brązowa: Górski J.

Pastbruk/VOX vs Raf-Mix & Partnerzy

Pastbruk/Vox Grudziądz – Raf-Mix & Partnerzy 0:4 (0:3)

Bramki:

Raf-Mix: Filip Tadych 2, Dominik Woźniak 1.

MVP meczu: Filip Tadych (Raf-Mix).

Szał Kart:

Pastbruk:

Złota: Chodyna, Srebrna: Horna, Brązowa: Stankiewicz.

Raf-Mix:

Złota: Hapka, Srebrna: Kmiecik, Brązowa: Tadych.

 

Raf-Mix bez grającego Marcina Wanata, ale z czterema nowymi zawodnikami odniósł pewne i w pełni zasłużone zwycięstwo. Grudziądzanie oddali w tym spotkaniu tylko 10 strzałów (przy 31 rywali), z czego cztery były celne. To zdecydowanie za mało na giganta naszej ligi. Na pierwszego gola czekać musieliśmy do 11. min. Wówczas znakomicie rzut wolny wykonał Jakub Hapka. W 14. min. na 2:0 podwyższył debiutujący w naszej lidze Filip Tadych, a wynik do przerwy ustalił Dominik Woźniak (Tadych zaliczył asystę). W 2. części obraz gry był podobny. Inicjatywa była po stronie wicemistrza, lecz dobra postawa Mateusza Wiśniewskiego w bramce sprawiała, że wynik nie zmienił się długo. W 26. min. nieporozumienie w szeregach obronnych rywali wykorzystał Filip Tadych podwyższając na 4:0. Grudziądzanie mieli swoje szanse przy 0:3, ale nie zdołali ich wykorzystać. Tym samym Szymon Kmiecik zaliczył pierwsze „zerko” w 17. sezonie.