Liga: Extraliga

Extraliga

Haber Team vs KP/APIS

Haber Team – Klub Podróżnika/APIS 7:2 (5:1)

Bramki:

Haber Team: Damian Rybacki 3, Przemysław Modrzyński 2, Karol Wierzchowski 1, Kamil Węgierek 1.

KP/APIS: Mateusz Szymecki 2.

MVP meczu: Damian Rybacki 3 (Haber Team).

Szał Kart

Haber Team:

Złota: Damian Rybacki, Srebrna: Karol Wierzchowski, Brązowa: Przemysław Modrzyński.

KP/Apis:

Złota: Marcin Warcholak, Srebrna: Mateusz Szymecki, Brązowa: Patryk Klimek.

Haber Team do spotkania przystąpił tylko w sześcioosobowym składzie, ale nie przeszkodziło mu to w odniesieniu drugiego zwycięstwa w tym sezonie w Extralidze. Podopieczni Jerzego Siemienieckiego już w 10. sekundzie otworzyli wynik po strzale Karola Wierzchowskiego. W 2. min. zadali drugi skuteczny cios, a na listę strzelców wpisał się Przemysław Modrzyński. W obu przypadkach kolegom asystował Kamil Węgierek. Beniaminek wrócił do gry po 60 sekundach i trafieniu Mateusza Szymeckiego. Później do remisu mogli doprowadzić Mateusz Minga i Filip Rzepka, ale świetnie zatrzymał ich Karol Drozdowski. W 7. min. kapitalną akcję przeprowadzili Jakub Adamczyk z Damianem Rybackim zakończoną golem na 3:1 tego drugiego. Haber Team do przerwy praktycznie rozstrzygnął losy zwycięstwa, bo dwukrotnie do siatki trafił Damian Rybacki kompletując hat-tricka. Klub Podróżnika w 2. części próbował poprawić wynik. Aktywny był zwłaszcza Marcin Warcholak, który oddał kilka groźnych uderzeń z dystansu. W 18. min. na 2:5 trafił Mateusz Szymecki. Jednak więcej dobrze dysponowany Karol Drozdowski nie dał się już zaskoczyć (w całym spotkaniu obronił 19 strzałów). Za to jego koledzy dołożyli dwa gole. W 20. min. po akcji z Rybackim na 6:2 podwyższył Kamil Węgierek, a wynik końcowy ustalił w 29. min. Przemysław Modrzyński. Haber Team awansował na 6. miejsce, ale czy je utrzyma będzie zależeć od niedzielnego wyniku Pastbruk/VOX Grudziądz, który zagra z GMD Plus.

Raf-Mix & Partnerzy vs Gresta i Partnerzy

Raf-Mix & Partnerzy – Gresta i Partnerzy 8:1 (3:0)

Bramki:

Raf-Mix: Maciej Słupecki 3, Filip Mierzejewski 2, Dominik Woźniak 1, Kacper Bańka 1, Kajetan Wojciechowski 1.

Gresta: Michał Kolano 1.

MVP meczu: Maciej Słupecki (Raf-Mix & Partnerzy).

Szał Kart

Raf-Mix:

Złota: Maciej Słupecki, Srebrna: Filip Mierzejewski, Brązowa: Kajetan Wojciechowski.

Gresta:

Złota: Michał Kolano, Srebrna: Krystian Belzyt, Brązowa: Łukasz Komur.

Z uwagi na niedzielny mecz Pucharu Polski Futsalu Świecie w Kołobrzegu na ławkach zabrakło Marcina Wanata, Krzysztofa Dobrowolskiego i Grzegorza Fettera. Na tych nieobecnościach gorzej wypadł obrońca mistrzowskiego tytułu, który zaprezentował się bardzo słabo, zarówno w defensywie jak i ofensywie (13 strzałów, w tym 7 celnych). Dawno w naszym El Clasico wynik nie był rozstrzygnięty tak szybko. Pierwsze pięć minut nie zapowiadało takiego rozstrzygnięcia. Nawet Gresta miała lepszą okazję na otwarcie wyniku, ale strzał Sebastiana Wiśniewskiego instynktownie obronił Szymon Kmiecik. W 5. min. gracze Raf-Mix’a wzięli czas. Po nim zaczęli konstruować coraz groźniejsze akcje. W 6. min. Grestę ochronił jeszcze Łukasz Cichowski broniąc strzał Macieja Słupeckiego i dobitkę z bliska Dominika Woźniaka. Chwilę później kosztowną stratę we własnym polu karnym popełnił Damian Fijałkowski, co wykorzystali do spółki Słupecki (asysta) z Woźniakiem (gol). W 8. min. na 2:0 podwyższył strzałem zza pola karnego Filip Mierzejewski. Wicemistrz próbował pójść za ciosem, jednak dobrych sytuacji nie wykorzystali Słupecki i Filip Tadych (poprzeczka). W 14. min. po indywidualnej akcji trzecią bramkę dla wicemistrza zdobył Mierzejewski. Tuż przed przerwą świetną okazję miał jeszcze Kajetan Wojciechowski, ale kapitalnie interweniował Cichowski.

Na początku 2. połowy Raf-Mix szybko rozstrzygnął sprawę zwycięstwa golami Macieja Słupeckiego (16) i Kacpra Bańki (19). Piłkarze Gresty próbowali ratować honor. Strzelali z dystanu Michał Kolano i Karol Dobrowolski, lecz bez powodzenia. W 22. min. piłkę przed własnym polem karnym stracił Kacper Babik, co natychmiast wykorzystał Kajetan Wojciechowski i było 6:0. Mistrz zdecydował się na grę z „lotnym bramkarzem”, ale ten manewr też nie przynosił efektu. Na dodatek za niesportowe zachowanie wobec arbitra Radosława Papierowskiego (zbyt dosłowne pretensje o nie odgwizdanie faulu) czerwoną kartkę w 24. min. ujrzał Damian Fijałkowski. Raf-Mix wykorzystał grę w przewadze w ostatnim momencie, a gola zdobył Słupecki. 100 sekund potem ten sam zawodnik podwyższył na 8:0. Honor mistrza uratował w 29. min. Michał Kolano. Raf-Mix wrócił na pozycję lidera Extraligi lepszym bilansem bramek wyprzedzając Orły Galportu, ale ma od nich jeden mecz rozegrany mniej. Obie drużyny zgromadziły dotychczas po 13 pkt.

Orły Galportu vs FC Świecie

Orły Galportu – FC Świecie 2:1 (1:1)
Bramki:
Orły Galportu: Kacper Piór 1, Patryk Kotala 1 (z rzutu karnego).
FC Świecie: Paweł Mądrzejewski 1.
MVP meczu: Patryk Kotala (Orły Galportu).

Szał Kart
Orły Galportu:
Złota: Patryk Kotala, Srebrna: Michał Igliński, Brązowa: Kacper Tarkowski.
FC Świecie:
Złota: Oliver Zaręba, Srebrna: Paweł Mądrzejewski, Brązowa: Tomasz Rogóż.

Pojedynek lidera z trzecim zespołem w tabeli przyniósł sporo emocji, udane interwencje bramkarzy, choć w 2. części chwilami na boisku było zbyt nerwowo. Na początku meczu lepsze okazje miały Orły, ale Norbert Frankiewicz, Kacper Tarkowski, Kacper Piór, Karol Misiaszek i Patryk Kotala nie zdołali pokonać Bartosza Piotrowskiego. Po drugiej stronie boiska nieudanie Kacpra Siudę lobował aktywny od początku Oliver Zaręba. W 6. min. bliski szczęścia był Kamil Kurkierewicz, lecz piłka po jego strzale zatrzymała się na słupku. 120 sekund później piłkarze FC Świecie wyszli na prowadzenie po dwójkowej akcji Dawida Szeflera i Pawła Mądrzejewskiego. Wynik otworzył ten drugi. Potem na 2:0 mogli podwyższyć Daniel Katerla i Tomasz Rogóż. W 13. min. Orły doprowadziły do remisu po dobrym wznowieniu gry z boku boiska. Kacper Tarkowski idealnie wypatrzył Kacpra Pióra, a ten z 7 metrów zaskoczył Piotrowskiego. Piłkarze FC mogli przed przerwą odzyskać prowadzenie, lecz Paweł Mądrzejewski nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego (obronił Siuda).

W 2. połowie oba zespoły dążyły do zdobycia kolejnych goli. Wynik mogli zmienić Zaręba, Szefler oraz Maciej Góra. W 21. min. Bartosz Piotrowski sfaulował przed swoją bramką szarżującego Karola Misiaszka. Po VAR-ze sędziowie podyktowali rzut karny, którego wykorzystał Patryk Kotala. Dwie minuty potem znów był VAR, bo Piotrowski zagrał ręką na 12 metrze. Sędziowie jednak nie ukarali go drugą żółtą kartką, bo wcześniej na środku boiska przez Frankiewicza został sfaulowany Zaręba. W 25. min. Patryk Kotala mógł podwyższyć prowadzenie swojej drużyny, jednak przestrzelił rzut karny przedłużony. Ostatnie cztery minuty FC Świecie grał z „lotnym bramkarzem” lub podłączającym się do akcji Piotrowskim, ale ten manewr nie przyniósł wyrównania. Najbliższy zdobycia gola był 40 sekund przed końcem Tomasz Rogóż, lecz kapitalnie interweniował Kacper Siuda. Wcześniej koledzy golkipera mieli cztery strzały do pustej bramki po przechwytach piłki, jednak wszystkie były niecelne. Dzięki wygranej Orły Galportu utrzymały 1. miejsce, jednak czy utrzymają je po tym weekendzie okaże się po niedzielnym hicie Raf-Mix – Gresta.

Pastbruk/Vox Grudziądz vs FC Świecie

Pastbruk/VOX Grudziądz – FC Świecie 5:12 (1:7)

Bramki:

Pastbruk: Jarosław Górski 2, Michał Horna 1, Patryk Stankiewicz 1, Dawid Szefler 1 (samobójcza).

FC Świecie: Adam Reise 3, Oliver Zaręba 2, Kamil Kurkierewicz 2, Adrian Wróblewski 1, Tomasz Rogóż 1, Bartosz Piotrowski 1, Paweł Mądrzejewski 1.

MVP meczu: Oliver Zaręba (FC Świecie).

Szał Kart

Pastbruk:

Złota: Jarosław Górski, Srebrna: Patryk Stankiewicz, Brązowa: Remigiusz Chojnowski.

FC Świecie:

Złota: Oliver Zaręba, Srebrna: Adam Reise, Brązowa: Tomasz Rogóż.

Spodziewaliśmy się zaciętej konfrontacji, tymczasem emocje skończyły w zasadzie po 10 minutach. Mecz rozpoczął się od dwóch pięknych goli Olivera Zaręby dla FC. W 8. min. Michał Horna zdobył kontaktową bramkę i wydawało się, że słynący z charakteru i woli walki grudziądzanie postawią się faworytowi. Tymczasem kolejne siedem minut to popis zespołu ze Świecia. Na 3:1 ładnym uderzeniem z rzutu wolnego podwyższył Tomasz Rogóż. Potem golkipera rywali pokonali Adrian Wróblewski, Adam Reise (dwukrotnie) i Kamil Kurkierewicz. Wysoki wynik sprawił, że w 2. połowie oba zespoły pozwoliły sobie na otwarty futsal. Częściej strzelali gracze FC Świecie, którzy w 10 minut odskoczyli na 12:2. W ostatnich trzech minutach piłkarze z Grudziądza zdołali zmniejszyć rozmiary porażki.

 

Haber Team vs Orły Galportu

Haber Team – Orły Galportu 1:9 (0:4)

Bramki:

Haber Team: Karol Wierzchowski 1.

Orły Galportu: Maciej Góra 3, Adam Kardas 3, Karol Misiaszek 1, Patryk Jarantowicz 1, Michał Igliński 1.

MVP meczu: Maciej Góra (Orły Galportu).

Szał Kart

Haber:

Złota: Karol Wierzchowski, Srebrna: Damian Rybacki, Brązowa: Kacper Sapa.

Orły Galportu:

Złota: Maciej Góra, Srebrna: Adam Kardas, Brązowa: Patryk Kotala.

To spotkanie pokazało ile dla Haber Team znaczy Guladi Kokoladze. To nie tylko najlepszy strzelec zespołu, ale też motor napędowy ofensywy. Zresztą nieobecnych było więcej, co sprawiło, że podopieczni Jerzego Siemienieckiego zagrali słabe zawody będąc tłem dla dobrze dysponowanych Orłów. Na pierwszego gola musieliśmy czekać do 9. min. Wówczas strzał Patryka Kotali obronił Miłosz Kurkorowski, ale przy dobitce Karola Misiaszka był bez szans. W 11. min. szansę na wyrównanie miał Maciej Cerajewski, ale przestrzelił. Ta sytuacja zemściła się natychmiast. Po dalekim wyrzucie piłki przez Kacpra Siudę gola z głowy zdobył Patryk Jarantowicz. Orły pokazały „pazury” i do przerwy zadały jeszcze dwa ciosy. Najpierw w 13. min. Michał Igliński skutecznie dobił piłkę po strzale Macieja Góry i obronie Kurkorowskiego. Z kolei na 4:0 podwyższył 30 sekund później bezpośrednio z rzutu wolnego Maciej Góra. W 2. części Orły Galportu kontrolowały wydarzenia na boisku dochodząc do kolejnych sytuacji strzeleckich. W 23. min. po raz drugi z rzutu wolnego bramkarza Habra zaskoczył Góra. W odpowiedzi na 5:1 trafił Karol Wierzechowski, ale jak się okazało był to gol honorowy. W ostatnich trzech minutach brązowy medalista z 15. sezonu Stalex Ligi zwiększył rozmiary zwycięstwa. Najpierw dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Adam Kardas (na 6:1 z rzutu karnego), a potem hat-tricka skompletował uderzeniem z dystansu Maciej Góra. Wynik ustalił w efektowny sposób (strzał piętą) Adam Kardas. Piłkarze Haber Team w końcowych minutach nie wykorzystali trzech rzutów karnych przedłużonych (raz obronił Siuda).

 

Gresta i Partnerzy vs Klub Podróżnika/Szkoły APIS

Gresta i Przyjaciele – Klub Podróżnika/APIS 6:3 (1:1)

Bramki: Łukasz Komur 1, Dominik Zieliński 1, Damian Fijałkowski 1, Sebastian Wiśniewski 1, Kacper Babik 1, Krystian Belzyt 1.

KP/APIS: Dawid Gdaniec 2, Mateusz Szymecki 1.

MVP meczu: Kacper Babik (Gresta i Przyjaeciele).

Szał Kart

Gresta:

Złota: Kacper Babik, Srebrna: Krystian Belzyt, Brązowa: Sebastian Wiśniewski.

KP/Apis:

Złota: Dawid Gdaniec, Srebrna: Filip Rzepka, Brązowa: Marcin Warcholak.

Beniaminek miał już mistrza „na widelcu”, ale fatalnie rozegrał 10 ostatnich minut. W 1. części gra była wyrównana. W pierwszych minutach trzy „setki” dla KP/APIS zmarnował Mateusz Szymecki. W odpowiedzi Karol Dobrowolski trafił w słupek, a po dobitce Sebastiana Wiśniewskiego świetnie interweniował Paweł Zadrużyński. W 9. min. po zagraniu Krystiana Belzyta wzdłuż bramki Łukasz Komur z bliska dopełnił formalności i Gresta objęła prowadzenie. Długo się z niego nie cieszyła. 86 sekund później do remisu doprowadził Mateusz Szymecki rehabilitując się po części za poprzednie niewykorzystane okazje. Po przerwie dwa gole debiutującego w Stalex Lidze Dawida Gdańca sprawiły, że w 19. min. było 3:1 dla zespołu z Jeżewa. Zapachniało niespodzianką. Jednak obrońca mistrzowskiego tytułu szybko zdołał odrobić straty po trafieniach Dominika Zielińskiego i Damiana Fijałkowskiego. W 23. min. jeżewianie popełnili karygodny błąd zmieniając całą „czwórkę” przy piłce dla przeciwników. Wykorzystał do Michał Kolano, który zagrał futsalówkę z autu do stojącego przed bramką Sebastiana Wiśniewskiego, a ten nie dał szans Zadrużyńskiemu. Piłkarze Gresty nie dali sobie już wydrzeć prowadzenia jeszcze je podwyższając. W 26. min. po zagraniu Jakuba Lubańskiego gola zdobył Kacper Babik, a wynik ustalił 120 sekund potem Krystian Belzyt po kolejnym prostym błędzie rywali. Po podwójnym podaniu do bramkarza Marcin Gałusza („lotny golkiper”) zamiast dotknąć piłkę, co skutkowałoby rzutem wolnym, czekał aż przejmie ją Belzyt. Gresta po trzech porażkach z rzędu (dwóch w Extralidze) wróciła na zwycięską ścieżkę i walkę o bezpośredni awans do ćwierćfinału.

 

Haber Team vs Pastbruk/Vox Grudziądz

Haber Team – Pastbruk/VOX Grudziądz 8:8 (6:6)

Bramki:

Haber: Guladi Kokoladze 5, Dominik Rybacki 1, Przemysław Modrzyński 1, Kamil Węgierek 1.

Pastbruk: Michał Majka 3, Przemysław Nowaczek 2, Paweł Górski 2, Patryk Stankiewicz 1.

MVP meczu: Guladi Kokoladze (Haber Team).

Szał Kart

Haber:

Złota: Kokoladze, Srebrna: Modrzyński, Brązowa: Rybacki Dominik

Pastbruk:

Złota: Majka, Srebrna: Stankiewicz, Brązowa: Nowaczek

Do przerwy obie drużyny zafundowały nam prawdziwą kanonadę goli. Od początku prowadzili piłkarze Habera. W 7. min. było 3:0 dla nich po trafieniu Dominika Rybackiego i dwóch Guladi Kokoladze. Grudziądzanie odpowiedzieli szybko bramką Przemysława Nowaczka, lecz w 9. min. hat-tricka skompletował Gruzin Kokoladze. Pastbruk nie spasował i po golach Michała Majki i Patryka Stankiewicza w 11. min. przegrywał tylko 3:4. Riposta podopiecznych Jerzego Siemienieckiego była podwójna. W niespełna 60 sekund do siatki trafili Przemysław Modrzyński oraz wszędobylski Kokoladze i zespoły znów dzieliły trzy bramki. Piłkarze z Grudziądza znów pokazali charakter i jeszcze przed przerwą odrobili straty. Najpierw na listę strzelców wpisał się Paweł Górski, o później dwukrotnie Michał Majka. W 2. połowie już tyle goli nie padło, ale emocje były do samego końca. W 17. min. pierwszy raz na prowadzenie wyszli grudziądzanie, a do siatki trafił Przemysław Nowaczek. Haber wyrównał po 27 sekundach po dobrze rozegranym rzucie rożnym przez Damiana Rybackiego i strzale Kamila Węgierka. Kolejne minuty przyniosły okazje z obu stron, jednak wynik nie zmieniał się. W 24. min. Mateusz Wiśniewski przed własną bramką sfaulował Dominika Rybackiego. Po analizie VAR-u sędziowie zarządzili rzut karny, którego wykorzystał Guladi Kokoladze. Potem Damian Rybacki i Kokoladze mogli podwyższyć prowadzenie Habra, lecz świetnie interweniował Wiśniewski. W 28. min. piłkarze z Grudziądza wycofali bramkarza. Ten manewr przyniósł im szybko wyrównanie. Po akcji Stankiewicza i Majki gola zdobył Paweł Górski. Piłkę meczową na nodze w samej końcówce meczu miał Damian Rybacki, ale wybrał złe rozwiązanie i mecz zakończył się podziałem punktów.

 

Klub Podróżnika/Szkoły APIS vs GMD Plus

Klub Podróżnika/APIS – GMD Plus 3:6 (2:2)

Bramki:

KP/APIS: Patryk Klimek 2, Marcin Gałusza 1.

GMD Plus: Mateusz Zbiranek 3, Dmytro Chernushkin 1, Michał Glazik 1, Adam Karbowski 1.

MVP meczu: Mateusz Zbiranek (GMD Plus).

Szał Kart

KP/APIS:

Złota: Klimek, Srebrna: Rzepka, Brązowa: Koczorowski

GMD Plus:

Złota: Zbiranek, Srebrna: Chernushkin, Brązowa: Karbowski

W pierwszych czterech minutach groźniejsi byli zawodnicy KP/APIS, ale dobrych okazji nie wykorzystali Filip Rzepka i Grzegorz Ziółkowski. W 5. min. pierwszą „setkę” dla GMD Plus miał Mateusz Zbiranek, ale dwukrotnie dobrze interweniował Dariusz Koczorowski. W 7. min. beniaminek objął prowadzenie. Po akcji z Marcinem Warcholakiem wynik otworzył Patryk Klimek. To podrażniło faworyta, który zaczął dochodzić częściej do bramkowych okazji, jednak Aleksander Karbowski, Zbiranek i Dmytro Chernushkin nie potrafili ich wykorzystać. Ten ostatni zrehabilitował się w 9. min. doprowadzając do remisu po zagraniu Zbiranka. Klub Podróżnika odpowiedział błyskawicznie, a do siatki piłkę wpakował ponownie Patryk Klimek, któremu asystował Rzepka. GMD Plus tylko 12 sekund potrzebował, żeby znów był remis. Po strzale z dystansu Marcina Gacy piłkę musnął Michał Glazik uniemożliwiając bramkarzowi rywali skuteczną interwencję. Zespół Damiana Ejankowskiego do przerwy powinien wyjść na prowadzenie, lecz dobrych sytuacji nie wykorzystali Chernushkin, Karbowski i Zbiranek. Druga część zaczęła się od świetnej szansy Mateusza Szymeckiego, który jednak spudłował mając przed sobą tylko golkipera Mikołaja Michalaka. W 17. min. beniaminek skutecznie skontrował, a gola na 3:2 zdobył Marcin Gałusza. Tym razem jeżewianie z prowadzenia cieszyli się 120 sekund. W 19. min. Aleksander Karbowski zaskoczył Koczorowskiego strzałem z ostrego kąta. Ostatnie 10 minut należało już do piłkarzy GMD Plus, a dokładnie Mateusza Zbiranka, który strzelił trzy gole w 22., 24. i 30. min.

 

Pastbruk/Vox Grudziądz vs Gresta i Partnerzy

Pastbruk/VOX Grudziądz – Gresta & Przyjaciele 4:3 (0:0)

Bramki:

Pastbruk: Jarosław Górski 1, Michał Majka 1, Mateusz Rumiński 1, Przemysław Nowaczek 1.

Gresta: Damian Fijałkowski 1, Tomasz Wiśniewski 1, Kacper Babik 1.

MVP meczu: Przemysław Nowaczek (Pastbruk/VOX).

Szał Kart

Pastbruk:

Złota: Nowaczek, Srebrna: Majka, Brązowa: Stankiewicz

Gresta:

Złota: Babik, Srebrna: Fiałkowski, Brązowa: Lubański

Bramki grudziądzan strzegł gość Mariusz Śliwiński (w sezonie 2020/21 grał w Olimpia#86/87), który przez 25 minut nie dał się zaskoczyć rywalom popisując się kilkoma udanymi interwencjami. Pierwsza połowa nieco rozczarowała, choć oba zespoły miały sytuacje na otwarcie wyniku. Po stronie Pastbruka mogli o to pokusić się Michał Majka (2), Przemysław Nowaczek, Bartosz Rybiński i Sebastian Cyrankowski. Dobrze bronił Brajan Olkiewicz. Po drugiej stronie boiska należy odnotować dwie celne próby z dystansu Kacpra Babika, przegrany pojedynek sam na sam ze Śliwińskim Łukasza Komura i słupek Michała Kolano. W 2. części piłkarze z Grudziądza potrzebowali 17 sekund, by zadać skuteczny cios. Po podaniu Patryka Stankiewicza gola zdobył Jarosław Górski. Potem okazje mieli Majka, Mateusz Rumiński, Nowaczek i Górski, ale zabrakło im precyzji. Z kolei do remisu powinien doprowadzić Oskar Graczyk. W 24. min. Olkiewicz popełnił błąd na środku boiska na rzecz Michała Majki, który ze spokojem posłał piłkę do pustej bramki i było 2:0. Gresta momentalnie wróciła do gry za sprawą kontaktowego trafienia Damiana Fijałkowskiego. Jednak Pastbruk odpowiedział również szybko po strzale Mateusza Rumińskiego i w 25. min. wygrywał 3:1. Gresta wycofała bramkarza i ten manewr przyniósł jej dwa szybkie gole. Kontaktowego zdobył Tomasz Wiśniewski, a na 3:3 Kacper Babik w 27. min. Mistrz zaryzykował jeszcze raz i na ostatnie 60 sekund wrócił do gry z „lotnym golkiperem”. Jednak tym razem słono za to zapłacił. Na 18 sekund przed końcem victorię grudziądzanom zapewnił Przemysław Nowaczek. Gresta przegrała drugi mecz z rzędu, a Pastbruk wygrał po raz drugi.

 

Orły Galportu vs GMD Plus

Orły Galportu – GMD Plus 6:4 (2:1)

Bramki:

Orły Galportu: Adam Kardas 3, Dawid Wietrzykowski 2, Maciej Śliwiński 1.

GMD Plus: Dmytro Chernushkin 2.

MVP meczu: Adam Kardas (Orły Galportu).

Szał Kart

Orły:

Złota: Kardas, Srebrna: Wietrzykowski, Brązowa: Śliwiński

GMD:

Złota: Chernushkin, Srebrna: Karbowski, Brązowa: Gaca

Oba zespoły stworzyły ciekawe widowisko. Na początku formę Kacpra Siudy dwukrotnie sprawił Ukrainiec Dmytro Chernushkin i raz Aleksander Karbowski. Po drugiej stronie boiska stuprocentowej okazji nie wykorzystał Patryk Jarantowicz. W 3. min. Marcin Gaca za wszelką cenę chciał opanować piłkę przed autem i w efekcie uruchomił akcję Orłom, która przyniosła otwarcie wyniku. Autorem gola był Adam Kardas. W 7. min. bliski wyrównania był Karbowski. Pierwszy jego strzał obronił Siuda, a przy dobitce dobrze swojego golkipera zaasekurował Kardas wybijając futsalówkę z linii bramkowej. W odpowiedzi dwa razy groźnie z dystansu uderzał Patryk Kotala, lecz na posterunku był Mikołaj Michalak. W 12. min. kosztowną stratę przed własnym polem karnym popełnił Adam Kardas, co wykorzystał Dmytro Chernushkin i mieliśmy remis. Orły Galportu odzyskały prowadzenie 53 sekundy przed przerwą, gdy akcję Karola Misiaszka z Dawidem Wietrzykowskim precyzyjnym uderzeniem z dystansu sfinalizował Adam Kardas. W 2. połowie emocji było jeszcze więcej. W 18. min. za brzydki faul na bramkarzu czerwoną kartkę zobaczył Kacper Piór. Piłkarze GMD Plus wykorzystali przewagę połowicznie. Najpierw do remisu doprowadził wszędobylski Chernuskhin (15 strzałów w całym meczu, 10 celnych), lecz za chwilę świecianie skontrowali i na 3:2 trafił Dawid Wietrzykowski. Zespół Damiana Ejankowskiego jeszcze raz wyrównał w 24. min. po solowej akcji Aleksandra Karbowskiego, jednak Orły odpowiedziały błyskawicznie za sprawą Macieja Śliwińskiego. Ostatnie sześć minut to akcje z obu stron. W 27. min. na 5:3 podwyższył Wietrzykowski. GMD Plus wycofał bramkarza, ale zamiast kontaktowego gola był szósty dla rywali, a zdobył go strzałem z własnej połowy „do pustaka” Adam Kardas. Wynik został ustalony po samobójczym trafieniu Patryka Jarantowicza, który niefortunnie blokował strzał Marcina Gacy. Dzięki wygranej Orły wskoczyły na 2. miejsce w tabeli.

 

Haber Team vs Raf-Mix & Partnerzy

Haber Team – Raf-Mix & Przyjaciele 3:4 (1:2)

Bramki:

Haber Team: Adrian Kaczorowski 1, Damian Rybacki 1, Guladi Kokoladze 1.

Raf-Mix: Maciej Słupecki 2, Filip Tadych 1, Dominik Woźniak 1.

MVP meczu: Maciej Słupecki (Raf-Mix & Przyjaciele).

 

Szał Kart

Haber:

Złota: Rybacki Damian, Srebrna: Kokoladze , Brązowa: Rybacki Dominik

Raf-Mix:

Złota: Słupecki, Srebrna: Domański, Brązowa: Woźniak

Początek spotkania należał do Habra, który objął prowadzenie w 1. min. po strzale Adriana Kaczorowskiego. Potem okazje mieli bracia Rybaccy. Damian trafił w słupek, a Dominik przegrał pojedynek sam na sam z Szymonem Kmiecikiem. Próbowali też Gualdi Kokoladze i Przemysław Modrzyński, lecz bez powodzenia. Z czasem Raf-Mix zaczął dochodzić do głosu. Świetną okazję zmarnował w 5. min. Dominik Woźniak. 60 sekund później po akcji lewą stroną i zagraniu Kamila Domańskiego do remisu doprowadził Maciej Słupecki. Potem były akcja za akcję, ale do przerwy tylko raz piłka znalazła drogę do siatki. W 12. min. po sprytnym zagraniu z rzutu rożnego Domańskiego na 2:1 dla Raf-Mix’a trafił Filip Tadych. Haber Team powinien wyrównać tuż przed końcem 1. części, ale Kmiecik zatrzymał Kokoladze, a po dobitce Kaczorowskiego piłkę z linii bramkowej wybił Słupecki. Jednak, co się nie odwlecze… W 17. min. po akcji z bratem Damian Rybacki strzałem z głowy wyrównał stan rywalizacji. Wynik 2:2 utrzymał się tylko 90 sekund. Wicemistrza na prowadzenie przywrócił Maciej Słupecki po zagraniu Dominika Woźniaka. Później znów były akcja za akcję, interwencje bramkarzy. W 25. min. Słupecki zrewanżował się Woźniakowi i ten podwyższył na 4:2. Minutę później sędziowie po długim VAR-ze zarządzili rzut karny za zagranie ręką przez Kacpra Bańkę. Gualdi Kokoladze zamienił go na kontaktowego gola. Haber Team do końca walczył o remis. Okazje mieli Damian Rybacki (słupek), Kamil Węgierek i Kokoladze, ale wynik już nie uległ zmianie. Raf-Mix z Przyjaciółmi nadal pozostają niepokonani w Extralidze i na święta pozostaną w fotelu lidera. Dodajmy, że gościnnie bramki Haber Team strzegł w sobotę Szymon Ciesielski, znany z gry w Chełmża Futsal Team.