Liga: Extraliga

Extraliga

Raf-Mix & Partnerzy vs TAF Toruń

Raf-Mix&Partnerzy – TAF Toruń 5:3 (3:0)

Bramki:

Raf-Mix: Hapka 2, Wasiak 1, Wanat 1, Podolski 1

TAF: Zieliński 2, Kończalski 1

Żółta kartka: Podolski (Raf-Mix)

MVP: Jakub Hapka (Raf-Mix)

Szał kart:

Raf-Mix: Złota: Hapka, Srebrna: Podolski, Brązowa: Wanat

TAF: Złota: Zieliński, Srebrna: Kończalski, Brązowa: Kraśniewski

 

Raf-Mix powrócił do formy, w jakiej chcielibyśmy go zawsze oglądać. Gdy część kibiców skazywała już tę ekipę na grę w barażach, najbardziej utytułowany zespół w historii Stalex Ligi przebudził się jak feniks z popiołów i trzeba przyznać, że pokonał TAF bardzo zasłużenie. Najważniejsze dla losów meczu okazało się ostatnie 5 minut pierwszej połowy. To właśnie w tym okresie Raf-Mix wypracował sobie przewagę 3:0. Pierwszą bramkę po pięknej asyście Podolskiego zdobył Hapka. Na 2:0 podwyższył Wasiak, a trzeciego gola na 35 sekund przed przerwą po pięknej indywidualnej akcji ponownie zdobył „Hapek”. TAF odpowiedział już w 29’ sekundzie drugiej połowy po precyzyjnym strzale Zielińskiego. Później jednak na podobną akcję do Hapki zdecydował się Patryk Podolski, który przebiegł kilka ładnych metrów i w pojedynkę pokonał Skibińskiego. Raf-Mix prowadził już 4:1 i wyglądało na to, że poważnie myśli o wygranej. Torunianie zdołali odpowiedzieć golem na 2:4, gdy techniczną podcinką wykazał się Mateusz Kończalski. Potem jednak dość długo wynik się nie zmieniał i kierownictwo TAF-u poprosiło o czas. Torunianie wycofali bramkarza i założyli standardowy w takich sytuacjach zamek. Defensywa Raf-Mix’a zagrała jednak najlepszy mecz w tym sezonie i szczelnie broniła dostępu do bramki Kmiecika. Marcin Wanat z kolei uhonorował swą dobrą grę w destrukcji tego dnia, odbierając w ostatniej minucie piłkę zawodnikowi TAF-u i kierując ją do pustej bramki. Na kilka sekund przed końcem Tomasz Zieliński zdobył jeszcze bramkę, zmniejszając porażkę swej ekipy do wyniku 3:5. Warto dodać, że do składu Raf-Mix’a powrócił Pavlo Havrylov, natomiast Michał Suchocki mimo słabszej gry swego zespołu, cały mecz oglądał z ławki rezerwowych nie wchodząc ani na chwilę na parkiet by pomóc swoim kolegom.

TK

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem vs Chesterfield – meble

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem – Chestrefield Meble Dąbrowa Chełmińska 11:2 (4:1)

Bramki:

Proflex: Napierała 3, Rogóż 2, Januszkiewicz 2, Katerla 1, Nowicki 1, Górski 1, Papierowski 1

Chesterfield: Szugajew 1, Murawski 1

Żółte kartki: Papierowski (Proflex), czerwona kartka: Papierowski (Proflex) – za dwie żółte

MVP: Marcin Napierała (Proflex)

Szał kart:

Proflex: Złota: Napierała, Srebrna: Rogóż, Brązowa: Januszkiewicz

Chesterfield: Złota: Murawski, Srebrna: Bereza, Brązowa: Sarnowski

 

Proflex pokazał prawdziwy pokaz siły i to, że z meczu na mecz się rozkręca. Już po kilku minutach gry i golach Rogóża, Górskiego i Napierały, ekipa Michała Pamulaka prowadziła 3:0. Chesterfield odpowiedział bramką Szugajewa, ale w samej końcówce pierwszej połowy Daniel Katerla wykorzystał fatalny błąd Michała Wesołowskiego i podwyższył na 4:1. W drugiej połowie na parkiecie już totalnie dominował Proflex, który oddał łącznie 35 strzałów, przy zaledwie 12 uderzeniach graczy z Dąbrowy. Świetną partię rozgrywał Marcin Napierała, który zdobył 3 bramki i zaliczył dwie asysty. Do składu powrócił również Karol Misiaczek, a formę z poprzedniego sezonu ponownie pokazał Paweł Januszkiewicz. Od stanu 4:1 Proflex zdobył kolejne cztery gole i podwyższył na 8:1. Bramka Dawida Murawskiego na 2:8 na niewiele się zdała, bo zawodnicy Proflexu wyraźnie chcieli polepszyć bilans bramkowy przed ostatnią kolejką, co zresztą im się udało, bo strzelili kolejne trzy gole i zakończyli mecz w imponującym stylu, wygrywając 11:2. Warto jeszcze dodać, że doszło do nietypowej sytuacji z Piotrem Papierowskim, który wyraźnie zapragnął się „wykartkować”. „Papa” najpierw złapał żółtą kartkę za grę bez gwizdka, a kilka minut później specjalnie wszedł na parkiet z ławki rezerwowych jako szósty zawodnik. W ten sposób Papierowski nie zagra w meczu ostatniej kolejki z raf-Mix’em, który może zadecydować o tym, który z tych zespołów bezpośrednio awansuje do ćwierćfinałów.

TK

Chelmża Futsal Team vs Gresta/Espack/Sadowska

Chełmża Futsal Team – Gresta/Espack/Sadowska 2:7 (0:3)

Bramki:

Chełmża FT: K. Ciesielski 1, R. Łagodziński 1

Gresta: Wenerski 3, Ernest 1, Jarantowicz 1, Szpankiewicz 1, Kocieniewski 1

Żółta kartka: Semrau (Gresta)

MVP: Łukasz Wenerski (Gresta)

Szał kart:

Chełmża: Złota: K. Ciesielski, Srebrna: R. Łagodziński, Brązowa: Grodzicki

Gresta: Złota: Wenerski, Srebrna: Ernest, Brązowa: Semrau

 

Piłkarze Gresty pod nieobecność swojego sztabu szkoleniowego odnieśli pewne i dość łatwe zwycięstwo. Już pierwsza połowa pokazała, że faworyt jest tylko jeden. Po dziesięciu minutach Gresta prowadziła już 3:0 po dwóch golach Łukasza Wenerskiego i bramce Dawida Szpankiewicza. Już na początku drugiej połowy po rzucie wolnym pośrednim, Wojtek Ernest tylko musnął piłkę, którą pięknym uderzeniem do bramki skierował Wenerski. To był drugi gol Łukasza Wenerskiego zdobyty w tym meczu z rzutu wolnego, a lider Gresty wyraźnie wyrasta na jednego ze specjalistów całej Stalex Ligi właśnie w stałych fragmentach gry. Po kolejnych pięknych i składnych akcjach, gole dla Gresty zdobywali Wojciech Ernest i Patryk Jarantowicz. Dopiero przy stanie 6:0 dla Gresty, Chełmża przeprowadziła akcje po której świetnie broniący Daniel Semrau, musiał ratować się faulem w polu karnym. Uderzenie z sześciu metrów na gola zamienił Kamil Ciesielski. Potem Chełmża wycofała bramkarza, chcąc nieco poprawić wynik w i tak już przegranym meczu. Udało się to połowicznie, bo po bramce na 2:6 Radosława Łagodzińskiego, ostateczny wynik na 7:2 dla Gresty ustalił Szymon Kocieniewski.

TK

BS SKODA vs Świeckie Orły

BS Skoda Auto Grudziądz – Świeckie Orły 5:2 (1:0)

Bramki:

Skoda: Majka 2, Stankiewicz 1, Marszałkiewicz 1, Nowaczek 1

Świeckie Orły: Ratkowski 1, Góra 1

Żółte kartki: Góra, Ratkowski (Świeckie Orły)

MVP: Michał Majka (Skoda)

Szał kart:

Skoda: Złota: Majka, Srebrna: Stankiewicz, Brązowa: Marszałkiewicz

Orły: Złota: Ratkowski, Srebrna: Góra, Brązowa: Prybiński

 

Pierwsi bramkę zdobyli grudziądzanie po pięknym i nieco ekwilibrystycznym golu Janusza Marszałkiewicza. Cała reszta ważnych wydarzeń zadziała się w drugiej połowie meczu. Orły wyrównały po dwóch minutach gry za sprawą Wojtka Ratkowskiego. Świecki zespół wyszedł na prowadzenie 2:1, gdy w ósmej minucie drugiej połowy po szybkiej akcji gola zdobył Maciej Góra. Skoda wyrównała po kilkudziesięciu sekundach, gdy na uderzenie czubkiem buta zdecydował się Michał Majka. Remis 2:2 utrzymał się do jedenastej minuty, w której grudziądzanie poprosili o czas i na ponad cztery minuty przed końcem zdecydowali się wycofać bramkarza. Gracze Skody wyraźnie chcieli w ten sposób zawalczyć o zwycięstwo, aby uniknąć czwartego remisu w sezonie. Taka taktyka okazała się bardzo skuteczna. Po zagraniu Majki, gola na 3:2 zdobył Stankiewicz, a po kilkudziesięciu sekundach Majka podwyższył na 4:2. Te niespełna trzy minuty rozstrzygnęły losy meczu. Orły rzuciły się jeszcze do natarcia, ale odsłaniając tyły straciły jeszcze piątą bramkę, którą zdobył Przemysław Nowaczek. W ten sposób Skoda mocno zwiększyła swoje szanse na utrzymanie. Zespół Świeckich Orłów czeka natomiast niesamowicie ważny mecz w ostatniej kolejce z Chełmżą, który może jeszcze całkowicie odmienić sytuację w tabeli.

 

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem vs TAF Toruń

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem – TAF Toruń 2:5 (2:0)

Bramki:

Proflex: Napierała 1, Katerla 1

TAF: Suchocki 2, Śliwiński 1, Kraśniewski 1, Skibiński 1

Żółte kartki: Laskowski (Proflex), Kończalski (TAF), czerwona kartka: Laskowski (Proflex) – za dwie żółte

MVP: Michał Suchocki (TAF Toruń)

Szał kart:

Proflex: Złota: Katerla, Srebrna: Zaborowski, Brązowa: Napierała

TAF: Złota: Suchocki, Srebrna, Kraśniewski, Brązowa: Śliwiński

 

Dla obu drużyn był to drugi mecz tego samego dnia, ale torunianie grali mecz po meczu bez złapania oddechu. Było to widać szczególnie w pierwszej połowie, gdy Proflex zaskoczył rywali, strzelając dwa gole, autorstwa Napierały i Katerli. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa i zanosiło się na małą niespodziankę. Torunianie jednak nie z takich opresji wychodzili. Już na początku drugiej połowy, niemal w kilkadziesiąt sekund doprowadzili do remisu po bramkach Suchockiego i Śliwińskiego. Potem Toruń przejął już inicjatywę, tym bardziej, że z boiska za drugą żółtą kartkę zleciał lider Proflexu – Patryk Laskowski. Trzeba też pamiętać, że w obu meczach Proflex wystąpił bez Piotra Papierowskiego i Tomasza Rogóża, co również z pewnością wpłynęło na jakość gry tego zespołu. Torunianie poszli więc za ciosem i zdobyli gola na 3:2 po strzale niezawodnego Suchockiego. W końcówce Proflex musiał zagrać wyższym pressingiem przez co tylko naraził się na kontrę, po której gola na 4:2 strzelił Kraśniewski. Wynik ustalił bramkarz TAF-u, Mateusz Skibiński wykopując piłkę spod własnej bramki do tej naprzeciwko, opuszczonej przez Taterę.

TK

 

TAF Toruń vs Świeckie Orły

TAF Toruń – Świeckie Orły 8:1 (4:0)

Bramki:

TAF: Kraśniewski 3, Suchocki 2 (1 z przedłużonego karnego), Śliwiński 1, Kułacz 1, Szczepaniak 1

Orły: Góra 1 (z karnego)

Żółte kartki: Kotala, Wyka, Rożnowski (Świeckie Orły)

MVP: Michał Suchocki (TAF Toruń)

Szał kart:

TAF: Złota: Suchocki, Srebrna: Szczepaniak, Brązowa: Kraśniewski

Orły: Złota: Ratkowski, Srebrna: Góra, Brązowa: Andrzejewski

 

Mecz bardzo przypominał, sobotnie starcie pucharowe, wygrane przez torunian 9:2. Tym razem również torunianie bardzo szybko strzelili dwie pierwsze bramki za sprawą Kułacza i Kraśniewskiego przy dużym udziale Suchockiego. Po siedmiu minutach i pięknej bramce z rzutu wolnego „Suchego”, Toruń prowadził już 3:0, a pierwszą połowę zakończył wynikiem 4:0, gdy Suchocki wykorzystał karnego przedłużonego. Dodajmy, że przed nim ta sztuka nie udała się Szczepaniakowi i Kułaczowi. W drugiej części niewiele się zmieniło. Dopiero przy stanie 6:0, Świeckie Orły zdołały zdobyć bramkę honorową. „Zerko” Dawidowi Kraśniewskiemu zabrał Maciej Góra, wykorzystując rzut karny. W końcówce kolejne gole dołożyli jeszcze Śliwiński i Kraśniewski i w ten sposób TAF Toruń po raz drugi okazał się lepszy od Świeckich Orłów w ciągu jednego weekendu.

TK

 

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem vs Gresta/Espack/Sadowska

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem – Gresta/Espack/Sadowska 2:5 (1:2)

Bramki:

Proflex: Laskowski 1, Katerla 1

Gresta: Szpankiewicz 2, Komur 1, Kolmajer 1, Ernest 1

MVP: Mateusz Komur (Gresta)

Szał kart:

Proflex: Złota: Laskowski, Srebrna: Katerla, Brązowa: Górski

Gresta: Złota: Komur, Srebrna: Szpankiewicz, Brązowa: Jarantowicz

 

W pierwszej połowie mecz był bardzo wyrównany. Wynik otworzył pięknym strzałem Patryk Laskowski. Do remisu doprowadził Dawid Szpankiewicz, a gola równo z końcową syreną na 1:2 do przerwy dla Gresty dołożył Mateusz Komur. W bramce Gresty stanął młody Karol Drażdżewski który pod nieobecność Daniela Semraua, został przetransferowany z młodych Panter. To właśnie on kapitalnym długim wyrzutem uruchomił Kolmajera, który podwyższył na 3:1 dla Gresty. Generalnie Drażdżewski zagrał bardzo dobry mecz, broniąc 16 strzałów (89%). Dał się pokonać już tylko Danielowi Katerli przy bramce na 2:3. Potem bramki strzelała już tylko Gresta. Na 4:2 podwyższył Wojciech Ernest, a wynik na 5:2 dla zdobywców Pucharu KP ZPN ustalił i Dawid Szpankiewicz, potwierdzając tym samym swoją doskonałą dyspozycję w tym meczu.

TK

 

Raf-Mix & Partnerzy vs BS SKODA

Raf-Mix i Partnerzy – BS Skoda Auto Grudziądz 1:1 (1:1)

Bramki:

Raf-Mix: Tokarski 1

Skoda: Nowaczek 1

Żółta kartka: Hapka (Raf-Mix)

MVP: Szymon Kmiecik (Raf-Mix)

Szał kart:

Raf-Mix: Złota: Kmiecik, Srebrna: Kawka, Brązowa: Tokarski

Skoda: Złota: Muller, Srebrna: Stankiewicz, Brązowa: Nowaczek

 

Żaden z zespołów nie może być zadowolony z tego remisu, choć z przebiegu gry to wynik sprawiedliwy. Podobnie, jak w meczu Chełmży z Chestrefieldem, w tym spotkaniu bohaterami swoich drużyn również byli bramkarze, stąd tak niski wynik. Szymon Kmiecik – MVP meczu wybronił 16 strzałów, a Marek Muller zalewie o jeden mniej. Pierwszy bramkę zdobył Raf-Mix po pięknym uderzeniu z rzutu wolnego w samo okienko Damiana Tokarskiego. Do wyrównania doprowadził Przemysław Nowaczek, wykorzystując podanie Fabiana Chodyny. Warto dodać, że obie drużyny już od piątej minuty pierwszej połowy grały z czterema faulami. Presji nie wytrzymali w efekcie grudziądzanie, ale Dawid Kawka nie wykorzystał karnego przedłużonego. W drugiej połowie gole już nie padły, choć okazji z obu stron nie brakowało. W ten sposób Raf-Mix osiągnął niewyobrażalną wydawałoby się przed sezonem serię czterech spotkań z rzędu bez wygranej w Extralidze. Skoda również nie ma się za bardzo z czego cieszyć, bo notując trzeci remis, pozostaje na ostatnim miejscu w Extralidze i będzie musiała do końca ostro walczyć o utrzymanie.

TK

Chelmża Futsal Team vs Chesterfield – meble

Chełmża Futsal Team – Chesterfield Meble Dąbrowa Chełmińska 1:0 (0:0)

Bramka:

Chełmża: R. Łagodziński

Żółte kartki: B. Łagodziński (Chełmża), M. Sarnowski (Chesterfield)

Zerko i MVP – Szymon Ciesielski (Chełmża) – 15 strzałów obronionych

Szał kart:

Chełmża: Złota: Sz. Ciesielski, Srebrna: Grodzicki, Brązowa: R. Łagodziński

Chestrefield: Złota: M. Wesołowski, Srebrna: Bereza, Brązowa: Szugajew

 

Najważniejszą rolę w tym meczu odegrali bramkarze. Obaj bronili świetnie. Michał Wesołowski zatrzymał 18 strzałów, a Szymon Ciesielski 15 uderzeń, ale to ten drugi złapał również zerko i nie dał się ani razu zaskoczyć. Jak sam wynik wskazuje, największą rolę w spotkaniu odegrała defensywa, choć obie drużyny stworzyły kilka okazji. Niewielką przewagę optyczną miał zespół z Chełmży, który udokumentował to bramką Bartosza Łagodzińskiego w drugiej połowie, która jak się potem okazała zapewniła tej ekipie trzy punkty. W ostatniej minucie meczu Chesterfield mógł uratować remis, ale rzutu karnego przedłużonego nie wykorzystał tym razem Jakub Szugajew.

TK