Liga: Extraliga
Extraliga
Olimpia/MG Eco Invest vs Radbox/Ewamar/Kręgielnia
Olimpia MG Eco Invest – Radbox/Ewamar/Kręgielnia 4:17 (1:9)
Bramki:
Olimpia: Bollin 1 (przedłużony karny), Klimek 1, Nowaczek 1, Nowicki 1
Radbox: Janus 4, Mądrzejewski 3, Reise 3, Makowski 2, Katerla 2, Piskorski 2, Kujawski 1
Żółta kartka: Reise (Radbox)
MVP: Paweł Mądrzejewski (Radbox)
Szał kart:
Olimpia: Bollin, P. Górski , Klimek
Radbox: Mądrzejewski, Janus, Piskorski


Dawno w Extralidze nie było takiego pogromu. Okazuje się, że porażka Olimpii z Grestą nie była dziełem przypadku. Zespół Radboxa/Ewamaru zmontował natomiast bardzo silny zespół. Z doskonałej strony pokazali się nowi gracze – Oskar Kujawka i przede wszystkim najlepszy na boisku Paweł Mądrzejewski, dawny gracz Eurodrobiu Toruń. Trudno cokolwiek więcej skomentować przy takim wyniku. Po dwunastu minutach Radbox prowadził już 6:0 i dopiero wtedy gola dla Olimpii z przedłużonego karnego strzelił Bollin. Jeszcze przed przerwą Radbox dołożył kolejne 3 trafienia i był bliski dwucyfrówki już w pierwszej połowie. W drugiej części, gdy mecz był już rozstrzygnięty jedni i drudzy grali na luzie. Swoje strzelił Marcin Janus, choć jego dorobek jak na 9 oddanych strzałów mógł być jeszcze większy. Radbox/Ewamar stanowił jednak kolektyw w każdym calu, o czym może świadczyć liczba 12 asyst w całym meczu! Olimpia strzeliła bramkę na początku drugiej połowy i dwa gole pod koniec, ostatecznie zdobywając 4 bramki, ale utrata 17 goli to dla takiej drużyny bolesny cios, a Marek Muller osiągnął skuteczność zaledwie 45%, co oznacza, że ponad połowa strzałów w światło jego bramki wpadała do sieci. Teraz tylko wypada czekać, czy Radbox będzie w stanie zagrać na podobnym poziomie z mocniejszymi rywalami.
FC ŚwiecieŚwieckie Orły vs Proflex/Agnes/Agrokompleks/Roplast
Świeckie Orły – Proflex/Agnes/Agrokompleks/Roplast 4:4 (1:3)
Bramki:
Świeckie Orły: Góra 3, Śliwiński 1
Proflex: Mosek 1, Napierała 1, Rogóż 1, Gaca 1
Żółta kartka: Podolski (Proflex)
Szał kart:
Świeckie Orły: Góra, Ratkowski, Śliwiński
Proflex: Napierała, Rogóż, Podolski


MVP: Maciej Góra (Świeckie Orły)

Absolutnym bohaterem meczu okazał się Maciej Góra, ale na początku w ogóle się na to nie zanosiło. Proflex wyraźnie lepiej rozpoczął od prowadzenia 2:0 po golach Moska i Napierały. Orły miały swoje okazje, ale doskonale bronił Ivanchenko (19 strzałów obronionych w całym meczu). Gdy na początku 11’ minuty bramkę na 3:0 dla Proflexu strzelił Tomasz Rogóż, wydawało się, że lider Extraligi odniesie spokojne zwycięstwo. Tymczasem sygnał do ataku dał Orzełkom piekielnym uderzeniem z rzutu wolnego w samo okienko Maciej Góra. Tak zakończyła się pierwsza połowa meczu. W drugiej dość szybko kontaktową bramkę dla Orłów zdobył Maciej Śliwiński. Proflex odpowiedział jednak równie szybko trafieniem Marcina Gacy na 4:2. Po tej bramce żaden z zespołów przez siedem minut nie potrafił zdobyć gola i zanosiło się, że Proflex wytrzyma do końca z tą przewagą. Wtedy w ciągu dokładnie 11 sekund genialnym fragmentem gry popisał się Maciej Góra! Przy golu na 3:4 asystował mu Jakub Ratkowski, a bramkę na 4:4 Góra zdobył już po indywidualnym rajdzie. W końcówce obie ekipy miały jeszcze swoje szanse, a można nawet stwierdzić, że bliżsi wygranej byli zawodnicy Świeckich Orłów, ale z przebiegu meczu z pewnością ekipa „Guriego” może być zadowolona ze zdobycia punktu na bardzo silnym przeciwniku.
Chelmża Futsal Team vs GMD/Ecopol/Aut-Mor
Chełmża Futsal Team – GMD Plus ECO-POL/Aut-Mor 3:6 (1:0)
Bramki:
Chełmża: Zielniewski 1, Łagodziński 1, Grodzicki 1
GMD: Krukowski 2, Ejankowski 1, Glazik 1, Grobelniak 1, Wietrzykowski 1
Żółte kartki: Brandt, Dormowicz (Chełmża), Wietrzykowski (GMD)
Szał kart:
Chełmża: Grodzicki, Zielniewski, Dormowicz
GMD: Krukowski, Wietrzykowski, Urbański


MVP: Jakub Krukowski (GMD)

W pierwszej połowie obejrzeliśmy tylko jednego gola, którego dla Chełmży zdobył Patryk Zielniewski. W drugiej połowie wyrównujące trafienie zaliczył Damian Ejankowski, zakładając siatkę bramkarzowi. Po kilkudziesięciu sekundach GMD wyszło na prowadzenie po golu Krukowskiego. W 7’ minucie drugiej połowy do wyrównania doprowadził Radosław Łagodziński. Między 10’, a 12’ minutą GMD zdobyło dwa gole po strzałach Krukowskiego i Wietrzykowskiego. Przy stanie 4:2 dla GMD, zespół Chełmży poprosił o czas. W końcówce Chełmża zagrała z lotnym bramkarzem, którego rolę pełnił Mateusz Grodzicki. Po rzucie rożnym to właśnie on zdobył gola kontaktowego na 3:4 na 45 sekund przed końcem meczu. GMD odpowiedziało jednak błyskawicznie, a bramkę na 5:3 na 37 sekund przed końcem strzelił Michał Glazik. Chełmża miała jeszcze okazję, ale rzutu karnego przedłużonego nie wykorzystał Kamil Ciesielski, za to na równo z końcową syreną gola na 6:3 dla GMD strzelił Adam Grobelniak.
3 vs 6
GMD Plus
Gresta/Espack/Sadowska vs Olimpia/MG Eco Invest
Gresta/Espack/Sadowska – Olimpia MG Eco Invest 10:0 (4:0)
Bramki:
Gresta: Kaczkowski 4, Czerwiński 2, Ernest 2, Komur 2
Zerko: Semrau (14 strzałów obronionych)





MVP: Piotr Kaczkowski (Gresta/Espack/Sadowska)

Gresta jako ostatni zespół pokazała się kibicom, ponieważ w pierwszej kolejce miała pauzę. Jeśli ktoś zastanawiał się, w jakiej formie jest mistrz, to dostał kapitalną odpowiedź. Wynik mówi sam za siebie. Mecz rozstrzygnął się już właściwie w pierwszej połowie. Gresta wymieniała skład całymi czwórkami, więc oglądaliśmy popisy albo duetu Komur – Kaczkowski albo Ernest – Czerwiński. W obu konfiguracjach funkcjonowało to wyśmienicie, a do tego jeszcze wszystkie strzały na swoją bramkę (14) obronił Semrau. Mimo braku kontuzjowanego Wenerskiego i odejścia Jarantowicza, zespół broniący tytułu pokazał się z doskonałej strony, choć trzeba też dodać, że słabszy mecz przydarzył się grudziądzanom wśród których najaktywniejszy zdecydowanie był Kuba Bollin.
Świeckie Orły vs Chelmża Futsal Team
Świeckie Orły – Chełmża Futsal Team 4:3 (3:1)
Bramki:
Świeckie Orły: Misiaszek 2, Jarantowicz 1, Góra 1
Chełmża: K. Ciesielski 2, Dormowicz 1
Żółte kartki: Piskorski, Zielniewski (Chełmża)






MVP: Karol Misiaszek (Świeckie Orły)

Mecz zaczął się dla Orłów fatalnie, bo już po kilkudziesięciu sekundach pierwszą bramkę dla Chełmży zdobył Kamil Ciesielski. Kilka sekund później mogło być już 2:0 dla Chełmży, ale dobrą obroną popisał się Murawski. Świeckie Orły powoli, ale z każdą kolejną minutą grały coraz lepiej i zaczęły stwarzać sobie okazje. Do wyrównania doprowadził wreszcie Patryk Jarantowicz po podaniu Iglińskiego. W kolejnych akcjach trafiali Karol Misiaszek oraz Maciej Góra, który kapitalnie zwiódł obrońcę. Trzeba dodać, że w pierwszej połowie dość sporo było fauli, a dwukrotnie szans z przedłużonych karnych nie wykorzystały Orły. Początek drugiej połowy to niemal kopia początku meczu. W bramce Orłów nastąpiła zmiana i Kacper Siuda dał się pokonać już po kilkudziesięciu sekundach, a bramkę kontaktową zdobył Łukasz Dormowicz. Potem inicjatywę przejęli goście z Chełmży, ale dobrze w bramce spisywał się Siuda. Wynik 3:2 dla Orłów utrzymywał się dość długo, ale ekipa z Chełmży na 3 minuty przed końcem doprowadziła do remisu 3:3, a drugiego gola w spotkaniu zdobył Kamil Ciesielski. Odpowiedź Orłów była błyskawiczna. Minutę później Igliński kapitalnie zagrał piłkę z autu do Misiaszka, a ten uderzył z pierwszej piłki, pokonując Ciesielskiego. Jak się potem okazało był to gol na miarę zwycięstwa, a Karol Misiaszek zgarnął zasłużone MVP dla najlepszego zawodnika.
Chełmża JS PowerEncanto/Gęsia Szyja vs Proflex/Agnes/Agrokompleks/Roplast
Encanto Salon Wnętrz/Gęsia Szyja – Proflex/Agnes/Agrokompleks/Roplast 2:6 (1:1)
Bramki:
Encanto: Mierzejewski 1, Wieczorkowski 1
Proflex: Napierała 2, Gaca 2, Rogóż 1, Papierowski 1
Żółte kartki: Lewandowski (Encanto), Stankiewicz (Proflex)




MVP: Marcin Napierała (Proflex/Agnes)

Proflex odniósł drugie zwycięstwo w sezonie. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1 po golach Mierzejewskiego i Napierały. Mecz rozstrzygnął się na samym początku drugiej połowy. Wtedy właśnie piekielne trzy ciosy zadał Proflex. Podopieczni Michała Pamulaka zdobyli trzy bramki w ciągu minuty i czternastu sekund, czym całkowicie załamali drużynę z Torunia. Po dwóch golach z rzędu Marcina Gacy i trafieniu Tomasza Rogóża, Proflex wyszedł na prowadzenie 4:1 i mógł już sobie pozwolić na kontrolowanie przebiegu gry. Torunianie oczywiście próbowali zmniejszyć straty. Bramkę na 2:4 zdobył Kamil Wieczorkowski, ale na więcej nie było już ich stać tego wieczoru. W odpowiedzi po szybkich kontrach trafili jeszcze Napierała i Papierowski i Proflex pewnie wygrał z Encanto 6:2, a mógł znacznie wyżej. Tym samym torunianie wraz z Raf-Mix-em, jako jedyni w Extralidze zamykają tabelę bez zdobyczy punktowej.
GMD/Ecopol/Aut-Mor vs Raf-Mix & Partnerzy
GMD Plus/Eco-Pol/Aut-Mor – Raf-Mix&Partnerzy 2:4 (2:1)
Bramki:
GMD: Urbański 2, Morgaś 1, Krukowski 1
Raf-Mix: Tokarski 1, Siekirka 1
Żółte kartki: Grobelniak (GMD), Cisoń, Słupecki (Raf-Mix)






MVP: Bartosz Piotrowski (GMD) – 21 strzałów obronionych (91% skuteczności)

Sztab GMD zrozumiał chyba, że w Extralidze nie ma czego szukać bez klasowego bramkarza. W poprzednim meczu z konieczności między słupkami stanął Ejankowski i efekt był, jaki pamiętamy. Tym razem w bramce stanął Bartosz Piotrowski, którego nie trzeba kibicom szerzej przedstawiać, golkiper, który bronił barw Unisławia w pierwszej lidze futsalu. Piotrowski już w pierwszym meczu został bohaterem spotkania, broniąc 21 strzałów i to z takim rywalem jak Raf-Mix. Zaczęło się wyśmienicie dla GMD. Po dwóch indywidualnych akcjach Patryka Urbańskiego GMD prowadziło w 8’ minucie 2:0. Raf-Mix rzucił się do odrabiania strat, ale zdołał zdobyć gola kontaktowego dopiero w końcówce pierwszej połowy, gdy po zagraniu ręką Czarnowskiego, z rzutu wolnego po składnie rozegranej akcji gola zdobył Tokarski. W drugiej połowie mimo sporej przewagi optycznej Raf-Mix nie mógł przełamać obrony GMD, a przede wszystkim pokonać świetnie spisującego się Piotrowskiego. Udało się to dopiero w 7’ minucie za sprawą Piotra Siekirki. Wydawało się, że wicemistrz pójdzie za ciosem i zdobędzie kolejne gole. Tymczasem Raf-Mix nadział się na szybką kontrę GMD, którą na gola zamienił Mateusz Morgaś. Gracze GMD bardzo skutecznie bronili się w końcówce. Raf-Mix musiał zaryzykować. Szymon Kmecik z konieczności opuszczał więc bramkę, grając coraz wyżej. Po jednej z takich akcji GMD wykonało kolejną kontrę, która okazała się już zabójcza. Bramkę na 4:2 strzelił Jakub Krukowski, ustalając wynik meczu. Tym samym wicemistrz poprzedniego sezonu, fatalnie rozpoczął od dwóch porażek z rzędu.
4 vs 2
Raf-Mix & PartnerzyRaf-Mix & Partnerzy vs Proflex/Agnes/Agrokompleks/Roplast
Raf-Mix & Partnerzy – Proflex/Agnes/Agrokompleks/Roplast 4:6 (2:3)
Bramki:
Raf-Mix: Piotr Siekirka 2, Maciej Maśkiewicz 1, Maciej Sieradzki 1 (rzut karny).
Proflex: Tomasz Rogóż 2, Kamil Mosek 2, Patryk Stankiewicz 2.






MVP meczu – Kamil Mosek (Proflex).

Na zakończenie 1. kolejki zmierzyli się wicemistrz i czwarty zespół poprzedniego sezonu. Emocji również nie brakowało. Bramkowe było 120 sekund między 7. a 9. minutą. Proflex po strzałach Kamila Moska, Tomasza Rogóża i Patryka Stankiewicza prowadził 3:1. Wicemistrz odpowiedział golem Macieja Maśkiewicza na 1:1. Gdyby dwie „setki” wykorzystał Marcin Napierała, to sytuacja Proflexu byłaby jeszcze lepsza. A tak jego przewagę do przerwy zmniejszył Maciej Sieradzki wykorzystując rzut karny. W 17. min. Raf-Mix szczęśliwie wyrównał po rzucie rożnym. Po strzale Jakuba Hapki piłka trafiła w słupek, a następnie w Piotra Siekirkę i wpadła do siatki. Proflex znów wyszedł na prowadzenie w 25. min. po szybkiej kontrze, którą uruchomił dalekim wyrzutem bramkarz Bogdan Ivachenko, a sfinalizował Kamil Mosek. Jednak radość z niego trwała krótko, bo szybko odpowiedział Piotr Siekirka. Wszystko rozstrzygnęło się w ostatnich 100 sekundach. Najpierw na 5:4 trafił Patryk Stankiewicz. Kropkę nad „i” postawił Tomasz Rogóż wykorzystując to, że Szymon Kmiecik podłączył się do gry ofensywnej kolegów zostawiając pustą swoją bramkę. Zatem zespół Michała Pamulaka odniósł ważne zwycięstwo, a przy okazji zrewanżował się Raf-Mix’owi za porażkę 1:4 w półfinale zeszłej edycji Stalex Ligi. W 1. kolejce pauzowała Gresta/Espack/Sadowska.
Encanto/Gęsia Szyja vs Chelmża Futsal Team
Encanto/Karczma Gęsia Szyja Toruń – Chełmża Futsal Team 4:5 (1:1)
Bramki:
Encanto: Kacper Mazerski 2, Artur Jankiewicz 1, Łukasz Kulczewski 1.
Chełmża FT: Łukasz Dormowicz 2, Łukasz Brandt 1, Radosław Łagodziński 1, Kamil Ciesielski 1 (rzut karny przedłużony).






MVP meczu – Łukasz Dormowicz (Chełmża Futsal Team).

Debiutant z Torunia przywitał się ze Stalex Ligą porażką, choć na początku 2. części wydawało się, że zmierza do victorii. Torunianie w 4. min. wyszli na prowadzenie po ładnym strzale w „okienko” Kacpra Mazerskiego. Później mimo szans nie potrafili podwyższyć wyniku, bo brakowało im skuteczności lub dobrze bronił Szymon Ciesielski. Chełmżanie także szukali swoich szans. W 14. min. błąd w szeregach beniaminka wykorzystał Łukasz Dormowicz doprowadzając do remisu. Encanto mogło odzyskać prowadzenie przed przerwą, ale Szymon Ciesielski obronił rzut karny przedłużony wykonywany przez Łukasza Waligórę oraz dobitkę po nim Artura Jankiewicza. Druga połowa to szybkie dwa gole dla zespołu z Grodu Kopernika, których autorami byli Łukasz Kulczewski i Kacper Mazerski (ponownie piękny strzał z „okienko”). Chełmżanie jednak nie spasowali. Odpowiedzieli czterema bramkami z rzędu, które zdobyli Dormowicz (19. min.), Łukasz Brandt (22.), Radosław Łagodziński (23.) i Kamil Ciesielski (26. – rzut karny przedłużony). Ostatnie cztery minuty były nerwowe. Zaczęło się od drugiej żółtej kartki dla Kamila Ciesielskiego. Torunianie wykorzystali grę w przewadze, a kontaktową bramkę zdobył Artur Jankiewicz. Beniaminek miał 99 sekund na wyrównanie. Wycofał bramkarza, ale ten manewr nie przyniósł mu gola. Trzy punkty zainkasował zespół z Chełmży.
Radbox/Ewamar/Kręgielnia vs GMD/Ecopol/Aut-Mor
Radbox/Ewamar/Kręgielnia – GMD Plus/Eco-Pol/Aut-Mor 7:6 (3:1)
Bramki:
Radbox: Marcin Janus 3, Jakub Makowski 2, Radosław Mik, Adam Reise.
GMD Plus: Patryk Urbański 3, Jakub Krukowski 2, Daniel Czarnowski.






MVP meczu – Marcin Janus (Radbox/Ewamar/Kręgielnia).

W spotkaniu beniaminków Extraligi zdecydowanym faworytem był Radbox/Ewamar/Kręgielnia, który w składzie ma zawodników wyróżniających się w naszej lidze oraz zaciąg z IV ligi, aczkolwiek zabrakło jeszcze graczy Zawiszy Bydgoszcz. Tymczasem zespół z Bukowca na rzecz innych drużyn stracił kilku ważnych zawodników, a na dodatek do meczu przystąpił z jednym rezerwowym i bez nominalnego bramkarza. Między słupkami musiał stanąć Damian Ejankowski. Pierwsza połowa przebiegała zgodnie z planem. Radbox przeważał i po dziewięciu minutach prowadził 3:0 po golach Jakuba Makowskiego, Radosława Mika i Marcina Janusa. GMD Plus odpowiedział do przerwy trafieniem Jakuba Krukowskiego. Początek 2. połowy zaskoczył wszystkich, bo świetnie grający z kontry zawodnicy z Bukowca strzelili trzy bramki z rzędu i wyszli na 4:3. Dwa razy trafił były kapitan Wdy Świecie Patryk Urbański (Unia Janikowo), a raz Krukowski. Cała sytuacja zdenerwowała menedżera Radboxu Klaudiusza Sikorskiego, który wziął czas. Męska rozmowa z piłkarzami przyniosła efekt, bo po wznowieniu gry faworyt szybko odzyskał prowadzenie po golach Janusa i Makowskiego. Jednak zespół Mateusza Morgasia nie rezygnował i dzięki Urbańskiemu znów doprowadził w 22. min. do remisu. Trzy minuty potem niedozwolone zagranie „Urbiego” do własnego bramkarza przyniosło rzut wolny pośredni z linii pola karnego dla Radbox/Ewamar/Kręgielnia. Dobrze go rozegrali Adam Reise oraz Marcin Janus i było 6:5. Piłkarze z Bukowca po minucie znów wyrównali, a na listę strzelców wpisał się Daniel Czarnowski. Końcówka meczu to walka o wygraną z obu stron. W 29. min. „setkę” zmarnował Krukowski, a dosłownie za chwilę Adam Reise zdobył zwycięskiego gola dla Radboxu.
7 vs 6
GMD PlusOlimpia/MG Eco Invest vs Świeckie Orły
Olimpia/MG Eco Invest – Świeckie Orły 5:4 (2:2)
Bramki:
Olimpia/MG: Jakub Bollin 4, Michał Majka 1.
Świeckie Orły: Maciej Góra 2, Patryk Jarantowicz, Paweł Górski (samobójcza).






MVP meczu – Jakub Bollin (Olimpia/MG Eco Invest).

Pierwszy mecz Extraligi przyniósł wiele emocji i miał swoją dramaturgię. Zaczęło się od gola Jakuba Bollina dla Olimpii/MG, lecz świecianie odpowiedzieli bramkami Macieja Góry i Patryka Jarantowicza. W 11. min. do remisu 2:2 doprowadził po indywidualnej akcji Bollin. W tej części gry obaj bramkarze mieli sporo pracy, ale więcej lepszych okazji miały Orły. W 17. min. znów na prowadzenie wyszli piłkarze ze Świecia. Patryk Jarantowicz przegrał pojedynek z Markiem Mullerem, ale piłka nieszczęśliwie dla Olimpii/MG odbiła się od nogi Pawła Górskiego i wturlała się do bramki. W 23. min. ponownie na tablicy wyników pojawił się remis, a doprowadził do niego Michał Majka. 40 sekund później Dawid Bereza za faul zobaczył drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. Zespół drzycimsko-grudziądzki musiał grać w osłabieniu, ale to on najpierw zdobył gola po kontrze, a jego autorem był aktywny Jakub Bollin. Orły szybko wyrównały za sprawą Macieja Góry. Gdy wydawało się, że będziemy mieli pierwszy remis w tym sezonie w 27. min. Maciej Śliwiński sfaulował we własnym polu karnym Jarosława Górskiego. Rzut karny pewnie wykorzystał Jakub Bollin i Olimpia/MG prowadziła 5:4. Świecianie mieli ok. trzech minut na wyrównanie, ale ta sztuka im się nie udała. Najlepszej szansy nie wykorzystał Jakub Ratkowski, który nie zdążył zamknąć akcji po zagraniu Macieja Góry. Zatem powstała w wyniku fuzji drużyna zaliczyła zwycięski start.



