Liga: Puchar Ligi

Puchar Ligi

Raf-Mix & Partnerzy vs Karnowski Recykling & Stolarnia Otlewski – Bukowiec

Rafmix&Partnerzy – Karnowski Recykling/Stolarnia Otlewski 9:3 (4:1)

Bramki:

Rafmix – Siekirka 2, Belzyt 2, Wasiak 2, Sieradzki 1, Wanat 1, Tokarski 1

Karnowski – Piór 2, Żakiewicz 1

MVP – Siekirka (Rafmix&Partnerzy)

Skończyła się piękna historia w pucharze zespołu z Bukowca. Rafmix od początku narzucił rywalowi swoje tempo rozgrywania meczu, co szybko przyniosło spodziewane efekty. Spokojne prowadzenie trzema golami do przerwy przełożyło się na ograniczone emocje w drugich 15 minutach. Na chwilę jednak przyszła dekoncentracja w Rafmixie, co doprowadziło do stanu 5:3 i mieliśmy nadzieję na powrót wrażeń w tym meczu. Faworyt wrócił szybko do swojej formy i ponownie odskoczył trzecioligowcowi, kończąc spotkanie zwycięstwem 9:3.

 

Radbox vs Raf-Mix & Partnerzy

Mecz od początku przebiegał pod dyktando faworyta tego meczu. Kilku graczy Rafmixu (Kmiecik, Sieradzki) miało już w nogach mecze na Akademickich Mistrzostwach Polski. Rafmix głównie nastawił się na poprawę zgrania między sobą, co z pewnością będzie procentować w późniejszych meczach. Po długim czasie do ich składu powrócił Solecki, który mecz skończył z trzema golami. Radbox dopiero w drugiej części meczu śmielej zaatakował bramkę Kmiecika. Zespół Podgórskiego może jeszcze liczyć na ewentualne wylosowanie swojego zespołu jako lucky loosera. Jeżeli tak się nie stanie, zakończy ten sezon.

MG

 

Karnowski/Otlewski vs BS SKODA AUTO

Od samego początku inicjatywę przejął niżej notowany rywal. Mocne, a co ważniejsze celne strzały sprawiały sporo problemów Mullerowi. Gorszą postawę Skody można trochę tłumaczyć absencjami (Stankiewicz, Bollin, Chodyna), jednak trzeba również oddać Karnowskiemu, że rozegrali chyba najlepsze spotkanie w sezonie. Udawało im się prawie wszystko. Dużo doświadczenia i umiejętności wnosi Dawid Bocian, który zdecydowanie uspokoił grę i oprócz MVP meczu, Pióra stał się ojcem tego zwycięstwa. Dawno nie było w tak dalekiej fazie Pucharu Ligi zespołu z najniższego szczebla rozgrywek! Brawo!

MG

Azymut Transport vs Gresta/Espack/Sadowska

Azymut Transport – Gresta/Espack/Sadowska 1:12 (0:4)

Bramki:

Azymut: Kwirant 1

Gresta: Ernest 4, Komur 2, Wenerski 2, Kaczkowski 1, Kocieniewski 1, Jarantowicz 1, Wiśniewski 1

MVP: Wojciech Ernest (Gresta)

Będąca na fali po wygranej w 1/32 finału Pucharu Polski Gresta łatwo poradziła sobie z drugoligowcem, grającym na dodatek bez swojego lidera, Sebastiana Wiśniewskiego, pauzującego za kartki. Wynik już w 1’ minucie golem bezpośrednio z rzutu rożnego otworzył Wojciech Ernest! Po trafieniach Kocieniewskiego i ponownie Ernesta, Gresta w piątej minucie prowadziła już 3:0. Potem przyszedł najdłuższy kryzys strzelecki, bo faworyt przez ładnych parę minut mimo przygniatającej przewagi nie był w stanie zdobyć bramki. Przełamał to dopiero „Erni” w końcówce pierwszej połowy, strzelając na 4:0. Gresta otworzyła za to bardzo mocno drugą połowę, bo w ciągu niespełna trzech minut zdobyła trzy gole. Bohaterem tego fragmentu był Mateusz Komur, który sam zdobył dwie bramki i asystował do Piotra Kaczkowskiego. Szybko zrobiło się już 7:0 i praktycznie jedyną niewiadomą pozostawały rozmiary zwycięstwa Gresty. Na 8:0 podwyższył Patryk Jarantowicz i dopiero wtedy ekipa Azymutu strzeliła gola honorowego po trafieniu Kwiranta. Gresta dołożyła jeszcze 4 gole do swojego dorobku i bardzo pewnie pokonała Azymut 12:1, oddając w tym meczu 42 strzały, przy 11 uderzeniach przeciwnika.

TK