Liga: PlayOff
PlayOff
FC Świecie vs Raf-Mix & Partnerzy
FC Świecie – Rafmix & Partnerzy 0:3 (0:0)
Bramki:
Rafmix – Hapka 2, Woźniak 1
Zerko – Kmiecik (Rafmix & Partnerzy)
MVP – Kmiecik (Rafmix & Partnerzy)
Pierwsza część meczu była bardzo wyrównana. Mimo sporej ilości przewinień z obu stron nie oglądaliśmy rzutów karnych przedłużonych. Optyczną przewagę posiadał zespół FC Świecie, jednak zarówno oni jak i mistrz z poprzedniego sezonu nie potrafili znaleźć drogi do bramki. Wynik w drugiej części otworzył Hapka po asyście Wanata. Rafmix delikatnie się wycofał, czekając na wyprowadzenie skutecznej kontry. Tak też się stało, i ponownie za sprawą Jakuba Hapki Rafmix cieszył się z trafienia. FC Świecie rzuciło wszystkie swoje siły do ataku, a dwoił się i troił między słupkami Szymon Kmiecik, łapiąc przy okazji swoje „zerko” do klasyfikacji. Ostatnia bramką dla Rafmixa padła po zamieszaniu pod bramką Zapały, gdzie najprzytomniej zachował się Woźniak ustalając wynik meczu na 0:3. Na Gali Finałowej dojdzie więc do powtórki finału z poprzedniego sezonu kiedy to Rafmix wygrał w dramatycznych okolicznościach.
0 vs 3
Raf-Mix & PartnerzyGresta i Partnerzy vs Haber Team
Gresta i Partnerzy – Haber Team 5:0 (2:0)
Bramki:
Gresta – Ernest 2, Kaczkowski 2, Komur 1
Zerko – Semrau (Gresta i Partnerzy)
MVP – Kaczkowski (Gresta i Partnerzy)
Zdecydowany faworyt nie zawiódł. Od samego początku ekipa Grzegorza Fettera narzuciła swoje tempo i trzymała się nakreślonego planu. Reżyserem ich gry był głównie Piotr Kaczkowski, który umiejętnie szukał dobrze ustawionych kolegów. To właśnie „Kaczek” otworzył wynik i podwyższył na 2:0. Takim wynik zakończyła się pierwsza część meczu. Cały czas trwał napór Gresty, jednak dobrze między słupkami spisywał się Karol Drosdowski. Gresta kontynuowała swoje ataki, i po trafieniach Komura i dwukrotnie Ernesta mecz zakończył się ich zwycięstwem 5:0. Pierwsze „zerko” w sezonie padło łupem Daniela Semraua, który cały czas ma szanse na wygranie tej klasyfikacji. Haber zagrał na miarę swoich możliwości. Próbował się odgryzać drużynie rywali, jednak nie było to wystarczające. Teraz zagra o swój pierwszy historyczny medal w spotkaniu o brąz.
5 vs 0
Haber TeamŚwieckie Orły vs FC Świecie
Świeckie Orły – FC Świecie 1:6 (1:4)
Bramki:
Orły – Wietrzykowski Dawid 1
FC – Zbiranek 3, Rogóż 1, Reise 1, gol samobójczy 1
MVP – Zbiranek (FC Świecie)
Rewanż w tej parze zdecydowanie zapowiadał się na najbardziej ciekawy i taki też był. Oba zespoły przystąpiły do tej rywalizacji ze sporymi osłabieniami. W Świeckich Orłach zabrakło przede wszystkich Macieja Góry, Michała Iglińskiego czy Adama Kardasa. U ich rywali nie wystąpili z kolei Mateusz Góra czy Daniel Katerla. FC Świecie jak najszybciej chciało napocząć rywala, co przekuło się w wyraźne prowadzenie (0:3). Nadzieję Orłom dał strzałem z dystansu Wietrzykowski. Im dalej trwał ten mecz, tym Orły były bliżej utrzymania przewagi z pierwszego meczu. W drugiej części drugiej połowy Zbiranek i Rogóż strzeli po bramce i było 6:1. Taki wynik promował FC Świecie. Orły walczyły do końca. Na trzy sekundy przed końcem strzeliły gola na 6:2, jednak po interwencji sędziów i systemu VAR okazało się, że w tej akcji faulował Jarantowicz. Ostatecznie to drużyna Klaudiusza Sikorskiego jako ostatnia melduje się w półfinałach.
FC ŚwieciePastbruk/VOX vs Raf-Mix & Partnerzy
Pastbruk/VOX Grudziądz – Rafmix & Partnerzy 4:10 (1:4)
Bramki:
Pastbruk – Chodyna 2, Rybiński 1, Stankiewicz 1
Rafmix – Sieradzki 4, Wanat 2, Woźniak 1, Hapka 1, Kanik 1, Wojciechowski 1
MVP – Sieradzki (Rafmix & Partnerzy)
Po pierwszym ćwierćfinale, gdzie Rafmix wygrał 4:2, można było się spodziewać jeszcze wielu scenariuszy na ten rewanż. Wszystkie wyliczenia pękły jak bańka mydlana już po pierwszej połowie, gdzie Rafmix prowadził 4:1. W ich szeregach zabrakło Olafa Wójtowicza, który wywalczył w Gdańsku Akademickie Mistrzostwo Polski w Futsalu. Grudziądzanie już od początku drugiej połowy zagrali z wycofanym bramkarzem, rzucając wszystko na jedną szalę. Rafmix jako już wytrawny ligowiec punktował przeciwnika niczym bokser. Najlepiej pod bramką Pastbruku dysponowany był Maciej Sieradzki, kończąc zawody z czterema trafieniami na swoim koncie. W półfinale obrońca tytułu spotka się z drużyną FC Świecie, co zapowiada ekscytujące widowisko.
Raf-Mix & PartnerzyKP/APIS vs Gresta i Partnerzy
KP/Apis – Gresta i Partnerzy 4:14 (1:5)
Bramki:
KP/Apis -Bocian 1, Ziółkowski 1, Minga 1, Klimek 1
Gresta – Ernest 6, Komur 5, Kolmajer 2, Wiśniewski 1
MVP – Komur (Gresta i Partnerzy)
Po pierwszym meczu wygranym przez Grestę w stosunku 9:1, wszystko było raczej rozstrzygnięte. Jednak jak to w sporcie, trzeba było zagrać drugą rywalizację. Od samego początku Gresta narzuciła swoje tempo rozgrywania akcji, z którym nie nadążali zawodnicy KP/Apis. Swojej szansy na poprawienie sytuacji w klasyfikacjach indywidualnych szukał zwłaszcza Mateusz Komur, na którego gra w tym meczu ewidentnie „szła”. Gracz Futsalu Świecie mecz zakończył z okazałym dorobkiem 5 bramek i 6 asyst. Dzielnie wtórował mu Wojciech Ernest, autor 6 goli. Zawodnicy z Jeżewa szukali swoich szans, zwłaszcza w sytuacjach kiedy ich rywale zbyt mocno zapuścili się pod bramkę wyjątkowo strzeżoną przez Tomasza Romanowskiego. Wicemistrz ligi z przytupem melduje się w półfinale rozgrywek, gdzie ich rywalem będzie ekipa Haber Team.
4 vs 14
Gresta i PartnerzyHaber Team vs GMD/Aut-Mor
Haber Team – GMD Plus/Aut-Mor 10:4 (7:3)
Bramki:
Haber – Rybacki Damian 6, Rybacki Dominik 1, Więdłocha 1, Adamczyk 1, Piór 1
GMD Plus – Stasikowski 2, Gaca 1, Mizdalski 1
Czerwona kartka – Rybacki Damian (Haber Team) – za drugą żółtą
MVP – Rybacki Damian (Haber Team)
Po pierwszym meczu, kiedy to GMD Plus wyrobiło sobie czterobramkową przewagę, mało kto chyba wierzył, że Haber będzie w stanie z nawiązką nadrobić straty. Poziom trudności jeszcze bardziej wzrósł, kiedy to GMD dość szybko prowadziło różnicą dwóch goli (0:2 i 1:3). Jak się okazało, różnicę w tym meczu zrobił przede wszystkim Damian Rybacki. Graczowi Habra w tym spotkaniu wychodziło praktycznie wszystko. Jego zespół w dość krótkim czasie strzelił 6 bramek z rzędu i prowadził 7:3 do przerwy. Taki wynik dawał dogrywkę, ale do rozegrania była jeszcze druga część meczu. W niej przez cały czas trwała ostra walka, którą na swoją korzyść w końcówce przechylił właśnie Haber. Przy ostatnim golu Rybackiego, sędzia pokazał jeszcze drugi żółty kartonik zawodnikowi Habra, ale nie ma on większych konsekwencji przed piątkowym półfinałem. Haber po raz pierwszy w swojej historii awansuje do Gali Finałowej, a przypomnijmy, że do tego sezonu startował jako beniaminek.
10 vs 4
GMD PlusGresta i Partnerzy vs KP/APIS
Gresta i Partnerzy – KP/Apis 9:1 (5:0)
Bramki:
Gresta – Ernest 3, Kolmajer 2, Słaby 2, Czyszek 1, Komur 1
KP/Apis – Bocian 1
MVP – Czyszek (Gresta i Partnerzy)
Zwycięzca fazy zasadniczej kontra świeżo upieczony beniaminek Extraligi było jednostronnym widowiskiem. Od razu Gresta szukała swoich możliwości, aby jak najszybciej wypracować sobie bezpieczną przewagę. Po pierwszej połowie faworyt prowadził 5:0,a KP/Apis było bezradne. Wynik mógł być wyższy, ale w kilku sytuacjach Gresta pudłowała w dogodnych sytuacjach. W drugiej odsłonie Gresta zaczęła szukać szansy, aby ich bramkarz, Daniel Semrau złapał „zerko”. Wszystko jednak spełzło na niczym, gdyż jedyne trafienie dla KP/Apis zanotował Adam Bocian. Spora zaliczka przez rewanżem powinna wystarczyć, jednak ja już wielokrotnie zdążyliśmy się przekonać – w sporcie wszystko jest jeszcze możliwe.
9 vs 1
KP/PascalRaf-Mix & Partnerzy vs Pastbruk/VOX
Rafmix & Partnerzy – Pastbruk/VOX Grudziądz 4:2 (1:1)
Bramki:
Rafmix – Woźniak 2, Sieradzki 1, Wójtowicz 1
Pastbruk – Rybiński 2
MVP – Wójtowicz (Rafmix & Partnerzy)
W mecz lepiej wszedł mistrz poprzedniej edycji, jednak nie przekuwało się to w trafienia. Dość niespodziewanie w 5 minucie na prowadzenie wyszli grudziądzanie po indywidualnej szarży Bartosza Rybińskiego. Ataki Rafmixu się nasilały, jednak cały czas nie przynosiły one pożądanego efektu. W 12 minucie idealnie do Woźniaka zagrał Wójtowicz i mieliśmy remis. W drugiej połowie Pastbruk cały czas szukał swoich szans w kontratakach. Rafmix przyspieszył swoje akcje, co zaczęło przynosić efekty. Dwie bramki przewagi to jeszcze nie jest chyba taka różnica, o której możemy powiedzieć, że jest bezpieczna. Pastbruk już nie raz pokazał, że jest w stanie sprawić niespodziankę.
4 vs 2 Pastbruk/VOXFC Świecie vs Świeckie Orły
FC Świecie – Świeckie Orły 2:6 (0:4)
Bramki:
FC – Zbiranek 1, Rogóż 1
Orły – Góra 5, Majka 1
MVP – Góra (Świeckie Orły)
Pojedynek kandydata do wygrania ligi z brązowym medalistą ubiegłego sezonu zdecydowanie lepiej potoczył się dla Świeckich Orłów. Od pierwszego gwizdka sędziów widać było większe zaangażowanie po stronie mieszkańców naszego miasta. FC Świecie miało wielkie problemy z wypracowaniem sobie dobrych okazji. Wystarczy zauważyć, że w pierwszej połowie FC oddało tylko dwa celne strzały w światło bramki Kacpra Siudy ! Orły napędzane były przez super dysponowanego tego wieczora Macieja Górę, który zakończył ten mecz z pięcioma trafieniami. Finalnie cztery bramki przewagi przed rewanżem to spora zaliczka. Mimo wszystko, FC Świecie jest na tyle klasową drużyną, że wszystko jest jeszcze możliwe. Dodatkową „szansą” dla drużyny Klaudiusza Sikorskiego może być fakt, że pauzować za trzecią żółtą kartkę będzie Adam Kardas.
2 vs 6 Orły GalportuGMD/Aut-Mor vs Haber Team
GMD Plus/Aut-Mor – Haber Team 7:3 (3:1)
Bramki:
GMD – Czerwiński 2, Karbowski 2, Gaca 1, Glazik 1, Stasikowski 1
Haber – Rybacki Damian 2, Majorek 1
MVP – Czerwiński (GMD Plus/Aut-Mor)
Rywalizacja między czwartą a piątą drużyną sezonu regularnego powinna być najbardziej wyrównaną. Tą tezę próbowała obalić drużyna GMD. Już od pierwszej chwili gry ekipa prowadzona przez Damiana Ejankowskiego przejęła zdecydowaną inicjatywę i już po 4 minutach prowadziła 3:0 po dwóch bramkach Karbowskiego i golu Gacy. Habrowi udało się wrócić do meczu po golu Majorka i z wynikiem 3:1 zespoły schodziły na przerwę. Tuż po wznowieniu gola kontaktowego strzelił Damian Rybacki. Wtedy to ciężar gry na swoje barki wziął Czerwiński, i to głównie dzięki niemu GMD ponownie wypracowało sobie bezpieczną przewagę, którą dowieźli do końcowej syreny.
7 vs 3
Haber Team
