Liga: PlayOff

PlayOff

Haber Team vs GMD Plus

Haber Team – GMD Plus 7:2 (0:1)
Bramki:
Haber Team: Piotr Rykaczewski 3, Krystian Belzyt 2, Karol Wierzchowski 1, Przemysław Modrzyński 1.
GMD Plus: Dawid Duma 1, Wojciech Ratkowski 1.
MVP meczu: Piotr Rykaczewski (Haber Team).

Piłkarze GMD Plus mogą odczuwać duży niedosyt po tym meczu, mimo braku kilku ważnych graczy (zawodnicy Startu pojechali w sobotę na sparing do Lęborka). W 3. min. objęli prowadzenie, gdy Dawid Duma wykorzystał dobre podanie Mateusza Zbiranka. Potem długo je utrzymywali, dobrze w bramce spisywał się Kacper Siuda. Mieli też okazje na 2:0. Groźne strzały oddał Zbiranek, które obronił Grzegorz Okuniewski. Jednak najlepsze dwie szanse miał Marcin Gaca na koniec pierwszej części i na początku drugiej, jednak w obu przypadkach spudłował. Haber Team miał w swoim składzie Piotra Rykaczewskiego, który odwrócił losy tego spotkania. W 18. min. po indywidualnej akcji doprowadził do remisu. Cztery minuty potem dał prowadzenie swojej drużynie wykorzystując dobre podanie Karola Wierzchowskiego. Z kolei w 24. min. skompletował hat-tricka, a asystował mu Krystian Belzyt. Podopieczni Jerzego Siemienieckiego poszli za ciosem, a owocem tego były dwa gole autorstwa Krystiana Belzyta. GMD Plus wycofało bramkarza i ten manewr przyniósł w 26. min. bramkę na 2:5, a zdobył ją powracający do naszej ligi po trzech latach Wojciech Ratkowski. Potem świetną okazję miał Mateusz Zbiranek, lecz jego strzał obronił Okuniewski. W 28. min. piłkarze GMD nie ustrzegli się straty i w efekcie Karol Wierzchowski wjechał z piłką do pustej bramki. Na 10 sekund przed końcem wynik ustalił Przemysław Modrzyński i Haber Team ma przed rewanżem pięć goli zaliczki. Nie powinien tego roztrwonić.

 

Galport vs MetalBark

Galport Świecie – MetalBark Bydgoszcz 7:2 (2:1)
Bramki:
Galport: Damian Stasikowski 2, Kamil Domański 2, Olaf Wójtowicz 1, Mateusz Gumula 1 (samobójcza), Kacper Piór 1.
MetalBark: Michał Konwiński 1, Radosław Zużydło 1.
MVP meczu: Kamil Domański (Galport Świecie).

Gdyby nie bramkarz Kamil Jaśniewski, to rywalizacja w tej parze zakończyłaby się już po pierwszym meczu. Golkiper MetalBarku obronił aż 20 strzałów. Statystyki są bezlitosne dla bydgoszczan, bo oddali oni zaledwie 12 strzałów przy 44 rywali. Galport już w 1. min. objął prowadzenie po koronkowej akcji z udziałem Kacpra Tarkowskiego, Olafa Wójtowicza i strzelca gola Damiana Stasikowskiego. 60 sekund potem po błędzie Fabiana Hillera do remisu doprowadził Michał Konwiński. Mistrz Extraligi odzyskał prowadzenie w 7. min., gdy znów trafił Stasikowski, a asystę zaliczył Wójtowicz. Do końca 1. części trwały pojedynki piłkarzy Galportu z Jaśniewskim, ale ten spisywał się znakomicie. Dwukrotnie w sukurs przyszedł mu słupek. Po przerwie golkiper MetalBarku przez sześć minut nie dał się zaskoczyć przeciwnikom. Niewykorzystane sytuacje mogły się zemścić w 18. min., lecz po zagraniu Tomasza Ejankowskiego o centymetry przestrzelił Dariusz Dąbrowski. W 21. min. po ładnej akcji Olaf Wójtowicz podwyższył na 3:1. Galport zadał szybko kolejne dwa ciosy, a autorem obu był Kamil Domański. Najpierw sfinalizował podanie Kacpra Tarkowskiego, a potem uderzył celnie zza pola karnego. W 25. min. MetalBark odpowiedział bramką Radosława Zużydło, ale na więcej już nie było go stać w tym spotkaniu, a do tego nie utrzymał wyniku. W 27. min. pechowo podanie Damiana Stasikowskiego przeciął Mateusz Gumula zaliczając samobójcze trafienie. Wynik na dwie sekundy przed końcem ustalił Kacper Piór. Trudno się spodziewać, żeby Galport wypuścił w rewanżu pięć goli zaliczki, ale jak mawiał klasyk „dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe”.