
II Liga
Feniks Łasin – Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk 5:12 (3:6)
Bramki:
Feniks: Kacper Kurkiewicz 4, Cezary Mrozowski 1.
Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 5, Martin Gerke 2, Marek Bernacki 1, Dawid Szpankiewicz 1, Przemysław Gerke 1, Patryk Jackowski 1, Przemysław Kozicki 1.
MVP meczu: Amadeusz Olszewski (Noe-Trans/Rolmasz).
Beniaminek z Łasina przed tygodniem stracił szansę na przegonienie w tabeli zespół z Przysierska, więc mógł mu jedynie jako jedyny w tej edycji urwać punkty. Jednak piłkarze Dariusza Gerke nie zamierzali schodzić ze zwycięskiej ścieżki. Skutecznie zagrali pierwsze 9 minut, w których strzelili sześć goli i prowadzili 6:1. Worek rozwiązał w 2. min. Patryk Jackowski po zagraniu Przemysława Kozickiego. Później trzy razy do siatki rywali trafił Amadeusz Olszewski, a po razie bramkarz Marek Bernacki (strzał z dystansu w „okienko”) i Martin Gerke. Łasinianie też mieli kilka okazji, ale brakowało ich wykończenia. Dobrze bronił Marek Bernacki. Tylko w 4. min. Kacper Kurkiewicz zdołał go zaskoczyć (gol na 1:2). W ostatnich pięciu minutach 1. połowy piłkarze z Przysierska zmarnowali kilka okazji i dali się dwukrotnie zaskoczyć duetowi Kacper Kurkiewicz – Oskar Śmigielski. Ten pierwszy skompletował hat-tricka i do przerwy jego zespół przegrywał 3:6. Drugi kwadrans meczu to pełna kontrola wydarzeń i wyniku przez lidera, który w 19. min. wygrywał już różnicą sześciu bramek. Dwa kolejne trafienia zaliczył „Amek”, a jedno Martin Gerke. Wicelider odpowiedział w 22. min. za sprawą Cezarego Mrozowskiego, ale momentalnie na 10:4 podwyższył Dawid Szpankiewicz. Jeszcze w 24. min. Kacper Kurkiewicz wykorzystał nieporozumienie Marka Bernackiego z Patrykiem Jackowskim, jednak ostatnie słowo należało do drużyny z gminy Bukowiec. Na 11:5 trafił Przemysław Gerke, a wynik ustalił Przemysław Kozicki. Bliski szóstego gola był Amadeusz Olszewski, ale po analizie VAR-u sędziowie uznali, że piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej. Zatem Noe-Trans wygrywa II ligę z kompletem ośmiu zwycięstw i aż ośmiu punktów przewagi nad Feniksem Łasin. Poza tymi zespołami w grze o mistrzostwo 17. sezonu Stalex Ligi pozostali jeszcze Śródmieście Grudziądz i Pantery/Gresta.
Noe-Trans/RolmaszWilk Świecie – Przyjaciele z Boiska Bysław 2:15 (2:6)
Bramki:
Wilk: Kacper Galul 2.
Przyjaciele: Patryk Hope 3, Patryk Musiał 3, Kamil Pieczka 2, Gracjan Pilarski 2, Aleksander Kufel 2, Marek Gwizdała 2, Szymon Nelke 1.
MVP meczu: Patryk Musiał (Przyjaciele z Boiska).
Po krótkim odpoczynku piłkarze z Bysławia przystąpili do ostatniego swojego meczu w debiutanckim sezonie w Stalex Lidze. Na początku młodzież Wilka ich zaskoczyła. Co prawda, w 16. sekundzie wynik otworzył Patryk Musiał, ale świecianie nie zamierzali się tylko bronić. Kacper Gaul nie wykorzystał jeszcze pierwszej swojej sytuacji, lecz potem popisał się dwoma ładnymi strzałami pod poprzeczkę i w 5. min. Wilk po raz pierwszy w naszych rozgrywkach prowadził. Przyjaciele wyrównali po 100 sekundach za sprawą Marka Gwizdały. Remis 2:2 utrzymywał się do 10. min. Wówczas ponownie do siatki trafił Gwizdała. W ostatnich dwóch minutach goście z Bysławia jeszcze trzykrotnie zdołali zaskoczyć Mateusza Rezmera i praktycznie rozstrzygnąć losy zwycięstwa. Drugi kwadrans to już przewaga Przyjaciół, którzy w 19. min. prowadzili już 10:2. Mateusz Rezmer robił co mógł, żeby uratować drużynę przed wyższą porażką (17 obronionych strzałów w całym meczu), ale jeszcze musiał pięć razy wyciągać piłkę ze swojej bramki. Piłkarze Wilka mieli 2-3 okazje, żeby zdobyć jeszcze jednego gola, jednak Aleksander Kufel był czujny. Mimo dwóch dzisiejszych zwycięstw Przyjaciele z Boiska II ligę zakończyli na 8. miejscu, a to oznacza, że jeszcze raz zmierzą się z Black Mamba/Ragnar/Vector Team, a stawką będzie 15. miejsce w końcowej klasyfikacji 17. sezonu.
Przyjaciele z BoiskaPrzyjaciele z Boiska Bysław – Black Mamba/Ragnar/Vector Team 4:3 (2:1)
Bramki:
Przyjaciele: Marek Gwizdała 2, Gracjan Pilarski 1, Szymon Nelke 1.
Black Mamba: Aleksander Witek 2, Michał Pawelec 1.
MVP meczu: Marek Gwizdała (Przyjaciele z Boiska).
Piłkarze Black Mamby mieli jeszcze szanse wyprzedzić w tabeli FC Chełmża, ale potrzebowali do tego przynajmniej remisu. W pierwszych minutach konkretniejszy w ataku był beniaminek z powiatu tucholskiego, który w 4. min. po strzale z rzutu wolnego Marka Gwizdały objął prowadzenie. Ten sam zawodnik miał potem dwie kolejne okazje, ale raz trafił w słupek, a w drugim przypadku przestrzelił. Po drugiej stronie boiska blisko wyrównania byli Michał Pawelec, Kacper Kiełpiński i Przemysław Stasierowski. W 9. min. Gwizdała ponownie obił piłką słupek bramki rywali. W 11. min. po akcji z Kiełpińskim do remisu doprowadził Michał Pawelec. Chwilę później Kiełpiński mógł wyprowadzić swój zespół na prowadzenie, ale nie opanował futsalówki po dobrym podaniu Stasierowskiego. W 13. min. po indywidualnej akcji drugiego gola dla Przyjaciół zdobył Gracjan Pilarski i to oni do przerwy prowadzili 2:1. Druga połowa zaczęła się od ataków „Czarnej Mamby”, które przyniosły w 16. min. wyrównanie po strzale Aleksandra Witka. Jednak odpowiedź graczy z Bysławia była natychmiastowa (17 sekund), a do siatki trafił Gwizdała. Przyjaciele z Boiska szukali kolejnych trafień. Filip Olszewski trafił w słupek, zaś uderzenie Patryka Musiała obronił Karol Wyrąbkiewicz. Skuteczniejszy od kolegów był Szymon Nelke, który w 19. min. podwyższył na 4:2. Piłkarze ze Świecia nie poddali się, ale brakowało im skuteczności lub szczęścia (słupki Witka i Jakuba Simionkowskiego). W 28. min. Aleksander Witek zdobył kontaktową bramkę, lecz wyrównać się już nie udało się. Tym samym bysławianie odnieśli historyczne zwycięstwo w Stalex Lidze. Black Mamba/Ragnar/Vector Team zajął 7. miejsce w II lidze.
4 vs 3 Black Mamba
Feniks Futsal Team – Feniks Łasin 6:3 (2:1)
Bramki:
Feniks Futsal Team: Dawid Bocian 2, Robert Czartowski 2, Paweł Recki 1, Marcel Zimmermann 1.
Feniks: Kacper Kurkiewicz 2, Jakub Badaszewski 1.
MVP meczu: Dawid Bocian (Feniks Futsal Team).
Przy wygranej Panter Feniks Futsal Team nie miał już szans na „czwórkę”. Tymczasem beniaminek z Łasina pewny 2. lokaty walczył o przedłużenie szans na awans do Extraligi, ale potrzebował do tego zwycięstwa. Już w 26. sekundzie wynik otworzył Dawid Bocian. Łasinianie nie potrafili skutecznie odpowiedzieć. Brakowało im dokładności lub lepszych decyzji. Groźniejsi byli przeciwnicy. W 4. min. Miłosz Furtak trafił w słupek. Ppotem „setkę” zmarnował Bocian. W 11. min. Feniks Futsal Team zadał drugi cios po dobrze rozegranym rzucie wolnym przez Dawida Bociana i strzale Roberta Czartowskiego. 90 sekund później mogło być 3:0, lecz na drodze stanął słupek (strzelał Marcel Zimmermann). W 13. min. po ładnej akcji kontaktowego gola zdobył Kacper Kurkiewicz i wydawało się, że beniaminek dojdzie teraz do głosu. Nic z tego. Feniks Futsal Team był konkretniejszy w ataku i po trafieniach Pawła Reckiego oraz Roberta Czartowskiego w 17. min. wyszedł na 4:1. Łasinianie nie spasowali. Najpierw w 22. min. gola zdobył Jakub Badaszewski, a pięć minut później na 3:4 trafił Kacper Kurkiewicz. Potem zabrakło im odrobiny szczęścia, bo Hubert Marszałek dwukrotnie obił słupek bramki rywali. Na dodatek piłkarze z Łasina przekroczyli limit fauli. W ostatniej minucie zaowocowało to dwoma rzutami karnymi przedłużonymi, które bezbłednie wykonali Marcel Zimmermann i Dawid Bocian. Feniks Łasin doznał pierwszej porażki w naszej lidze. Przed nim jeszcze starcie z Noe-Trans/Rolmasz, ale będzie ono już o pietruszkę, bo oba zespoły dzieli już pięć punktów.
Śródmieście Grudziądz – Wilk Świecie 24:0 (15:0)
Bramki:
Śródmieście: Bartosz Krzak 8, Łukasz Lazurek 6, Denis Rienkiewicz 4, Bartek Wiśniewski 3, Patryk Bączkowski 2, Mateusz Cieszyński 1.
MVP meczu: Bartosz Krzak (Śródmieście).
Grudziądzanie zaczeli z impetem i już w 2. min. wygrywali 5:0. Na uwagę zasługuje szybki hat-trick Bartosza Krzaka. Potrzebował na niego tylko 46 sekund. Zawodnik ten był głównym aktorem meczu, bo w sumie strzelił 8 goli, a do tego asystował przy sześciu trafieniach kolegów. W sumie piłkarze Śródmieścia oddali w tym spotkaniu 70 strzałów, w tym 48 celnych. Do przerwy zdobyli 15 bramek. W drugim kwadransie spuścili nieco z tonu marnując wiele klarownych okazji. Gracze Wilka mogli pokusić się przynajmniej o honorowego gola (oddali 15 strzałów, w tym 9 w światło bramki). Najlepszą szansę miał w 12. min. przy 0:13 Sebastian Bukowski, ale przegrał pojedynek sam na sam z Piotrem Piechockim. Bukowski zagroził bramce rywali też w 22. min., jednak ponownie górą był Piechocki. Beniaminek z Grudziądza tym zwycięstwem przypieczętował 3. miejsce.
24 vs 0 WilkPantery/Gresta – Przyjaciele z Boiska 4:3 (2:1)
Bramki:
Pantery: Wojciech Sondej 2, Karol Nicieja 1, Jakub Olszewski 1.
Przyjaciele: Fabian Dębicki 2, Patryk Hope 1.
MVP meczu: Wojciech Sondej (Pantery/Gresta).
Pantery oddały ponad dwa razy więcej strzałów w tym meczu od beniaminka, ale zwycięstwo odniosły rzutem na taśmę. W 2. części spotkanie na chwilę wymsknęło im się z rąk. Zaczęło się zgodnie z planem, bo już w 80. sekundzie prowadzenie dał im po indywidualnej akcji Karol Nicieja. Przyjaciele wyrównali w 3. min., gdy Patryk Hope wykorzystał dobre podanie Fabiana Dębickiego. 120 sekund później beniaminek mógł objąć prowadzenie, ale Dębicki trafił w słupek. Potem dobrą okazję miał Hope, jednak nie potrzebnie odgrywał do kolegi zamiast strzelać. Po drugiej stronie boiska próbowali Jakub Olszewski i Nicieja, lecz dobrze bronił Aleksander Kufel. W 14. min. Pantery skutecznie skontrowały, a dobre zagranie Olszewskiego na gola zamienił Wojciech Sondej. Drugą połowę lepiej zaczął zespół z powiatu tucholskiego, który w 17. min. doprowadził do remisu po akcji duetu Hope – Dębicki. Tym razem do siatki trafił ten drugi. Chwilę później Dębicki miał kolejną szansę, ale przegrał pojedynek sam na sam z Łukaszem Śniegowskim. Po rzucie rożnym Adam Kowalski obił słupek bramki Panter. Po drugiej stronie boiska „setkę” zmarnował Nicieja. W 24. min. Fabian Dębicki strzałem z ostrego kąta zaskoczył Śniegockiego i zapachniało pierwszym zwycięstwem beniaminka w Stalex Lidze. Jedak niecałą minutę później Kowalski sfaulował w polu karnym Szymona Taczyńskiego. Z 7 metrów nie pomylił się Jakub Olszewski i znów był remis. Ten sam zawodnik później był bliski zdobycia kolejnego gola, ale świetnie interweniował Kufel. W 27. min. hat-tricka skompletować mógł Dębicki, jednak czujny był Śniegocki. 60 sekund potem, po rzucie rożnym wykonanym przez Taczyńskiego, ładnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Wojciech Sondej i Pantery/Gresta znów prowadziły. Przyjaciele mogli szybko wyrównać, lecz po strzale Patryka Hope futsalówka zatrzymała się na słupku. W samej koncówce Pantery miały okazję na 5:3, ale Taczyński z bliska trafił tylko w słupek. Tym zwycięstwem Karol Nicieja i jego koledzy zapewnili sobie 4. miejsce i grę w rundzie barażowej.
Przyjaciele z BoiskaNoe-Trans/Rolmasz Przysiersk – FC Chełmża 9:0 (5:0)
Bramki:
Noe-Trans: Amadeusz Olszewski 5, Wojciech Deręgowski 2, Patryk Szymecki 1, Mateusz Ligmanowski 1.
MVP meczu: Amadeusz Olszewski (Noe-Trans/Rolmasz).
Zespół Dariusza Gerke wciąż pozostaje niepokonany w tym sezonie. W niedzielę odniósł siódme zwycięstwo, które jak się okazało przypieczętowało mistrzostwo II ligi i historyczny awans do Extraligi. Od początku przysierszczanie przyjęli inicjatywę i już w 35. sekundzie po zagraniu Przemysława Kozickiego wynik otworzył Amadeusz Olszewski. Na kolejnego gola kibice musieli poczekać do 8. min., a na 2:0 podwyższył Wojciech Deręgowski. W tej samej minucie lider zadał kolejny cios po dobrze rozegranym rzucie rożnym, a do siatki ponownie trafił „Amek”. Piłkarze Noe-Trans szukali kolejnych okazji. Do przerwy do siatki rywali trafili jeszcze Patryk Szymecki i Amadeusz Olszewski. Chełmżanie nie mieli specjalnie argumentów w ofensywie. W całym meczu oddali tylko 10 strzałów, w tym cztery celne. Najbliżej zdobycia honorowej bramki byli pod koniec 1. połowy, jednak Marek Bernacki obronił strzały z dystansu Bartosza Wolaka i Łukasza Wiśniewskiego. Z kolei próby Macieja Dittmanna i Wolaka zablokowali obrońcy. Drugi kwadrans miał podobny przebieg, przysierszczanie łatwo dochodzili do kolejnych sytuacji strzeleckich (w całym spotkaniu 40 strzałów, w tym 19 celnych). W 17. min. sędzia podyktował rzut karny dla zespołu z Przysierska za zagranie ręką Kamila Filocha. Karol Banach obronił strzał z 7 metrów Patryka Winowieckiego, a dobitka Patryka Szymeckiego była niecelna. Skuteczniejsi od kolegów byli Wojciech Deręgowski i Mateusz Ligmanowski, którzy podwyższyli prowadzenie lidera. Dzieła dokończył dwoma trafieniami Amadeusz Olszewski, dzięki czemu po raz trzeci został MVP meczu.
9 vs 0
FC ChełmżaWilk Świecie – Feniks Futsal Świecie 0:27 (0:10)
Bramki:
Feniks FT: Dawid Bocian 12, Łukasz Witko 3, Paweł Chiliński 3, Kamil Linkowski 3, Miłosz Furtak 2, Dominik Karczewski 1, Kacper Gual 1 (samobójcza).
MVP meczu: Dawid Bocian (Feniks Futsal Team).
Piłkarze Feniks Futsal Team powetowali sobie ostatnie cztery porażki w II lidze w starciu z młodzieżą Wilka. Początek spotkania nie wskazywał na taką kanonadę. Do 7. min. było tylko 2:0. Wówczas na boisku pojawił się spóźniony na zawody Dawid Bocian i zaczął show. 90 sekund potrzebował, żeby skompletować hat-tricka, a 1. połowę zakończył z pięcioma trafieniami. Do przerwy faworyt wygrywał już 10:0. Po niej trwał obstrzał bramki Mateusza Rezmera. Najaktywniejsi byli Bocian, Łukasz Witko i Paweł Chiliński, którzy razem oddali w całym meczu 44 strzały z 68 drużyny. Dawid Bocian ostatecznie strzelił 12 goli, a do tego zaliczył 8 asyst. To pozwoliło mu objąć przodownictwo w klasyfikacji strzelców II ligi oraz całego 17. sezonu Stalex Ligi wspólnie z Kamilem Kurkiewiczem (Feniks Łasin) – obaj po 20 bramek. Piłkarze Wilka mogli przegrać jeszcze wyżej, ale mogli także strzelić minimum honorowego gola. W 2. połowie Kuba Pawlikowski w sytuacji sam na sam z bramkarzem obił piłką słupek. Później jego wyczyn powtórzył Sebastian Bukowski, a w samej końcówce w dogodnej sytuacji przestrzelił Jeremiasz Zarembski.
FC Chełmża – Feniks Łasin 3:12 (1:5)
Bramki:
FC Chełmża: Maciej Dittmann 1, Maciej Rzepkowski 1, Bartosz Wolak 1.
Feniks: Hubert Marszałek 3, Cezary Mrozowski 3, Kacper Kurkiewicz 2, Ermanno Gubała 2, Radosław Kopecki 1, Sebastian Kalachura 1.
MVP meczu: Kacper Kurkiewicz (Feliks Łasin).
Spotkanie zaczęło się od trzech dobrych okazji łasinian, ale grający z konieczności w bramce Jakub Żuchowski nie dał się zaskoczyć. Raz przyszedł mu w sukurs słupek. Chełmżanie pierwszą swoją akcję zamienili na gola. W 2. min. wynik otworzył Maciej Dittmann. Potem podwyższyć mogli go Mateusz Prejs i Maciej Rzepkowski, ale na posterunku był Aleksander Sokólski. Piłkarze Feniksa do remisu doprowadzili w 7. min. za sprawą Huberta Marszałka. Poszli za ciosem i w 60 sekund dołożyli dwie bramki, których autorami byli Kacper Kurkiewicz i Cezary Mrozowski. Do przerwy Feniks praktycznie pozbawił rywali złudzeń na choćby remis, bo ponownie do siatki trafili Mrozowski i Marszałek. W 2. połowie beniaminek szybko zadał szósty cios, gdy hat-tricka skompletował Hubert Marszałek, a potem kontrolował wydarzenia na boisku dochodząc łatwo do kolejnych sytuacji (w całym meczu 44 strzały, w tym 19 celnych). Wykorzystał jeszcze sześć. Chełmżanie potrafili odpowiedzieć jedynie ze stałych fragmentów gry. Na 2:6 z rzutu wolnego trafił Maciej Rzepkowski, zaś na 3:7 Bartosz Wolak po wznowieniu gry z autu. Feniks nadal jest niepokonany w Stalex Lidze i zachowuje szanse na mistrzostwo II ligi.
3 vs 12 Feniks Łasin