Liga: Extraliga

Extraliga

Gresta/Espack/Sadowska vs Raf-Mix & Partnerzy

Gresta/Espack/Sadowska – Raf-Mix&Partnerzy 4:3 (1:1)

Bramki:

Gresta: Kaczkowski 1, Ernest 1, Jarantowicz 1, Wenerski 1 (przedłużony karny)

Raf-Mix: Hapka 1, Wanat 1, Kawka 1

Żółte kartki: Szpankiewicz (Gresta), Elwartowski, Solecki (Raf-Mix), czerwone kartki – za drugie żółte: Szpankiewicz (Gresta), Solecki (Raf-Mix).

MVP: Wojciech Ernest (Gresta)

Szał kart:

Gresta: Złota; Ernest, Srebrna: Kaczkowski, Brązowa: Wenerski

Raf-Mix: Złota: Wanat, Srebrna: Kawka, Brązowa: Belzyt

 

Hit kolejki okazał się znakomitym widowiskiem, przy bardzo dużej frekwencji kibiców. Gresta/Espack/Sadowska przełamała swoje kompleksy i pierwszy raz w historii pokonała Raf-Mix’a, choć mecz równie dobrze mógł się zakończyć innym wynikiem. Po pierwszej połowie na tablicy widniał remis 1:1, a łupem bramkowym podzielili się Piotr Kaczkowski i Jakub Hapka, choć Raf-Mix mógł prowadzić, bo karnego przedłużonego nie wykorzystał Tokarski. Po przerwie widowisko nabrało jeszcze większego rozmachu. Po golu Wojtka Ernesta, Gresta prowadziła 2:1. Do remisu dość szybko doprowadził jednak Marcin Wanat. Ekipa Grzegorza Fettera wyraźnie zdeterminowana objęła po raz trzeci prowadzenie, a gola na 3:2 strzelił Patryk Jarantowicz. Tym razem jednak Raf-Mix nie wyrównał, a Gresta odskoczyła na dwubramkową przewagę. Oktawian Solecki sfaulował za co ujrzał drugą żółtą kartkę, a karnego przedłużonego wykorzystał Łukasz Wenerski. Raf-Mix rzucił się do odrabiania strat. Piękną bramkę w samo okienko na 3:4 zdobył Dawid Kawka. Po tym, gdy Dawid Szpankiewicz za próbę wymuszenia faulu ujrzał drugą żółtą kartkę, przed Raf-Mix’em otworzyła się wyborna okazja do doprowadzenia do remisu. Do końca meczu pozostały niespełna dwie minuty, ale heroicznie grająca w obronie ekipa Gresty wytrzymała napór przeciwnika i nie dała się już pokonać. Pierwsze, historyczne zwycięstwo z Raf-Mix’em stało się faktem.

TK

Proflex/Agnes/Eko-Mur/Pol-Hem vs BS SKODA

Proflex/Agnest/Eko-Mur/POL-HEM – BS Skoda Auto Grudziądz 5:4 (1:1)

Bramki:

Proflex: Brzeziński 2, Rogóż 1, Napierała 1, Katerla 1

Skoda: Majka 2, D. Górski 2

Żółte kartki: Papierowski (Proflex), Chojnowsk (Skoda)

MVP: Adrian Brzeziński (Proflex)

Szał kart:

Proflex: Złota: Brzeziński, Srebrna: Papierowski, Brązowa: Katerla

Skoda: Złota: Majka, Srebrna: Chodyna, Brązowa: Stankiewicz

 

Naszpikowana nowymi gwiazdami ekipa Proflexu, wygrała swój pierwszy mecz w sezonie, ale zwycięstwo nie przyszło łatwo. W pierwszej połowie spotkanie było bardzo wyrównane. Po kwadransie czystej gry i golach Rogóża i Dawida Górskiego mieliśmy remis 1:1. W drugiej części przewagę zaczął budować Proflex. Po bramkach Napierały i pięknym golu z ostrego kąta Brzezińskiego, Proflex objął prowadzenie 3:1. Straty zmniejszył nieco Dawid Górski, strzelając swojego drugiego gola na 2:3. Potem jednak znów dwiema bramkami odpowiedział Proflex i po golach ponownie Brzezińskiego i Katerli (dwie asysty Papierowskiego), Proflex prowadził już różnicą trzech goli 5:2. Grudziądzanie jednak przywykli do odrabiania strat i nie zamierzali składać broni. Lider zespołu Michał Majka, wziął na siebie ciężar gry i podczas gdy rolę wycofanego bramkarza pełnił Fabian Chodyna, dwukrotnie trafił, dzięki czemu Skoda doszła do wyniku 4:5. Niestety czwarty gol dla grudziądzan padł już w samej końcówce i zabrakło czasu na walkę o remis.

TK

Chesterfield – meble vs Świeckie Orły

Chesterfield Dąbrowa Chełmińska – Świecie Orły 1:3 (0:0)

Bramki:

Świeckie Orły: Kotala 1 (z karnego), Góra 1, Andrzejewski 1

Chesterfield: Kuczyński 1

Żółte kartki: Bańka, Sarnowski (Chesterfield), Rożnowski, Ratkowski (Świeckie Orły), Czerwona kartka: Siuda (Świeckie Orły)

MVP: Wojciech Ratkowski (Świeckie Orły)

Szał kart:

Świeckie Orły: Złota: Ratkowski, Srebrna: Rożnowski, Brązowa: Góra

Chesterfield: Złota: Murawski, Srebrna: Bereza, Brązowa: D. Sarnowski

 

Ekipa z Dąbrowy Chełmińskiej, podobnie jak w meczu z Raf-Mix’em postawiła się faworytowi. W pierwszej połowie mecz był bardzo wyrównany i żaden z zespołów nie osiągnął większej przewagi i nie był w stanie zdobyć gola. Po przerwie pierwszą bramkę dla Orzełków z rzutu karnego zdobył Patryk Kotala. Potem doszło do sytuacji, która mogła pogrążyć młodych świecian. Świetnie do tej pory spisujący się bramkarz Kacper Siuda, sfaulował przeciwnika poza polem karnym za co otrzymał tzw. taktyczną czerwoną kartkę. W miejsce Siudy między słupkami stanął Adrian Wyka, który jak się potem okazało do końca meczu obronił aż 10 strzałów i godnie zastąpił swojego kolegę. Gracze z Dąbrowy tymczasem mimo kapitalnych okazji nie zdołali strzelić bramki, grając w przewadze, a na dodatek jeszcze stracili gola, którego zdobył dla Orłów – Maciej Góra. Gdy na 3:0 podwyższył Maciej Andrzejewski, jasne już było, że Świeckie Orły to spotkanie wygrają. Dąbrowa zdołała zdobyć honorową bramkę dopiero na 10 sekund przed końcem meczu, a jej autorem został Dawid Kuczyński.

TK

TAF Toruń vs Chelmża Futsal Team

TAF Toruń – Chełmża Futsal Team 6:4 (6:1)

Bramki:

TAF: Przypis 4, Suchocki 1, B. Łagodziński (samobójcza)

Chełmża: R. Łagodziński 2, Zduński 1, B. Łagodziński 1

Żółte kartki: Kukowski (TAF), K. Ciesielski, R. Łagodziński, Sz. Ciesielski (Chełmża), Czerwona kartka: Sz. Ciesielski (Chełmża)

MVP: Bartosz Przypis (TAF Toruń)

Szał kart:

TAF: Złota: Przypis, Srebrna: Suchocki, Brązowa: Kraśniewski

Chełmża: Złota: B. Łagodziński, Srebrna: R. Łagodziński, Brązowa: Grodzicki

 

Torunianie zdobyli pierwsi gola po strzale Bartosza Przypisa. Chełmża wyrównała po trafieniu Mateusza Zduńskiego. Potem wyraźną przewagę przez większość pierwszej połowy uzyskali torunianie. Idealnie grą swojej drużyny kierował Michał Suchocki. Szczególnie ręce same składały się do oklasków przy stałych fragmentach gry, gdzie wyraźnie torunianie wykonywali sprawdzone schematy. Po golu „Suchego” i trzech trafieniach bohatera meczu Bartosza Przypisa, torunianie prowadzili już 5:1 i zanosiło się na istny pogrom, zwłaszcza, że po kolejnej akcji zawodnik z Chełmży trafił do własnej siatki i jego zespół do przerwy przegrywał aż 1:6. W drugiej połowie losy się totalnie odwróciły, choć nie brakowało nerwowych sytuacji. Gracze z Torunia poczuli się dość pewnie i zaczęli rozgrywać akcje z włączającym się bramkarzem. Chełmża z kolei dość niespodziewanie zdobyła dwa gole po strzałach Bartosza i Radosława Łagodzińskiego. Niestety nie obyło się również bez kontrowersji. Podczas rozgrywania rzutu wolnego, bramkarz Chełmży Szymon Ciesielski ujrzał drugą żółtą kartkę za dyskusje z sędzią i wyleciał z boiska. Toruń nie wykorzystał gry w przewadze, a Chełmża strzeliła jeszcze czwartego gola i zrobiło się nerwowo w końcówce. Mistrzowie nie dali sobie już wyrwać zwycięstwa, ale w drugiej połowie zagrali dużo słabiej, nie strzelając żadnego gola w tej części spotkania.

TK

BS SKODA vs Chelmża Futsal Team

BS Skoda Auto Grudziądz – Chełmża Futsal Team 4:4 (1:2)

Bramki:

Skoda: Majka 3 (1 z karnego), Stankiewicz 1

Chełmża: B. Łagodziński 1, K. Ciesielski 1, M. Grodzicki 1, Polikowski 1

Żółta kartki: Bollin, Majka (Skoda), B. Łagodziński, R. Łagodziński (Chełmża)

Czerwona kartka: Radosław Łagodziński (Chełmża) – za dwie żółte

MVP: Michał Majka (Skoda)

Szał kart:

Skoda: Złota: Majka, Srebrna: Stankiewicz, Brązowa: Chodyna

Chełmża: Złota: M. Grodzicki, Srebrna: B. Łagodziński, Brązowa: K. Ciesielski

 

Mecz Skody z Chełmżą był z pewnością ozdobą pierwszej, niepełnej kolejki Extraligi. Grudziądzanie niemal całe spotkanie musieli gonić, bo mecz od początku lepiej układał się dla Chełmży. Po bramkach Bartosza Łagodzińskiego i Kamila Ciesielskiego z rzutu karnego, Chełmża prowadziła 2:0. Grudziądzanie wzięli się za odrabianie strat, ale dopiero w końcówce pierwszej połowy, po dośrodkowaniu Stankiewicza, kontaktowego gola zdobył Majka. W końcówce pierwszej połowy mecz bardzo się zaostrzył. Drużyny utemperowała jednak sytuacja z początku drugiej połowy, gdy drugą żółtą kartkę ujrzał Radosław Łagodziński. Grudziądzanie nie wykorzystali jednak gry w przewadze, a po błędzie i stracie piłki przez Stankiewicza i wykorzystanej akcji sam na sam przez Grodzickiego, Skoda przegrywała już 1:3. Po tej akcji dość szybko jednak Stankiewicz się zrehabilitował i zdobył bramkę kontaktową. Skoda za wszelką cenę dążyła do remisu, ale znów straciła gola, tym razem po akcji Polikowskiego i znów musiała odrabiać dwubramkową stratę. Zespół z Grudziądza poprosił o czas i wycofał bramkarza, grając z „lotnym” Chodyną. Po jednej z akcji grudziądzanie wywalczyli rzut karny, który na gola zamienił Michał Majka. Wciąż jednak to Chełmża prowadziła jedną bramką. Gdy wydawało się, że takim wynikiem mecz już się zakończy, Fabia Chodyna jako lotny bramkarz wyrzucił daleko piłkę spod własnej bramki, a Michał Majka na 8 sekund przed końcem meczu uprzedził Szymona Ciesielskiego i uratował swojej drużynie remis, w tym jakże zaciętym spotkaniu.

TK

Chesterfield – meble vs Raf-Mix & Partnerzy

Chesterfield Meble Dąbrowa Chełmińska – Raf-Mix i Parnerzy 2:5 (0:2)

Bramki:

Chesterfield: Bereza 2

Raf-Mix: Wanat 2, Belzyt 2, Sieradzki 1

Żółta kartka: Wesołowski (Chesterfield)

MVP: Marcin Wanat (Raf-Mix i Partnerzy)

Szał Kart:

Dąbrowa: Złota: Bereza, Srebrna: Szugajew, Brązowa: Dawid Sarnowski

Raf-Mix: Złota: Wanat, Srebrna: Belzyt, Brązowa: Sieradzki

 

Zespół z Dąbrowy mimo porażki, może być zadowolony ze swojego debiutu, bo wstydu na pewno nie przyniósł i zagrał dużo lepiej niż w pucharze z Radboxem. Trzeba oczywiście dodać, że Raf-Mix przyjechał w siódemkę, ale mimo to stanowił na parkiecie jakość. Dąbrowa jednak na tyle mądrze się broniła, że do przerwy przegrywała jedynie 0:2 po dwóch golach Marcina Wanata. Raf-Mix miał jednak mecz pod kontrolą. Po kolejnych trafieniach, tym razem Belzyta i Sieradzkiego, w pewnym momencie prowadził już 4:0. Wtedy faworyci zaczęli próbować swojej gry z włączającym się do ofensywy Kmiecikiem. Nastąpiła wyraźna chwila rozprężenia w defensywie w szeregach Raf-Mix’u, co postanowił wykorzystać ambitny zespół z Dąbrowy. Poskutkowało to dwiema bramkami Dawida Berezy, po których Dąbrowa przegrywała już tylko 2:4. Na więcej jednak Raf-Mix nie dał sobie pozwolić i jeszcze w końcówce po golu Krystiana Belzyta ustalił wynik meczu na 5:2.

TK

Świeckie Orły vs Gresta/Espack/Sadowska

Świecie Orły – Gresta/Espack/Sadowska 1:7 (1:1)

Bramki:

Orły: Rożnowski 1

Gresta: Ernest 2 (1 z karnego), Komur 2, Wenerski 1, Olszewski 1, Jarantowicz 1

Żółta kartka: Szpankiewicz (Gresta)

MVP: Łukasz Wenerski (Gresta)

Szał kart:

Gresta: Złota: Wenerski, Srebrna: Ernest, Brązowa: Komur

Orły: Złota: Andrzejewski, Srebrna: Góra, Brązowa: Rożnowski

 

Z przebiegu meczu Świeckie Orły na pewno nie zasłużyły na tak wysoką porażkę. Pierwsza połowa była dość wyrównana, choć przewaga optyczna na pewno należała do Gresty. Mimo to, pierwsi gola zdobyli zawodnicy Świeckich Orłów i to bardzo szybko, bo już w 2’minucie do siatki trafił Maciej Rożnowski. Na tym jednak niestety dorobek strzelecki Orłów się skończył, choć okazji nie brakowało. Świetnie jednak bronił Daniel Semrau, który popisał się 12 interwencjami (92%). Bramkę wyrównującą dla Gresty w pierwszej połowie zdobył Patryk Jarantowicz w 7’ minucie. Po przerwie dominacja Gresty była jednak niepodważalna. Świetnie grą drużyny kierował Łukasz Wenerski, który już po 26 sekundach od wznowienia trafił na 2:1. Potem gole posypały się bardzo szybko. Na 3:1 podwyższył Patryk Olszewski, a chwilę później dwukrotnie trafił najlepszy strzelec świeckiej Wdy, Wojciech Ernest (w tym raz z karnego). Gresta prowadziła już 5:1 i było jasne, że tego meczu nie odda. W końcówce swoją dobrą postawę dwiema bramkami potwierdził również Mateusz Komur i w ten sposób jeden z faworytów sezonu, zgarnął swoje pierwsze punkty i od razu wskoczył na fotel lidera Extraligi.

TK